Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje z moim psem?

26.04.09, 11:59
od wczoraj pies jest apatyczny, dzis w ogole nie wychodzi spod
sofy. lezy, nie reaguje na nic. nawet ulubione przysmaki nie
zachecaja psa do wyjscia. zaczyna warczec jesli chce ja dotknac,
wyciagac spod sofy, nie chce jesc ani pic. lezy i nic wiecej nie
robi. to w ogole nie jest moj pies to ona zazwyczaj wariuje i
szaleje po calym domu. byla dwa razy u weterynarza na wyciaganiu
kleszczy. zakroplilysmy na karku krople od kleszczy , ale wczesniej
jeden gad juz zdazyl sie wbic w psa. boje sie ja wyciagac bo nie
wiem zy nie zrobie jej jakiejs krzywdy.i jak na zlosc jest
niedziela a w moim miescie ZADEN weterynarz w niedziele nie
przyjmuje. czy ktos moze mi w miare szybko polecic weterynarza
DOBREGO z Bialegostoku, ktory w niedziele pracuje? czy ktokolwiek w
ogole moze mi cokolwiek doradzic?
przepraszam za chaotycznosc mam nadzieje, ze zrozumie ktokolwiek co
mialam zamiar napisac.
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: Co sie dzieje z moim psem? 26.04.09, 12:01
      Jak nie dziś to jutro idź koniecznie do weta. Być może to jakieś pokleszczowe paskudztwo. Pozdrawiam i daj znać.
    • j_adore Re: Co sie dzieje z moim psem? 26.04.09, 12:08
      Zadzwoń do swojego weterynarza i zapytaj. Może przyjedzie do domu?
      Numer telefonu pewnie masz choćby w książeczce zdrowia psa, na
      pieczątce.
      Ten kleszcz ciągle żre Twojego psa?
      • sadosia75 Re: Co sie dzieje z moim psem? 26.04.09, 12:24
        wyciagnelismy gada jak tylko go zobaczylismy. ale nie wiem ile tam
        siedzial. pies mimo, ze ma jasna siersc to dluga i nie znalezlismy
        odrazu po spacerze. wyciagnelam psa spod sofy, nie chce w ogole pic
        troche pochleptala wody, przynioslam jej ulubione jedzenie w ogole
        nie rusza. lezy i jesli nawet chce poglaskac to zaczyna warczec.
        jedyny nr jaki mam do weta to kom i ciagle wcinam sie na poczte. co
        5 minut dzwonie i ciagle nic.
        nic innego nie zostaje jak ciagniecie psa 60 km do weta w innym
        miescie.co wlasnie mam zamiar zrobic.
    • aggasz82 Re: Co sie dzieje z moim psem? 26.04.09, 12:22
      W niedzielę w Białymstoku przyjmuje z pewnością kilku weterynarzy.Ja mogę Ci
      polecić lecznicę na Wesołej. Pracuje tam kilku lekarzy i trudno powiedzieć który
      akurat będzie pracował ale każdy z nich potrafi zbadać krew na miejscu i
      stwierdzić czy jest to choroba odkleszczowa. lecznica jest czynna do 20 ale
      powinnaś się tam udać z psem jak najszybciej - każda godzina jest ważna. Jeśli
      będzie kilku lekarzy - spytaj czy przyjmuje doktor Jaroszewicz - chodzę
      zazwyczaj do niego i z czystym sumieniem mogę go polecić.
      • sadosia75 Re: Co sie dzieje z moim psem? 27.04.09, 13:36
        Aggasz dziekuje Ci za informacje. wlasnie tam bylismy wczoraj.
        przyjela nas sympatyczna Pani Doktor Teresa. Piesun niestety ma
        babeszjoze, ale Pani Doktor nas uspokoila, pouczyla jak sie z psem
        obchodzic, na coz wracac duza uwage itp.
        Dzis z rana pisina urzadzila nam pobudke jak zwykle :) jeszcze
        apetyt slabiutki ale chec do zabawy ogromna :) Jedyny slad po
        chorobie jaki zostal to wygolona lapka :) i lekki slad po
        wenfonie :) czekamy cierpliwie na wiekszy aptetyt naszego zlotka :)
        I postanowilismy dojezdzac do Bialegostoku do weterynarza i
        zrezygnowalismy z opieki weterynaryjnej w naszym miescie.
        Dziekuje jeszcze raz za wszystkie porady i Tobie Aggasz szczegolnie
        za polecenie dobrej kliniki.
        • agnes1704 Sadosia 27.04.09, 17:09
          Ja dopiero znalazłam to forum. U mojego owczarka też zdiagnozowano
          babeszjozę. Dostał dwie dawki imizolu, trzy kroplówki. W niedzielę
          minęło tydzień od pierwszej dawki imizolu. Pies ma się ogólnie
          dobrze, chodzi na spacery, szczeka, biega, ale jednak nie do końca
          jest taki jak przed chorobą...najgorzej jest z apetytem, tzn.
          kiepsko. Je, ale musze wyprosić, albo karmić wkładając po kęsku do
          pyska. Lekarz za wiele nie mówił, nawet jak dopytywałam. Czy TY masz
          więcej informacji na temat tego, jak długo pies może dochodzić do
          siebie, jak może się zachowywać? Piszesz że Twoja p. dr trochę Cię
          poinstruowała, podzielisz się swoją wiedzą?
          • semi-dolce Agnes 27.04.09, 21:27
            Zróbcie badanie krwi - prócz morfologii i babeszjozy ponownie także mocznik,
            kreatynina i profil watrobowy.
        • aggasz82 Re: Co sie dzieje z moim psem? 27.04.09, 17:49
          Bardzo się ciesze, że psiak dochodzi do siebie. Cieszę się również, że mogłam
          chociaż w taki sposób pomóc. Moim zdanie to jedna z najlepszych klinik w okolicy
          i warto do niej nawet dojeżdżać :)
          Pozdrawiam i życzę dużo zdrowie dla psiaka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka