Dodaj do ulubionych

Boeing 7E7

17.12.03, 19:41
Czy ten model ma szanse odniesc sukces komercjalny?? Moim zdaniem jest
jedny z ladniejszych samolotow jakie wyprodukowano ostatnio!
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek Boeing 7E7 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 20:42
      1 komercjalny to pewnie tak - nie wiadomo jak bedzie z komercyjnym
      2 na razie wyprodukowano wersje elektroniczna - mechaniczna bedzie za 4 lata
    • Gość: asdsad Re: Boeing 7E7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 22:59
      podoba mi sie wnetrze tego samolotu - wyglada jak na "enterprise" w star treku -
      lagodne ksztalty + oswietlenie

      z drugiej strony skonczyla sie zimna wojna i postep jakby sie zatrzymal:))
      ten nowy boeing ma byc dopiero w 2008 roku a tak naprawde wszystkie te
      konstrukcje oprocz dodatkow nie roznia sie za bardzo od samolotow sprzed 30-40
      lat (np 747). jedyne co chlopcy w ciagu "dziesiecioleci" poprawili to wsadzili
      elektronike + jakies tam parametry (moc, ekoonomia) o pare % lepsze sa.

      troche malo jak na 30-40 lat.

      ten nowy A380 airbusa to tez nic nadzwyczajnego - 747 z lat 60 niewiele sie w
      sumie rozni

      potrzbny jest jakis przelom, jakas nowa technologia napedu, bo to wszystko to
      dalej star g... czyli kilkaset osob siedza na bombie czyli kilkudziesieciu
      tonach paliwa ktore tlocza jakies pompy do silnikow - strasznie prymitywne to,
      co z tego ze teraz komputer tym steruje - ani to szybciej nie lata niz w latach
      60 ani pewni nie jest bezpiecznijesze

      czy ktos wie o jakis planach nowych napedow ? (moze antygrawitacyjny:)))??

      • Gość: michal_pilot Re: Boeing 7E7 IP: *.arc.nasa.gov 22.12.03, 22:08
        nie bardzo sie z toba zgadzam. Rozwoj samolotow idzie w kierunku w jakim linie
        lotnicze go pochaja. Kazde 5% kosztow eksploatacji to olbrzymia roznica dla
        linii lotniczych. Jak porownasz parametry Boeing 737-200 z lat 1975 z obecnym
        jego bratem to roznice sa ogromne w niezawodnosci, ekonomii, bezpieczenstwie,
        latwosci pilotazu, i nie zadne pare procent ale dziesiatki procentow (okolo
        30-40%). Oczywiscie ze byloby fajnie jakby ktos wynalazl nowy naped i nagle by
        sie moglo latac za darmo ale raczej taka rewolucja szybko nie nadejdzie. Trudno
        jest obalic prawa fizyki.

        Boing 7E7 i Boeing 707 - to niebo i ziemia !! Trzeba byc naprawde ignorantem
        lotniczym aby nie doceniac roznicy.

        Samoloty zrobily duzo wiekszy postep niz samochody w tym samym czasie.
        • Gość: Szymi Re: Boeing 7E7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 17:32
          Jak porownasz parametry Boeing 737-200 z lat 1975 z obecnym
          > jego bratem to roznice sa ogromne w niezawodnosci, ekonomii, bezpieczenstwie,
          > latwosci pilotazu, i nie zadne pare procent ale dziesiatki procentow (okolo
          > 30-40%)

          nie wiem czy az tak duzo ale to i tak niewiele jak na 30 lat rozwoju
          co do bezpieczenstwa to ostatnio przrgladalem statystyki na www.airdisaster.com-
          uwzgledniajac wieksza liczbe samolotow dzisiaj nie ma jakiejs reguly ze zdarza
          sie coraz mniej wypadkow statystycznie



          Oczywiscie ze byloby fajnie jakby ktos wynalazl nowy naped i nagle by
          > sie moglo latac za darmo ale raczej taka rewolucja szybko nie nadejdzie

          dlaczego od razu za darmo? mysle ze moglby to byc postep taki jak miedzy
          napedem smiglowym z lat 40 a napedem odrzutowym z lat 70 - jak sie porowna
          jakies B17 z lat 40 do 747 z lat 70 to jest drastyczna roznica - a teraz jak
          sie pomysli ze ten 747 jest produkowany do dzisiaj to widac ze postepu nie ma

          Trudno
          > jest obalic prawa fizyki.

          a dlaczego trzeba je obalac? sa rozne ciekawe pomysly poza antygrawitacja ktora
          sadze jest perspektywa 50 lat


          > Boing 7E7 i Boeing 707 - to niebo i ziemia !! Trzeba byc naprawde ignorantem
          > lotniczym aby nie doceniac roznicy.

          moze B707 to tak ale B747 z poczatku lat 70 a B 7E7 prawie z 2010 to juz
          niewielka roznica


          > Samoloty zrobily duzo wiekszy postep niz samochody w tym samym czasie.

          nie zgadzam sie - porownujac najnowsze prototypy np. BMW serii 7 napedzane
          ogniwami wodorowymi z samochodami z lat 70 widac wiekszy postep niz w samolotach


          Najnowsze samoloty odrzutowe maja tak samo prymitywny i nieefektywny naped jak
          te sprzed 30-40 lat - ladunek paliwa jaki musza zabrac wazy prawie tyle co sam
          samolot i do tego jest strasznie niebezpieczny - jakby samoloty porownac np do
          pociagow to bysmy byli dalej na etapie parowozow ktore musza ciagnac za soba
          kilkaset ton wegla w tendrze - oczywiscie do takiego parowozu mozna wstawic
          komputer zeby sterowal spalaniem wegla w kotle i zwiekszyc nieco wydajnosc,
          polepszyc areodynamike parowozu, obnizyc jego mase dzieki zastosowaniu nowych
          materialow, zaopatrzyc go w GPS i wszystkie inne gadzety tylko co z tego? to
          dalej przestarzala technologia - tak wyglada dzis rozwoj samolotow

          do tego samoloty sa strasznie delikatne - concorde ulegl katastrofie
          przez "glupia" opone - wystarczy ze ptak czy jakis inny przedmiot dostanie sie
          do silnika w czasie lotu zeby ulegl on awarii co bardzo czesto prowadzi do
          wybuchu - zdarzaja sie samozaplony paliwa (TWA 800?) - dobrze i tak ze to
          paliwo to nie nitrogliceryna ale niewiele brakuje

          nie opracowany zadnych metod ratowania pasazerow w czasie awarii - prosze mi
          wybaczyc ale schowanie glowy miedzy nogi i maizelka ratunkowa to kpiny - w
          przypadku awarii gina wszyscy bo zawsze nastepuje eksplozja i zostaja zgliszcza

          toz to sredniowieczna technologia - przypomina pierwsze maszyny parowe z XIX w
          (samochody) w ktorych jak wybuchl kociol (sam z siebie) to gineli wszyscy w
          poblizu
          • Gość: Szymi Re: Boeing 7E7 - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 17:39
            przepraszam ze w nowym watku - chcialem jeszcze dodac ze wszelkie bardziej
            innowacyjne projekty sa wstrzymywane - B7E7 wygral w Boeingu z innym projektem
            zupelnie nowego samolotu-skrzydla

            to samo w przemysle kosmicznym - projekt X33 Venture Star zostal wstrzymany -
            francja chiny i rosja rozijaja wieloczlonowe rakiety nosne - technologie
            opracowana przez niemcy w latach 30 i 40

            amrykanie cos przebakuja o potrzebie zrobienia czegos nowego ale jak na razie
            stracili columbie i wogle wypadli z gry

            mysle ze problemem jest brak finansowania - zreszta te wszystkie nowe
            technologie szly od wojska - skonczyl sie wyscig zbrojen - postep tez spowolnil
          • Gość: michal_pilot Re: Boeing 7E7 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.12.03, 19:02
            > nie zgadzam sie - porownujac najnowsze prototypy np. BMW serii 7 napedzane
            > ogniwami wodorowymi

            gdzie je mozna kupic i za ile ?. Tu jest wlasnie problem z twoim porownaniem -
            pokaz mi BMW ktore jest na placu do kupienia teraz a nie prototyp. Druga rzecz
            ze ogniwa wodorowe sa tak drogie ze samochod by kosztowl $$$$ i nikt poza grupa
            niezmiernie bogatych ludzi by go nie kupil. Jak sobie poczytasz na temat ogniw
            wodorwych to sie dowiesz ze koszt energii pochodzacych z tych ogniw jest okolo
            1000 razy za drogi zanim bedzie praktyczny - nie 2, 4, 10 a 1000 razy za
            drogi !. Mowimy o dziesiatkach lat a tak do tej pory ciagle ten sam spalinowy
            silnik kroluje.

            Najlepszy twoj dowcip to ze antygrawitacja bedzie praktyczna za 50 lat. Moze by
            tak dodac jedno zero i zrobic z tego 500 lat. Mniej wiecej tak "praktyczne" jak
            rakiety fotonowe.

            Duzo fantazji - malo praktycznego spojrzenia na zycie i technologie.
            • Gość: Szymi Re: Boeing 7E7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 21:24
              zbyt pesymistycznie do tego podchodzisz

              1. co do ogniw paliwowych to takie BMW jako prototyp istnieje i jezdzi chociaz
              nie jest do kupienia (w przypadku maszyn latajacych zadna nowa technologia nie
              zostala jeszcze nawet wynaleziona)

              poczytaj troche to szybko sie zorientujesz ze ogniwa paliwowe to kwestia 5-10
              lat

              2. co do antygrawitacji to byl zart


              pzdr
              • Gość: michal_pilot Re: Boeing 7E7 IP: *.arc.nasa.gov 23.12.03, 21:58
                >
                > 2. co do antygrawitacji to byl zart

                he, he, juz mi sie bardziesz podobasz ....

                Jeszcze jedna obserwacja - ludzie robia wynalazek (powiedzmy samolot w 1903) i
                ten samolot zmienia sie w niebywale szybkim czasie - jest ulepszany w zawrotnym
                tempie. Sami bracia Wright zroboli kolosalny postep w ciagu tylko 5 lat. Potem
                technologia dojrzewa i krzywa juz nie idzie tak szybko do gory - osiaga
                "plateau". Tak jest prawie ze wszystkim. Jedynym wyjatkiem sa komputery gdzie
                ciagle podwojamy szybkosc w ciagu 18 miesiecy i nie widac temu konca
                (przynajmniej wedlug Gatesa). Postep techniczny to mozolna dlubanina tylko od
                cazsu do czasu przerywana blyskotliwymi wynalazkami (telefon, radio, samochod,
                samolot, rakieta, dlugopis, etc.).

                Ja osobiscie nie wierze w ogniwa paliwowe bedace w masowym uzyciu w autach w
                5-10 lat. Moze sie myle ale na razie to gotowbym sie zalozyc o spora sume.
                • Gość: Cavy Re: Boeing 7E7 IP: *.netcontrol.pl / *.netcontrol.pl 23.12.03, 23:18
                  > Ja osobiscie nie wierze w ogniwa paliwowe bedace w masowym uzyciu w autach w
                  > 5-10 lat. Moze sie myle ale na razie to gotowbym sie zalozyc o spora sume.

                  Nie będą długo. Lobby naftowe i szejkowie nie dopuszczą do tego. To byłby ich
                  koniec.
              • Gość: michal_pilot Re: Eclipse 500 IP: *.arc.nasa.gov 24.12.03, 01:01
                przypomnialo mi sie o Eclipse 500 - swietnie pasuje do tej konwersacji.
                Slyszales o tym samolocie - bedzie (mniejmy nadzieje) za 2 lata.

                maly, 6-osobowy odrzutowiec o rewolucyjnej cenie (okolo $1 mln - 2.5 razy taniej
                niz konkurencja), skladany nie przy pomocy nitow lecz przez "friction welding",
                najnowsza elektronika, super wydajne silniki, tani w eksloatacji. Wielu uwaza ze
                moze calkowicie zrewolucjonizowac podroz samolotem gdyz bedzie tzw. "taksowka
                powietrzna" ktore obecnie (air charter) sa poza zasiegiem cenowym dla normalnych
                ludzi.

                Ten samolocick jest na tyle rewolucyjny ze wielu specow twierdzi ze jest
                niemozliwoscia ... Zobaczymy za 2 lata. Jak nie Eclipse to jest jeszcze pare
                takich "micro-jets" w robocie.

                www.eclipseaviation.com
                • Gość: Szymi Re: Eclipse 500 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 11:30
                  przeczytalem co nieco na tej stronie. samolocik za 1 mln dolarow rzeczywiscie
                  fajny

                  ale rewolucja to to nie jest:))))

                  ja to czekam na pojazdy takie jak taksowka bruca willisa z "The 5th element":)))

                  to bedzie mozna nazwac rewolucja

                  ps. nie posadzaj mnie o "fantazjowanie" - takie pojazdy beda pytanie tylko kiedy
                • Gość: Szymi Re: Eclipse 500 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 11:11
                  www.popsci.com/popsci/aviation/article/0,12543,493900-1,00.html
                  bardzo fajny artykul - miedzy innymi pisza o BWB czyli odejsciu od
                  schematu "rura+skrzydla" stosowanego w samolotach pasazerskich na
                  rzecz "latajacego trojkata" - to by juz bylo cos
                  • Gość: michal_pilot Re: Eclipse 500 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.12.03, 19:35
                    > schematu "rura+skrzydla" stosowanego w samolotach pasazerskich na
                    > rzecz "latajacego trojkata" - to by juz bylo cos

                    liczy sie koszt a nie ksztalt dla samego ksztaltu. Juz nie raz o tej koncepcji
                    slyszalem - jak na razie ciagle cos nie gra. Aby byla rewolucja koszt
                    uzytkowania (na pasazera na mile) musi spasc conajmniej o polowe albo przy
                    obecnych kosztach zeby szybkosc zwiekszyla sie o 30% lub wiecej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka