Dodaj do ulubionych

Policja na drogach

IP: gateway.d* / 10.3.36.* 17.02.03, 12:40
Jechałem sobie za samochodem prowadzonym, jak sie później okazało, przez
strasznego panikarza. Jechaliśmy z przepisową w danym miejscu prędkością
80km/h. W pewnym momencie samochód ten zaczął gwałtownie hamować, zarzuciło
go, w skutek czego zjechał na drugi pas ruchu. Na szczęście nic z naprzeciwka
nie jechało. Powodem nagłego hamowania była Policja Drogowa z radarem, która
czaiła się w jakimś wjeździe. Dzięki Drogówce mogło być naprawdę
niebezpiecznie.
Dlaczego "chłopcy radarowcy" działają tylko z ukrycia, zaskoczenia - przecież
nasi "niebiescy" mają podobno czuwać nad naszym bezpieczeństwem, mają być
widoczni, a widoczne są tylko ich atrapy? Czyżby bali się wyjść na drogi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Edek Re: Policja na drogach IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 17.02.03, 20:54
      Niejaki Jacek Fedorowicz już w latach 70 w swojej książce "W zasadzie tak"
      dziwił się dlaczego po zasadzeniu nowego znaku milicjant stoi za nim i lepi
      mandaty zamiast stać przy znaku i zwracać uwagę na zmianę organizacji ruchu.
      Odpowiedź brzmi: chodzi o kasę, a nie o bezpieczeństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka