roksanka_3
25.04.12, 08:29
witam, tak sobie rozwazam przypadek znajomej, ktora ma coreczke prawie 3 letnia, od wrzesnia idzie do przedszkola i znajoma chce wreszcie ja odpieluchowac. ma jednak maly problem bo sama duzo pracuje i mimo ze chce przed wakacjami wziac troche wolnego to obawia sie ze jak wroci do pracy to niania i tak nie pociagnie tego tematu. tak bylo do tej pory kiedy mama malej podejmowala proby odpieluchowania. ona swoje niania swoje. niania to starsza pani ktora nawet mnie (mam juz od roku odpieluchowanego mlodego, choc w trakcie zabawy na placu zabaw zdarza mu sie troche popuscic) sugeruje zebym mu na podworko zakladala pieluche...;/ takze niania ma troche inne podejscie do tej sprawy i podejrzewam ze jak mama wroci do pracy to ona zalozyod razu malej pieluche, do tej pory na nocnik nawet w domu nie chce malej posadzic. Poza tym podejrzewam ze nie moze sie ta niania pogodzic z tym ze mloda idzie do przedszkola a ona traci prace. Traktuje ja jak mala dzidzie karmi miksuje (!?) jej jedzenie, kiedy pytam ja (czasem ja widuje na placu zabaw) po co to robi mowi ze nie umie sama jesc, nie wola siku itd. choc kiedy dziewczynka jest u nas w domu to zachowuje sie calkiem inaczej, jest samodzielna sama je widelcem lyzka.
wracajac do tematu, zastanawiam sie czy mozna jakos wplynac na nianie zeby pomogla, a w zasadzie kontynuowala odpieluchowywanie dziecka? wydaje mi sie ze niania ktora opiekuje sie dzieckiem na codzien powinna brac udzial w takich malych" kroczkach rozwojowych" dziecka, ja na miejscu tej znajomej po prostu bym zakazala zakladac pieluche, nakazala sadzac na nocnik i jak sie zsika to wiadomo umyc itd, tak by matka zrobila ale czy niania tez powinna? czy to juz nie jej dzialka..