Gość: art
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.07.03, 07:53
Autobus lini 13,numer boczny 100, godzina 6.25 przystanek na Kucelinie. DO
autobusu wsiadają trzy osoby, oczywiście przednimi drzwiami. Zgodnie
z "instrukcją" .Nabrdalika stojąc na tylnim "pomoście" kilka chwil przed
zatrzymaniem autobusu zasygnalizowałem przyciskiem, że będę wysiadał. I
mogłem tak sobie stać do usranej śmierci bo "pan" kierowca miał mnie w dupie
i z głupim uśmiechem przyglądał się co ja robię. Na moją uwagę żeby otworzył
drzwi buczał pod nosem jakieś niewybredne uwagi. Poinformowałem go że zgłoszę
go do dyspozytora uśmiechnął się głupio i powiedział że mogę mu skoczyć.
I to tyle. Myślę że jak tak dalej pójdzie to "chytry plan" Nabrdalika sp.zoo
pójdzie się walić. Bo cóż począć że kierowcy w MPK to mogą co najwyżej wozić
warzywa a nie ludzi.
Ludziska wpisujcie swoje przygody na forum, może ktoś z "Gazety" je przeczyta
i poinformuje prezesostwo MPK o dziwnych praktykach kierowców.