brylant1
11.01.10, 16:20
Widziałem dziś żałosny popis kierowcy czarego X5 (albo 3 - wszystko takie
podobne) furka na blachach krzyżackich dość charakterystyczne nr (końcówka to
5555). Koleś jakiś nerwowy bo wywijał i ładnie już szedł na czoło z tirem ale
bidul musiał wrócić na swój pas zajeżdżając drogę peżocikowi. Właściwa reakcja
na klakson peżota to migacz lewo-prawo i po sprawie. nie tym razem - kolo z
peżota ujrzał czerwone stopy X5 po czym łysy we fleku (1,5 na obcasach)
wypełzł z auta i nawrzucał kolesiowi z peżota na koniec plując mu na maskę :)
prawdziwy "tfardziel" dawno takiego nie widziałem.Prawdopodobnie kolo w
peżocie był zesrany bo patrząc na to co przytrafiło się ostatnio kolesiowi ze
skody to strach się bać.
Reasumując: ta marka naprawdę jest odzwierciedleniem ludzi z małym fiutkiem,
niedowartościowanych i sfrustrowanych kolesi.