zdesperowana77
07.02.13, 18:37
Witam. Wiem, że jest to forum dotyczące porodu, ale może tutaj znajdę pomoc. Obecnie jestem w 25 tygodniu ciąży. Od ok. 12 tyg. ciąży mam duszności, obecnie od ok. 1,5 tygodnia duszności nasiliły się do tego stopnia, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Nie mogę leżeć, spać, siedzieć. Usg serca jest w porządku, kardiolog nie znalazł nic niepokojącego. TSH jest w normie, morfologia również. Wszelkie możliwe zalecenia mające ograniczyć duszności nie przynoszą efektu. Lekarz prowadzący rozkłada bezradnie ręce. Wg lekarza dziecko jest za małe, żeby naciskało przeponę, zresztą ułożone jest bocznie. Wiem również, że ciąży występuje obrzęk śluzówek i może to utrudniać oddychanie, tylko u mnie to jest walka o każdy oddech.
Czy któraś z Was tak miała? Co z tym zrobić? Jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Nie wyobrażam sobie tego, że będzie to trwało do porodu.