math04
09.12.04, 13:12
Na początek tabela przedstawiająca pasażerski ruch lotniczy pomiędzy
aglomeracją Londynu a poszczególnymi lotniskami Polski (w tyś. PAX) w
ostatnim roku (dzięki jks, źródło:
zob. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=531&w=18180474&a=18226466 )
3.11 3.12 4.01 4.02 4.03 4.04 4.05 4.06 4.07 4.08 4.09 4.10
Warszawa 30,5 31,1 34,2 34,2 38,3 46,6 50,6 52,0 59,5 69,1 67,3 62,6
Kraków 6,1 6,1 5,1 5,8 6,1 9,8 10,5 10,3 10,3 11,4 10,1 17,9
Katowice 2,4 2,3 2,4 3,1 5,5 9,2 14,7 16,5 16,5 15,3
Gdańsk 0,1 1,9 2,3 1,8 2,9 7,1 7,4 8,5
Poznań 1,4 1,2 1,6 2,7 2,9 3,0 3,5 3,5 3,4 3,3
Bydgosz 0,2
Prosta analiza tej tabeli nasuwa ciekawe spostrzeżenia.
I. Wejście nowej lini na dany kierunek zwiększa ogólną liczbę PAX (jak np.
WizzAir w maju w Katowicach, SkyEurope w czerwcu w Krakowie, EasyJet w paźdz.
w Krakowie).
II. Katowice i Kraków są wajemnie zależne. Wejście AP do Katowic w marcu
zmniejszyło ruch w Krakowie (chwilowo, ale jednak). I odwrotnie: wejście eJ
do Krakowa zmniejszyło ruch w Katowicach.
III. Dopóki tylko była AP, to w Poznaniu było więcej pasażerów niż w Gdańsku.
Wejście WZ do Gdańska sprawiło, że Gdańsk przegonił (i to dwukrotnie) Poznań.
IV. Poznań, mimo tego że miał tylko jednego przewoźnika, miał całkiem niezły
ruch.
V. Szkoda że jeszcze nie ma danych z listopada. Ciekawe jak by się rozijała
sytuacja w Bydgoszczy. To nie jest olbrzymia aglomeracja, ale kto wie?
I dwa pytania:
VI. Z Wrocławia nie ma jeszcze bezpośredniego połączenia z Londynem, ale
ogólnie we Wrocku ruch jest porównywalny z ruchem w Poznaniu. Ciekawe jak
intensywny będzie ruch we Wrocku po wejściu Ryanair w marcu 2005?
Co obstawiacie: 5 tys., 10 tys., czy 20 tys. PAX miesięcznie? Trzeba
pamiętać, że intensywność zależy od ceny za przelot, marketingu przewoźnika a
także "atrakcyjności turystycznej" miasta i regionu. Ceny i marketing to siła
Ryanaira (!), a sam Ryanair przewiduje, że na początku 70% ruchu to będą
londyńczycy.
VII. AP upadła! W Wawie, Krakowie, Katowicach i Gdańsku inni przejmą PAXów
AP. Ale co będzie w Poznaniu (zob. IV.). Jak myślicie, który przewoźnik
przjmie Poznań? Słyszałem plotkę, że w wycofanie się inwestora AP był
zamieszany Ryanair, dzięki czemu ma jednego konkurenta mniej. To oczywiście
mało wiarygodna plotka, ale czy Poznań to łakomy kąsek teraz?
VIII. Czy jeśli nikt nie przejmie pasażerów AP z Poznania, to zwiększy się
ruch w Wawie i Gdańsku?
Co wy na takie dictum?