may-xi
26.03.09, 17:10
witam. jestem w 38tc, córcia ułożona jest poprzecznie i nic nie zapowiada,
żeby chciała się obrócić:/ Od tygodnia mam objawy przepowiadające. Lekarz i
położna każą czekać do pierwszych skurczy - bo może pod ich wpływem mała ułoży
się prawidłowo. Tylko, że czytam o szybkich porodach i zagrożeniach jakie
niesie za sobą takie ułożenie dziecka i się martwię co ja właściwie powinnam
zrobić? czy jechać do szpitala jak tylko skurcze będą regularne czy może
codziennie na kontrolę ktg? co grozi dziecku jeśli dotrę do szpitala za późno?
dziękuję za pomoc