Dodaj do ulubionych

Drugi Poród - do P.Doktor

25.02.06, 23:17
W wywiadzie w GW z Panem B. Piechą ( Wiceminister zdrowia), mówi on, że w
czasie porodów nie ma powodu by stosować kleszcze i, że współcześni lekarze
nie wiedzą jak ich używać oraz , że w szpitalach stosuje się nie potrzebnie
zabieg Cristellera, który zagraża życiu dziecka. Ten wywiad wprowadził
totalny chaos w moje myslenie o moim porodzie. Pierwsza faza porodu trwała u
mnie od około 23 do około 13 dnia następnego . W tym czasie miałam
kilkakrotnie podawaną oksytocynę, około 10 rano przebito mi pęcherz płodowy.
Około 13 może wczesniej miałam pełne rozwarcie i przez następne 1,5 godziny
może dłużej próbowałam urodzić dziecko. Przećwiczyłam chyba wszystkie pozycje
dla rodzących, połozna widziała główkę dziecka, było prawidłowo ułozone w
kanale rodnym, a ja nie mogłam urodzić. (Chodziłam na zajęcia do szkoły
rodzenia, i tam osoba z którą ćwiczylismy mówiła, że robię to najlepiej z
całej grupy). W końcu lekarz, który się pojawił na sali porodowej powiedział
do położnej, że może poprosi jakiegoś innego lekarza, zeby się położył, albo
zastosują kleszcze. Na słowo kleszcze wpadłam w panikę i pytałam, dlaczego
nie mam cc, odpowiedź brzmiała, że jest za późno. Położna, którą wcześniej
znałam powiedziała, że w takiej sytuacji spróbuje wypchnąć dziecko. Zaparła
się na moim mężu, i chyba przedramieniem popchnęła pupę synka ( tak mi potem
tłumaczyła). Za chwilkę synek był na świecie. Dostał 9 punktów, gdyz dłonie i
stópki były ssiniałe. W momencie gdy wychodził, wydalił smółkę, lecz było to
juz na zewnątrz, i nie było żadnych komplikacji. Okazało się, że synek wazył
4370 kg, to był mój pierwszy poród,miałam robione USG raz, potem 2 razy na
miesiąc przez całą ciążę. Lekarz szacował wagę dziecka na około 3 kg. Do
momentu zanim przeczytałam artykuł, myślałam, że ta połozna uratowała moje
dziecko, może za chwilę byłoby niedotlenione, może opiłoby się wody ze
smułką. Teraz nie wiem,
czy to co zrobiła połozna to właśnie ten zabieg cristellera,
jeżeli nie ma juz kleszczy to dlaczego w moim szpitalu o nich mówiono
i co w takiej sytuacji powinno sie zrobić jaka jest prawidłowa procedura
proszę o odpowiedź

Myslę o drugim dziecko, niewyobrażalny ból i cierpienie, które przeżyłam w
czasie porodu są niczym w porównaniu ze strachem , że następnym razem mogę
mieć mniej szczęścia i dziecko urodzi się chore albo nie przeżyje. Mój synek
ma w tej chwili prawie 1,5 roku, a ja nie mogę spokojnie o tym wszystkim
mysleć.
Obserwuj wątek
    • jovzak Re: do P.Doktor - czy mogę liczyć na odpowiedź 28.02.06, 09:49
      • beata_78 Re: do P.Doktor - czy mogę liczyć na odpowiedź 02.03.06, 12:22
        Az mnie ciarki przeszły, bo mój poród wyglądał podobnie, rodziłam przeszło 25
        godzin i w końcu poród zakończył się VACUM. Jeden lekarz wypychał małego tak
        jak u Ciebie położna, a drugi ciągną go za główkę. Mały po porodzie wyglądał
        okropnie, nie mógł leżeć na plecach, bo główka była tak wyciągnięta jak u E.T.
        Na szczęście krwiak zniknął szybko i mały teraz jest zdrowy. Taki poród niesie
        duże ryzyko, a przecież w odpowiednim momencie mogli zrobic cesarke i ryzyko
        byłoby zerowe. Moj mały ważył tylko 2940, a mimo to tez nie mogłam go urodzić.
        Tez myśle o 2 dziecku, ale jeszcze nie wiem co zrobię, żeby tym razem miec cc,
        nie chcę juz ryzykować. Wiem , że poród naturalny jest lepszy, szybciej się
        wraca do formy, szybicej pokarm itd., ale zdrowie mojego dziecka jest
        ważniejsze.
        Beata
    • sylwia6 Re: Drugi Poród - do P.Doktor 02.03.06, 19:34
      Jestem w szoku poród mojego pierwszego dziecka wyglądał prawie identycznie jak
      Twój jovazk, mały ważył 4,250 i59 cm długi. Naa ostatnim USG lekarz powiedział
      że mały będzie maksymalnie ważył do 3,300,
      Teraz jestem drugi raz w ciąży i jestem zaszokowana, czy przy przyjęciu do
      szpitala nie powinni czasem zrobić USG przynajmniej byłoby coś więcej wiadomo.
      Przy pierwszym porodzie oprócz nacięcia miałam jeszcze pęknięcie II stopnia a
      teraz to juz zaczynam się bać.
      • jovzak Re: Drugi Poród - do P.Doktor 04.03.06, 14:27
        Dziewczyny dzięki za odpowiedź. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie chce sie
        wypowiedziec nasz ekspert. Wywiad o którym piszę w był własnie w GW, a to forum
        tez jest chyba GW, więc nie rozumiem. Chyba tematyka nie jest zbyt błaha, a
        temat jak najbardziej pasuje do rodzić bez stresu. Sylwia trzymam kciuki za
        Twój poród, jeżeli zdecycuję sie na ciąże, to pod koniec odwiedzę kilku
        lekarzy, by oszacowali wagę. jeżeli dziecko bedzie duże , będę błagała lekarza
        o cc, chociaz nie jestem absolutnie jej fanką. Widziałam w szpitalu dziewczyny
        po cc, ja po cięzkim porodzie po kilku godzinach byłam całkowicie ok. jeżeli
        chodzi o usg w momencie przyjęcia to jak najbardziej. Ja jednak miałam USG,
        przyjmował akurat mnie mój lekarz - nic nie mówił o wadze. Mam jednak do niego
        zaufanie i jest naprawde wspaniałym lekarzem, nie rozumiem jednak cały czas czy
        musiało tak to wszystko wyglądać.
    • koala.mb Re: Drugi Poród - do P.Doktor 05.03.06, 18:11
      Gdyby politycy choć w połowie znali sie na tym o czym mówią, zylibyśmy w
      państwie mlekiem i miodem płynącym - o tym chyba wszyscy jesteśmy przekonani
      wiec nie rozumiem czym rózni sie pod tym wzgledem stanowisko wiceministra
      zdrowia od stanowiska innych polityków i skąd takie emocje. Zabieg kleszczowy
      jest zabiegiem nadal stosowanym, a czy ktoś umie go wykonać czy nie to juz
      całkiem inny problem. W sytuacji, którą opisałaś położna postąpiła jak
      najbardziej w porzadku. Podparła ona dno Twojej macicy aby nie unosiło sie ono
      ku górze i tym samym wpłyneła na poprawe jakości skurczów, co jak widać okazało
      sie bardzo pomocne. Nie jest to tzw. chwyt Kristellera w jego czystym wydaniu,
      poniewaz chwytu takiego rzeczywiście już sie nie stosuje. Czy można było
      zakończyc Twój poród inaczej? Nie wiem. Może trzeba było ponownie ocenić mase
      płodu tuz przed porodem i zdecydowac się na c.c. planowe? Trudno mi się w tej
      sprawie wypowiadac, szczególnie, że sama masa płodu powyżej 4000 nie zawsze
      jest wskazaniem do cc.
      • jovzak Re: Drugi Poród - do P.Doktor 05.03.06, 20:29
        Dziekuję za odpowiedź. Co do polityków zgoda, jednak w wywiadzie Pana Ministra
        GW przedstawiła jako praktyka z długoletnim doświadczeniem. Co do mojego porodu
        chciałabym uścislić, czy to co zrobiła połozna tylko tak jak Pani pisze
        wzmocniło skurcze, czy tez po prostu popchnięcie dziecka spowodowało, że wyszło
        na zewnatrz i skurcze nie miały tu żadnego znaczenia
        jeszcze raz dzięki za odpowiedż
        • koala.mb Re: Drugi Poród - do P.Doktor 06.03.06, 10:34
          Trudno mi stwierdzić na pewno co zrobiła położna. Nie było mnie przy tym. Takie
          działania z reguły nie powodują wypchnięcia dziecka. Siła skurczu jest
          wielokrotnie wyższa niż to co jest w stanie zrobic obecna przy porodzie osoba.
          Dlatego też jeśli skurcz sam w sobie nie powoduje wydalenia płodu jedynie
          dodanie jakiejś siły może pomóc.
      • jovzak Re: Drugi Poród - do P.Doktor 05.03.06, 20:33
        Zapomniałam o jednym, po porodzie pytałam, czy gdyby prawidłowo oszacowano wagę
        to miałabym cc. Odpowiedź brzmiała nie - była współmierność
        • koala.mb Re: Drugi Poród - do P.Doktor 06.03.06, 10:31
          Jedyny mój komentarz do takiej odpowiedzi - "zwycięzców nikt nie sądzi".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka