02.12.02, 16:19
Zdarza mi się bardzo sporadycznie taki efekt:
autko zapala ok, trochę jakby bardziej "drży",
dodaję gazu, obroty rosną, popuszczam sprzęgło
i czuję kompletny brak mocy, samochód ledwo się toczy,
roznosi się smród benzyny.
Potem przez pół roku spokój i ... znowu to samo.
Jakieś sugestie?
Nie chcę wywalac pieniędzy na warsztat
jeżeli nie ma takiej potrzeby.


Obserwuj wątek
    • adam.grabalowski Re: brak mocy 03.12.02, 15:16
      Wiele do myślenia daje kwestia sporadyczności tych przypadków i to trochę mąci
      obraz sytuacji. Jeśli czasami „odbija” w ten sposób któremuś z układów
      samochodu to jest to zwykle elektronika lub układ zapłonowy. Czasami
      wilgoć „siada” nie tam gdzie trzeba np. na przewody wysokiego napięcia, zapłon
      nie jest taki jak trzeba, silnik jest zalewany i trochę śmierdzi. Głupiejąca
      elektronika może zafałszować wskazania służące do wytworzenia mieszanki
      paliwowo powietrznej – benzyny jest zbyt dużo i auto się czołga. Skoro śmierdzi
      to można też sprawdzić odpowietrzenie zbiornika paliwa. Zdarzało się, że i to
      było przyczyną ubytku mocy...tylko ta sporadyczność ?! Chyba, że tak dzieje się
      z regularnością tankowania ? Gdy otwiera się bak słychać świst lub cmok ?
      Ja oczywiście przepraszam za uproszczenia ale z pozycji gościa, który ma się
      zajmować eksploatacją a nie mechaniką mogę pozwolić sobie tylko na takie
      teoretyzowanie.
      • Gość: ry.mi Re: brak mocy IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.12.02, 15:48
        Skoro "drży" to może nie pali jeden cylinder. Sam kiedyś tak miałem. Luźny
        przewód zapłonowy na świecy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka