Dodaj do ulubionych

Koniec epoki w CSW

04.11.09, 10:49
Wypowiedź dyrektora Wojtka Krukowskiego składa się z wielu ważnych
myśli. Powinnismy je zapamiętac, bo wypowiada je Profesjonalista,
Praktyk, Artysta i Teoretyk, czyli ktoś, kto wie, co mówi, a to
dzisiaj zdarza się rzadko. Wojtek mówi o posiadaniu wizji programu i
jego realizacji elastycznej i mądrej, reagującej na sytuację. Mówi o
miejscu właściwym pewnym zdarzeniom, o madrości korzystania z
naszego miejsca na mapie Europy, mówi o roli warszawskich
państwowych instytucji, które ostatnio (z wyjątkiem CSW)
dramatycznie się pogubiły. Wojtek mówi o DZIAŁANIU, którego nie
zastąpią słowa, deklaracje i prowokacje. On po prostu mówi PRAWDĘ ,
a to zjawisko niemal zapomniane. To była świetna lekcja, Wojtku,
gratuluję i dziekuję! I jestem pewna, że ciąg dalszy nastąpi!DFJ
Obserwuj wątek
    • Gość: wawiak Koniec epoki w CSW IP: 188.33.35.* 04.11.09, 14:04
      To wielkie co zrobił dla Warszawy w Zamku Ujazdowskim p.Wojciech
      Krukowski. Mam nadzieję, że jego miejsce zajmie osoba o tak wielkich
      kompetencjach i nowych pomysłach, które jeszcze bardziej ożywią i
      tak bardzo żywe CSW. I może to będzie Bogna Świątkowska, a może
      Joanna Warsza...
      • Gość: biedroneczka Re: Koniec epoki w CSW IP: *.ibd.gtsenergis.pl 04.11.09, 15:37
        Brawa dla Krukowskiego.

        Miejmy nadzieję, że przyjdzie ktoś z twarzą.
        Bo Krukowski dwadzieścia lat temu był kimś, a kim są te panie? Warsza..
        • Gość: W jak działa cenzura na obiegu - po męsku i bez pard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 09:57
          www.indeks73.pl/pl_,aktualnosci,_,20,_,731.php
    • Gość: pbernatowicz Dobry czas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 10:05
      Nie podzielam entuzjastycznych opinii odnośnie kadencji Wojciecha
      Krukowskiego wygłoszonych powyżej. Uważam, że kadencja ta dzieli się
      na dwa etapy. Pierwszy: od początku lat 90-tych kiedy Zamek był
      właściwie bezkonkurencyjną centralną instytucją na mapie polskiej
      sztuki współczesnej i skupił nurt tzw. sztuki krytycznej (chociaż
      warto pamiętać, że powstał on poza Zamkiem, Zamek po prostu to
      wyeksponował). Natomiast od końca lat 90–tych Zamek popada w jakieś
      programowe dryfowanie, co jakiś czas następują szarpnięcia w formie
      przeglądów młodej sztuki.

      Nie zgadzam się, że Wojciech Krukowski w mądry sposób wykorzystał
      nasze miejsce na mapie Europy. Nie przypominam sobie żadnej większej
      wystawy sztuki Europy Środkowo-Wschodniej w Zamku, przeglądów
      ważnych artystów z tej części Europy. To jest stracona szansa.
      Natomiast rzeczywiście wielu artystów zachodnich, zwłaszcza
      brytyjskich przewijało się przez Zamek.

      Dochodzą do tego zabiegi cenzorskie, które kładą się cieniem na
      dokonaniach dyrektora.
      www.arteon.pl/forum.php?id_note=117
      Reasumując – Wojciech Krukowski pozostawał na stanowisku przez 20
      lat. Przynajmniej w połowie uważam to za czas w pewnym sensie
      stracony dla tej instytucji.

      Piotr Bernatowicz
      • Gość: gosc Re: Dobry czas? IP: 94.254.171.* 08.11.09, 15:14
        "od początku lat 90-tych kiedy Zamek był właściwie bezkonkurencyjną centralną
        instytucją na mapie polskiej sztuki współczesnej i skupił nurt tzw. sztuki
        krytycznej (chociaż warto pamiętać, że powstał on poza Zamkiem, Zamek po prostu
        to wyeksponował)"

        nie wiem, w jaki sposób jakakolwiek sztuka moglaby powstać "w" instytucji.
        to ze galerie i muzea "po prostu eksponują" chyba należy do naturalnego biegu
        rzeczy? i jakby nie patrzec, jest lepsze dla obu stron? chyba zeby zalozyc
        pracownie artystyczne przy muzeach albo kuratorow wlaczyc doslownie w proces
        powstawania prac?
        • Gość: pb Re: Dobry czas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 14:06
          To jest właśnie pytanie – czy taka instytucja jak CSW powinna
          czynnie uczestniczyć w kształtowaniu obrazu współczesnej sztuki –
          czy biernie eksponować to co powstaje poza nim?
          I nie chodzi tu o tworzenie pracowni artystycznych w muzeach. Moim
          zdaniem CSW nie powinno stać się muzeum.

          Chodzi raczej o kształtowanie wystaw jako intelektualnych
          propozycji, formułowanie diagnoz i stawianie tez, czasem
          ryzykownych. Niestety, jeśli w ostatnim czasie coś w CSW kojarzy się
          z pojęciem „ryzyka” - to jest to „Qchnia artystyczna” gdzie można
          się natknąć na oficerów CBA :)
    • gsb Konkurencja rośnie/ wyrasta z CSW 09.11.09, 00:02
      Dla CSW przyjechałem na studia do Warszawy :) Dlatego obawy Pana Dyrektora o
      promocję mnie dziwią... Ale dziś Warszawa jest już inna. MSN - w tradycji CSW,
      ale już po swojemu - nadaje ton eksponowaniu sztuki współczesnej. Zachęta też
      wraca do formy - widać różnicę budżetów wobec CSW.
      Czekam na nowe CSW pełen nadziei, a Panu Dyrektorowi szczerze dziękuję za
      wiele nowych okien w mózgu.
    • Gość: Piątkowska Koniec epoki w CSW IP: 85.222.87.* 20.04.10, 23:05
      Relacja artysta - kurator. W CSW przypomona to dziadowanie artysty
      o wystawę. Kuratorzy z niewiadomym dorobkiem -nie jest opisany na
      stronach internetowych CSW - są panami na wyskościach dla
      warszawskich artystów. Oni decyduja o tym ,czy jesteś lub ciebie nie
      ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka