Dodaj do ulubionych

Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE !!!

09.06.06, 21:34
Witam
Proponuję swoja pomoc w walce z nieuczciwymi pracodawcami. Z zamiłowania
jestem kobietką która nie da się robic w tzw. "konia" albo "kobyłę". Ostatnio
wygrałam sprawę z moim szefem, który myslał,że skoro jest właścicielem to
wszystko może. Niestety trafiła kosa na kamień, bo lubie dochodzić czy
przepisy pracy są w Polsce przestrzegane. Obecnie jestem bezrobotna, mam
sporo czasu, ale też spore odszkodowanie od byłego pracodawcy, więc wakacje
są wręcz wskazane w nasze tzw. "lato"
PROPONUJĘ ZUPEŁNIE ZA DARMO, DLA WŁASNEJ SATYSFAKCJI POMOC W SPORNYCH
KWESTIACH Z PRACODAWCAMI. Ludzie - nie dajcie się wykorzystywać, prawda jest
taka że wielu z Was nie drąży legalności kroków pracodawcy bo się na tym nie
zna. Jeśli będę mogła pomóc, chętnie doradzę mozliwości, skonstruuję
pisemko...Nic za to nie chcę, pracownicy i tak zbyt są wykorzystywani
przez "cwaniaczków", którzy zatrudniaja a potem szantazują utrata pracy,
zaniedbują, wykorzystuja ponad normę.
Jeśli więc chcesz coś wiedzieć z zakresu prawa pracy - pisz śmiało - jeśli
będę znała odpowiedź - odpowiem !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 09.06.06, 21:36
      musiałabys pomóc wszytskim którzy pracują w workerze, trw, bergerze itp
      Ale dobry pomysł, aby wszyscy chcięli stawić czoła tym wykorzystywaczą.
      • piperr Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE 09.06.06, 21:43
        Trudno walczyć z dużymi korporacjami jako z jednością, ale jeżeli sami
        pracownicy zaczną po kolei dbac o własne prawa, mysle że będzie prościej.
        Dlatego ludzie - miejcie troche godności - nie dajcie soba szargać jako tania
        siłą roboczą za 500 - 600 zł z wymaganym przez pracodawcę szerokim usmiechem na
        twarzy bo "macie pracę i powinniście się cieszyć"
        Zapraszam z problemami - piperr@gazeta.pl
        • Gość: ja Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 09.06.06, 21:48
          dokładnie tak jest, moja znajoma na bierząco mi relacjonuje co się dzieje w trw,
          włącznie, ze wioza sami na pogotownie w razie wypadku, aby sie nie strać o
          odszkodowania i aby nie psuło to reputacji firmy, wiele różnych sytuacji. Dziwię
          się pracownikom, gdyż są prfidnie wykorzystwani i sie na to godzą. I nie mówcie
          co maja zrobić, bo jakby tak na zmianie z trw, gdzie połowa ludzi to worker
          zrobiła strajk, to na drugi dzień mieliby umowy z trw. Nie pozwoliliby sobie na
          "postój" w pracy.
          • piperr Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE 09.06.06, 21:55
            Dokładnie - Ci co mogli wyjechać, dawno wyjechali, pozostali Ci którym brak
            odwagi lub nie maja mozliwości, nie chca rozstania z rodziną, dziećmi, boja
            się. A firmy to wykorzystują.
            Moja najwieksza satysfakcja to taka że szefowi szczęka spadała na coraz to nowe
            moje pisemka, bał się mimo wszystko PIp'u i Sądu Pracy i opornie, ale jednak
            każde pisemko i żadania brał w końcu do serca i zmieniał niesprawiedliwe zapisy
            w dokumentach, przelewał wyrównania...
            Na koniec pewnie ręka mu się trzęsła, ale odszkodowanie też przelał.
            DLATEGO UWAŻAM ŻE KAŻDY PRACODAWCA JEST MĄDRY JEŚLI WIDZI NIEZNAJOMOŚĆ PRAW
            PRACOWNIKA LUB WIDZI JEGO CICHE PRZYWOLENIE.
            Jeśli to czyta jakis pracodawca - nie traktujcie mnie jako uciążliwego
            pracownika który jest mądrzejszy od jajka- po prostu uwazam że jesli przy tak
            dużych kosztach zatrudnienia podejmujecie decyzje o zatrudnieniu pracownika -
            traktujcie go tak, jakbyście sami chcieli być traktowani na jego miejscu.
            • Gość: do piper Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 22:11
              Chętnie skorzystałbym,ale ci po prostu nie wierzę.Mnie szczęka opadnie,jak ty
              dostaniesz w ogóle pracę,chyba u chinola a jemu nie podskoczysz.Odszkodowanie
              ci się skończy i co,chyba wyjedziesz,bo tu jesteś spalona i chyba wiesz o tym.
              Obecnie pracodawcy dowiadują się o pracownika w poprzednim zakładzie no chyba
              ze zatrudniają na krótko do odstrzału.Napisz,kiedy podejmujesz pracę.
              • piperr Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE 09.06.06, 22:26
                Szczerze na Twoje zdanie o mnie - to masz rację - pewnie rzeczywiscie predzej
                zaloze jakas Fundację dla pokrzywdzonych pracownikow niz dam sie wykorzystywac.
                Ewentualnie rozwinę działania hobbystyczne na skalę zarobkowa. Praca u kogoś
                jest dobra tylko z jednego względu - nie ma ryzyka z rozpoczęciem działalnosci,
                z watpliwosciami czy sie uda czy nie, czy kredyt zostanie utopiony czy moze
                jednak da się go radę spłacić.To tyle dobrego z pracy dla wiekszosci
                pracodawcow, reszta niech pzoostanie milczeniem. Oczywiscie nie obrazam
                wszystkich.
                Jesli mi nie wierzysz w szczera pomoc - Twoja broszka - sam walcz, szukaj,
                próbuj. Do odważnych i doinformowanych swiat należy.
                Pozdrawiam i mimo sceptycyzmu do mojej pomocy - zycze godnej pracy !!!
                • Gość: do piper Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:03
                  i tu jest pies pogrzebany..napisałaś:

                  "pewnie rzeczywiscie predzej
                  zaloze jakas Fundację dla pokrzywdzonych pracownikow niz dam sie wykorzystywac"

                  Tak już jest życiu,ze jak nie wiesz o co chodzi,to chodzi o pieniądze.Teraz
                  juz wiem na czym stoję.
                  Fundacja,powiadasz...no tak..a ty jako prezes i już pracodawca.Byłaś u
                  prawnika,wiesz jak się zaklada fundację?..a kto da Ci
                  pieniądze?..bezrobotni,pracownicy czy pracodawcy?

                  Dalszy kwiatek:
                  > Ewentualnie rozwinę działania hobbystyczne na skalę zarobkowa. Praca u kogoś
                  > jest dobra tylko z jednego względu - nie ma ryzyka z rozpoczęciem
                  działalnosci,

                  Czy Ty masz naprawdę dobrze w głowie?
                  To że Ci się raz udało z jednym człowiekiem,nie czyni z Ciebie ludowego
                  trybuna;nie waham się nazwać Cię szkodnikiem,bo w takie szambo bez wyjścia w
                  jakim jesteś,chcesz wciągnąc innych ludzi,w myśl zasady-po mnie nawet potop.
                  Przeleć sobie fora;ile firm ma się zamknąc,jak ludzie się boją,że nie będą mieć
                  na chleb.Te gadki o wzroście gospodarczym,to bujda na resorach.
                  Póki co,ja się trzymam swojej pracy,nie mogę wyjechać,zresztą nie chcę zmywać
                  garów,a Ty nie szukaj żródła zarobków za pomocą naiwnych .


    • Gość: dn Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:08
      "Ostatnio wygrałam sprawę z moim szefem, który myslał,że skoro jest
      właścicielem to wszystko może."

      "Obecnie jestem bezrobotna..."

      no właśnie...
      • Gość: magda Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE IP: *.prenet.pl 10.06.06, 07:10
        no właąśnie jesteś bezrobotna...,i chciałabyś,żeby też inni poszli w Twoje
        ślady ...,byli bezrobotnymi na zasiłkach na koszt innych podatników...,no
        gratuluję pomysłu na życie....
        • piperr Re: Problem z pracodawca?Chętnie pomogę...za FREE 10.06.06, 10:35
          Ponizej odpowiedzialam dlaczego jestem na bezrobociu, przepracowalam w swoim
          zyciu w sumie 16 lat, zaczelam majac lat 16. Godzilam nauke i prace by nie byc
          na niczyim utrzymaniu.
          W trakcie pierwszych studiow mialam praktyke w Panstwowej Inspekcji Pracy,
          mysle ze od tamtego czasu niewiele sie zmienilo, ale pamietam ze ludzie nie
          potrafia sporzadzic prostego pisma do pracodawcy. Przychodza, pytaja, uzyskuja
          odpowiedz, znow przychodza i zostawiaja sprawe, bo z pracodawca nie warto
          zaczynac. Dlatego nikt pracownikow na najnizszych stanowiskach nie szanuje.
          Rzeczywiscie glupi post zalozylam, bierzcie ludzie swoje sprawy w swoje rece,
          sami sie dopytujcie albo dawajcie wykorzystywac.
    • Gość: pisak służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: 195.189.52.* 10.06.06, 09:30
      Swoją drogą powinnaś zaitneresować się może nie koniecznie tworzeniem Fundacji,
      choć to równie ciekawy pomysł, a zaangażowaniem się w działalność, pracę w
      strukturach, które powołane są z mocy ustawy dla pełnienia funkcji ochronnej
      względem pracowników, które posiadają wyraźne i konkretne kompetencje,
      uprawnienia w tym zakresie tj. związki zawodowe. Dzięki temu będziesz mieć
      możliwość działania na przedpolu zwolnień pracowników, jeszcze w czasie kiedy są
      oni zatrudnieni.

      Dominik
      gg 4213716g
      • Gość: do piper Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 10:14
        No i proszę;
        > Dominik
        > gg 4213716g
        napisał,iż powinnaś się zająć--zaangażowaniem się w działalność, pracę w
        > strukturach, które powołane są z mocy ustawy dla pełnienia funkcji ochronnej
        > względem pracowników, które posiadają wyraźne i konkretne kompetencje,
        > uprawnienia w tym zakresie tj. związki zawodowe..

        Moja ostrozność wobec ciebie była całkowicie usprawiedliwiona;próbujesz się
        załapać na krzywy ryj,jak nie fundacja,to związki zawodowe.Jak tu zarobić i się
        broń Boże nie narobić.
        Nie wierzę ci i jeszcze raz nie wierzę.Chcesz zaszkodzić ludziom,nie jesteś
        prawnikiem a bierzesz się za porady prawne!!Jaka pycha i zadęcie!!
        Masz tu propozycję od działacza;już widzę jak w moim zakładzie przynosi w
        teczce nawiedzoną działaczkę...sam by został wykopany przez ludzi.Widocznie
        jaki działacz taka propozycja.
        Mam nadzieję,że przysłowie "naiwnych nie sieją,bo sami rosną" nie sprawdzi się
        na tym forum.
        • piperr Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne 10.06.06, 10:29
          Wyksztalcenie prawnicze niedługo zdobędę, studiuje na III roku.Przestrzeganie
          praw pracowniczych jest moja pasją, chcę pomagać nie w rzucaniu wypowiedzeń
          przez pracowników, ale w informowaniu ich o prawach jakie mają.
          Na bezrobociu jestem od 1 czerwca, czy to bardzo zle ze po prawie 2 latach bez
          urlopu albo na urlopie przerywanym chce troche odpocząc?
          Pod presja strachu o utratę pracy nie mam dzieci, szef po cichu kaze wbrew
          prawu podpisywac chore oswiadczenia ze dzieci się nie planuje. Czy to wedlug
          Was jest normalne???
          • Gość: pomocy -Julka Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: *.man.czest.pl 10.06.06, 10:32
            potrzebuje twojej pomocy a dokladnie chodzi mi o to ile pracodawca powinien
            zaplacic mi w czasie wakacji za godzine?? powiem ze bede pracowala w handlu
          • Gość: do piper Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 10:44
            Przykro mi,ale będę cię naciskał;moja córka jest na 3 roku prawa UJ,studia tam
            są tak absorbujące,że nie było dotąd mozliwości aby podjęła normalną pracę...to
            są studia dzienne.Napisz nam,na jakiej to uczelni studiujesz to prawo,bo wiem
            że jakaś parodia istnieje w Cz-wie.Jesteś bardziej durna niż myślałem;moją
            pasją jest pływanie,czy to oznacza że mogę zostać instruktorem pływania?Chyba
            nie..
            Ciekawi mnie,co odpowiesz foumowiczce,która pytała się o płacę.Ja tą odpowiedź
            już znam,bo pracuję wystarczająco długo...
            Szukaj w kodeksie,może znajdziesz.
            Kupa śmiechu byłaby,gdyby to nie było takie żałosne.
            • Gość: do piper Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:20
              Julka

              widzę,że długo czekasz na odpowiedź,a pani piper gorączkowo studiuje przepisy z
              takim skutkiem jak widzimy.

              Możesz być zatrudniona na umowę zlecenie lub o dzieło,a taka umowa nie
              przewiduje dolnej stawki wynagrodzenia tak jak umowa o pracę.,czyli tak ,jak
              się dogadasz z pracodawcą.
              Pozdrawiam.
              • Gość: do piper Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: *.man.czest.pl 10.06.06, 11:24
                dzieks za odpowiedz. ja tylko chce sie od was dowiedziec ile mniej wiecej moge
                dostac na godzine.bo jak mi powie 2zlo no to sory ale caritas ja nie jestem
                • Gość: do piper Re: służę wsparciem jeśli będzie to potrzebne IP: *.man.czest.pl 10.06.06, 11:24
                  zapomnialam: Porawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka