Elektrownia jądrowa na Śląsku

IP: 212.160.86.* 27.07.06, 15:26
Własnie dzisiaj gazeta Fakt podała że na Śląsku ma powstać w przeciągu kilku
lat elektrownia jądrowa. Czy grozi nam drugi Czernobyl? Dlaczego na Śląsku
czy nasz region jest za mało zdewastowany? Co wy na to?
    • Gość: mav Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 15:39
      Elektrownia atomowa jest bezpieczna jeżeli się ją prawidłowo użytkuje, nie
      strasz Czernobylem, bo tamta elektrownia nie była bezpieczna, na dodatek do
      awarii doszło podczas jakichś testów. Elektrownie na paliwa kopalne produkują
      dużo więcej zanieczyszczeń niż elektrownie atomowe. Prawdę mówiąc elektrownia
      atomowa produkuje głównie parę wodną, a odpady można zakopać w nieczynnych
      kopalniach, głęboko pod ziemią. Enegria z takiej elektrownii jest tańsza. We
      Francji na przykład ok. 80% energii pochodzi z elektrownii atomowych. Ja jestem
      jak najbardziej za budową, chociaż wiem, że jet to pomysł mało realny w polskich
      warunkach.
    • Gość: Alek Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.elsat.net.pl 27.07.06, 16:26
      Raczej wątpię w jej powstanie. Mamy za silne lobby w postaci innego przemysłu
      energetycznego. Myślę, że powinniśmy się skupiać na ekologicznych technologiach,
      a nie energii jądrowej.
      Poza tym, nie wierz w wszystko co pisze Fakt. Że podam przykład majowych
      publikacji tego brukowca z wielkimi tytułami, "że lipiec tego roku będzie
      najzimniejszy", że będziemy mieli najwyżej 15 stopni Celsjusza.:)
    • Gość: de niro Faktu nie czytam. IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 27.07.06, 18:45
      To nie jest kwestia kilku lat tylko kilkudziesięciu.
    • Gość: przecinak Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 20:51
      Porównanie obecnej elektorwni atomowej do tej z Czernobyla to jak porównanie
      obecnych komputerów do tych z połowy lat 80-tych.
      Sam mogę mieszkać w okolicy takiej elektrowni jeśli znajde tam prace za godziwe
      pieniądze.
    • Gość: zzz jestem za atomem !! IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 27.07.06, 20:55
      ja jestam jak najbardziej za, a straszenie czarnobylem nie majac pojecia co sie
      tam wydarzylo jest sianiem paniki, radze najpierw poczytac w tym temacie i sie
      doksztalcic.
    • Gość: jasiu... Raczej nie na Śląsku! IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 27.07.06, 21:00
      I to z bardzo prostego powodu. Bardzo istotnym czynnikiem, który decyduje o
      powstaniu elektrowni atomowej jest stabilność podłoża i brak jakichkolwiek
      ruchów tektonicznych. Na Śląsku mamy do czynienia z licznymi tąpnięciami i
      stabilizacja gruntu kosztowała by majątek. Innym problemem jest odpowiedni
      zbiornik wodny, który mógłby z taką elektrownią współpracować jako źródło wody,
      zasilający wymienniki - na Śląsku nie mamy nadmiaru wody.

      Elektrownia jeśli postanie, to raczej albo w starej lokalizacji (Żarnowiec,
      Pomorze), albo gdzieś w Wielkopolsce (Ziemia Lubuska?) i będzie to obiekt
      zupełnie innego typu, niż Czernobyl. Katastrofa reaktora, przy obecnych
      technologiach (zamknięte obiegi wody) i rodzaju stosowanych reaktorów jest
      dzisiaj praktycznie wykluczona.
    • harry1983 Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku 28.07.06, 00:15
      Najbardziej przeciwni, i najwięcej krzyczą ci, którzy najmniej wiedzą na ten temat - tak się składa, że studiuję fizykę, i co nieco w temacie wiem (aczkolwiek fizyka atomowa to nie moja specjalność).

      W zeszłym roku byliśmy na wycieczce w Instytucie w Świerku pod Warszawą - pracuje tam jedyny w Polsce reaktor atomowy "Maria" - jeśli ktoś ma okazję jechać - to polecam, bardzo pouczająca wycieczka.

      Tak się składa, że byliśmy w komorze, gdzie znajduje się reaktor, i to w czasie jego pracy - po wyjściu badanie na bramce wykrywającej promieniotwórcze pierwiastki - i wszystko ok. W środku jest masa czujników, jakiekolwiek przekroczone normy promieniowania i włącza się masa syren i kogutów.

      Tak to wygląda w środku :

      img79.imageshack.us/my.php?image=swierk001ci7.jpg
      To są akurat pręty uranowe, nad komorą reaktora, a w dole wygląda to tak :

      Ta niebieska poświata na powierzchni wody to promieniowanie Czerenkowa.
      Pod tą szybą ze szkła ołowiowego jest zbiornik z wodą, która chłodzi reaktor.

      img368.imageshack.us/my.php?image=swierk004nz4.jpg
      Zanim się tam wejdzie, zakłada się fartuszki ochronne i osłonę na buty, taką jak w szpitalach, worki foliowe.

      Dostępu do reaktora chroni parometrowa śluza, z dwiema parami drzwi ołowianych, o masie kilku ton, i grubości ok 35-40 cm. Drzwi mają blokadę - tzn drugie się nie otworzą, gdy pierwsze są zamknięte. Cały reaktor znajduje się w komorze betonowej - wygląda to tak (komora reaktora to taki walec) : (to jest model)

      img368.imageshack.us/my.php?image=swierk003cv9.jpg
      Oprócz zwiedzania, mieliśmy też ciekawe wykłady - taka miła starsza Pani Profesor, o zabójczym poczuciu humoru, wytłumaczyła nam jasno co i jak - i dlaczego ludzie boją się energetyki jądrowej.

      Głównym powodem takiego (choć uzasadnionego) strachu, jest bardzo głośna i powszechnie znana awaria w Czernobylu - jeden z doktorów, z którym mieliśmy zajęcia porównał tą awarię do wybuchu bomby atomowej, ale bez niszczących skutków fali uderzeniowej.

      Po pierwsze - reaktor typu czernobylskiego był oparty na konstrukcji, w której głównym składnikiem były pręty grafitowe - co w praktyce oznaczało, że reaktora takiego awaryjnie nie dało się w krótkim czasie wyłączyć, ze względu na pewne procesy fizyczno-chemiczne.

      Obecnie takich reaktorów już się nie konstruuje - bo są przestarzałe i niebezpieczne. Na tego typu reaktorach miała być oparta elektrowania w Żarnowcu, której budowę wstrzymano po katastrofie w Czernobylu.

      Obecne reaktory, m.in. "Maria" w Świerku są tak skonstruowane, że w razie niebezpieczeństwa same się wyłączają, bądź też można zatrzymać je ręcznie - dlatego nie ma takiego niebezpieczeństwa, jak 20 lat temu.

      W tej dziedzinie fizyki 20 lat to cała epoka, technika i technologie znacznie poszły do przodu, m.in. (niestety) przez doświadczenia z Czernobylem.

      Mało kto wie, że w USA kiedyś była awaria na niewiele mniejszą skalę, i to o wiele, wiele wcześniej, bo chyba bodajże w latach 60-tych, ale sprawę wyciszono, żeby nie było rozgłosu wśród opinii publicznej.

      Niektórzy nawiedzeni ekolodzy jako argument przeciwko elektrowniom jądrowym, podają właśnie przypadek Czernobyla, tak naprawdę mając znikomą wiedzę na temat energetyki atomowej - i prawdą jest, że jest to nie na rękę lobby węglowemu, które wtedy straciłoby znacznie zyski, i jest uzasadnione, że będą protestować.

      Ludzie boją się promieniowania - i to jest uzasadnione, ale podczas wizyty w Świerku ta miła pani pokazała nam prosty test - wzięła naszą koleżankę, i "przejechała" podeszwy jej butów licznikiem Geigera - licznik zaczął szaleć.

      Podobnie reagował na próbki ziemi z Warszawy, a przy ziemi z obszarów bodajże Karpat czy Sudetów (gdzie występują naturalne promieniotwórcze pierwaistki) to już "piskał" maksymalnie.

      Jaki z tego wniosek ?

      Są rejony na ziemi, gdzie istnieje promieniotwórczość naturalna, a ludzie tam żyją od wieków, i wcale nie ma tam wzrostu zachorowań na białaczkę i nowotwory.
      I rudy te zalegają w ziemi od wieków, bo nie pojawiły się w ostatnim stuleciu, gdy ludzie poznali promieniowanie.

      Podobne efekty dawało przejechanie licznikiem zegarków produkcji radzieckiej i NRDowskiej - dla przeciętnego człowieka było szokiem, jakie dawki promieniowania emitują.

      Tak na dobrą sprawę promieniowanie jest, było i będzie, nawet czasem nie zdajemy sobie z tego sprawy.

      Dlatego nie ma co panikować, są w tym kraju ludzie, którzy znają się na rzeczy, i można być spokojnym - obecnie dochodzą do tego normy unijne, a jak wiadomo w UE przywiązuje się do energetyki atomowej sporą wagę.

      Podobnie nie należy porównywać Czernobylskiej technologii z obecnie budowanymi reaktorami - to jakby porównywać pistolet Janosika do Glocka 17.

      Jak wiadomo, promieniowanie dzieli się na kilka rodzajów np. - Alfa, Beta, Gamma i Rentgenowskie.

      Cząstki alfa mają mały zasięg, rzędu kilku centymetrów, i poza tym obszerem są już nieszkodliwe - podobnie beta.

      Najgroźniejsza jest gamma, ze względu na zasięg i czas połowicznego rozpadu, który jest rzędu dziesiątków lat.

      Rentgenowskie również jest groźne - co ciekawe, dopuszczalna dawka roczna na osobę dorosłą mieści się kilka lub kilkanasćie razy w dawce, jaką otrzymujemy raz w ciągu prześwietlenia - jakoś z tego powodu raczej nikt masowo nie choruje.

      Owszem, jest ryzyko awarii, ale tylko w przypadku, gdy za budowę i obsługę takiej elektrowni wezmą się ludzie nieodpowiedzialni i kolesiostwo - wtedy zagrożenie jest realne, ale z tego, co dowiedzieliśmy się w Świerku, są w tym kraju specjaliści, dzięki którym energetyka jądrowa nie jest taka straszna, jak ją kreują media.

      A na koniec jeszcze mały powrót do Świerku - otóż w komorze reaktora znajduje się taki oto przedmiot, który rozbawił całą naszą wycieczkę - ale wg przepisów jakie są w kraju, takie "cuś" musi się znajdować w każdym miejscu, gdzie jest zbiornik z wodą - dlatego i tam się znajduje.
      Sami zobaczcie :D :D

      img76.imageshack.us/my.php?image=swierk002lg2.jpg
      • Gość: Ol Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.kat.3s.pl 28.07.06, 20:32
        niezłą papkę Ci tam sprzedali, kolego. A takie manipulowanie faktami w/s
        promieniowania jak te przykłady z butami, ziemią z Warszawy itd., to naprawde
        żałosne, łącznie z tą na 100% bezpieczną technologią dziś stosowaną. Awarie
        ZAWSZE mogą się zdarzyć, wystarczy jeden teoretycznie niemożliwy splot
        odpowiednich zdarzeń i jest katastrofa, która nie mogła się wydarzyć. Historia
        nieraz tego doświadczyła, a życie jeszcze to przyniesie. Nie wspominając o
        odpadach przechowywanych też w 100% bezpiecznych miejscach. Po prostu bajka!
        Taka technologia jest ryzykowna i jeszcze długo będzie-fizyki nie oszukasz.
        . Instalacje gazowe w domach też są bezpieczne, a jednak...., tylko, że nie ta
        skala w przypadku owych nieszczęśliwych splotów zdarzeń.
    • Gość: Ae Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 08:58
      Poza tym na śląsku też powstanie kosmodrom ... a nad Katowicami będzie krażyć
      stacja orbitalna ....
    • Gość: maks... Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:03
      uważam, że wspomniana gazeta nie ma co pisać i aby być na tzw topie podaje
      bzdury (przed wakacjami podali że lato będzie zimne z deszczemi) tak , że
      proszę za bardzo nie brać to serio .
    • Gość: quark Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.kg.net.pl / 80.51.233.* 28.07.06, 11:30
      Zapominacie o tym, ze Polska jest cześcią UE i obowiązują odpowiednie
      standardy. Wypełnianie standardów stanowi panaceum na polskie nichlujstwo i
      polską "racjonalizację" rodem z epoki Gierka i obecnej ekipy trojga. W chwili
      gdy zostanie ukończona budowa elektrowni jądrowej a wiec za kilkanaście lat z
      obecnej Polski już bardzo niewiele zostanie. Odpowiednie technologie budowy
      elektrowni plus standardy UE są gwarantem naszego bezpieczeństwa wobec polskiej
      energetyki jądrowej.
    • petraaa Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku 28.07.06, 12:17
      A dlaczego nie powstają elektrownie wiatrowe czy wodne? Czego, jak czego, ale
      wiatrów ci u nas dostatek. Rzek również.
      Poza tym jesteśmy do tego zobligowani przepisami unijnymi, które przecież
      zostały przez polską stronę uznane.
      I jak zwykle nic się nie robi w sprawach ważnych. Lepiej rozdrapywać rany,
      nieudane powstania, celebrować klęski narodowe, gadać w kółko o grobach i
      mogiłach? Totalny bezsens.
      Trzeba brać się do pracy, a nie tylko gadać, gadać, gadać o niczym.
      • Gość: mav Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 12:30
        Jeśli chodzi o elektrownie wiatrowe, to średnie prędkości wiatrów są u nas
        jednak zbyt małe, aby uzyskać odpowiednią wydajność. Poza tym, jeśli się nie
        mylę, to wiatraki zabijają ptaki, są też źródłem hałasu. Elektrownie wodne,
        natomiast, wymagają zmian w środowsku naturalnym, czasami bardzo znacznych,
        wysiedleń ludzi pod tereny zalewowe. Ja jestem za "atomem", a nie za "toksyczną
        ekologią".
    • Gość: zawa115 Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: 212.160.86.* 28.07.06, 15:48
      Ależ ja nie straszę Czernobylem tylko pytam co Wy na to? No cóż wydaje mi się
      że lepiej byłoby stawiać elektrownie bazujące na naturalnych źródłach energii
      niż stawiać kolosy na tak zniszczonym Śląsku. W polsce zapomnieliśmy o żródłach
      geotermalnych a ponoć mamy ich wiele tylko głęboko, o elektrowniach wodnych o
      wiatrakach a i wiatru ci u nas dostatek. Nie wykorzystujemy tego co mamy tylko
      ślepo patrzymy na zachód tak jak kiedyś na wschód. A Fakt jest jaki jest tylko
      czasem udaje mu się wyniuchać jakąś sprawę jako pierwszemu. Myślę że akurat to
      jest realne jeśli pokazuja konkretne plany i wypowiadają sie konkretne osoby,
      które już tym się zajmują. Mnie nie podoba się że na Śląsku bo Śląsk traktuje
      się w tym kraju jak śmietnik mamy np. jeko jedni w Polsce śmietnisko na
      Sobuczynie gdzie wyrzuca się np. pojemniki z rtęcią,i inne świństwa. I za
      rzadne pieniądze i pracę nie chciałabym mieć po sąsiedzku elektrowni jądrowej.
      • ziemia.czestochowska Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku 28.07.06, 21:35
        Zawa115 u nas mozwe powstac taka elektrownia nie ma problemu jak sie wypiszemy
        z tego województwa to juz nie będziemy "śląskiem" i po problemie;))Nie
        pisz "mamy w Sobuczynie" bo tylko jeżeli to jestes u nas przejazdem poniwaz
        normalny Częstochowianin nie pisał by takich pierd o jakimś"śląsku" jako "u
        nas":))))
    • Gość: zawa115 Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: 212.160.86.* 29.07.06, 12:06
      Chcemy czy nie chcemy Częstochowa należy do województwa ślaskiego Sobuczyna też
      jak nie wierzysz to sprawdź na mapie. Dlatego piszę mamy. A tak się składa że
      nie jestem tu przejazdem a Sobuczynę prawie że widzę z okna. I wiem podobnie
      jak reszta mieszkańców naszej gminy jaki syf się tam wywozi.
      • ziemia.czestochowska Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku 29.07.06, 13:31
        Wg. Ciebie województwo "śląskie" = Śląsk ? Sprawdz najpierw definicje regionu
        moze cos Ci to powie!:))
        • Gość: mieszkaniec cz-wa Re: Elektrownia jądrowa na Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 14:41
          Co nas obchodzi śląsk? Częstochowa jest tam tylko włączona a całe to województwo
          jest tylko sztucznym tworem. Więc nie pisz nam na Śląsku, bo my żaden Śląsk nie
          jesteśmy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja