wmala
18.02.05, 23:35
Witam,
... dluzej nie wytrzymam :). Proszę o pmoc ekspertow w nastepujacym problemie.
Auto to Seat Toledo 1,8i, rocznik 94. Posiada centralny z autoalarmem
nieznanej mi marki.
Problem polega na tym, ze auto zaskakuje mnie nieregularnie niemozliwoscia
odpalenia.
Przyklad: Samochod stoi tydzien na parkingu pod golym niebem (zima taka jak w
tym roku), auto zapalam za pierwszym kretnieciem rozrusznika bez zadnych
problemow. Przejezdzam kilka kilometrow, w miedzyczasie gasze silnik, ponownie
go zapalam. gasze .... i kiedy np kolejny raz chce odpalic silnik po
przekreceniu kluczyka slysze tylko ... krzyk ciszy :/. Rozrusznik nie odzywa
sie, lampki pala sie jakby nigdy nic, stacyjka raczej laczy bo np. kiedy
pracuje wentylator po jej przekreceniu wentylator milknie. Auto bez problemu
odpale, kiedy otworze maske i pojde do rozrusznika z kablem od zelazka :).
Sytuacja powtarza sie nieregularnie. NIe umiem wyczuc w jakich warunkach i
okolicznosciach tak sie dzieje. Nigdy nie przzydarzyla mi sie podobna sytuacja
latem.
Nie chce niczego sugerowac, ale podejrzewam jakas wilgoc w instalacji
(centralce autoalarmu, kabelku laczacym stacyjke z rozrusznikiem lub jakies
jego niedomaganie...)
Prosze o pomoc, sugestie gdzie szukac przyczyny?
Z gory dziekuje
WM