Gość: None
IP: *.bielskobiala.vectranet.pl
09.07.10, 21:28
Dzisiaj spotkała mnie tak niemiła sytuacja, że postanowiłam napisać parę słów
do ludzi na bielskich forach - nie do idiotów, cwaniaków ani zwykłych buców,
ale do tych, którzy jeszcze mają odrobinę zrozumienia i empatii.
Chodzi o ścieżki rowerowe - w naszym mieście rowerzyści mają się kiepsko,
ścieżek jest tyle co kot napłakał a do tego jazda po nich to koszmar, głównie
dzięki pieszym, którzy nie zdają sobie sprawy, że chodząc po ścieżkach
rowerowych sprawiają kłopot innym ludziom, na przykład takim, którzy chcą
cieszyć się jazdą na rowerze...
Cierpliwie wymijam wszystkich, którzy błądzą po nie swoim pasie, ale dzisiaj
nerwy mi puściły - ścieżką rowerową szedł facet z dwoma dużymi wilczurami (bez
kagańców, ale to detal :/) - pieski po chodniku, on po ścieżce. Nie było jak
wymijać - mogłam wjechać na dwupasmówkę, ale po co mam stresować kierowców?
Grzecznie (podkreślam, że bardzo grzecznie) zwróciłam mu uwagę, że lezie po
ścieżce i usłyszałam że mam spier..dalać, ze jestem ci..pą a na koniec
straszył, że mnie psami poszczuje. Normalnie ręce opadają... Najlepiej byłoby
facetowi wjechać w tyłek a potem zadzwonić na policję...
Myślcie ludzie. Nie dlatego żeby mi się jeździło lepiej (a byłoby miło gdyby
ktoś to brał pod uwagę), ale myślcie po to żebyście byli bezpieczni.
Mamusie i dzieci - kobieto, zabierz dzieciaka ze ścieżki rowerowej, bo może
się zdarzyć że go ktoś niechcący rozjedzie (jak widzę dzieci zwalniam - mają
bezmyślną tendencję do wpadania znienacka pod koła - dziecko myśleć nie musi,
natomiast ty mamusiu musisz myśleć za nie, jeśli uważasz że cały chodnik
łącznie ze ścieżką służy twojemu dzieciakowi do beztroskiej zabawy to jesteś
IDIOTKĄ).
Mnie się znudziło uważać za was mamusie, może pewnego dnia przestanę zwracać
uwagę na wasze dzieci i zacznę jeździć szybko - tak jak lubię.
Bezmyślni rowerzyści - wam też się oberwie. Świetnie, że robicie rodzinne
wypady na rowerach, ale czy musicie jeździć kwadrygą? A do tego kompletnie
mięć gdzieś że z naprzeciwka też ktoś może jechać i połowa tego pasa
rowerowego jest dla niego? A wasze dzieci kiedy nauczycie kultury jazdy na
rowerze? Bierzcie przykład z tych mądrzejszych, oni jadą gęsiego, mama,
dziecko i tata na końcu. Logika w działaniu nie boli.
Nastolatki na rowerach - jak musicie odebrać rozmowy telefoniczne, to proszę
bardzo, piszcie smsy na waszych komciach, ale na miłość boską zabierzcie tyłek
wraz z rowerem ze ścieżki, ona jest do ciągłego i szybkiego ruchu, a nie do
gadania z psiapsiółami.
Podpici panowie w wieku szczenięcym z piwem w ręku. Ciamkanie na ładne
rowerzystki to nie jest dobry sposób na podryw. Ciamkajcie dalej, a będziecie
uprawiać samogwałt poranny do końca życia. Poszukajcie lepiej pań na waszym
poziomie, one lubią ciamkanie - chociaż pal licho, ja się będę cieszyć jak
będziecie popijać i ciamkać, ale na chodniku.
Spacerowicze - chodnikiem ludzie... niektórzy z was taszczą przed sobą wózki z
dziećmi, ciężko się was wymija, jest was po prostu za dużo na naszych ścieżkach.
Dziadki i babcie - apelowanie do starszych państwa na forach internetowych
jest raczej bezcelowe. Ale może forumowicze zwrócą uwagę swoim dziadkom, że
ścieżki rowerowe są dla rowerzystów. Jak mam bezpiecznie jechać skoro
większość babć i dziadków niedosłyszy i mój dzwonek jest bezużyteczny?
Na koniec dziękuję ludziom, którzy rozumieją problem i gdy się im grzecznie
zwróci uwagę - nie rzucają chamskich tekstów. Rozumiem, że nie każdy ma rower
i nie każdemu przychodzi do głowy żeby popylać swoim pasem, rzadko jednak, wy
piesi reagujecie przyzwoicie, ale tacy ludzie są i oby było was więcej. Bo ja
staram się także myśleć o was jeżdżąc na rowerze - czasem muszę na ten chodnik
wjechać (mimo wszystko boję się tirów i dużych samochodów), ale wtedy albo
rower prowadzę, jak jest tłoczno, albo jadę bardzo powoli i naprawdę UWAŻAM na
to co robię i STARAM się aby nikt nie miał mi za złe że to robię.
I na koniec do buców i cwaniaczków - nie sadź we mnie wulgaryzmami,
nieciekawam jakie warunki środowiskowe i socjalne kształtowały waszą osobowość..