Dodaj do ulubionych

Skandal filmowy

10.10.11, 17:59
szkoda, bo dobry film. dziwi mnie jednak przyznanie drugiej już nagrody dachowi. moim zdaniem bardziej na 3 miejsce zasłużyła krawędź, kasting lub film cebula przedłuża życie, który bardzo przypadł mi do gustu. niezrozumiały dla mnie werdykt jury, tym bardziej, że w swojej pierwotnej formie nie przewidywał nawet wyróżnienia dla twórców dachu. czy sprawiedliwsze nie byłoby awansowanie filmów wyróżnionych, niż nagrodzenie filmu kompletnie spoza stawki?
Obserwuj wątek
    • Gość: spozastawki Re: Skandal filmowy IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 18:19
      To już raczej kwestia gustu... Takie jury, takie wyniki. Widać tylko jak wyrównana była konkurencja, skoro po wyeliminowaniu "Uwaga, dewianci" na 3 miejsce wskakuje ktoś, kto jak to nazwałeś jest "spoza stawki".
      • mr.bagietka Re: Skandal filmowy 10.10.11, 18:28
        filmów nagrodzonych lub wyróżnionych przez jury.
        • Gość: spozastawki Re: Skandal filmowy IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 18:47
          sprawa jest dyskusyjna, bo Dach został przez część jury (pana Piersiaka) nagrodzony. Więc nie był w pełni z tych "pominiętych"...
    • Gość: bez sensu Re: Skandal filmowy IP: *.net.stream.pl 10.10.11, 18:39
      Obejrzałem ten "dobry film".
      Nie rozumiem, jak mógł wygrać konkurs "Częstochowa w kadrze"?
      Gdzie tu ma być Częstochowa?
      • Gość: tak jest Re: Skandal filmowy IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 18:51
        W pełni się zgadzam. Film dla mnie dobry, lecz niestety nie na te zawody. Albo przyznajemy nagrody filmom jakoś mówiącym o Czewie, albo trzeba zmienić tytuł konkursu na "Częstochowa z kamerą" zamiast "w kadrze"...
        • mr.bagietka Re: Skandal filmowy 10.10.11, 19:03
          z drugiej strony, czy chcielibyście oglądać co roku filmy ukazujące jasną górę i aleje? rok temu organizatorzy powiedzieli coś w stylu: pod tym hasłem tak naprawdę można przemycić każdy film. więc nie napalają się za bardzo na filmy o mieście. w tamtym roku wygrał film o londynie.
          • Gość: tak jest Re: Skandal filmowy IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 19:39
            więc i tak musisz przyznać że tytuł konkursu mija się z prawdą... A może w takim razie zawęzić swoje oczekiwania, i przez to pobudzić twórców do szukania innej niż "aleje i jasna góra" Częstochowy?...
          • Gość: kukz. Re: Skandal filmowy IP: *.net.stream.pl 11.10.11, 10:57
            jak dla mnie cały ten konkurs to skandal jury przyznalo główną nagrode w wysokosci 2500zl filmowi ktory otrzymal juz nagrody na festiwalach we Francji pozatym całosc byla w jezyku Francuskim nie wspominając juz o braku związku z miastem Częstochowa a ideą kokursu jak sama nazwa wskazuje jest przedstawienie Częstochowy w jakiejkolwiek formie przekazu, ewidętne było mydlenie nam oczu przez jury ktore tak mocno zachwalało wysoki poziom tegorocznego konkursu, nie trzeba byc znawcą kina zeby stwierdzic ze w tym roku bylo mnustwo chłamu i moze 10 z 32 filmow zaslugiwalo na uwagę... uwazam ze srodki finansowe pozyskane na konkurs są znaczne jak na nasze miasto swiadczy o tym swietne przygotowanie calego wydarzenia jednak mysle ze srodki przeznaczone na nagrody nie idą w "obce" w ręce a oceny jury są mocno stronnicze.
    • Gość: Lutas z Kasu Re: Skandal filmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.11, 18:40
      > szkoda, bo dobry film.

      Możliwe, ale co on ma wspólnego z konkursem pod nazwą "Częstochowa w kadrze"?
      Czyżby szanowni oceniający dopatrzyli się jakichś związków?
    • Gość: stasiu Re: Skandal filmowy IP: *.net.stream.pl 10.10.11, 18:41
      no w sumie to dobrze ze wyszlo i dobrze ze w takich konkursach nie moga brac udzialu studenci takich szkol no i profesjonalisci, czego nie mozna powiedziec o konkursach fotograficznych bo biora w nich udzial od mlodych amatorow po prezesow stowarzyszen fotograficznych...
      • Gość: Janek Kos Re: Skandal filmowy IP: *.net.stream.pl 10.10.11, 19:27
        Bardzo podobał mi się zwycięzca - Małe wojny , przekonałem się ,że Częstochowa to jednak musiało być ważne miasto skoro mieliśmy tu coś co do złudzenia przypomina Zamek Królewski w Warszawie i Kolumnę Zygmunta. W czasie wojny mówiono w tym mieście po francusku ,noszono bluzy z kapturami a niemiecki oficer ma piękny garnitur z gapą i baretkami ...
        • Gość: Widz Re: Skandal filmowy IP: *.net.stream.pl 10.10.11, 19:41
          Konkurs "Częstochowa w kadrze" traci swój sens. Albo zmieni się jego nazwę albo jury zacznie trzymać się regulaminu. Stanowczo za dużo było filmów nie mających NIC wspólnego z Częstochową. Niektórzy wykorzystywali urywki filmów archiwalnych - czy na pewno zgodnie z prawem??? O sytuacji z Dewiantami szkoda gadać. Jest to wina i niedopatrzenie Jury. Ciekawe ile filmów i ich autorów postąpiło podobnie? Może warto prześledzić internet? A nuż znajdzie się jeszcze jakiś kwiatek?

          Szkoda, że organizatorzy konkursu zrezygnowali z zapisu w regulaminie, który zakazywał wczesniejszych pokazów i wykorzystania zgłaszanych filmów. Wtedy wszystko było jasne. Teraz dano pole do popisu oszustom i cwaniakom.
        • Gość: Marusia Re: Skandal filmowy IP: *.182.178.98.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.10.11, 20:13
          A dla mnie Małe wojny były mimo wszystko najlepszym ze zgłoszonych filmów. Bo co jeśli nie one? Autorzy wyjaśnili kwestię językową napisem poprzedzającym film. Pisanie o Zamku Królewskim i Kolumnie Zygmunta jest moim zdaniem zwykłym czepialstwem frustrata. Zakładam, że robiąc ten film nie mieli w planach zgłaszania go na czwk. Jeśli chodzi o błędy, które się pojawiły , to jestem w stanie przymknąć na nie oko, ponieważ mamy do czynienia z filmami amatorskimi, a ten, jak zdołałam zaobserwować, został zrealizowany przez bardzo młodych ludzi, i to zapewne m.in. za to otrzymali oni pierwszą nagrodę. Pośród 32 filmów, ten obejrzałam z największym zainteresowaniem, dając się wciągnąć w świetnie opowiedzianą historię, która została przedstawiona od początku do końca, z podsumowaniem, bez myśli "aha, ale to już koniec? to o co chodzi?" która towarzyszyła mi przy niektórych filmach. Pewnie dlatego ten film wygrał. Gratuluję zwycięzcom, bo dla mnie byli bezapelacyjnie najlepsi. Podobne słowa mogę skierować pod adresem autorów filmu "Placebo".
          • Gość: widz Re: Skandal filmowy IP: *.prenet.pl 10.10.11, 21:00
            To był Wełnopol a nie warszawa
            • Gość: nikt Re: Skandal filmowy IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 21:11
              nie do końca. materiały z "minionej epoki" pokazywały Warszawę... zresztą, trudno się dziwić, bo film ogólnie miał wydźwięk raczej ogólnopolski niż częstochowski.
            • Gość: Obserwator Re: Skandal filmowy IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.11, 23:45
              Na materiałach archiwalnych użytych we wspomnianym filmie jest Warszawa. W jednej z migawek pokazano Zamek Królewski i Kolumnę Zygmunta III Wazy. Praktycznie od razu widz ma sugestię, że akcja toczy się w Warszawie, na pewno nie w Częstochowie. Zresztą jak ogólnie wiadomo, film był kręcony pod zupełnie inny konkurs i nikt nie myślał tu o Częstochowie.

              Wszelkie założenia konkursu zostały obalone, skoro wygrywa film, który nie mówi nic o Częstochowie czy jej mieszkańcach. W Małych wojnach na uwagę zasługuje montaż i ujęcia. Za to należą się brawa. Słabą stroną filmu, jest nieznajomość realiów epoki w której toczy się akcja (kostiumy, wnętrza, sprzęty - wszystko za bardzo razi współczesnością i kompletnie nie pasuje do treści filmu).
    • Gość: danka Re: Skandal filmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.11, 19:41
      ... nie należy generalizować, wiem, a jednak jest coś uderzającego w tej bezczelnej, zawstydzającej normalsów chęci wygrania za wszelką cenę i wszelkimi metodami...
      Tu młody człowiek, dzisiejszy student-nie-student, rżnie głupa i łamiąc konwencję/regulamin konkursu wysyła filmik nieco spreparowany... aby sięgnąć po nagrodę, ba 700 zł...
      Czyżby kolejny objaw "zmiany pokoleniowej", czyżby dla młodzianków hochsztaplerka i cwaniactwo były normą? Oczywiście i wśród starych spotkać można bezczeli, ale oni coraz rzadziej startują w konkursach, nawet gdy kręcą... i problem jakby mniejszy i nierozwojowy...
      Z drugiej strony organizatorzy - też pewnie młodzi ludzie - naczelnik Wierny i jego koledzy - rozumiem ufni bezgranicznie, bo to norma w samorządowych miejskich instytucjach, ani im do głowy nie przyszło by nadesłane filmy "przerzucić " przez wyszukiwary czy "antyplagiaty" - co w dzisiejszej dobie "zmiany pokoleniowej" i bezczela "newcomer'ów", bywa absolwentów wyższych szkół wstydu - winno być normą przy ocenie "twórczości"...
      Bylejakość, brak wyobraźni czy tylko niedopatrzenie...?
      Ale kulturalny smrodek pozostał...
    • Gość: Dwydra Kasting na Częstochowę IP: *.toya.net.pl 11.10.11, 00:39
      Do mnie dopiero teraz dotarł przekaz filmu "Kasting" z tegorocznej Częstochowy w Kadrze. Tak naprawdę można, a może i powinno się ten film odnieść do.. samego konkursu? Spójrzmy - mamy udawanych rycerzy w pełnym wyposażeniu i obwieszonych świecidłekami, które nawet nie są jego i nie ma pojęcia co się z nimi robi (first prize, anyone?), "w jury na bank ma siedzieć Kędzierzawska" - tegoroczne jury zmieniało się w ciągu 3 dni 3 razy, pani Kędzierzawskiej niestety nie uświadczyliśmy; "wspomagane" jabłuszka nakłuwane środkiem przeczyszczającym ("Uwaga: Dewianci"?), żołnierz śpiewający "szła dzieweczka do laseczka" - ciężka rozkmina i emo (tematyka), piękniś to znowu idealny przykład na piękne filmy o zerowym przekazie, natomiast Świrus (to buczenie w tle i koleś z okularami) może obrazować parę... bardziej niecodziennych filmów. Samo "zwąchiwanie szansy" też jest tu dość symboliczne - każdy chce się dorwać. A na sam koniec piękny napis - "dzieje miasta częstochowy".

      No dobrze, już nie truję. Osobiście spodobało mi się więcej filmów niż tylko Kasting ale frustruje mnie jedynie wygrana filmów nijakich, odrażających czy jawnie udawanych lub niezwiązanych z tematem. Filmy były świetne. Jury i ich decyzje nie za bardzo.

      PS. Jak nie wiedzie o czym plotę i chcielibyście sobie przypomnieć / dowiedzieć się, polecam obejrzenie Kastingu jeszcze raz - www.youtube.com/watch?v=ijYtVHjXawU&feature=player_embedded . :)

      Pozdrawiam,
      Wiolka.
      • Gość: Bóbr Re: Kasting na Częstochowę IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.11, 10:00
        Racja. Rzeczywiście film ten można odnieść do tegorocznej edycji konkursu. Z tego co się dowiedziałem, zgrzytów (także z winy organizatorów) podczas tegorocznej edycji było więcej niż tylko przypadek "Uwaga: Dewianci". Oczywiście to wina organizatorów konkursu oraz nieścisłego regulaminu, który dał możliwość kombinowania i zwykłego oszukiwania.

        Ktoś już wspomniał tutaj, że filmy tak jak to było poprzednio, nie powinny być nigdzie pokazywane do momentu wyświetlenia konkursowego. To po pierwsze. Po drugie tematyka powinna być związana z CZĘSTOCHOWĄ. W tegorocznej edycji było zbyt wiele filmów nie mających nic wspólnego z miastem i jego mieszkańcami. Wielu autorów dało co miało. A chyba nie o to w tym konkursie chodzi, a może już "chodziło"?.
    • Gość: jajo Re: Skandal filmowy IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 11:07
      A może jury wytłumaczyło by się dlaczego został dopuszczony do konkursu i w dodatku wyróżniony film "LUDZIE WOLNI ''. w tym filmie materiały archiwalne dość , że nie przedstawiały Częstochowy to jeszcze nie były własnością twórców.W taki sposób każdy może zrobić dokument nagrać głos i wykorzystywać co mu się podoba.Tak zdecydowanie nie powinno być.W następnych latach Jury powinno bardziej konsekwentnie trzymać się formuły konkursu, baczniej przyglądać nadesłanym filmom oraz jaśniej określić regulamin.Bo tutaj na razie nie wiadomo o co chodzi.A wiele filmów było naprawdę dobrych."Dach" pomimo , że amatorski bardzo dobry scenariusz.Podobał mi się również "TO". Świetny montaż i zgranie z muzyką.Co do filmu który wygrał."Małe wojny" zrobiony bardzo dobrze, świetne zdjęcia oraz montaż.Widać , że włożyli dużo pracy w ten film.Ale nijak się on ma do Częstochowy.Tak samo z filmem który zajął drugą pozycję.POdobał mi się jeszcze jeden film który nie został nawet wyróżniony."Cebula przedłuża życie". Bardzo wzruszający i oddany klimat Częstochowy z zeszłego wieku.Chciałbym aby Jury bardziej zwracało uwagę na to co wybiera.
      • Gość: ja Re: Skandal filmowy IP: 195.242.90.* 11.10.11, 11:17
        " ale kto Cię wysłucha? Gdzie tu pisać?"
        • Gość: gość Re: Skandal filmowy IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.11, 11:34
          Może warto wystosować listy z protestem do OKF-u? Bo w tym roku konkurs przeszedł sam siebie - w sensie negatywnym. A "Uwaga:Dewianci" to tylko wisienka na torcie.
          • Gość: ja Re: Skandal filmowy IP: 195.242.90.* 11.10.11, 11:39
            Dobry pomysł, jeżeli nie będzie protestu to sprawa ucichnie. A chyba nie o to chodzi, to forum to tylko przykład na to, że ludzi którzy nie zgadzają się z werdyktem jury jest coraz więcej, więc jak? Działamy?
            • Gość: kukz. Re: Skandal filmowy IP: *.net.stream.pl 11.10.11, 11:45
              Ja na miejscu uczestników nie zostawil bym tak tej sprawy to by bylo tylko przyzwolenie na machlojki i ustawianie przyszłych konkursów.
            • Gość: adik Re: Skandal filmowy IP: *.play-internet.pl 11.10.11, 13:10
              Ja brałem udział w konkursie też mi się kila rzeczy nie podobało.Można napisać jakiś list.
          • redframe Re: Skandal filmowy 11.10.11, 16:10
            Na wstępie chcielibyśmy się odnieść do wypowiedzi kukz.-a. Otóż, po pierwsze: nasz
            film nie zdobył żadnych nagród na festiwalach we Francji. Po drugie: stwierdzenie,
            że środki przyznane na nagrody nie idą w obce ręce jest bezpodstawnym zarzucaniem
            stronniczości. Wiemy to, ponieważ zajęliśmy pierwsze miejsce.
            Wypowiedzi typu:

            "Może warto wystosować listy z protestem do OKF-u?"
            "Dobry pomysł, jeżeli nie będzie protestu to sprawa ucichnie."
            "Ja na miejscu uczestników nie zostawil bym tak tej sprawy to by bylo tylko
            przyzwolenie na machlojki i ustawianie przyszłych konkursów. "
            "Ja brałem udział w konkursie też mi się kila rzeczy nie podobało.Można napisać
            jakiś list."

            wydają nam się nie na miejscu, z racji tego, iż każdy z Was, zgłaszając film do
            konkursu miał świadomość, na jakiej zasadzie odbywa się wybór laureatów - poprzez
            decyzję jury. Z tą decyzją można się zgadzać, albo (co zdarza się częściej) nie
            zgadzać. Ale decyzja jest decyzją, a odwoływanie się od niej jest podważaniem
            autorytetu jurorów. Jeśli ktoś uważa się za znakomitego, niemalże idealnego twórcę
            filmowego, który w dodatku ma większe pojęcie o filmach, niż osoby, które zostały
            wyznaczone do oceniania ich, nie powinien startować w tego typu konkursach czy
            festiwalach. Ideał nie może podlegać ocenie ludzi nie znających się na fachu, np.
            absolwentów "filmówki". Być może sprawiedliwsze byłoby głosowanie poprzez sms, ale
            szczerze mówiąc, nie chce nam się w to wierzyć, gdyż dowiedzieliśmy się przez te
            kilka dni jak wygląda "duch rywalizacji". Ktoś zna może jakieś inne sposoby na
            wyłanianie zwycięzców?
            Czytając wypowiedzi dotyczące naszego filmu, dowiedzieliśmy się, że głównym
            argumentem na "nie" są błędy w scenografii, język francuski oraz brak związku z
            Częstochową. Ok, więc zaczniemy od języka francuskiego... Regulamin nie zabraniał
            zgłaszania filmów zrealizowanych w innych celach, niż wzięcie udziału w Czwk. "Małe
            wojny" zostały nakręcone (jak informował tekst zamieszony na początku, niestety
            przez wielu nie przeczytany) na festiwal krótkiego metrażu francuskojęzycznego w
            Zielonej Górze (kategoria "szkoły średnie"). Dalej, błędy w filmie... I tutaj mamy
            sytuację zabawną, ponieważ z jednej strony, "oskarża się" nas o zdobywanie nagród
            we Francji, mówi się, że to konkurs dla amatorów, a z drugiej zarzuca, że nie
            odkręciliśmy kaloryfera, albo nie zamalowaliśmy graffiti na Wełnopolu. Jesteśmy
            amatorami tak jak cała reszta uczestników Czwk. Film ten zrobiliśmy za ok. 20
            złotych w przeciągu dziewięciu miesięcy, ucząc się przy tym filmowego rzemiosła i
            zdobywając doświadczenie, które, miejmy nadzieję, w przyszłości zaowocuje mniejszą
            ilością błędów. Pamiętajmy jednak o tym, że robienie kina amatorskiego, całkowicie
            niezależnego polega w dużej mierze na kombinowaniu. Opiera się na realizowaniu
            swojej wizji i dążeniu do satysfakcjonującego efektu końcowego przy pomocy takich
            narzędzi, jakie są dla nas dostępne. Nie jest to łatwe, ale uczy sztuki kompromisu.
            I ostatnia kwestia, czyli brak związku z naszym miastem. Może na początek coś
            takiego: www.tvorion.pl/index.php?action=show_news&idNews=6741 - od 6 minuty.
            Teraz coś takiego: www.youtube.com/watch?v=29uIpPbckXc - to nasz film z ubiegłorocznej edycji.

            www.youtube.com/watch?v=3Ob4taBJRTk
            www.youtube.com/watch?v=K2EhRzV8XjU - a to filmy, które zajęły drugie miejsce.
            Postanowiliśmy zgłosić "Małe wojny" do konkursu, ponieważ nie łamały regulaminu.
            Nie "napalaliśmy" się zbytnio na nagrodę, wyszło jak wyszło, co nie znaczy, że
            wyszło źle. Wełnopol to Częstochowa, prawda? No to już mamy kilka tysięcy kadrów
            przedstawiających Częstochowę. Tak, to głupia argumentacja, ale jeszcze głupsza
            naszym zdaniem jest chęć szufladkowania i doszukiwanie się czegoś na siłę.

            Gratulujemy autorom wszystkich filmów, a w szczególności twórcom naszego murowanego
            faworyta, w skrócie określanego mianem cebuli.
            Na koniec proponujemy, aby aktywni na forum autorzy filmów (a wydaje nam się, że
            większość postów pisana była przez takowych) przestali chować się za kurtyną
            anonimowości :D

            Pozdrawiamy

            Marcin Frąc
            Jakub Dunal
            • Gość: Gość Re: Skandal filmowy IP: *.146.8.21.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.10.11, 18:41
              Chyba komuś opadla kopara. Gratuluję zwycięzcom, bo można by im przyznać nagrode za samą klase powyższej wypowiedzi.
              • Gość: stalker Re: Skandal filmowy IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.11, 14:10
                Zdolność logicznego wypowiedzenia swojej opinii to raczej (powinna być) normalna cecha każdego człowieka... Nie biłbym przed nią pokłonów, jeśli do tego objawia się nagle na forum internetowym, ale przy odebraniu nagrody w OKF-ie niespodziewanie znika... Jestem dość uszczypliwy, wiem i z góry przepraszam, ale nie cierpię jak twórca nie może rzucić choć "dziękuje" a co dopiero powiedzieć kilka słów o swym dziele... Nie cierpię tego, bo albo wychodzi, że nagrodę otrzymał megaloman, albo ktoś, kto po prostu nakręcił film... i już, bez większego zastanowienia się nad jego treścią bądź przekazywanym sensem...
                • Gość: Japla Re: Skandal filmowy IP: *.toya.net.pl 17.10.11, 15:26
                  Albo ktoś, kto go nie nakręcił...
            • Gość: Mariusz Jaśkiewicz Re: Skandal filmowy IP: *.toya.net.pl 11.10.11, 20:28
              Panowie Frąc i Dunal!

              Nigdy nie uwierzę, że daliście radę zrobić swój film za "ok. 20zł w przeciągu dziewięciu miesięcy" bez sutej pomocy osób trzecich :)
              Powyższe zdanie doprawione jest wielką dozą megalomanii i nieumiejętności pogodzenia się z porażką. Cóż, przerost ambicji jest u mnie trwały i wiele osób to potwierdzi.

              Żalu wielkiego nie mam, aczkolwiek 2500zł każdemu by się przydało.
              Mam nadzieję, że zobaczymy się na innych festiwalach, żebym mógł sobie na Was powjeżdżać. :)

              Co do listów protestacyjnych i innych tego typu pomysłów:

              Może faktycznie regulamin konkursu powinien być nieco bardziej precyzyjny, a przysyłane filmy poddawane jakiejś wnikliwszej wstępnej kontroli.

              Ale protesty? Zróbcie marsz jakiś nakręcę to i może wygram następną edycję.

              Pozdrawiam,
              Reżyser i scenarzysta filmu "Kasting" (również niezadowolony z wyniku, bo na koncie nie mam więcej kasy),
              Mariusz Jaśkiewicz
            • Gość: Dwydra Re: Skandal filmowy IP: *.toya.net.pl 11.10.11, 21:47
              Za ok. 20zł? No proszę, toż to genialnie! To około 2zł 22 gr na miesiąc pracy na planie. Praca z kamerą, światłem, rekwizytami, dźwiękiem, aktorami... Nikt nie pił wody, nie potrzebował dojazdu na plan, ba! Nie potrzeba było nawet baterii do mikrofonu czy płyty/kasety do kamery! Mistrzowie oszczędzania, podzielcie się swymi boskimi metodami na oszczędzanie pieniędzy!

              A tak naprawdę, to proszę, chociaż odrobinę realizmu. Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o filmie wie mniej więcej ile kosztuje realizacja. I nie, nie jest to w przypadku "Małych Wojen" i poziomu tego filmu 20zł. Chyyyyyyba, że kogoś kosztował odrobinę więcej? :P
              • redframe Re: Skandal filmowy 11.10.11, 22:26
                Ile zatem według Ciebie powinno kosztować zrobienie filmu takiego jak "Małe wojny"?
                W podaną przez nas kwotę nie został oczywiście wliczony sprzęt, który został
                skompletowany na długo przed realizacją tego filmu. Prąd? Rachunki za prąd płacą
                nasi rodzice, więc ta kwestia również nas nie interesowała. Aktorzy? Aktorzy to
                ludzie ze szkoły, którzy za swoją pracę otrzymali szóstkę z francuskiego. Rekwizyty...
                dysponowaliśmy tym, co każdy z nas mógł wynieść z domu, z szafy babci, itd. Cenę wydrukowania szczegółów do munduru można wliczyć w to 20zł. Kamera posiada dysk twardy, więc obeszło się bez kupowania płyt/kaset. Woda droga nie jest ;] Jedzenie... Zdjęcia zazwyczaj nie trwały długo, więc każdy szedł sobie na domowy obiadek. Na Wełnopolu nikt biletów nie sprawdzał. Szczerze powiedziawszy, powinniśmy się cieszyć z tego, że nam nie wierzycie. Jest to w pewnym sensie komplementem, więc dziękujemy :D
                Boskie metody oszczędzania? Nie mając pieniędzy, nie wydacie ich.
            • Gość: Kasia K. Re: Skandal filmowy IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.11, 22:24
              "Ale decyzja jest decyzją, a odwoływanie się od niej jest podważaniem
              autorytetu jurorów."

              Ja się pytam, jakiego autorytetu? Kim w ogóle jest niejaki Tkaczyk, o którym większość z nas w ogóle nie słyszała (tu przypomnę komentarz pana filmoznawcy: "niedługo filmy pana Tkaczyka wejdą na srebrne ekrany. Tylko nie wiem, na jakie...."), Pan filmoznawca, który mając do wyboru dwa niemal równorzędne tematycznie filmy ("Ludzie wolni" i "Cebula przedłuża życie") wybiera ten, który w połowie jest skręcony z kronik filmowy,a pomija zupełnie ciepły i wzruszający dokument, który dostał niemal owacje na stojąco? Wreszcie zastanawiam się dlaczego Pan Wierny, jako widz odrobinę bardziej niezalezny, a związany z władzami miasta wybiera filmy, które z Czestochową nijak się nie wiążą?

              Wiem, że zmienił się regulamin i że wiele rzeczy można teraz "ponaginać w tym konkursie" ale pamiętam, że jeszcze dwa lata temu jury miało straszny problem z filmem "Ora et labora" niejakiego Tobiasa Schulze, który to film dostał tylko wyróżnienie, bo jak tłumaczyło jury "nie spełnia podstawowego kryterium konkursu, czyli nie jest o Częstochowie". Dziwnym trafem już dwa lata później nikomu to nie przeszkadza. I tylko żal mi Pana Mielczarka, który swój niesmak spowodowany wynikami wyrażał umiarkowanie, ale nieprzerwanie.

              Naprawdę tęsknię za czasami, kiedy można było rywalizować z filmami pokroju "Wełnopolish" Adama Żurawieckiego, całą gamą szalonych i genialnych komedii grupy EkoPikczers (w tym roku wyskoczyli z "Ludźmi wolnymi"), kiedy trzeba było z uniżonością pochylać głowę nad dokumentami Maćka Gaika, czy ostatnio rozpływać się nad "Białymi Koszulami" Kacpra Zięby. W tym roku do tego grona dołączam film "Cebula przedłuża życie", który powoduje, że człowiek aż boi się głośniej oddychać podczas jego oglądania. Przegrana z TAKIMI filmami powoduje, że przegrany twórca pokornie wychodzi z pokazu z mocnym postanowieniem, że dopracuje wszystkie błędy, żeby móc dorównać TEMU poziomowi. W tym roku przegrani twórcy wychodzą z poczuciem klęski, bo niby czego mieliby się nauczyć na przyszłość? Chyba tylko tego, jak wycinać sprytnie informacje o studiowaniu na filmówce, jak handlowac jednym filmem w dziesięciu konkursach i jak robić filmy o niczym jadąc tylko na zabiegach technicznych.

              Ech, żal straszny. Oby organizatorzy wyciągnęli z tego pozytywne wnioski i w przyszłej edycji zadbali o takie "szczegóły" jak regulamin.


              Pozdrawiam,
              Katarzyna Kaźmierczak - Wiejska Dziewka z "Kastingu"

    • tomektka Przegranym zawsze nie podoba się werdykt jury !!! 11.10.11, 13:16
      Spojrzcie na swoje filmy i troche pomyślcie....
      • Gość: adik Re: Przegranym zawsze nie podoba się werdykt jury IP: *.play-internet.pl 11.10.11, 14:21
        Ale jury nie jest nieomylne jak widać.Ale zgadzam się z tym , że skoro "Częstochowa w kadrze" to Częstochowa a nie Warszawa.W dodatku wykorzystywanie nieswoich materiałów archiwalnych.Regulamin powinien być bardziej skonkretyzowany.
      • Gość: kukz. Re: Przegranym zawsze nie podoba się werdykt jury IP: *.net.stream.pl 11.10.11, 14:22
        moze zechcesz rozwinąć myśl bo za duzo z niej nie wynika..?
    • Gość: DAGMARA Re: Skandal filmowy IP: *.centertel.pl 11.10.11, 13:33
      CEBULA PRZEDŁUŻA ŻYCIE -Myślałam ,że już nie potrafię się wzruszać na filmach...ujęcia z oczami pełnymi mądrości życiowej ,dłońmi ,które nie bały sie pracy i umysł -niesamowicie jasny i przejrzysty -ciepły głos wspominajacy czasy jak bardzo nam odległe,odwaga by o tym mówić i uśmiech dziecka -to wszystko bezcenne ale jak szkoda ,że we własnym mieście niedocenione ...Ale nasza autorka i tak Kocha swoje miasto ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka