Dodaj do ulubionych

Mój patent na odpalanie zimą

IP: 213.77.14.* 20.12.02, 09:25
Być może niektórzy to znają, ale podzielę się z tymi którzy mają kłopot a nie
słyszeli to tym patencie. Niestety - dotyczy tylko starszych samochodów z
ręcznym/półautomatycznym ssaniem. Otóż:
- po powrocie z jazdy, na CIEPŁYM silniku wyciągam ssanie do oporu, pozwalam
mu poburczeć parę sekund i gaszę silnik. Wtedy w gaźniku i w przewodach
zostaje na tyle dużo paliwa, żeby rano odpalił od pierwszego "strzała" i nie
zaksztusił się od zimna. Nie wolno przy kręceniu dodawać gazu, bo się zaleje.

Parkuję pod chmurką, bywało już -18 w nocy ale zawsze poszedł "od
pierwszego". Polecam. (aha - autko CC700, ale działa też u kolegów z UNO i w
niektórych "kaszlach". Nie wiem czemu tylko w niektórych)

Przy okazji pytanie (retoryczne ?) do experta - rozumiem że w ten sposób nie
skrócę życia żadnego z elementów ?

Pzdr & Wesołych Świąt.
Obserwuj wątek
    • Gość: Slav Re: Mój patent na odpalanie zimą IP: 213.77.14.* 20.12.02, 09:27
      Cholera, ale obciach.
      Napisałem "zaksztusił", nie "zakrztusił"
      (Taki stary a taki głupi...)
    • ry.mi Re: Mój patent na odpalanie zimą 20.12.02, 10:29
      Paliwo pozostające w cylindrach powoduje zmycie oleju z gładzi cylindrów.
      Następnie spływa do miski olejowej rozrzedzając olej. Przy porannym odpalaniu
      trące o siebie tłok (z pierścieniami) i cylinder są gorzej smarowane, więc
      zużywają się szybciej. Przyspiesza to zmniejszanie kompresji, a to utrudnia
      rozruch silnika, szczególnie zimnego. Koło się zamyka. Smarowanie silnika
      olejem rozrzedzonym benzyną przyspiesza zużycie trących o siebie elementów.
      Świetny patent.
      Najlepszym patentem jest utrzymanie samochodu w nienagannym stanie. Wszelkie
      usterki należy usuwać na bieżąco, a nie dopiero kiedy jazda samochodem jest
      niemożliwa. Samochód za dobrą opiekę odpłaci nam niezawodnością.
    • Gość: wujek Re: Mój patent na odpalanie zimą IP: *.crowley.pl 20.12.02, 23:42
      kiedy jeździłem 15 letnim 125p robiłem podobnie tylko z małą różnica ,
      wyciągałem tłoczek ssania po zgaszeniu silnika
      miało to pomóc w odpaleniu następnego dnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka