ajona
08.04.09, 13:01
Witam serdecznie
Mam taki problem, który prawdę mówiąc spędza mi sen z powiek. Jestem
w 35 tc, to moje drugie dziecko. Pierwszy poród wspominam jako
koszmar i do dzisiaj nie potrafię o tym zapomnieć, chociaż minęło
już 5 lat. Rodziłam 12 godzin, z czego 4 godziny to były potwornie
bolesne skurcze parte. Synek wstawiał się w kanał i cofał. Nie
pomagały zmiany pozycji. Po 4 godzinach lekarz położył mi się na
brzuchu i wypchnął małego. Był granatowy, nie płakał, nie ruszał się
(nie potrafię wymazać z pamięci tego widoku). Przez 2 dni intensywna
terapia, podejrzenie zapalenia płuc, profilaktycznie
antybiotyki...Okazało się, że ma dużą główkę (38 cm) i dlatego tak
trudno było mu się urodzić. Teraz wg usg w 34 tygodniu główka ma
wymiar prawie na 37 tc. Strasznie boję się powtórki, dlatego
wolałabym cc, ale moja ginekolog nie widzi żadnych wskazań. Czy
naprawdę pierwszy poród nie świadczy o tym, że sytuacja może się
powtórzyć? Rozważam poród w prywatnej klinice (przez cc oczywiście),
ale moja ginekolog jest przeciwna. Ale kiedy pomyślę o cc, naprawdę
czuję się spokojniejsza. Co Pani radzi?