utalia
08.11.06, 13:42
Jak wiadomo zima zaskoczyla drogowcow i niektorych kierowcow. Dlatego "na
gwalt" kupowalismy opony zimowe. Ja telefonicznie umowilam meza, dowiedzialm
sie, ze za 2 stowy (za sztuke)to juz mozna kupic calkiem niezle opony
(zapomnialam tylko dodac, ze mamy bardzo szerokie opony, opel astra combi.
Jak maz wrocil z oponami to okazalo sie, ze owszem zaplacil dwie stowy i
nawet troche ponad ale opony wcale nie sa takie swietne, boza ta szerokosc
placi sie oczywiscie duzo wiecej. Kupil wlasnie Kormorany winterpro....Facet
w hurtowni mu powiedzial, ze Debicy sa w podobnej cenie ale Kormorany lepsze.
I udalismy sie do serwisu, zeby je nam zalozono. I facet na samym wstepie
powiedzial, ze to najgorzy "szjs" i lepiej jezdzic juz na letnich.... Ja to
nie lubie tego typu ludzi tym niemniej mine mam nietego od kilku dni.
Zwlaszcza, ze teraz zrobilo sie sucho wiec trudno ocenic ale nawet na suchym
jezdzi sie na nich jak na oponach z cukierkow żelowych, przy hamowaniu mam
wrazenie, ze zaraz cale zostana na asfalcie.