switch1
16.03.03, 13:04
Chciałbym poruszyć ten temat bo od kilku lat można zaobserwować tendencję do
specjalnego utrudniania przez konstruktorów aut tej czynności aby móc napisać
w instrukcji eksploatacji auta: "w celu wymiany żarówki należy udać się do
ASO". Jaki to ma cel? Ogólnie znany, kasa dla ASO.
Nie chciał bym aby były tu poruszane kwestie moralności i bezpieczeństwa
takiego postępowania bo wiadomo, że jest to naganne a jednocześnie prawnie
dopuszczalne i bez skropułów wykorzystywane przez producentów.
Chciał bym, żeby uczestnicy forum i ekspert dzielili się tutaj
doświadczeniami jak wymienić te żarówki, gdzie konstrukcyjnie jest to
utrudnione. Szczególnie cenne były by sposoby na wymianę, które można
zastosować "w drodze" mając do dyspozycji tylko śrubokręt lub nie.
Jako pierwszy podzielę się moim sposobem na GOLF-a IV. Jestem w
tej "szczęśliwej sytuacji", że posiadam wymontowany rozbity jeden reflektor i
na sucho przetrenowałem wyczucie palcami odpowiednich zatrzasków tak, że w
drodze nie bez trudności poradzę sobie z wymianą w szczególności w lewym
reflektorze, za którym jest akumulator szczególnie złośliwie utrudniający
wymianę.
p.s.
Do napisania tego wątku skłoniła mnie dzisiejsza wizyta w salonie FIAT-a przy
okazji otwartych drzwi i promocji STILO MULTI WAGON. Tam auto to miało akurat
otwartą maskę i pan sprzedawca bardzo zachwalał coś tam w silniku, a mi się
narzucił problem z żarówką bo wyglądało tam podobnie jak w moim GOLF-ie. Na
pytanie o sposób wymiany żarówek pan sprzedawca głupkowato się uśmiechnął i
pośpiesznie zamknął maskę.