lilly811
19.10.11, 08:28
Witam!
Mam problem z jedzeniem mojego 22 miesięcznego synka. Wcześniej jadł wszystko co mu podałam a tak ok. lipca, podczas wakacji zrobił się bardzo wybredny i do teraz mam duży problem aby spróbował coś nowego...
Dzień zaczyna pijąc mleko jeszcze z butli- ok 200ml, potem je pieczywo Wasę- najczęściej domaga się aby posmarować mu je Nutellą- więc cienko smaruję (żadnego innego obkładu nie toleruje- nie ma mowy o maśle, serku, szynce- nie weźmie tego do ust)- zlizuje tą czekoladę a potem gryzie wasę, na spacerze też zje może i z 3 suche Wasy, potem ok 12 je danonka - mieszam mu z białym serkiem , owocami ze słoiczka( zwykłe owoce wypluwa),
ok. 16 obiad po drzemce- i tutaj kończą mi się pomysły- zje naleśniki- nawet 4, spagetti ale tylko z sosem z Picollo, czasami mielone klopsy, mieszankę ryżu i warzyw z kurczakiem- przy czym kurczaka wypluje a warzywa jak większe też wypluje- i tyle. Nigdy też nie wiem czy w ogóle zje obiad- czasami skubnie i nie chce, czasami ryczy pod lodówką i chce danonka!
Na kolację znowu sucha Wasa i mleko- 200ml...do picia dostaje sok Bobofrut rozcieńczony z wodą- 1/3- pije z kubeczka.
Ja ogólnie jem mało, mąż wraca późno z pracy więc też rzadko jemy wszyscy razem. Co robić? Nie dawać danonka i Nutelli? Proszę o rady, bo nie wiem co tu wymyślić...
Syn waży 11,3kg, mierzy 83cm- teoretycznie jest w 25 centylu od urodzenia ale sama nie wiem czy jednak nie za mało waży...jest wulkanem energii- bardzo ruchliwy, żywy, wesoły, śpi w normie.