Gość: kolega
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.10.05, 08:36
Tematy
Dorota Rabczewska
Jestem elfem
Galerie
Doda
Doda, czyli Dorota Rabczewska. Seksbomba polskiej piosenki. W Sopocie
pokazała, że oprócz dużego biustu ma też potężny głos. Uwielbia prowokować
ubiorem i pikantnymi wypowiedziami. Nam odsłania wrażliwą część swojej
natury. Opowiada o cierpieniach z miłości, chwilach słabości i płaczu w
ramionach męża Radosława Majdana. Doda nie lęka się marzeń. Chce podbić świat.
Podczas rozmowy w krakowskim centrum handlowym towarzyszy jej mąż, słynny
bramkarz Wisły Kraków. Radek Majdan siedzi z nami, odchodzi, wraca, rozmawia
przez telefon. - Powiedziałam, że kocham cię nad życie - macha do niego Doda.
Na rękach trzyma miniaturowego pieska Bąbla. - Jestem psiarą - tłumaczy. Mówi
do niego piskliwym głosikiem. Tak samo zwraca się do Radka. Spierają się,
gdzie jechać na zimowe wakacje. Mąż namawia na rejs po Karaibach. Ona
protestuje, boi się choroby morskiej. Pytam o plagiat. "Znak pokoju",
zwycięska piosenka z Sopotu, podobno przypomina utwór Bryana Adamsa. Doda
odsyła mnie do prawniczki. Katarzyna Błeczyńska, specjalistka od prawa
autorskiego, zapewnia, że nie ma mowy o plagiacie. "Znak pokoju" budzi
skojarzenia stylem, też jest balladą rockową. Ale to oryginalny utwór. Ataki
na artystów są bezpodstawne. Na odsłoniętym biuście Dody wisi srebrny krzyż.
Dociekam, czy wszczepiła sobie silikon. Zarzeka się, że piersi ma prawdziwe.
Radek tłumaczy, że urosły... bo masował.
GALA: Jak świętowaliście zdobycie Słowika publiczności w Sopocie?
DOROTA RABCZEWSKA: Nie tak, jak można by sobie wyobrazić. Nazajutrz Radek
musiał być na treningu. Poszliśmy tylko na drinka do pubu... Mandarynka.
GALA: Miałaś satysfakcję: "Wreszcie moje na wierzchu"?
DODA: Nie moje na wierzchu. Przede wszystkim satysfakcja, że przez pięć lat
opłacało się konsekwentnie brnąć przez to wszystko. Opłacało się nie
przejmować tym, co mówią inni, mieć cały czas swoje zdanie i trwać przy
swoim. W końcu ludzie dostrzegli, że umiem też śpiewać. Jeszcze bardziej
wierzę w siebie.
GALA: A jak twoja rodzina zareagowała na wasze zwycięstwo?
DODA: Moi rodzice byli na widowni. Bardzo się cieszyli. Moja mama i mój tata
zawsze byli mi bardzo oddani. To nie tylko banalne słowa. Są idealnym wzorem
rodziców. Zawsze mnie wspierali.
1 2 3 ...
Dodaj swój komentarz »