Dodaj do ulubionych

niesamodzielny

28.01.05, 09:34
mój prawie 11-czny Misiek bardzo się do mnie przywiązał. sprawa jest bardzo
poważna, ponieważ pozostawiony sam w łóżeczku płacze bez przerwy i wręcz
dostaje "spazmów". jak go od tego oduczyć? podchodzę do niego co jakiś czas i
przytulam - wtedy jest ok.
Obserwuj wątek
    • mama.misia Re: niesamodzielny 28.01.05, 10:39
      Oglądałaś może "Zaklinaczkę dzieci" - była w sobotę w godzinach porannych?
      Teraz jakoś były powtórki chyba w tygodniu (musiałabyś przejrzeć program i
      znaleźć kiedy - choć możliwe że też już się skończyły). W każdym razie był
      właśnie taki przypadek, że dziewczynka przerażliwie płakała kiedy
      mama "odstawiała" ją tylko po to by coś np. przynieść. Lekcja polegała
      (oględnie mówiąc) na tym, że mama stopniowo odchodziła coraz dalej od dziecka,
      np. o parę kroków a potem do innego pomieszczenia, na samym końcu mogła nawet
      wyjść z domu na jakiś czas. Był tylko najważniejszy warunek do dziecka musiała
      cały czas mówić co robi, gdzie i po co idzie, kiedy wróci i przede wszystkim
      zapewnić dziecko, że na pewno wróci. Nie wolno malucha oszukiwać ani mu
      uciekać. "Nauka" trwała, nie pamiętam dokładnie, ale około 1-2 tygodnie.
      Spróbuj - życzę powodzenia

      Agnieszka
      • katkol30 Re: niesamodzielny 28.01.05, 17:36
        dziękuję Ci bardzo. nie oglądałam tego odcinka (przeprowadzka). ale mam
        nadzieje że moja konsekwencja przyniesie pozytywne rezultaty. cieżki czas przed
        nami, ponieważ muszę także przenieść młodego do swojego łużeczka. pozdr
        • tynia3 Re: niesamodzielny 29.01.05, 16:41
          katkol30 napisała:

          > dziękuję Ci bardzo. nie oglądałam tego odcinka (przeprowadzka)

          Hej! Oczywiście maluch na pewno z czasem się przyzwyczai i nauczy być bardziej
          samodzielny, ale... skoro piszesz o przeprowadzce, to być może zamieszanie,
          jakie się z tym wiąże, jest dla maluszka źródłem stresu, boi się i potrzebuje
          bliskości mamy. W każdym razie, rzeczoną naukę rozpocznij dopiero, jak wszystko
          naokoło Was będzie bardziej stabilne. To, że Cię potrzebuje nie jest wcale
          oznaką niesamodzielności. Samodzielności człowiek się uczy i to długo, a Twój
          malec jest jeszcze bardzo bardzo z Tobą związany i ma do tego przawo.

          pzdr
    • maadzik3 Re: niesamodzielny 29.01.05, 16:06
      Sprobuj trzymac dziecie nie w lozeczku (moj tez by wyl) a przy sobie - niech
      bawi sie garnkami na podlodze kuchni, siedzi przy Tobie na podlodze jak
      pracujesz na kompie, obok Ciebie przy stole jak jesz sniadanie itp. I mow duzo
      do niego. Poki Cie widzi i slyszy nie powinien byc az tak wyglodzony dotyku
      (oczywiscie tulic i tak czesto trzeba). No i poki ma ciekawe zajecie.
      Magda
      • katkol30 Re: niesamodzielny 31.01.05, 09:03
        Właśnie dlatego nie rozumiem swojego dziecka. naprawdę bardzo dużo czasu spędza
        ze mną. gotuje, sprząta, kąpie się itd. - jestem na wychowawczym, więc cały
        dzień mam dla niego. moje obawy wynikają z faktu, iż muszę przecież wrócić do
        pracy. a co będzie wtedy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka