Dodaj do ulubionych

hałaśliwa królica:(

06.10.08, 13:31
Wiem, że ten wątek był poruszany, ale powtórzę się, może ktoś jakąś
dobrą radą posłuży...
Misia jest baranicą, jest słodka, koffana i w ogóle. Nauczyła się
nawet sikać w łazience co jest niesamowitą wygodą. Więc ogólnie jest
ok. W dzień. Kiedy przychodzi noc, zamienia się w futrzanego
terrorystę - i następuje koniec świata, koniec spania i spokoju.
Szarpie klatką, co nie jest nowością, podobno króliki tak mają.
Tupie. Rzuca miską, wylewa wodę. Ogólnie hałasuje strasznie. Ciężko
wytrzymać. Mieszkam w bloku w kawalerce, nie mam możliwości
przeniesienia jej do innego pomieszczenia, bo pokój, to jedyne
miejsce, gdzie jej klatka 1 m x 80 cm się mieści.
W dzień biega po kilka godzin. Czasem poleguje spokojnie wykonując
toaletę, czasem bryka i podskakuje. Nie nudzi się. Jest głaskana,
mówię do niej, ogólnie się nią zajmuję. Ale kiedy przychodzi wieczór
i ja się zastanawiam czy w ogóle pośpię w nocy - to zaczynam mieć
dość.
Czy to zależy od wieku? Misia ma 10 mcy. Czy to zależy od
dojrzewania? Misia nie jest sterylizowana. Nie wiem czy robić
operację zwierzątku tylko po to? i czy to NA PEWNO pomoże? Nie
pomaga przykrywanie, nie pomaga niereagowanie, po godzinie hałasu i
tak musze wstać, bo sąsiedzi mnie kiedyś zlinczują... Czy jakieś
tabletki na uspokojenie? Nie chcę jej truć, lecz jeśli będę miała
gwarancję że pomogą, to chyba zdecyduję...
Powiedźcie, jak sobie radzicie? Słyszałam o wysmarowaniu prętów
klatki tabasco, dziś to wypróbuję, może to pomoże? A jeśli ktoś ma
inny pomysł, bardzo proszę...
Kocham to moje zwierzątko, jestem samotna i naprawdę ona jest
świetną towarzyszką w moje samotne dni, ale na litość boską, jak
przekonać ją że w nocy ja śpię i nie powinna hałasować???
Obserwuj wątek
    • hania261 Re: hałaśliwa królica:( 08.10.08, 21:16
      Poprostu nie zamykaj jej na noc. Kroliki sa najbardziej aktywne po zmroku i nad
      ranem, doskonale widza w nocy, no i skoro Twoja futrzaka biega caly dzien to nie
      rozumie dlaczego potem nie moze.
      Drugim rozwiazaniem jest zakup zagrodki/ plotka. Taka zagrodka jest wieksza,
      (klatka 100 dla baranka jest o wiele za mala)mozna wstawic tunel, domek z
      kartonu czy karton ze scinkami papieru- uszaki uwielbiaja kopac, kuwete,
      poidelko, miseczki, galazki do obgryzania zeby krolik sie dobrze tam czul i mial
      co robic.

      Niektorzy smaruja prety klatki cytryna podobno tez pomaga i sterylizacja na to
      nie pomoze.
      • super.anczysko Re: hałaśliwa królica:( 09.10.08, 07:33
        Nie mogę jej nie wypuszczać, bo to mały szkodnik jest:) Kochanica
        moja zajmuje się wszystkim co da się brać w ząbki, kiedy ją
        wypuszczam po prostu jej pilnuję i zabawiam czym mogę, żeby
        odciągnąć ją od kabli, tapet i dywanu... Kable, które mogłam
        pochowałam,, niektórych się nie da, są wprawdzie owinięte taśmą ale
        i tak się o nią boję...
        Tabasco póki było świeże, to nie ruszyła, dopiero jak się zechnęło,
        to zaczęła zlizywać, ale noc przespałam:) Na drugą noc posmarowałam
        cytrynką i było to samo, to znaczy świeżej nie ruszyła, a nad ranem
        już zaczęła lizać, na szczęście to hałasu nie robi:)
        Dziś znowu cytrynka, ale boję się jak ta klatka będzie wyglądać po
        jakimś czasie:)
        Co do tego kojca jak mówisz, też przerabiałam, miała swój że tak
        powiem wybieg, było to z drewna, ale też szurgała ząbkami aż wióry
        szły:)
        No nic, narazie pozostanę przy tej cytrynie, a jeśli znowu zacznie
        koncertować to słyszałam jeszcze o terpentynie, ale to cała chałupa
        tym będzie śmierdziała...:)
        • evek Re: hałaśliwa królica:( 24.10.08, 03:47
          ja tez bym sie tak na miejscu Twojej kroliczki zachowywala! biega sobie w dzien
          a w nocy musi byc zamykana w klatce... nie zamykaj jej, to nie bedzie problemu.
          kable da sie wszystkie pochowac i zabezpieczyc. ja tez mieszkam w malym
          mieszkanku - mam tylko pokoj, kuchnie i lazienke. i moj krolik biega swobodnie.
          nie wyobrazam sobie zamykania go.

          kable mozna schowac (ja mam ich duzo w mieszkaniu i wszystkie schowane). tapeta
          - jesli nie da sie zaslonic, to trudno - to w koncu tylko tapeta!
          kup jej jakies gryzaki. moj krolik koncentruje sie na dwoch drewnianych
          kawalkach ktore udaja marchewki, lubi rolke po reczniku papierowym i ma dwie
          stare ksiazki, ktore sobie obgryza.

          ale zazwyczaj w nocy to siedzi przy mojej poduszcze. ma tam swoj kocyk, kawalek
          gruszki, ktora lubi sobie zjesc i 3 swoje pluszowe male kroliki ;O) jedyne co
          mnie czasem budzi, to mlaskanie, kiedy wcina gruszke.

          sprobuj jej dac wolnosc w nocy, a nie traktuj jakims tabasco czy cytryna!
          zacznij moze w dni, kiedy nie musisz nastepnego ranka wczesnie wstac. wtedy
          nawet nie przespana do konca noc bedzie do przezycia.

          powodzenia - Tobie i uszatej!
          • super.anczysko Re: hałaśliwa królica:( 03.11.08, 14:07
            No tak, zrobiłam jak mówisz... Pochowałam kable, podniosłam firanki,
            krzesła, które ona lubi obgryzać jak nie widzę położyłam na stół...
            Misia biegała, spoko, dostała jeszcze zabawki... Wszystko by było
            ok, tylko że ona wskakiwała na łóżko i po mnie skakała:)Na dodatek
            zsikała mi się na pościel, co odkryłam dopiero rano. A i jeszcze
            cała masa bobków w całości mieszkania i w różnych zakamarkach, ale
            to niewarte wzmianki:)
            Druga i każda następna noc to samo, z tym że jeszcze bardziej na
            mnie dokazywała:) To strasznie żywe stworzenie i kawał króliczki,
            więc nie bardzo mogłam spać.
            Nie wiem, co gorsze... Ale i tak ją koffam i wcale już nie narzekam.
            A może ktoś mi powiedzieć, czy króliki z wiekiem spokojnieją? Na
            przykład tak jak koty? Jako kocięta to są bardzo ruchliwe, a potem
            im starsze tym bardziej leniwe i tylko polegują wygodnie?
            Patrząc na moją Misię, myślę sobie, że to chyba jednak niemożliwe:)
            Ale cieszę się, że będziemy sobie umilać życie baaaardzo długo, co
            najmniej kilka lat:)
            • hania261 Re: hałaśliwa królica:( 03.11.08, 23:09
              Na stare lata juz tak nie brykaja, maja swoje godziny kiedy sa bardziej
              ozywione, ale nie tak intensywnie jak mlodzieniaszki :)
              • super.anczysko Re: hałaśliwa królica:( 04.11.08, 07:52
                to świetnie. Dziś Misia była zamknięta niestety, ale powiem Wam że
                przesiedziała grzecznie całą noc, dopiero kiedy budzik zadzwonił, to
                dała znać, że nie śpi i czeka na wypuszczenie:) Została wyzwolona z
                klatki i zaczęła wyczyniać swoje poranne harce:)
                A kiedy się zaczyna ta królicza starość??? Misia ma 10 miesięcy,
                czyli po tym jak kiedyś czytałam o wieku królika to ma 15 lat.
                Podlotek teraz jest:)
                • evek Re: hałaśliwa królica:( 09.11.08, 03:02
                  moj krolik na samym pocatku biegal cale dnie wolno a tylko na noc wracal do
                  klatki. potem przedluzalam mu ten czas, jeden dzien wracal na noc do klatki,
                  nastepny nie... i tak az zauwazylam, ze nic sie nie dzieje jak ja spie a on kica.

                  z sikaniem do lozka i bobkami to ciezka sprawa. czy kroliczka ma jakas kuwetke w
                  pokoju gdzie kica??
                  moj Luis tylko raz chcial nasikac na lozko i trafil zaraz do klatki. poniewaz mu
                  sie to nie spodobalo - wiecej nie sprobowal. ale pozniej bacznie go
                  obserwowalam, gdzie sie przyczajal do zalatwiania. upodobal sobie miejsce w
                  kuchni, przy stoliku pod sciano. polozylam mu tam reczniki papierowe. jak juz
                  zalatwial sie na nie regularnie, to powoli wymienilam na kuwetke.
                  teraz nie ma problemu. nawet jak sie przeprowadzalismy, to mniej wiecej juz wiem
                  jakie Luis ma preferencje co do ulokowania kuwetki i zalatwia sie tylko tam.

                  ja bym nie liczyla za szybko na zestarzenie sie kroliczki. Twoja uszata wymaga
                  niestety wiekszej dawki cierpliwosci i poswiecenia wiekszej ilosci czasu. musisz
                  nad nia popracowac. bedzie wygodniej i tobie i jej.

                  powodzenia zycze!

                  ps. moj krolik zazwyczaj siedzi spokojnie przy mojej poduszcze, kiedy spie. ale
                  jak troche przeciagne spanie, to tez daje mi do zrozumienia ze jest glodny i
                  wtedy skacze albo po mnie, albo po lozku, az sie nie obudze. coz - idealnie byc
                  nie moze, bo byloby nudno ;O)

                  glaski dla uszatej i pozdrawiam-y!
                  • super.anczysko Re: hałaśliwa królica:( 13.11.08, 14:03
                    Ha, ha, ha, moja Misia ma chyba to, co po ludzku nazywa się ADHD:)
                    Jest strasznie żywa, bez przerwy biega, to podskakuje, to wywija
                    takie fikołki jakby w powietrzu. Po czym położy się na chwilę na
                    dywanie, i dawaj z powrotem, plus owijanie się przy oknie firanką,
                    owijanie, okręcanie i tak w kółko:) Strasznie to żywe stworzenie,
                    usiedzieć na chwilę usiedzi, owszem, ale za moment już się rozgląda,
                    już wstaje, już ucieka spod głaskania, żeby wskoczyć na stoli i
                    obwąchać gazety... Co do sikania, to jest to egzemplarz trochę
                    ciężkawy, nie lubiła kuwety nigdy, zaraz ją z klatki zębami
                    wytargała:)
                    Ostatnio zauważyłam, że jakby przycichła, albo ja się w nocy już
                    przyzwyczaiłam, jest zamykana i budzi mnie dopiero, gdy budzik ma
                    dzwonić:)
                    Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka