sadosia75
26.04.09, 11:59
od wczoraj pies jest apatyczny, dzis w ogole nie wychodzi spod
sofy. lezy, nie reaguje na nic. nawet ulubione przysmaki nie
zachecaja psa do wyjscia. zaczyna warczec jesli chce ja dotknac,
wyciagac spod sofy, nie chce jesc ani pic. lezy i nic wiecej nie
robi. to w ogole nie jest moj pies to ona zazwyczaj wariuje i
szaleje po calym domu. byla dwa razy u weterynarza na wyciaganiu
kleszczy. zakroplilysmy na karku krople od kleszczy , ale wczesniej
jeden gad juz zdazyl sie wbic w psa. boje sie ja wyciagac bo nie
wiem zy nie zrobie jej jakiejs krzywdy.i jak na zlosc jest
niedziela a w moim miescie ZADEN weterynarz w niedziele nie
przyjmuje. czy ktos moze mi w miare szybko polecic weterynarza
DOBREGO z Bialegostoku, ktory w niedziele pracuje? czy ktokolwiek w
ogole moze mi cokolwiek doradzic?
przepraszam za chaotycznosc mam nadzieje, ze zrozumie ktokolwiek co
mialam zamiar napisac.