kromecka
02.06.07, 00:26
Jestem posiadaczką Forda Escorta. Zrobiłam konserwację ale pan od konserwacji nie chce podjąć się polakierowania mi progów (wersja 5-drzwiowa auta). Samochodzik kolorek wiśnia metalik - W Rzeszowie lakiernik wyśpiewał mi, ze za pomalowanie weźmie 300 zł i farbę 100zł. Coś mi sie za dużo to wydaje, bo jakbym chciala polakierować całe auto to co ? Równowartość auta? 7000 zeta?
Boje sie że jak koleś zobaczyl pannę nie znającą sie na niczym to wydrze ile zdoła :(
Prosiłabym o odpowiedź czy to wygórowana cena?
I prosilabym z okolic podkarpacia wypróbowanych, solidnych i tanich ( no chyba że ta cena to standard) lakierników ( to znaczy ich adresy) może być na pocztę gazetową :)
Pozdrawiam i liczę na odpowiedzi