Dodaj do ulubionych

Pytania za miliony

IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 22:24
Nie macie nawet pojęcia, ileż to by człowiek zarobił nie pracując, gdyby niedoszłego pracodawcę pozywał za pytania naruszające prywatność. Dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej przedstawiciele firmy pewnej płockiej firmy jubilerskiej, otwierającej w maju stoisko w Marcredo zadali mi pytania za kilka tysięcy ;) "czy jest pani w ciąży, czy może planuje dzieci?", po czym usłyszałam jeszcze: "bo my to preferujemy już odchowane, kiedy mama pracuje, a babcia popilnuje". Ręce mi opadły.
Szanowni potencjalni pracodawcy! Zrozumcie, że nie umawiacie się na rozmowy z debilami, którzy nie wiedzą, że zadając pytania jak powyżej, najzwyczajniej w świecie łamiecie prawo. Traficie na kogoś łagodnego, obejdzie się bez pozwu, ale drugi może już tego nie wytrzymać.
Jestem ciekawa, czy ktoś jeszcze usłyszał jakieś żenujące pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej w naszej bezrobotnej mieścinie? Piszcie, umieram z ciekawości.
Obserwuj wątek
    • Gość: itd Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 23:05
      Sugerowana odpowiedź na pytanie: "czy planuje pani ciążę?" - "o tym rozmawiam z tylko z dwiema osobami: mężem i ginekologiem"
      Inna odpowiedź: "to państwo oferują miejsce dla dziecka w przedszkolu? Myślałam, że pracę"
    • Gość: aaaaa Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 23:10
      - "Czy jest pani w ciąży?
      - "A co? Szef szuka wolnej dupy?"
      • Gość: abc Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 23:22
        Ten sam wariant przy odpowiedzi na pytanie: "Czy ma pani męża?"
        Dodatkowa opcja dla niezamężnych: "Nie mam, ale pan mi się wcale nie podoba".
    • Gość: gość Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 10:52
      wszędzie tak jest ,przy umowie na okres próbny udaje się troskę o ciężarną ,ale tylko po to żeby wiedzieć i umowy nie przedłużyć
      • Gość: abc Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 12:48
        Otóż nie "wszędzie tak jest" - ponieważ zdarzało mi się już bywać na rozmowach z poważniejszymi pracodawcami i twierdzę, że nie można tego tolerować. Pracodawca też niewiele zyska na swojej podejrzliwości, a jak mu się trafi "cwaniara-naciągara", zwłaszcza jeśli będzie miała do czynienia z mężczyzną, i tak uda jej się go oszukać.

        Powinno się zmienić podejście do zatrudnienia, zarówno ze strony pracownika, jak i pracodawców.
    • Gość: mama Re: Pytania za miliony IP: 213.199.253.* 09.04.13, 11:43
      Sklep w hali pułtuskiej
      - czy mam małe płaczące dzieci ?
      Dla mnie takie pytania to jawna dyskryminacja.
    • Gość: profesjonalizm Re: Pytania za miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 15:19
      Profesjonalizm rekruterów na miarę Ciechanówka! Wstyd!
      • Gość: pracodawca Re: Pytania za miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 15:33
        jak zatrudniam pracownika i mówię uczciwie ,że bardzo zależy mi na dyspozycyjności to jest dyskryminacja ,ale zwolnienie lekarskie na "katar " po podpisaniu umowy to jest ok.
        jak zatrudniam kobietę to chcę wiedzieć jakie ma plany ,jaką sytuację rodzinną ,żeby wiedzieć czego mogę się spodziewać a DOBRY pracownik nawet jak ma małe dzieci a zależy mu na pracy to damy radę razem ,jak chce mieć dzieci to super ,ale niech nie przychodzi o pracę w 5 miesiącu ciąży tylko po to żeby pójść na zawolnienie ! a co robiła do tej pory że nie pracuje ?
        wielu leserom pewnie się to nie spodoba na swoją obronę dodam :firmę prowadzę od 14 lat ,urodziłyśmy w sumie 5 dzieci i jakoś dajemy radę z maluchami .....ale nigdy moje pracownice mnie nie oszukały dlatego ja się ich nie pozbyłam.ciąża to tylko 9 m,a jak jest fajna dziewczyna i rozsądna to warto poczekać .....
        • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 16:59
          "jak zatrudniam pracownika i mówię uczciwie ,że bardzo zależy mi na dyspozycyjno
          > ści to jest dyskryminacja ,ale zwolnienie lekarskie na "katar " po podpisaniu u
          > mowy to jest ok"
          Każdy pracownik ma obowiązek być dyspozycyjnym, jeśli jest związany stosunkiem pracy i umową z pracodawcą - nie dyskryminuje się ze względu na dyspozycyjność, tylko ze względu na wiek, płeć, wykształcenie, rasę, wyznanie.
          Pytania o ciążę czy plany macierzyńskie NIE POWINNY być NIGDY zadawane przez ŻADNEGO rekrutującego pracodawcę przed zatrudnieniem. W ogóle pytania o życie prywatne są nie na miejscu. Jest na to odpowiedni paragraf. Proszę poczytać Kodeks Pracy.
        • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 17:07
          Pytania rekrutacyjne a Kodeks Pracy
          www.kluczdokariery.pl/twoja-kariera/jak-znalezc-odpowiednia-prace/rozmowa-kwalifikacyjna/art,10,niedozwolone-pytania-rekrutacyjne.html:

          "Powtórzmy dla utrwalenia, że zgodnie z art. 221§1 kodeksu pracy pracodawca ma prawo uzyskać od kandydata do pracy wyłącznie informacje umożliwiające identyfikację personalną (imię, nazwisko, adres, datę urodzenia) oraz dotyczące wykształcenia oraz przebiegu jego dotychczasowego zatrudnienia".
          [...]
          "Według rozporządzeń kodeksu pracy, kandydat na pracownika powinien zdobyć zatrudnienie w danej firmie dzięki prezentowanym przez siebie umiejętnościom, wiedzy i posiadanym kwalifikacjom, a nie ze względu na osobiste plany, religię, czy poglądy polityczne. Warto podkreślić, że pracodawca nie ma żadnego prawa do ingerencji w prywatną sferę życia pracowników czy plany osobiste osób starających się o zdobycie zatrudnienia w jego przedsiębiorstwie. Ponadto pracodawca nie powinien zadawać pytań, które odnoszą się do orientacji seksualnej, planów macierzyńskich kandydata, bądź wykształcenia czy wyznania jego rodziców".
        • Gość: abc Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 17:30
          "jak chce mieć dzieci to super ,ale niech nie przychodzi o pracę w 5 miesiącu ciąży tylko po to żeby pójść na zawolnienie !" - w 5 miesiącu to raczej już chyba widać brzuszek.
          "... a co robiła do tej pory że nie pracuje ? " - po pierwsze: szukanie pracy to też ciężka praca (sic!), po drugie: jakie to ma znaczenie, ważne że chce podjąć pracę właśnie u pani. Dlaczego w tej sytuacji nie przyjdzie pracodawcy do głowy, żeby zapytać na przykład o plany związane z pracą w jego firmie - wtedy od razu by się zorientował, czy ta osoba jest rozgarnięta, czy ma potencjał, czy ma ambicje, czy się nadaje, itd. Zamiast tego walicie głupimi zapytaniami po oczach, może obrażacie niewinną osobę, i macie to głęboko, bo Wam się wydaje, że LUDZI TO JEST TERAZ DO KAŻDEJ PRACY JAK PSÓW, WIĘC MOŻNA POPRZEBIERAĆ. Niestety, wskutek takiego podejścia, traci zarówno pracodawca, jak i pracownik. To jak historia źle dobranego małżeństwa...

          • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 18:12
            Jeśli się trochę pracuje w tym kraju i obserwuje ludzi, to się na ogół wie, komu dobrze z oczu patrzy, a kto kombinuje na rozmowie. Porządny pracodawca to rozumie, dobry pracownik też.
            Podstawą dobrej współpracy jest komunikacja, również niewerbalna. Ludziom trzeba umieć spojrzeć w oczy, do ludzi trzeba się uśmiechać, do ludzi trzeba mieć szacunek - również podczas rozmowy.

            Niektórzy jednak nie nadają się ani na rekrutujących, ani pracodawców, podobnie niektórzy nie powinni być w ogóle zatrudniani na pewnych stanowiskach.


            • Gość: fiki miki Re: Pytania za miliony IP: *.cnow.pl 09.04.13, 19:03
              Drodzy pracodawcy nie róbcie z siebie idiotów i nie pytajcie kobiet czy chce mieć dzieci, rodzinę bo nawet jeśli teraz nie chce to z czasem zechce:) i tak odpowiedź na to pytanie będzie taka jaką chcecie usłyszeć. Chcecie usłyszeć:" Oczywiście że nie chce mieć dzieci, nienawidze dzieci, a jak mnie zatrudnicie to praca będzie moim drugim domem. Wynagrodzenie nie jest najważniejsze ja dla was nawet za darmo będę pracowała i to po 12 godz lub więcej. Jeżeli zechcecie mnie obdarować jednak wynagrodzeniem to ja chce najniszą krajową żeby WAM żyło się dobrze." ku.............................wa Chcecie mieć młodych pracowników to bierzcie pod uwagę i taką możliwość jak ciąża, dziecko a jak nie to emerytów zatrudniajcie lub samych mężczyzn tylko weźcie pod uwagę że taki męzczyzna tez może wziąć zwolnienie na dziecko. Poza tym są nianie,złobki, przedszkola gdzie jak oboje rodziców pracuje to stać ich żeby dziecko tam zostawiać. A jeśli chodzi o ciąże to moje koleżanki aż do 7 miesiąca pracowały. Jak praca nie jest fizyczna to można??...można. A czy ty drogi pracodawco(kobieto) gdybyś pracowała fizycznie i zaszła w ciąże to byś zapier... do 9 miesiąca?
              • Gość: fiki miki Re: Pytania za miliony IP: *.cnow.pl 09.04.13, 19:17
                a i jeszcze jedno. Co byście drodzy pracodawcy zrobili jakbyście na pytanie czy planuje pani mieć dzieci usłyszeli odpowiedź:" Od 3 lat się staramy ale nie wychodzi. Bardzo bym chciała mieć dzieci, to jest moje marzenie ale na razie chyba nie jest mi dane. Mam dopiero 27 lat i nigdy bym nie pomyślała że problem z zajściem w ciążę będzie mnie dotyczył. Im jestem starsza to szanse są coraz mniejsze. Na in vitro nas nie stać ."
                • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 21:36
                  Przykre, ale takie są fakty. To budujące, że jednak są w Ciechanowie ludzie świadomi cyrku, jaki się wyrabia na rozmowach kwalifikacyjnych. Przykre jest też to, że wśród pracodawców zdarzają się dopiero wybitne lesery - tacy, którzy szukają pracowników tylko po to, żeby robili za nich, a co się należy za tę pracę - nieważne. Żadnej motywacji, pensje głodowe.

                  Dodam na marginesie, że według standardów "idealnej" rozmowy kwalifikacyjnej, na pytanie o plany macierzyńskie kandydatka MA PRAWO nie odpowiadać W OGÓLE. Nieważne, co pomyśli sobie ten czy ów rekruter. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                  • Gość: pracodawca Re: Pytania za miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 21:53
                    a nie przyszło wam drodzy pracownicy do głowy ,że ja jako pracodawca pytam o rodzinę tylko po to żeby trochę lepiej wyobrazić sobie z kim ewentualnie będę pracować?
                    że ja spędzam w pracy 18godz dziennie i ma dla mnie znaczenie z jaką osobą będę przebywać ,bo calej reszty to każdy jest w stanie się nauczyć,mój pracownik chcąc nie chcąc ma kontakt z moim dzieckiem ,mężem ,znajomym bo moja praca to mój drugi dom a nie 8 godz i znikam .
                    a "uczciwych" poszukiwaczy pracy nie ma ,oni już pracę mają i ich pytanie o plany nie bulwersowało bo byli uczciwi ,kiedyś przyjełam dziewczyne która na pytanie o rodzinę odpowiedziała że jest rok po slubie i planuje dziecko za jakiś czas ,dostała pracę bo była szczera i ogólnie fajna no i miała kompetencje ,pracuje do tej pory i chyba niedługo znowu zostanę ciocią .Ja pracowałam do ostatniego dnia pojechałam na porodówkę prosto z pracy i po 3 miesiącach musialam zostawic dziecko w domu i wrocić do pracy bo kobieta właściciel firmy ma tylko 90dni urlopu macieżynskiego i koniec ,więc zawinęłam maleństwo w kocyk i wróciłam do moich pracowników ,pomagały mi przy dziecku i dałysmy radę razem .Dalej uważacie ,że przy zatrudnianiu nic się nie liczy tylko kompetencje?
                    • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.13, 23:33
                      "kiedyś przyjełam dziewczyne która na pytan
                      > ie o rodzinę odpowiedziała że jest rok po slubie i planuje dziecko za jakiś cza
                      > s ,dostała pracę bo była szczera i ogólnie fajna no i miała kompetencje ,pracuj
                      > e do tej pory i chyba niedługo znowu zostanę ciocią"

                      Gratuluję dobrej atmosfery pracy i życia w dobrej komitywie ze współpracownicami - to się niestety zdarza wybitnie rzadko. Tylko nie bardzo chce mi się wierzyć, że szczerość na rozmowie kwalifikacyjnej popłaca, ale może w tym przypadku było inaczej...
                      Po co jednak narzekać, że jak się jest szefową, to jest ciężko. To oczywiste! Wynagrodzenie przełożonego jest zawsze najwyższe i z pewnością mobilizujące, a wysokie stanowisko wymaga przecież odpowiedzialności. Od pracownika szeregowego po prostu mniej się wymaga i mniej mu się płaci. Rzecz w tym, żeby go nie wyzyskiwać przy okazji. Wie pani, że przełożony ma obowiązek pracy za pracowników w święta i dni ustawowo wolne od pracy? Ilu pracodawców tego przestrzega? Z moich doświadczeń wynika, że bardzo niewielu.
                      • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 00:03
                        Jeśli przełożony chce, żeby pracownicy byli bardziej "wydajni", to niech im więcej płaci, a nie narzeka, że tylko praw chcą a nie pracują kiedy im się nakazuje.

                        W pewnej zagranicznej firmie know-how, w której odbywałam jakiś czas temu tygodniowe szkolenie, zauważyłam, że to właśnie właściciele i szefowie różnych szczebli wychodzą z pracy najpóźniej, jako ostatni. Wiedzą, że to na nich spoczywa największa odpowiedzialność.
                      • Gość: pracodawca Re: Pytania za miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 08:27
                        mylisz się wynagrodzenie pracodawcy jest uzaleznione od zysków firmy a pracownika od umowy o prace którą sam podpisał ,a to nie zawsze oznacza że pracodawca zarabia duuużo więcej .....
                        a dobra atmosfera w pracy ?
                        powiem tak: jaki szef taki pracownik ,dobieramy sobie ludzi według siebie i tak to działa przynajmniej w maleńkich firmach.
                        nas nie stać na wyzysk i upodlanie pracowników bo po wyjsciu ew. z sądu pracy i po zapłaceniu kar i odszkodowań mała firma musiała by sie zamknąć takie są realia
                        • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 11:16
                          Firma, do której aplikowałam na raczej kiepsko płatne stanowisko (nie wiem, ale się domyślam, bo na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej nie porusza się tematu płac) jest średnią firmą - ma kilka stanowisk czy kramów w kilku miastach w Polsce, a już na etapie rekrutacji pozwala się domyślać kandydatom, że zależy jej tylko na wyzysku. Mała czy średnia firma, czy nawet korporacja - wszędzie w Polsce spotkać się można z formami bezkarnego poniżania pracowników. Najsmutniejsze jest to, że mało kiedy pracownicy chcą dochodzić swoich praw - najczęściej boją się utraty pracy. Takie bagno mamy w systemie kapitalistycznym.
                          Twierdzi pani, że wynagrodzenie szefa zależy od dochodów firmy - taaaak, tyle że nawet w przypadku niewielkich zysków firmy w danym miesiącu, w pierwszej kolejności przełożony myśli o sobie, a pracownikowi woli powiedzieć, że "wypłaty na czas/w ogóle nie będzie". W większości firm, to przełożony ma przewagę w kombinowaniu, jak sobie zapewnić byt i wykorzystać pracownika. Pracownik woli siedzieć cicho, nie wychylać się i robić nawet za darmo. To się kiedyś skończy.


                          • Gość: xxx Re: Pytania za miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 13:44
                            brednie w pierwszej kolejności są rachunki wypłaty pracowników a dla mnie jak cos zostanie to super.BOŻE BROŃ PRZED TAKIMI PRACOWNIKAMI .
                            SZANUJ SWEGO SZEFA KTÓRY MIAŁ ODWAGĘ KIEDYS PODJĄĆ DECYZJĘ O OTWARCIU FIRMY BO TERAZ MOŻESZ U NIEGO PRACOWAĆ samej nie stac cię na nic poza narzekaniem .
                            • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 16:31
                              Teraz jestem szefem sama dla siebie. Kiedyś naiwnie wierzyłam, że można szanować kogoś nad sobą. Srogo się zawiodłam na takiej jak twoja, pożal się Boże, "wspaniałomyślności". Nie dopie...j mi tu i się uspokój, bo to co piszesz w tej chwili świadczy o twoim stosunku do zatrudnianych. Zrozumiałam, że nadal uważasz się za coś lepszego ode mnie. Wiesz co, spadaj.
                            • Gość: abc Re: Coś się nie podoba? Won z tego forum! IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 16:42
                              A TY SZANUJ CZAS I NIE SIEDŹ TYLE NA FORUM, BO CI SIĘ PIĘKNY BIZNES WYMKNIE SPOD KONTROLI, WTEDY TO BĘDZIESZ MIEĆ NA CO NARZEKAĆ.

                              • Gość: xxx Re: Coś się nie podoba? Won z tego forum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 18:02
                                ha ha ha i wyszło szydło z worka !
                                z takim stosunkiem do ludzi ,życia i pracodawcy obyś nigdy nie znalazła zatrudnienie .....a może wtedy ruszysz tym co masz na karku i spróbujesz cos sama otworzyć a nie tylko narzekać na bezlitosnych pracodawców .
                                Ja codziennie rano wstaję i zmagam się z pracownikami i ich bezmyslnością ,urzędami ,czasem bo dzień jest za krótki ,chorym dzieckiem przelewem który nie doszedł na czas ,samochodem ktory sie zaraz popsuje na amen i nie narzekam ,w poniedziałek czy chce czy nie muszę wyjąć prawie 7000zł i zanieśc w zębach do zus a ty siedzisz przed tym komputerem od rana do nocy i wku...asz ciężko pracujących ludzi ,,,,to jest nie do zniesienia ...
                                Ja gdy w roku 1999 nie mogłam znalezć pracy to podjełam decyzję i otworzyłam firme miałam tylko 20lat i 2tys.złotych w kieszeni, miałam odwagę od tamtej pory nie pracuję tylko zapie...m bo jestem odpowiedzialna za firmę pracowników bo oni też mają rodziny ,nigdy nic nie dostałam za darmo a ty masz czelność cos mi zazucać jakim prawem .....
                                zastanów się nieporadna życiowo jesteś i tyle a szukasz usprawiedliwienia w bezlitosnych pracodawcach
                                szok ,normalnie szok ,co ty wypisujesz ,co ty byś chaciała zostać prezesem z takim podejściem to do ściery się nadajesz (przepraszam sprzątaczki to bardzo fajne babki i ciezko tyrają )obraziłam je chyba porównując do ciebie
                                • Gość: abc Re: Coś się nie podoba? Won z tego forum! IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 18:25
                                  Cieszę się, że u ciebie nie pracuję. Dno i wodorosty. Jednak są powody do narzekania. I to jakie.
                            • Gość: xyzzzzz Re: Pytania za miliony IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 17:56
                              Chcesz się wyróżnić jako wzorowy pracodawca - zgłoś się do konkursu "Firma roku", bo siedząc tu na forum i udając wojującą w obronie wszystkich wzorowych szefów pracodawczynię, niczego nie zyskasz. Nikt ci laurów nie przyzna za twoją wielce udaną pracę i szefowanie. Zanim zaczniesz pouczać innych, wiedz, są ludzie, którzy mają odmienne zdanie i mają do niego prawo. Nic tu po twoim zacietrzewieniu. Idź sarkać gdzie indziej, najlepiej na swoich pracowników.
                              • Gość: xxx Re: Pytania za miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 18:03
                                gratuluje
                            • Gość: Setąjeździ Re: Do xxx IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 18:05
                              I na co ci to, o najjaśniejsza wzorowa pracodawczyni?
                              Kto chce, ten narzeka.
                              Zabronisz? Swoim pracownikom też bronisz własnego zdania? Współczuję.
                              A jaki wpływ niby ma Plotkara... ze swoim "narzekaniem" na twoje interesy? Chyba tylko takie, że cię od nich odciąga?
                              Uważaj, bo ci jeszcze antyreklamę zrobi.
                              Poza tym, na rynku aż roi się od różnych biznesów, a twoja firma jest tylko jednym z wielu. Nie myśl, że to jakieś wyjątkowe zjawisko.
                              • Gość: xxx Re: Do xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 18:09
                                nie tylko chciałabym ,żeby ktos z was w ogóle dopuścił do głowy mysl że niektorzy pracodawcy są normalni i uczciwi ...tylko tyle
                                ale skoro jesteście tak zacietrzewieni w swojej złości to spoko wasza sprawa spadam
                                pa
                                • Gość: Setąjeżdzi Re: Do xxx IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 18:23
                                  Dopuszczają. Tylko ten post dotyczy zupełnie innego tematu. Reklamę dla własnej firmy można załatwić gdzie indziej.
    • Gość: PlotkaraGawędziara Re: żenada IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 21:53
      Rekruterka: "No i teraz mam pytanie (mina zniesmaczona, jakby ktoś pokazał jej gołą dupę) Czy pani planuje może być w ciąży?"

      Kandydatka: "A czy w tej chwili to jest takie ważne? Chyba nie powinna pani o to pytać".

      Rekruterka: "No wie pani, ja mogę takie pytania zadawać, a pani może odmówić odpowiedzi, ale ja już wtedy raczej coś sobie o pani pomyślę ..."
    • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Firma "Argentum" Marcredo IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 22:01
      Wstyd, wstyd, wstyd! Marchewę skrobać, a nie ludzi przyjmować do pracy!
      • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Firma "Argentum" Marcredo IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 22:38
        ... albo jak powiedział jeden wąsaty Dziadek: "Wam kury szcz... prowadzać ... " na polu we Władysławowie.
        • Gość: abc Re: Firma "Argentum" Marcredo IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 22:42
          Cip, ci... cip!
          • Gość: pracodawca Re: Firma "Argentum" Marcredo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 09:39
            brednie i kołtunstwo!!!!! pracownicy maja swoje prawa a pracodawca musi uwazać na kazde słowo bo urazi pracownika i niestety ma pih pip zus i całą resztę na głowie tak poprostu bo pracownikowi coś się nie spodobało .......a pracodawca nic nie może zrobić
            • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Firma "Argentum" Marcredo IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.13, 22:52
              W tym przypadku trzeba dodać, że część pracodawców zdaje sobie sprawę z konsekwencji pewnych działań i nie stara się w niczym robić przeszkód pracownikowi. Są jednak i tacy pracodawcy, którzy dopuszczają się patologicznych nadużyć, choćby takich jak: trwonienie funduszy socjalnych na prywatne cele, ograniczenie prawa do urlopu z powodu tzw. "sezonu" , czy właśnie wtedy, gdy pytają jeszcze kandydata do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej o jego plany osobiste. Nie wspomnę już o nagminnym olewaniu prawa do podwyższonej stawki za przepracowane soboty i niedziele. Pracodawca, którego stać na pracownika, nie oszczędza i nie kombinuje, bo wie, że mu się to nie opłaca. Uczciwość i kultura w pracy obowiązują zarówno pracodawcę, jak i pracownika. Kto chce pracować, ten to robi tak, żeby obydwie strony były zadowolone. Jeśli któraś strona naruszy zasady (wynikające m.in. z kodeksu pr.), wręcz trzeba się z takiego układu wycofać.
              W Polsce nadal jednak pracodawca może więcej niż pracownik - PIP g...o może bez twardych dowodów, w skarbówce można mieć znajomości lub dysponować sprytną księgową, mobbing można jakoś wytłumaczyć złym humorem szefa, a zwolnienie pracownika po okresie próbnym należy do oczywistości nawet w przypadku kogoś, kto się sprawdził. I jak tu nie kombinować?
    • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Wyzysk chamstwo i obłuda. IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.13, 23:00
      Problem nadużyć ze strony większości pracodawców można opisać j.w.
      • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Lenistwo i niewiedza. IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.13, 23:13
        I to też, j.w.
        • Gość: emeryt Re: Lenistwo i niewiedza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 18:43
          PlotkaroGawędziaro powiedz po co chciałaś pracować w tej płockiej firmie ?
          • Gość: PlotkaraGawędziara Re: Lenistwo i niewiedza. IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 19:01
            Już nieważne. Ważne, że nigdy nie będę dla nich pracować. Nie po tym, co usłyszałam na rozmowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka