Dodaj do ulubionych

poszerzenie rozwarcia

18.03.08, 20:19
Mój poród trwał 30 godzin. Zanim trafiłam do szpitala większą jego część przeczekałam w domu.Kiedy pojechaliśmy z mężem do szpitala(noc przeczekałam w domu) skurcze miałam co 5 min. Na izbie przyjęć dowiedziałam się że rozwarcie mam na 2,5 palca przy całkowitym zaniku szyjki. Jednakże na stwierdzenie iż to jest ok. 5 cm usłyszałam że pani doktór ma "chude palce" i wpisała mi 2 cm,tak trafiłam na patologię. Od godz. 8 do 15 nikt mnie nie zbadał, dopiero o 15 druga lekarz stwierdziła że jest rozwarcie na 5 cm. Na porodówce od 15 do 19 też nikt mnie nie badał, gdyż mimo upominania się przez męża musieliśmy czekać na drugą zmianę. Czyli licząc od bóli co 10 min. poród trwał już 26 godz. W końcu przyszła położna i zaczęła się akcja, jednakże nie pytając mnie o zgodę podczas badanie wykonała okrężny ruch palcami. Ból który wtedy mi zadała nie dał się przyrównać do żadnego, nawet po oksytocynie. Po czym dowiedziałam się że jest rozwarcie na 6, może 7 cm. I moje pytanie wiąże się z tym, czy to było konieczne, czy nie wystarczyło poprzestać na oksytocynie, gdzie po godzinie jej podawania miałam już pełne rozwarcie? Czy ta interwencja może mieć wpływ na odczuwanie bólu podczas stosunku, czy może wiąże się to z psychiką, albo złym zszyciem krocza?
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: poszerzenie rozwarcia 18.03.08, 20:53
      Witam. Współczuję niedobrych wspomnień z pierwszego porodu.
      Proponuję trzy tygodnie przed prodem zażywać olej z wiesiołka -
      wspomaga on przygotowanie szyjki do porodu. Na pocieszenie mogę
      jeszcze powiedzieć, że kolejny poród bywa łatwiejszy. Natomiast
      jeśli chodzi o bolesne badanie, to prawdopodobnie ma Pani rację i
      położna masowała szyjkę (choć czasem zwykłe badanie też może być
      bolesne) - nie jest to zabieg, który powinien być stosowany podczas
      porodu, ponieważ grozi urazami. Jeśli szyjka jest mało podatna to
      możliwe jest podanie leków rozkurczowych (szczególnie, jeśli
      podawana jest oksytocyna). Natomiast masaż szyjki na pewno nie wiąże
      się bólem podczas stosunku - bardziej prawdopodobne jest to, że to
      faktycznie sprawa psychiki, albo konsekwencja nacięcia. Pozdrawiam :)
    • penellopa Re: poszerzenie rozwarcia 18.03.08, 20:53
      Witam. Mój poród trwał w sumie podobnie. Ja trafiłam w czwartek ok. 8 do szpitala ze skurczami co 5 min i rozwarciem na 3 palce, bólem lewej nerki podczas skurczów. Nie było miejsc na trakcie porodowym, więc podano mi no-spę, by przestała mnie boleć nerka(!!!) i w związku z czym ponieważ to środek rozkurczowy, "rozluźniło" mi skurcze - były co 2-3 minuty, męczace, ale nie tak mocne, by powodować dalsze rozwarcie. Po 2 godzinach na patologii, wzięto mnie na porodówkę,gdzie byłam do piatku (o 14 urodziłam), więc mój poród też trwał nieźle długo. plus to co w domu jeszcze od środy wieczór. W trakcie porodu badano mnie średnio co godzinę, na skurczu i kilkakrotnie lekarz bądź położna próbowali palcami poszerzyć rozwarcie. Ból rzeczywiście obłędny. Jakby ktoś mi miednicę łamał... Oczywiście pomogła dopiero oxytocyna, to poszerzanie palcami chyba nie bardzo. Ale jeśli chodzi o twoje wątpliwości, to powiem, że nie odczuwam ani nie odczuwałam żadnego dyskomfortu z tego powodu podczas współzycia z mężem, nie boli i nie odczuwam żeby miało wpływ jakiś. Inna kwestia, że podejrzewam, ze przez to pękła mi szyjka macicy podczas porodu, ale to też nie powoduje żadnego bólu przy współżyciu ani bez. Pozdrawiam
    • blueberry77 Re: poszerzenie rozwarcia 19.03.08, 11:33
      Smerfetko, mój poród też trwał długo, choć nie aż tak jak Twój. Nie miałam na
      szczęście masażu szyjki i ogólnie jestem zadowolona z przebiegu porodu, ale też
      odczuwałam ból podczas stosunku przez jakieś 8 miesięcy po porodzie. Potem
      minęło samo. Nie mam pojęcia co było przyczyną tego bólu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka