04.03.08, 11:34
Bardzo proszę o porade ,jakie badania nalezy przeprowadzic przed kastracją psa.Reagował on juz alergicznie na niektore antybiotyki ,masci a nawet czopki.Problem cieczek to koszmar ,więc pomyslelismy o kastracji.A z drugiej strony bardzo się boje zabiegu. Czy można sprawdzic ,czy nie jest uczulony np. na narkozę?[wiem ,że u ludzi tak ].Pies jest grzeczny ,spokojny i bardzo posłuszny. Ale każda cieczka w poblizu [mam suczki nawet w klatce ] to jek noce i dnie. Jak sobie z tym radzicie? Bardzo dziekuje za porady!
Obserwuj wątek
    • krynia58 Re: Kastracja 04.03.08, 13:19
      Nie kastrowałabym psa. Przecież to nie kot, że może nam czmychnąć
      i "narozrabiać". Roztyje ci się, rozleniwi w najlepszym wypadku. A w
      najgorszym, trudno przewidzieć. Jak sama piszesz jest alergikiem.
      Jakoś przetrzymaj te cieczki...
      • mist3 Re: Kastracja 04.03.08, 21:13
        oczywiście, że psa możesz wykastrować. to z tym tyciem i rozleniwieniem to mity.
        Poczytaj sobie wątki na wetserwisie - jak przygotować psa do operacji i
        kastracja psa. Zresztą dobry weterynarz (a tylko takiemu powinnaś powierzyć psa)
        po obejrzeniu twojego pupila, przejrzeniu jego historii medycznej powinien sam
        zasugerować odpowiednie badania i wyjaśnić wątpliwości. Jak cię będzie zbywał -
        to po prostu trzeba zmienić lekarza.
        www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html
        www.vetserwis.pl/operacja_pies.html
        Powyżej linki do wspomnianych artykułów
      • rezurekcja Re: Kastracja 04.03.08, 21:25
        krynia58 napisała:

        > Przecież to nie kot, że może nam czmychnąć
        > i "narozrabiać".

        Krynia, wnioskuje ze nigdy nie mialas psa i nie wiesz, jak to jest,
        kiedy pies poczuje zew natury. Nie tylko kot moze czmychnac.

        "Narozrabiac" - czy masz na mysli rozmnozenie sie? To nie jest dobra
        perspektywa. W schroniskach przebywa ponad sto tysiecy zwierzat
        niechcianych. Sto tysiecy, tyle mniej wiecej mieszkancow ma Zielona
        Gora (118.000). Nikt tych zwierzat nie chce, maja "wyrok" dozywocia
        do odsiedzenia w schronisku.
        Po co powolywac nowe niechciane istoty do zycia?
        Ze nie wspomne o tym, ze taki pies "na gigancie" moze stracic zycie.
        Samochodow jest coraz wiecej, okrutnych i bezmyslnych ludzi tez.

        > Roztyje ci się,

        Po kastracji pies dostaje wscieklego apetytu, ale to trwa jakies
        pol roku. Trzeba tylko pilnowac ilosci i jakosci podawanej karmy i
        nie ulegac blagalnemu spojrzeniu "glodomora".
        Ja swojego zapychalam jablkami, kastrowany byl zima. Pilnujemy
        diety i figure ma w porzadku, nigdy nie kazano mi go odchudzac.

        > rozleniwi w najlepszym wypadku.

        Turlam sie ze smiechu. Rozleniwi sie.... Wolne zarty, kolezanko
        Kryniu58. Podobno zdarza sie, ale mnie jest trudno uwierzyc.
        Ja w dalszym ciagu z trudem nadazam za tym "rozleniwionym"
        kastratem. Mimo swojego wieku (jest juz starszym pieskiem, ma ok.
        12 lat) mimo kastracji jest nadal aktywny i sprawny. Lubi spacery,
        chce skakac i biegac, choc tego zabronili mu ortopedzi ze wzgledu
        na zwyrodnienia stawow.
        Mamy w rodzinie kilkoro kastrowanych zwierzat, nie zmienil im sie
        charakter, nie staly sie ospale, nie przytyly.

        > A w najgorszym, trudno przewidzieć.

        W najgorszym latwo przewidziec.
        Operacja sie uda, ale pacjent umrze.
        Przerobilismy taka sytuacje w roku 1991.

        To tyle w odniesieniu do kastracji w ogole.
        W szczegole nalezy brac pod uwage stan zdrowia przed operacja.
        • krynia58 Re: Kastracja 04.03.08, 22:23
          rezurekcja. aleś mi nawtykała. Fakt, psa nie mam, to może
          rzeczywiście nie wiem, że to taki problem. Za to mam kilkanaście
          kotów, oczywiście wszystkie wykastrowane - jak pisałam w innym
          wątku, bez komplikacji - dla których usilnie szukam domów, nie chcąc
          oddawać do schroniska, bo to dla nich byłby wyrok. Tak więc widzisz,
          los zwierząt nie jest mi obojętny a i kastracji też nie jestem
          przeciwna a u kotów jestem wręcz za.
    • wszystkiegodobrego Re: Kastracja 05.03.08, 08:28
      Elu, ja zapytałabym weta czy nie ma przeciwskazań co do kastracji w
      przypadku kamieni moczowych, a chyba Twój piesek (podobnie jak mój)
      ma temn problem.
      Czytałam gdzieś w necie, chodziło o koty, że kastracja zwiększa
      ryzyko zachorowania na kamicę. Zanaczam, ze nie wiem czy to prawda,
      ale ja radzę się upewnić.
      pozdrawiam
      • ela9945 Re: Kastracja 05.03.08, 09:26
        Bardzo dziękuje wszystkim. Ciagle się łamię co do zabiegu. Najważniejsze to to ,by się wybudził i dalej wszystko było ok. Jakos dawno nie widziałam Pan Wet.! Jak mozna by sprawdzić ,czy nie jest uczulony na narkozę? Do WSZYSTKIEGODOBREGO : no tak ,kamienie. Masz racje , ale ja słyszałam ,że własnie zmniejszająca się po kastracji prostata nie powoduje zalegania moczu ,a co za tym idzie zmiany ph ,zakażeń no i pewnie kamieni. Ale szczerze mowiac ,nie myslałam o tym aspekcie. Dziękuje ,że mi to przypomniałas [no ,trudno zapomnieć ,ph badam conajmniej raz w tygodniu-polecam paseczki do badania wody w akwarium!!].
    • anna.jozwik Re: Kastracja 06.03.08, 02:38
      Zdecydowanie polecam w takim przypadku kastrację. Zgadzam sie tu ze
      wszystkim co napisała moja przedmówczyni rezurekcja. Pies
      rzeczywisce nabiera większego apetytu po zabiegu, ale skłonnosc do
      tycia mozna regulowac przy pomocy odpowiedniej ilosci pokarmu.
      Rozleniewienie psa po zabiegu może wystąpić tylko wówczas, kiedy
      pozwolimy mu utyć.
      Kastracja prócz wyciszenia i uspokojenia psa podczas cieczek ma
      także inną zaletę - ryzyko przerostu prostaty i związanych z tym
      problemów z oddawaniem moczu u starszych psów redukujemy do zera.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka