28.10.05, 13:01
Czy wiecie, że gdy my wszystkie miałyśmy ok. roku już robiłyśmy normalnie na
nocnik i nie nosiłyśmy żadnych pieluch (tetrowych oczywiście)? Zapytajcie
swoje mamy.
Ja posadziłam swoje dziecko na nocnik jak miało 6 miesięcy i zrobiło od razu
za pierwszym razem. Córka ma teraz 7,5 miesiąca i bez problemu robi siusiu
praktycznie za każdym razem gdy jest na niego posadzona. Kupkę też robi do
nocnika. Oczywiście robi tez w pieluchy - tetrowe, bo uważam, że w normalnych
pampersach dziecko nie ma szans zrozumieć, że jak chce się siusiu to trzeba
zawołać.
Nie wierzcie artykułom z gazet, które podpierają się dodatkowo autorytetami
psychologów! To jakaś propaganda, albo artykuły sponsorowane przez firmy
pampersowe! Czy uważacie ze nasze dzieci są głupsze, albo mniej pojętne niż
my byłyśmy w ich wieku?!
To jest jakaś totalne nieporozumienie mówienie/pisanie, że dziecko musi
rozumieć że mu się chce siusiu i umieć zawołać. Przecież dziecko umie
zakomunikować ze jest głodne już jak ma kilka miesięcy. Na tej samej zasadzie
umie powiedzieć/zakomunikować ze chce mu się siusiu.
Moja Mała po 1,5 m-cu używania nocnika i pieluch tetrowych (oprócz spacerów i
nocy) już 2 razy poinformowała mnie o tym że chce siusiu (jak doszłyśmy do
nocnika pielucha była sucha, a w nocniku było pełno), i wielokrotnie już dała
znać ze ma mokrą pieluchę - pielucha była gorąca od świeżo zrobionych siusiów-
a resztę robiła na nocnik.
Wiem, ze teraz pewnie uważacie, że trzymam dziecko przez pół dnia na nocniku -
otóż nic takiego - jeśli w ciągu 5 minut dziecko nie zrobi na nocnik, to
zsadzam je z nocnika. Zwykle moja córka siusia natychmiast po posadzeniu.
Jest jeszcze dodatkowy plus wczesnego sadzania na nocniku - dziecko nie może
Ci z niego uciec, bo nie umie jeszcze chodzić!
Napradę zachęcam Was do takiego eksperymentu.
Zapytajcie swoje mamy kiedy Wy umiałyście kontrolować swoje potrzeby
fizjologiczne!
A może jesteście zbyt leniwe, zeby sadzać dziecko na nocnik? Wymaga to pewnej
dyscypliny ze strony rodzica, ale w końcu robi sie to po to zeby w
przyszłości szybciej pozbyć się tematu pieluch!

Makabra1203
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: nocnik 28.10.05, 13:25
      Owszem, matki są leniwe. Oraz wygodne.
      Ja też.
      Uwielbiam takie posty, jak Twój. Była już taka jedna koleżanka o nicku
      Kangurzyca, myślę, że byście się dogadały.
      Racja jest jak d... i każdy ma własną.
      Moja mama twierdzi, że jak miałam rok, siadałam na nocnik (a raczej byłam
      sadzana) i robiłam kupę (a raczej mama umiała uchwycić moment, gdy to miało
      nastąpić). Moja cóecia naśladując braciszka sama siadała na nocnik w wieku 11m
      i nawet czasem zrobiła co nieco. Po tygodniu wkładania majtek, zrezygnowałam,
      bo byłam zbyt leniwa i nie chciało mi się co godzinę lub częściej zmieniać.
      Gratuluję pojętnego (czyt. dobrze wytresowanego) dziecka.
      Pozdrawiam
      Marta
      • makabra1203 Re: nocnik 28.10.05, 13:34
        cieszę się ze chociaż jedna osoba odpisała, bo już sądziłam ,ze nikt nie
        podejmie tego drażliwego tematu. Uważam ze kluczem do sukcesu są tetrowe
        pieluchy, bo inaczej dzieciak będzie czasami robić na nocnik, ale równiez
        dobrze będzie się czuł z siusiami w pampersie.
        Zachęcam do powrotu do Twojego zaniechanego zajęcia z majtkami - ja używam
        tetry z ceratkami i bardzo rzadko zdaża nam się przemoczenie ubranka.
        Makabra 1203
        • mama_kotula Re: nocnik 28.10.05, 13:47
          Sorry, Makabra, ale nie chce mi się. Do końca życia do pampersa robić nie
          będzie, a oszczędzać - dzięki Bogu (i mamie) - nie muszę.
          Piszesz, że nikt nie chce podjąć drażliwego tematu? Bo wsadzasz kij w mrowisko.
          Niepotrzebnie. Wiadomo, że zaraz pojawiłyby się posty typu "ale jesteś
          sadystka, męczysz dziecko itp". Potrzebne ci to?
          • makabra1203 Re: nocnik 28.10.05, 13:51
            Ciekawe podejście, wiesz, ja się nie realizuję na forach, i jestem na nim
            piewrszy raz w życiu, wiec nawet jeśli ktoś zarzuci mi ze jestem sadystką, to
            będzie dla mnie ciekawym, nowym doświadczeniem. Oczywiście każdy robi jak
            uważa, a napisałam na tym forum głównie dlatego ze jestem oburzona robieniem
            wody z mózgu wszystkim mamom, ze dziecko nie jest w stanie sikać na nocnik
            przez 3 rokiem zycia!
            • mama_kotula Re: nocnik 28.10.05, 13:54
              To tak jak z polecaniem w czasopismach wózków za 2500 zł, bo najlepsze (czyt.
              bo firma nas sponsoruje).
              Ja się realizuję na forach dość często i dużo tu przepychanek słownych,
              pyskówek, słów potępienia, udowadniania swoich racji na siłę. Każde zdanie
              niezgodne z opinią motłochu jest negowane, a nad autorem przeprowadza się sąd
              boży.
              • makabra1203 Re: nocnik 28.10.05, 14:07
                Ciekawych rzeczy się od Ciebie dowiaduję o tych forach... dzięki, zobaczę czy
                ktoś się jeszcze odezwie w sprawie nocnika. Ja nie jestem z tych co próbują
                walczyć z wiatrakami, poza tym widzę jaka jest reakcja moich znajomych na
                wieści ze moje dziecko robi na nocnik, wiec i tak wiem ze niczego nie
                wskóram. smile
                • mama_kotula Re: nocnik 28.10.05, 14:16
                  To sobie poczytaj poniżej... trochę na temat.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=30253622&a=30253622
    • anies75 Re: nocnik 28.10.05, 14:05
      ja zaczełam nocnikować synka ok roku
      powolutku do celu
      nigdy nie kierowałam się tym by dziecie zaczeło rozumiec co i jak
      po prostu nabrałam chęci by go nauczyć i tak jakos poszło
      • makabra1203 Re: nocnik 28.10.05, 14:08
        a ile ma teraz Twój synek? Korzystasz nadal z pampersów?
        • fiola1 Re: nocnik 30.10.05, 09:03
          nie no!nie moge czytac takich postow!mam 2 dzieci i uwierz mi nie jest mozliwe
          zeby twoje dziecko umialo kontrolowac potrzeby fizjologiczne w tym wieku!i nie
          przekonaja mnie tu zadne argumenty!moze robi siusiu na nocnik bo jest jej
          zimno?takie male dziecko nie umie wstrzymac robienia siusiu,pecherz oproznia sie
          mimowolnie!owszem mozna co chwile sadzac dziecko ale to nie przyspieszy jego nauki!
        • anies75 Re: nocnik 04.11.05, 08:27
          teraz to ma juz ponad dwa lata
          nie korzysta oczywiście smile)
          • anies75 Re: nocnik 04.11.05, 08:29
            juz długo bez
            jak miał ponad rok, po domku chodził bez, jak sie posiusiał to sie posiusiał i
            już
            ale z dnia na dzien było lepiej
          • anies75 Re: nocnik 04.11.05, 08:30
            a poza tym bylismy u ortopedy i ze wzgledu na nóźki ktore co prawda sa zdrowe
            ale profilaktycznie
            ortopeda mówił ze im wczesniej bez pieluszki jak dziecko chodzi tym lepiej
    • karolcia801 Re: nocnik 28.10.05, 15:11
      Ja nocnikowałam córke jak miała rok (może wcześniej), jak miała ok. 1,8 l.to w
      domu była bez pieluch, zasikała raz, dwa, pięc razy. A jak już było ciepło to
      pojechałam na działkę i tam przez całe 24h chodziła w samych
      majteczkach.Wysadzałam ją często i często prałam. W nocy podkładałam jej
      ceratkę pod przescieradło.Zaczęła wołać na siusiu i kupkę zaraz w miesiąc po
      odstawieniu pieluch. Miałysmy akurat taki komfort że cała kompletna nauka
      zaczęła się wiosną.Było ciepło.
      No ale szczęście nie trwało długo bo córka zaczęła spowrotm nosic pieluchy jak
      poszła do żłobka. Stres!!!Oj jak mi było przykro że znów te pieluchy mała
      będzie nosiła.No ale potrwało to 2miesiacve i juz więcej od tamtej pory nie
      załozyła pieluch.Obecnie ma prawie 3.5 roku.I uważam że każde dziecko może
      nauczyć się nocnikowania przed ukończeniem 3 roku zycia.
    • blamblam Re: nocnik 28.10.05, 15:12
      no to ja sie wypowiem. co do tetry - u mnie chyba by nie pomoglo. jeszcze na
      wiosne synek mógł biegać w mokrych spodenkach lub rajstopkach i mu to nie
      przeszkadzalo. Czy tetra by pomogła? Wątpię. Tylko problem z prasowaniem i
      praniem. Co do wczesnego sadzania na nocnik. Oczywiście wielu rzeczy można
      dziecko nauczyć wczesniej. tylko po co? Będą mieć wpisane w dowód kiedy zaczęły
      siusiac na nocnik? Ja widać jestem leniwa. ale zupełnie nie rozumiem po co
      uczyć przez 1,5 mies dziecko czegoś czego moze sie nauczyć troszke później w 2-
      3 dni? Z oszczędności? Bo chyba nie dla wygody.
    • agagor2 Re: nocnik 28.10.05, 15:52
      Gratuluję zapału i wytrwałoścismile
      Ja jestem leniwcem niesamowitym - mój synek 18-miesięczny sika i kupa tylko i
      wyłącznie w pieluchy. Czasem próbuje go przekonywać żeby mnie poinformować
      raczył, że mu się chce (doskonale wie do czego służy nocnik), ale mimo że już
      bardzo dużo rozumie nie robi tego - widać równie leniwy jest jak mama (niedaleko
      pada jabłko od jabłoni). Zatem tkwimy w tej patologii nadal doprowadzając babcię
      (teściową mamy) do skrajnej rozpaczy - bo jej dzieci sikały na nocnik jak miały
      4 miesięce, a wnuk taki nierozgarnięty, po mamusi chyba?
      A mogłoby być tak pieknie, gdyby od 4 miesiąca sikał do nocnika...
      Mogłabym zaoszczędzić i zdrowia tesciowej i kupę kaski, którą mogłabym
      przeznaczyć np. na kursy jakieś
      A tak - kasy nie ma, a on siedzi w domu i nic nie umie sad
      • kinga1234 Re: nocnik 28.10.05, 16:00
        hmmm ...tak czytam i musze Ci przyznać racje, że coś w tym musi być smile moim
        maluchem opiekuje się babcia. Od 7 miesiąca (wtedy poszłam do pracy i mały
        został z babcią) zostały kupione dwa nocniki smile i Kubek pięknie robi kupe do
        tych nocników. Ja byłam mocno zdziwiona bo w gazetach właśnie tak piszą jak
        mówisz ..."dzieci powinno się sadzać na nocnik dopiero po ukończeniu 2 roku
        życia ..." no to ja jako świeża mama i niedoświadczona chciała się doo
        dostosować smile
        Upór i konsekwencja mojej teściowej wygrały i bardzo się z tego cieszę smile
        Kubek ma teraz 12 miesięcy i zaczyna powoli (po swojemu) wołać na nocniksmile
        Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki te nocnikowe i te pieluchowe smile
        • agagor2 Re: nocnik 28.10.05, 16:16
          a żeby tylko w gazetach, w niby to mądrych książkach tak piszą...
          kiedyś nie było tylu dostępnych informacji i było tak pięknie, a teraz się
          człowiek naukowych opracowań naczyta i głupoty mu w głowie tylko zostająsad
          Ja tam np. piłam od urodzenie mleko prosto od krowy (tyle co udojone - kto tam
          myślał o sterylności) i żyję, a teraz modyfikowane być musi, butelka po stokroć
          wyparzona, bo inaczej dziecko się "truje" - ten postęp to tylko w głowach nam
          przewracał
          • kinga1234 Re: nocnik 28.10.05, 16:21
            Dokładnie smile))))))
            • sbial Re: nocnik 28.10.05, 18:35
              mój synek ma 14 miesięcy irobi do nocnika od pół roku. Nie jest to dla niego
              żadna kara, nawet mozna powiedzieć, że uwielbia siadać na nocniczku. Kupę robi
              tam już od 5 miesięcy, a z siku to różnie bywa. Wołać, woła, ale czasem po
              fakciesmile Grunt, że chce i nie robi problemu. Myślę, że większość dzieci nie ma
              problemu z nocniczkami, gorzej rodzice...
              I jeszcze jedno: to prawda co napisałyście, rodzicom musi się chcieć nauczyć
              dziecko, bo niby jak samo pojmie?
              pozdrawiam wszystkie dyskutantkismile
          • majaa Re: nocnik 30.10.05, 12:08
            Coś w tym jest Agagor2. Ale nie do końca się mogę w tej kwestii z Tobą zgodzić.
            Bo te 30, a nawet 20 lat temu środowisko było jednak trochę inne - mniej
            zanieczyszczeń, pestycydów i innego świństwa. A niestety jak się to wszystko
            zbierze do kupy, to człowiek ogólnie mniej odporny się robi.
            No, ale to już inna bajka. Pozdro
    • gpat Re: nocnik 28.10.05, 19:11
      A co zrobić z takim które się daje na nocnik posadzić?
      • asia823 Re: nocnik 28.10.05, 20:07
        moje dziecko ma teraz prawie 9 miesięcy i sadzam je na nocnik od pól roku kiedy
        zaczęła dobrze siedzieć. Nie ucieka mi z niego tylko robi co trzeba czasami
        siedzi dłużej czasami krócej. W domu trzymam ją w pieluchach tetrowych dlatego
        łatwiej mi jest ja kontrolować kiedy chce siusiu, wysadzam ja zawsze po spaniu
        i jedzeniu. Wiem ze w tym wieku nie nauczę ją proszenia ale na pewno potem
        będzie mi łatwiej niż niż mamom leniuszkom. I dla mnie dziecko które ma 3 lata
        i nie prosi to jest nie do pomyslenia są takie pieluchy wogóle do kupienia na
        takie dzieci?
        • fiola1 Re: nocnik 30.10.05, 09:06
          aha dodam ze nie mowie o noszeniu pieluch do 3 roku zycia ale uwazam ze kazda
          matka widzi gdy dziecko jest gotowe(najwczesniej ok 18-19 mies)moja corka
          nauczyla sie jak miala 20 miesiecy i nauka trwala tydzien,wczesniej nigdy jej
          nie sadzalam na nocnik
    • driadea Re: nocnik 28.10.05, 21:56
      Jeśli chciałabyś poznać opinię innych matek, użyj wyszukiwarki, ten temat był
      jedym z najpopularniejszych w historii forum i wiele różnych opinii zaistniało.
      Pozdrawiam.
    • mama_misi Re: nocnik 28.10.05, 22:06
      Ja się z toba zgadzam. Tylko dlatego, że nam rodzicom się nie chce a nasze
      dzieci maja sucho w pampersach - jeszcze 3 latki nosza pieluchy!
      Ja tez należe do tych leniwych matek i moje dziecko zaczeło wołąć na nocnik jak
      skończyło 2 lata. Tylko, że mi to wogole nie przeszkadza smile)
      • inia25 Re: nocnik 28.10.05, 22:29
        w mądrych książkach i gazetach nie piszą, że "dziecka nie powinno się sadzać na
        nocnik przed ukończeniem 2 roku życia" tylko, że "dziecko zaczyna swoje
        potrzeby kontrolować przed 2 rokiem życia" a to jest OGROMNA różnica.
        Moja Olka ma 18 miesięcy, sadzam ją na nocnik od kiedy zaczęła raczkować i
        siedzieć, czyli od 5 miesiąca życia. Celowałam kiedy powinna zrobić. Robiłą.
        Koło roku był dwu-trzy miesięczny bunt nocnikowy i za nic w swiecie nie chciala
        siadac na nocniku. Ale przeszlo. Teraz juz wola na nocnik.

        Rozmawialam z moja mama, tesciową, babcią wszystkie powiedzialy ze ich dzieci
        szybko wyszly z pieluch ale sygnalizowac potrzeby zaczely kolo 2 roku zycia.
        Wczesniej wszystkie mamusie celowaly z sikami i kupa do nocnika. Dla mnie takie
        celowanie to bzdura, ale jak ktos ma duuuuuuuzo czau, to zycze milych łowów.
    • sunflower Re: nocnik 28.10.05, 23:30
      Widzisz, ja nie musze pytac mamy ani babci.

      Moje pierwsze dziecko - corka - ma 13,5 roku. Kiedy sie urodzila tj. w 1992 r.
      Pampers wprowadzal dopiero na rynek w Polsce swoje pieluchy (dwa rodzaje: dla
      dziewczynek i dla chlopcow osobne).O Happy, Huggies czy innych nawet nikt nie
      slyszal.

      Moja corka jest wychowana na pieluchach tetrowych. Pampersow moze kilka paczek
      zuzylismy. Przestala siusiac w majty kiedy miala 20 m-cy. I to wcale nieprawda,
      ze przeszkadzala jej tak strasznie zalana tetrowka. Przestala siusiac, bo
      dorosla do tego aby zalatwiac sie swiadomie. Co tez wymagalo wspolnej naszej
      pracy nad tym "problemem".

      Miedzy bajki wloz opowiesci o rocznych dzieciach, co to nie sikaly w majty, bo
      nosily tetre. Tak samo jak teraz w majciochy leje 2-latek w pampersie, tak
      kilkanascie lat temu lal taki sam dwulatek w tetre.



      • mama_kotula Re: nocnik 28.10.05, 23:33
        Jestem pod wrażeniem smile ale zgadzam się w zupełności. Szymonowi nie
        przeszkadzały mokre gatki czy nawet zafajdana pieluszka przez długi czas,
        zaczął kombinować ze ściąganiem dopiero gdy miał ok. 22 miesięcy, wtedy też
        zaczął wołać o siku przed faktem (a nie tylko oznajmiać o tym radosnym
        wydarzeniu już po nim).
    • sbial Re: nocnik 29.10.05, 07:45
      dziś od razu po wstaniu Kajtek zawołał, zrobił co chciał( choc pieluszka po nocy
      była mokra). Teraz też poszedł do łazienki i przyniósł mi nocnik. To kto tu
      przesadza?
      pozdrawiam
      p.s. ja za wygodna jestem na tetrę, już wolę pilnować wysadzaniasmile
      • mmgromacka Re: nocnik 29.10.05, 20:06
        brawo makabra!!!!!
        ja synka wysadzam od 7m. po 1,5m zaczął prosić, gdy chciał siusiu. teraz ma 11m i od kilku dni sam przynosi mi nocnik, gdy się chce załatwić!!!!! no ale oczywiście dziecko do 2 lat nie kontroluje zwieraczy tongue_out
        • buzzybeexxx Re: nocnik 29.10.05, 20:20
          A moje dziecko ma półtora roku i płynnie czyta.
          Sorry, mmgromacka, ale jakoś mi się w to wierzyć nie chce.
          • agagor2 Re: nocnik 29.10.05, 20:34
            Moje też ma półtora i nie dość ze płynnie czyta to jeszcze po angielsku wink
            • inia25 Re: nocnik 29.10.05, 21:16
              e tam to wasze sa kiepskie, bo moja czyta plynnie po angielsku i do tego piszesmile
              • mama_misi Re: nocnik 29.10.05, 21:34
                Bardzo lubię to forum,ale jak czytam takie wredne wypowiedzi to mnie skręca.
                Każdy ma prawo do swojego zdania i swoich przekonań i powinniśmy je szanować.
                Trochę kultury dziewczyny. Ja tam wierzę, że 1,5 roczne dziecko sygnalizuje
                swoje potrzeby bo takie dziecko ma moja znajoma. Odkad dziecko nauczyło się
                siedzieć, wysadzała je regularnie na nocnik, po jakimś czasie z obserwacji
                dziecka widziała, że coś mu się chce. Jak dziecko miało 1,5 roku biegało już
                bez pieluchy. Jej córeczka jest o 2 m-ce starsza od mojej. Gdy widzialam jak 8
                m-czne dziecko sadza na nocnik to pukałam się w czoło, ale jak 1,5 roczniak
                biegał bez pieluczy to szczerze jej zazdrościłam. Naszym dzieciom jest wygodnie
                i sucho w pampersach i uważam że to spowalnia naukę nocnikowania. Moja córka
                zaczeła wołać jak skończyła 2 lata tylko dlatego że zdjełam jej pieluchę a
                sikanie po nogach nie bardzo jej się podobało.
                Pozdrawiam
                • mama_kotula Re: nocnik 29.10.05, 22:09
                  Natomiast mój synek, jak mu zdjęłam pieluchę (miał 1,5 roku), lał po nogach i to nie tylko swoich (w końcu chłopak, to siusiu leci daleko i pod duuużym ciśnieniem). I lał po nogach, po majtkach, wszędzie gdzie się dało i miał to generalnie w głębokim poważaniu, bo wytarł sobie nogi ręcznikiem (ew. bluzką mamuni, jak była pod ręką) i szedł się dalej bawić.
                  I pewnego pięknego dnia po prostu zajarzył, do czego służy ta śmieszna rzecz między nogami, ale miał wtedy skończone 2 lata.
                  Zgadzam się, że pampersowanie spowalnia naukę korzystania z nocnika. Ale mam niejasne podejrzenia, że kiedyś się sadzało dziecko na nocnik wcześniej, bo matki miały dość stania nad wanną i prania i płukania tetry dzień w dzień. Wydaje mi się, że nie chodzi o to, że w pampersie dziecko ma sucho i mu nic nie przeszkadza (napompowany tobołek między nogami nie jest przyjemną rzeczą). Matka to stworzenie z natury leniwe. I łatwiej jest zmienić parę pampersów, niż co pół godziny prać zasikane gatki, podczas gdy dziecko tak naprawdę nie wie o co chodzi. Zwłaszcza, że u dwulatka (i starszego) edukacja nocnikowa skraca się nawet do dwóch tygodni, podczas gdy u dziecka młodszego, takiego, które nie skończyło roku albo jest tuż po, jest zdecydowanie dłuższa.
                  I ja też nie wierzę w to, że dziecko 11-miesięczne woła o nocnik. Moja Ania wprawdzie w tym wieku przynosiła nocnik i siadała na nim, szarpiąc rajstopki (aby je zdjąć), ale wynikało to z naśladowania brata. Wysadzałam, owszem, już chyba o tym wyżej pisałam, ale to było po prostu "łapanie siusiu do nocnika" i doskonale sobie z tego zdaję sprawę.
                  BTW: mój synek ma 28,5 miesiąca i zaczyna czytać (ale kupy do nocnika nie robi, każe sobie pieluchę zakładać) smile)))))))))
                • inia25 Re: nocnik 30.10.05, 20:04
                  mama_misi napisała:

                  > Bardzo lubię to forum,ale jak czytam takie wredne wypowiedzi to mnie skręca.
                  > Każdy ma prawo do swojego zdania i swoich przekonań i powinniśmy je szanować.
                  > Trochę kultury dziewczyny. Ja tam wierzę, że 1,5 roczne dziecko sygnalizuje
                  > swoje potrzeby bo takie dziecko ma moja znajoma. Odkad dziecko nauczyło się
                  > siedzieć, wysadzała je regularnie na nocnik, po jakimś czasie z obserwacji
                  > dziecka widziała, że coś mu się chce. Jak dziecko miało 1,5 roku biegało już
                  > bez pieluchy. Jej córeczka jest o 2 m-ce starsza od mojej. Gdy widzialam jak
                  8
                  > m-czne dziecko sadza na nocnik to pukałam się w czoło, ale jak 1,5 roczniak
                  > biegał bez pieluczy to szczerze jej zazdrościłam. Naszym dzieciom jest
                  wygodnie
                  >
                  > i sucho w pampersach i uważam że to spowalnia naukę nocnikowania. Moja córka
                  > zaczeła wołać jak skończyła 2 lata tylko dlatego że zdjełam jej pieluchę a
                  > sikanie po nogach nie bardzo jej się podobało.
                  > Pozdrawiam



                  w 1,5 roczne dziecko wierze, ale w 11m niestety nie!
        • makabra1203 Re: nocnik 02.11.05, 09:45
          Dzięki, chociaż Ty mnie popierasz. Niezła nagonka na nieleniwe mamy!
          Pozdrawiam, makabra
    • ewag12 Re: nocnik 29.10.05, 22:20
      Wszystko rozumiem ale to jest dla mnie nie do przyjęcia:
      "Jest jeszcze dodatkowy plus wczesnego sadzania na nocniku - dziecko nie może z
      niego uciec, bo nie umie jeszcze chodzić!"
      Biedne dziecko...
    • edytkus Re: nocnik 30.10.05, 00:09
      makabra1203 napisała:

      > Czy wiecie, że gdy my wszystkie miałyśmy ok. roku już robiłyśmy normalnie na
      > nocnik i nie nosiłyśmy żadnych pieluch (tetrowych oczywiście)? Zapytajcie
      > swoje mamy.

      Moja Mama na to odpowiada ze wtedy nie bylo pieluch jednorazowych i pralek automatycznych wink)


      > Ja posadziłam swoje dziecko na nocnik jak miało 6 miesięcy i zrobiło od razu
      > za pierwszym razem.

      Wow, moje dziecko w tym wieku jeszcze samodzielnie nie umialo siedziec ;O

      Córka ma teraz 7,5 miesiąca i bez problemu robi siusiu
      > praktycznie za każdym razem gdy jest na niego posadzona.

      Zupelnie jak wytresowany piesek: Burek na spacer! i Burek pedzi pod hydrant wink
      • makabra1203 Re: nocnik 02.11.05, 09:48
        sorry Edytkus, ale totalnie nie widzaę związku pomiędzy nocnikiem a pralkami
        automatycznymi...sad
        • mama_kotula Re: nocnik 04.11.05, 09:22
          makabra1203 napisała:

          > sorry Edytkus, ale totalnie nie widzaę związku pomiędzy nocnikiem a pralkami
          > automatycznymi...sad
          Ja widzę - jakbym miała prać dziennie 20 brudnych pieluch tetrowych w rękach to też pewnie bym zaczęła sadzać dziecko wcześniej, choćby po to, aby złapawszy siku czy kupę do nocnika mieć tę jedną pieluchę mniej do prania.
    • sbial Re: nocnik 30.10.05, 07:41
      dlaczego nie chcecie uwierzyć w to, że nasze dzieci same przynoszą nocniki i
      załatwiają się, bo musiałybyście przyznać nam rację, że jest to możliwe?
      Najgorzej, jak ktoś idzie w zaparte i nie chce poznać innych opinii niż jego...
      a myślałam, że o to właśnie chodzi, bo problemem nie jest to, że dziecko
      załatwia się w wieku 1, 5 roku, ale to, że nie umie korzystać z nocnika w wieku
      lat 3.
      pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku
      • agagor2 Re: nocnik 30.10.05, 13:13
        No i pieknie. A teraz mam pytanie do mam, którym się udało nauczyć dziecko
        korzystania z nocnika przed pierwszym rokiem życia.
        W czym gorsze jest dziecko, które tej umiejętności nie osiągnęło w tym czasie?
        Czy to, że chodzi w pieluszce w jakiś sposób je dyskryminuje?
        A może mamy, które nie usiłowały sadzać dziecka na nocniku w wieku 5 miesięcy
        popełaniają jakiś niewyobrażalny błąd w wychowaniu? Są wyrodnymi matkami?
        Gdzie są minusy chodzenia w pieluszce? Bo chyba nie chodzi tu o finanse zupełnie
        obcych Wam ludzi.
        Może i jestem wyrodna, ale jakoś nie czuje potrzeby wychowywania dziecka na
        siłę. Nie chce siedzieć na nocniku to go nie zmuszam (a niby jak? mam go
        przykleić, przywiązać?). Nie zmuszałam go tez do jedzenia kaszki - mimo, że
        takie to jest wygodne dla wielu mam: wsypujesz, mieszasz i gotowe. Nie zmuszałam
        go do siadania (nie podpierałam poduszkami ze wszystkich stron, zeby sie
        pochwalić jakie mam rozwinięte dziecko) ani do chodzenia - nie ciągałam go za
        rączki, ani nie wsadzałam do chodzika (tez ogromna wygoda dla wielu).
        Dlatego nie podoba mi się, że mamy, którym się udało posadzić dziecko na nocnik,
        zanim jeszcze potrafiło dobrze siedzieć usiłują mi wmówić, ze to jest jedyna
        słuszna i najlepsza metoda wychowawcza. Moje dziecko, które ma 18 miesięcy nadal
        nie rozumie do końca o co chodzi z nocnikiem, więc nie wierzę, że rozumie to
        5-miesięczniak. Nie wierzę i nie uwierzę - choćby mnie palili na stosie.
        Z tym, że można tak "wytresować" jak pisza niektórzy mogę się zgodzic i przyjąć
        do wiadomości.
        Poprzednie moje posty dotyczące tego tematu proszę potraktowac z przymróżeniem
        oka - bo takie też były, ale chyba nikt się nie zorientował.

        • mol333 Re:DO AGAGOR 30.10.05, 18:17

          Witaj agagor. Na temat nocnika mogę powiedzieć tyle, że faktycznie jest to
          ciężka sprawa. Mnie to się udało dopiero wtedy gdy mój synek miał 2latka i 4
          miesiące i to sposobem. Nie chciał się załatwiać do nocnika mimo, że mu było
          niewygodnie w pieluszce i mimo, że kupa mu śmierdziała jak to mówił i piekła
          pupa. Nie i koniec. Dopiero szantaż pomógł. Uwielbia komputer, nauczyłam go
          grać w AGE OF EMPIRE i kiedy chciał grać powiedziałam mu: jak zobaczę kopkę
          albo siusiu w nocniczku niunio będzie grał. I to poskutkowało. Dobry sposób ale
          niebezpieczny. Teraz widać skutki dopuszczenia do komputera. Nic go nie
          interesuje oprócz niego. Zaręczam, że to bardzo niedobrze. W każdym razie
          pocieszę cię _ NIE JESTEŚ WYRODNĄ MATKĄ! Bo kim ja byłabym w takim razie? Każde
          dziecko rozwija się we własnym tempie i tak jest z pewnością dobrze, nasza
          nadopiekuńcza ingerencja jest zbyteczna. Od siebie mogę powiedzieć tylko tyle,
          że do głowy nie przyszłoby mi katować 5-miesięczne dziecko siadaniem na nocnik
          dla własnej wygody i oszczędności w portwelu. Bez przesady! To może dobrze
          byłoby także uczyć 2-latki czytania i pisania na siłę. Ale w jakim celu? żeby
          błysnąć umiejętnościami dziecka a nie własnymi? To blamaż a nie sukces - po
          prostu wielka plama!


          < JUTRO JEST PIERWSZY DZIEŃ Z RESZTY MOJEGO ŻYCIA. CZAS NA ZMIANY! >
          • sbial Re:DO AGAGOR 30.10.05, 18:27
            Edytkus - oj, czepiasz sięsmile Chodziło mi o siusianie NIE DO PIELUCHY, nie ważne
            gdzie, na sedes czy do nocnikasmile
            a niby czemu Kajtulek przynosi ten nocnik, bo głodny jest? Jak chce jeść, to
            mówi i robi zupełnie co innegosmile
            Dziewczyny!!! ja nikogo nie chcę się czepiać, tylko mówię, jak jest u nas. Na
            pewno nie jesteście wyrodne. Bo w takim razie, ja też byłabym, ponieważ synek
            nie umie sam pić z kubeczka, sam jeść, itp, itd. Może porozmawiajmy na te tematy?smile
            pozdrawiam
          • mama_kotula Re:DO AGAGOR 30.10.05, 18:36
            Oj to kurcze zdolne dziecko jak diabli, skoro w takie gry w wieku 2,5 roku grywało. Ja do tej pory nie potrafię wink
      • edytkus Re: nocnik 30.10.05, 15:09
        sbial napisała:

        > dlaczego nie chcecie uwierzyć w to, że nasze dzieci same przynoszą nocniki i
        > załatwiają się,

        alez ja wierze, ale nie sadze ze dziecko zdaje sobie dokladnie sprawe dlaczego musi zalatwiac sie na
        nocnik

        problemem nie jest to, że dziecko
        > załatwia się w wieku 1, 5 roku, ale to, że nie umie korzystać z nocnika w wieku
        > lat 3.

        ?! i do jakiego wieku dziecko ma siedziec na nocniku? trzylatek spokojnie moze korzystac z sedesu
        • myelegans Re: nocnik 01.11.05, 04:37
          Wiecie, ubawilam sie smile Chodze po roznych forach obcojezycznych, ale na zadnym
          nie spotkalam sie z tyloma emocjami i brakiem zyczliwosci zwiazanym z nocnikiem.
          Po co te przepychanki i udowadnianie wyzszosci mam nocnikowych nad
          nienocnikowymi? Czy to zaspokajanie jakis kompleksow? Dowartosciowywanie sie?
          Zupelnie tego nie rozumiem.

          Jezeli ktores z mam maja tyle samozaparcia, dyscypliny i energii, zeby trenowac
          przez pol roku, to co za rok moga osiagnac po tygodniu, to chwala im za to i
          powdziwiam, ale dlaczego w czambul potepiac, te ktore nie ida "jedyna sluszna
          droga". Drogie Panie, to dziecinada, niedojrzalosc i brak taktu. I dlaczego
          nienocnikowe mamy, w tym ja, czuja sie napadane i indoktrynowane?

          Przeciez dzieci szkolne w pieluchach juz nie paraduja, chociaz niektorym sie
          zdarzaja nocne wypadki, jak mojemu bratankowi, ktory na noc mial zakladana
          pieluche do 9 roku zycia, z nocnika skorzystal dobrowolnie jak mial 3 lata,
          chociaz "wysadzany" byl od pol roku. Gdybysmy zrobili z tego dramat, to zadnej
          przyslugi bysmy mu nie zrobili.

          BTW, moj 15-miesieczny synek nocnika na oczy jeszcze nie widzial i pewnie przed
          2 urodzinami, nie zobaczy, chyba, ze bedzie gotowy, i wcale mi to snu z oczu nie
          spedza, czego i Wam zycze smile I czy jest gorszy od synka autorki postu, dlatego
          ze nie korzysta z nocnika? Czy jest gorszy daltego, ze jeszcze nie chodzi i malo
          mowi? Dla mnie jest najcudowniejszym dzieckiem na swiecie, ktorego nie
          zamienilabym na nocnikarza smile

          Wiecej wyrozumialosci i tolerancji, oprocz bialego i czarnego sa odcienie szarosci.
    • magda270519761 Re: nocnik 01.11.05, 08:26
      Moja córka ma 8 m-cy i jest sadzana na nocnik, może 2 - 3 razy dziennie , na
      góra 2 min i coraz częściej robi do niego siusiu i kupke, pierwszą córke też
      tak sadzałam i na 1.5 roku umiała wołać i siusiu i kupke , wiem , że są różne
      zdania i oczywiście różne dzieci , ale ja po doświadczeniach ze starszą córką
      na pewno nie zrezygnuje z sadzania na nocnik, a moja siostra która zaczeła
      wysadzać na nocnik syna w wieku 2.5 roku , mówi , że dziś bardzo żałuje , że
      czekała tak długo , myślała , żę sam zrozumie , cała nauka przebiegała u niego
      bardzo ciężko i w zasadzie opanował wołanie gdy miał ponad 3 lata
      • bylinka Re: nocnik 01.11.05, 14:00
        No i czy synek Twojej siostry cos na tym stracil, ucierpial? Bedzie mial gorsze
        zycie niz Twoje corki, gorzej sie bedzie uczyl, gorsze bedzie mial relacje z
        ludzmi? Jakie to ma znaczenie na dluzsza mete? A moze i tak musialby czekac tak
        dlugo, nawet gdyby sadzala go od pol roku?

        To tak jak z nauka samodzielnego zasypiania, niektore matki ucza od razu w
        wieku kilku tygodni, czy miesiecy, a niektore czekaja, az dziecko ma kilka lat
        zanim zdecyduja, zasypialo bez jej pomocy, i jedno i drugie jest w porzadku,
        tylko droga inna.
        • makabra1203 Re: nocnik 02.11.05, 09:56
          A nie pomyślałaś, ze dziecko może najeść się niezłego wstydu jak je poślesz do
          przedszkola i nie będzie umiało kontrolować swoich potrzeb? Nawiasem mówiąc
          żeby dziecko zostało przyjęte do przedszkola to musi nie być już na pampersach.
          • mama_kotula Re: nocnik 02.11.05, 10:54
            makabra1203 napisała:

            > A nie pomyślałaś, ze dziecko może najeść się niezłego wstydu jak je poślesz do
            > przedszkola i nie będzie umiało kontrolować swoich potrzeb? Nawiasem mówiąc
            > żeby dziecko zostało przyjęte do przedszkola to musi nie być już na pampersach.
            Nie uogólniaj. U nas w przedszkolu przyjmują trzylatki z pampersami również.
      • edytkus Re: nocnik 01.11.05, 19:16
        magda270519761 napisała:

        > Moja córka ma 8 m-cy i jest sadzana na nocnik, może 2 - 3 razy dziennie pierwszą córke też
        > tak sadzałam i na 1.5 roku umiała wołać i siusiu i kupke ,

        czyli 10 m-cy wysadzania na nocnik surprised
        • driadea Re: nocnik 01.11.05, 19:20
          edytkus napisała:
          > czyli 10 m-cy wysadzania na nocnik surprised

          Fajnie, nie? Czyż nie lepiej poczekać do tego 18 miesiąca i wtedy rozpocząć
          naukę nocnikową, która kończy się z powodzeniem po tygodniu wysadzania?

          No bo naprawdę nie rozumiem - wysadzają dziecko jak tylko usiądzie, tj. ok. 7
          miesiąca życia i codziennie, dzień w dzień wysadzają je kilkanaście razy po to,
          by za rok (czyli około 18 miesiąca, kiedy to dziecko potrafi już jakoś panować
          nad zwieraczami i nade wszystko je kontrolować) szczycić się nibysukcesem, że
          nareszcie, oto po roku codziennego wysadzania, dziecko załapało!
          No, wybaczcie, moim zdaniem bez sensu...
          • mamilka1 Re: nocnik 01.11.05, 23:02
            Tu się częściowo zgadzam smile. Dziecko samo załapie o co chodzi i wtedy rodzice
            się zdziwią.
            Córcię wysadzałam jak skończyła 8 miesięcy - chodziło mi przede wszystkim o
            wyrobienie nawyku robienia kupki - zawsze robiła rano po przebudzenieu a na
            nocniku "szło jej to lżej" smile)) + załapała 2 razy ZUM i tak poradziła lekarka.
            Jak miała 14 miesięcy to biegała bez pieluchy (do czasu, bo potem był bunt - 2
            miesiące w pieluchach - dopiero od miesiąca "znów" robi na nocnik). Sama
            załapała o co chodzi i któregoś dnia przyniosła nocnik i zaczeła wołać na każde
            siusiu smile. Tak więc dobrze jest "oswoić" dziecko z nocnikiem, ale trzeba też
            pamiętać, że dziecko kontroluje swoje potrzeby ok. 18 miesiąca. Wcześniej nie
            potrafi "dobrze" wstrzymywać i robi po kilkanaście razy dziennie małe siusiu.
            Jeśli samo zaczyna kontrolować i wołać to robi zazwyczaj kilka razy dziennie
            wieksze ilości siusiu.
            Pozdrawiam.

            P.S. Moje dziecko jest wychowane na tetrze w dzień + na noc pampers smile.
            • magda270519761 Re: nocnik 02.11.05, 07:02
              Czym się różniła nauka siusiania moja od nauki mojej siostry - stresem ,
              złością , moja nauczyła się bez stresu , bo była w tym wieku , że cała nauka
              nie odbywała się nerwowo , bo nie miała obowiązku wołania siusiu czy kupki ,
              zrobiła to dobrze , nie zawołała też dobrze , a nie piszcie , że nie
              denerwowałby was 3 latek , który właśnie ma iść do przedszkola , a jeszcze nie
              woła i nie złośćiłybyście się przebierając go 10 raz , bo znów nie zawołał i
              jeszcze jedno , czy wy chciałybyście chodzić tyle czasu w pampersie , czy ten
              pampers to taki miód na tyłek!
              • mama_kotula Re: nocnik 02.11.05, 10:55
                magda270519761 napisała:

                > i
                > jeszcze jedno , czy wy chciałybyście chodzić tyle czasu w pampersie , czy ten
                > pampers to taki miód na tyłek!
                Ale skoro dziecko nie woła, że chce siku, będąc w pampersie, to chyba jest mu w nim dobrze, nie sądzisz?
              • madziulaw Re: nocnik 02.11.05, 11:50
                A ja tam cieszę się bardzo, ze są w ogóle mamy, które chcą bawić się z dzieckiem
                w nocnikowanie.
                Korzyści wczesnego nocnikowania jest kilka, ale za to jak ważnych... ---
                najważniejsza -
                1/ higiena (wiedzą o tym mamy refluksiaków), kupa zrobiona do nocnika nie
                rozmaże się po całej pupie i siusiaku,
                2/ przyzwyczajenie dziecka do nocnika/ do czego służy/ polubienie go przez
                dziecko PO PROSTU - moim zdaniem piekielnie ważne po przeczytaniu 10tków postów
                zrozpaczonych mam, których 3 letnie dzieci nienawidzą nocnika.
                3/
                finansowy (pieluch mniej)
                4/ urozmaicenie dnia/ zabawa w nocnik,---zaraz napiszecie, że nocnik
                nie służy do zabawy, a moim zdaniem czemu nie? Jak już kiedyś napisałam to nie
                symbol narodowy ani religijny żeby nie można się nim było bawić.. i nie
                porównujmy nauki nocnikowania do nauki czytania czy jedzenia nożem i widelcem,
                bo to głupie po prostu. załatwainie się na nocnik to prosta czynność/ proste
                skojarzenie/ nie wymagające niezwykłych zdolności i percepcji...ustalmy... Moj
                syn nie jest wybitnie uzdolniony, a lubił załatwaić się na nocnik, np. na kupkę
                wołał od 7 m-ca w 95%, na siusiu-
                • mama_kotula Re: nocnik 02.11.05, 23:39
                  Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę! Ściema okrutna!
                  Żadne dziecko nie woła na kupę w siódmym miesiącu!
                  Nawet super genialne.
                  I nie próbuj mnie nawet przekonywać.
                  • sunflower Re: nocnik 02.11.05, 23:58
                    Moze jak zaczynal stekac, mama myk go na nocnik...
                    Ale czy to wolaniem nazwac mozna ?

                    • mama_kotula Re: nocnik 03.11.05, 00:02
                      sunflower napisała:

                      > Moze jak zaczynal stekac, mama myk go na nocnik...
                      > Ale czy to wolaniem nazwac mozna ?
                      A może mama jakieś kompleksy na forum leczy... "w realu mi nic nie wychodzi, to tu trochę pościemniam" wink
                      Ale przebiła wszystkich tym wołaniem w wieku 7 miesięcy. Gratulacje.
                      • madziulaw Re: nocnik 03.11.05, 10:13
                        Moze jak zaczynal stekac, mama myk go na nocnik...
                        > > Ale czy to wolaniem nazwac mozna ?
                        > Ale przebiła wszystkich tym wołaniem w wieku 7 miesięcy. Gratulacje.



                        Dziewczyny, ale reakcja. To lubię. Siła reakcji świadczy o sile kompleksów.

                        7 miesięczne dziecko POTRAFI (jeśli ma na to ochotę) zasygnalizować, ze chce mu
                        się kupkę. Mikołaj akurat chrząkał znacząco. Bawiło go to. Tak samo jak 7
                        miesięczne dziecko potrafi domagac się tego, co chce dostać do ręki, uśmiecha
                        się do osób najbliższych, a zaczyna z rezerwa podchodzić do obcych. 7
                        miesięczne dziecko dużo potrafi przekazać, no chyba o tym nie muszę opowiadać.

                        Ale po co mam was przekonywać, ze nic w tym dziwnego ---spróbujcie przy
                        kolejnym dziecku nocnikowanie w wieku 5/6 miesięcy, a zobaczycie, że TAK BYĆ
                        MOŻE, że 7 miesięczniak jeśli tylko chce (bo go to bawi)
                        • edytkus Re: nocnik 03.11.05, 14:41
                          madziulaw napisała:


                          > Dziewczyny, ale reakcja. To lubię. Siła reakcji świadczy o sile kompleksów.

                          ale nam tu dowalilas wink))


                          > Na to nie odpowiem, bo na tym poziomie dyskusji nie prowadzę. To samo tyczy się
                          >
                          > listu EDYTKUSA. NO COMMENTS.

                          nie wiesz co napisac i tyle
                          • madziulaw Re: nocnik 03.11.05, 15:01
                            > Na to nie odpowiem, bo na tym poziomie dyskusji nie prowadzę. To samo tyc
                            > zy się listu EDYTKUSA. NO COMMENTS.
                            >
                            > nie wiesz co napisac i tyle



                            Taaaaa, oczywiście. Niektórzy, tak jak ja, nie lubią bawić się w zabawę "masło
                            maślane" (tj. tłumaczyć bez końca coś co jest oczywiste ---tak gwoli uniknięcia
                            dalszych polemik/ czytaj --przepychanek słownych), nie lubią też obrażać, bo
                            nie czuję potrzeby tarmoszenia się tu za uszy.

                            Edytkus -
                            • driadea Re: nocnik 03.11.05, 15:05
                              Podobno zbyt wczesne nocnikowanie odbija się w przyszłości na układzie
                              nerwowym... ;P
                              • madziulaw Re: nocnik----do driadea 03.11.05, 15:10
                                driadea napisała:

                                > Podobno zbyt wczesne nocnikowanie odbija się w przyszłości na układzie
                                > nerwowym... ;P



                                Driadea, no myślę, że nie bardziej niż przewijanie/ nauka chodzenia/ jedzenia.
                                Wszystko się odbija na naszym układzie nerwowym....w sumie...felekmelek
                                • ciuforek Re: nocnik----do driadea 03.11.05, 15:20
                                  moj około 2 roku zycia pozbył sie pieluchy- pampersa zdjelismy i chodził bez- 1
                                  tydzien sprzatalismy jak po szczeniaczku ale było warto
                              • mama_kotula Re: nocnik 03.11.05, 23:48
                                driadea napisała:

                                > Podobno zbyt wczesne nocnikowanie odbija się w przyszłości na układzie
                                > nerwowym... ;P
                                Jeśli to prawda, to pani Madziulaw była prawdopodobnie wysadzana od pierwszego miesiąca życia.
                                Czy jednym ze skutków jest mitomania?
                        • mama_kotula Do Madziulaw 03.11.05, 23:47
                          ŚCIEMA, ŚCIEMA, ŚCIEMA NADAL OKRUTNA!!!!!
                          Poza tym gratuluję wyobraźni. "Znaczące chrząkanie" to na mój gust sygnał za przeproszeniem szykowania się do robienia kupy, a nie chęci siadania na nocniku. B.u.l.l.s.h.i.t.
                          Niedługo napiszesz, że w wieku półtora roku gra na skrzypcach, bo to go bawi.
                          A na dzwonek reaguje wydzielaniem śliny?
                          A co do dyskusji na poziomie - postaraj się kochana być wiarygodna, to dyskusja będzie na odpowiednim poziomie, a tak, to muszę się zniżać do poziomu mojego dwuipółlatka, który twierdzi, że potrafi fruwać (a może go to bawi?).
                          • madziulaw Re: Do Madziulaw - odpowiadam 04.11.05, 00:13
                            Mamo_kotula--------ależ po co, w jakim celu mam cokolwiek ci udowadniać,
                            przytaczać przykłady, demonstrować zdjęcia, taśmy nagraniowe. Chcesz to wierz,
                            nie chcesz to nie wierz. Mnie na tym nie zależy, ale jeśli Tobie zależy, to
                            wybróbuj na kolejnym potomku. Różnica między nami jest taka, że ja uważam, że
                            ponad półroczne dziecko to inteligentna już jest "bestia", a Ty, tak zrozumiałam
                            porównujesz jego rozwój do poziomu rozwojowego, no właśnie, jakiego/ czyjego?Coś
                            pośredniego pomiędzy wegetacją roślinki, a psem Pawłowa, a moze to zbyt daleko
                            idące wnioski??? Może tak, może nie....(tu ukłon w kierunku --agagor).
                            Zmusiłaś mnie do zastanowienia się jednak czy przypadkiem moje dziecko nie jest
                            jednak wybitne, jakiś geniusz, albo co????

                            "Znaczące chrząkanie" --to znaczące chrząkanie, a nie stękanie/robienie kupy.
                            Wyłapałam tę różnicę, jakby. No, ale tu może rzeczywiście w grę wchodzić
                            geniusz......

                            Co ma ślina/dzwonek u psa -
                            • mama_kotula Re: Do Madziulaw - odpowiadam 04.11.05, 00:54
                              Magda, ja się nie ekscytuję. Po prostu wiem, że 90% tego, co się wypisuje na forum to pic na wodę i leczenie kompleksów. Jeśli się pomyliłam w twoim przypadku, sorry.
                              Półroczne dziecię inteligentne owszem, ale nie na tyle, aby wołało o nocnik. Jeśli woła - moja analogia z psem Pawłowa reagującym na dzwonek jest zasadna.
                              Można wyrobić w dziecku pewne odruchy, ale ono i tak nie wie, o co tak do końca chodzi z tym nocnikiem
                              Co do posiadania dziecka genialnego, wierz mi, nie jest to wcale taka fajna sprawa, mam dwuipółlatka z przeciętną inteligencją pięciolatka (stwierdzone psychologicznie), za to emocjonalnie się sypie. Ja zresztą miałam i mam tak samo.
                              Sorry, ale mnie nie przekonasz. Dziecko wołające o nocnik przed ukończeniem półtora roku to po prostu dziecko dobrze wytresowane.
                              Racja jak d..., każdy ma własną.
                              Pozdrawiam bardzo ciepło
                              Marta
    • a.prentka Re: nocnik 02.11.05, 14:12
      Moja córcia tuż po drugich urodzinach sama zaczęła wołać i siusiu i kupkę, z
      dnia na dzień. Nigdy nie używałam pieluch tetrowych i przy drugim dziecku też
      sie nie pojawią. Leniwa nie jestem, po prostu zamiast poświęcać czas na
      tresowanie z nocnikiem poświęciłam go na naukę np. "samoobsługi". Córka ma
      teraz 2,5 roku, je sama (nożem i widelcem), pije ze szklanki, sama siada na
      nocnik i jest z tego bardzo dumna. Uczyła się tego wszystkiego w fomie zabawy.
      Moja przyjaciółka synka od zawsze wysadza na nocnik i nawet kiedy miał ok rok
      to zaczął wołać a teraz na jego widok ucieka i nadal załatwia wszystkie
      potrzeby w pieluchę...
      P.S. nie wiem skąd te informacje, że my wszystkie ok. roku załatwiałysmy się na
      nocnik, ja miałam 2 lata a pampersów wtedy nie było...
      • lizbetka Re: nocnik 02.11.05, 17:19
        Witajcie !
        Zawsze mnie dziwi taki paradoks- dzieci jak najwcześniej powinny uczyć się
        samoobsługi , ubierać , myć się samodzielnie , jeść nożem i widelcem , pisać i
        czytać również , najlepiej od niemowlęctwa , jak najszybciej odbiera się
        dzieciom smoczek i butelkę
        ale lać w pieluchę mogą i do czwartego roku życia , w/g niektórych mam .
        Są dzieci , które zaczynają wołać same , ale są i takie , którym pampers
        zupełnie nie przeszkadza i często nie mogą się z nim rozstać nawet do czwartego
        roku życia .
        A trzy czy cztery lata w pampersie to nic dobrego dla dziecka .

        Żadna z Was nie porusza spraw higieny - a jest to sprawa b. wazna dla dziecka .
        Pampers to siedlisko bakterii , uczy tez nieprawidłowego oddawania moczu / po
        troszeczku , mocz zalego w pęcherzu , bakterie szaleją , ciepło i wilgoć / to
        opinia nefrologa . juz nie wspomnę o kupie .

        Moja córka zaczęła przygodę z nocnikiem w wieku 15 miesięcy i nauka trwała dwa
        tygodnie .
        W tej chwili mała ma ponad trzy lata , nigdy nie nastąpił żaden regres , żaden
        bunt , którym straszą mamy " nie nocnikowe " .
        Pozdrawiam . Lizbetka

        .
        • driadea Re: nocnik 02.11.05, 17:26
          Może regres by nastąpił, gdybyś nocnikowała dziecko od 5 m-ca, a nie
          d.o.p.i.e.r.o od 15. Przecież 15 miesięcy to już duże dziecko, nie wstyd Ci, że
          tak długo zwlekalaś z nocnikiem, zamiast sadzać już od 5 m-ca?
          Pozdrawiam.

          P.S. Mi nie jest wstyd wink
    • venom01 Re: nocnik 02.11.05, 18:29
      Moja córcia była wrogiem nocnika nie uczylam jej bo nie chciala i byl wielki krzyk to było 2m-ce przed 2-mi urodzinami.Gdy tylko je skonczyla zaczela wolac siusiu na nocnik a kupke juz po 4 dniach.Zakladam jej pieluszke tylko na noc i na spacer.Jestem z niej dumna bo sama dojrzala do tego a jak zrobi to bije sobie brawo i bardzo sie cieszy.
    • edytkus Re: nocnik 02.11.05, 23:32
      magda270519761 napisała:

      > a nie piszcie , że nie
      >denerwowałby was 3 latek , który właśnie ma iść do przedszkola , a jeszcze nie
      >woła i nie złośćiłybyście się przebierając go 10 raz , bo znów nie zawołał i
      >jeszcze jedno , czy wy chciałybyście chodzić tyle czasu w pampersie , czy ten
      >pampers to taki miód na tyłek!

      1. masz jakies problemy na tle nerwowym?
      2. moje dziecko ma trzy lata i jakos mnie nie denerwuje, a w przedszkolu akurat nie jest wyjatkiem
      3. skoro musisz przebierac dziecko 10 razy to moze jednak powinnas dac sobie na wstrzymanie a
      dziecku spokoj? na pieluchach swiat sie nie konczy
      4. pampersy sie zmienia a skoro dizecko nie narzeka to mu chyba nie pszeszkadzaja? spojrzmy
      prawdzie w oczy jedynymi osobami ktorym przeszkadza pielucha na pupie trzylatka sa osoby Twego
      pokroju wink

      madziulaw napisala:
      >1/ higiena (wiedzą o tym mamy refluksiaków), kupa zrobiona do nocnika nie
      rozmaże się po całej pupie i siusiaku,

      chcesz powiedziec ze wycieralas pupe dziecku tylko gdy korzystalo z pieluch?!

      >2/ przyzwyczajenie dziecka do nocnika/ do czego służy/ polubienie go przez
      dziecko PO PROSTU - moim zdaniem piekielnie ważne po przeczytaniu 10tków postów
      zrozpaczonych mam, których 3 letnie dzieci nienawidzą nocnika.

      doprawdy niesamowita rozpacz, chyba sie powiesze wink

      >3/
      finansowy (pieluch mniej)

      i tu lezy pies pogrzebany! ale nie dla kazdego pieluchy stanowia az taki wydatek zeby zawracac sobie
      nimi glowe

      lizbetka napisala:
      >A trzy czy cztery lata w pampersie to nic dobrego dla dziecka .

      o, ekspert sie znalazl wink)), w pupe zima cieplej - to nie korzysc? wink)

      >Żadna z Was nie porusza spraw higieny - a jest to sprawa b. wazna dla dziecka .
      >Pampers to siedlisko bakterii , uczy tez nieprawidłowego oddawania moczu / po
      >troszeczku , mocz zalego w pęcherzu , bakterie szaleją , ciepło i wilgoć / to
      >opinia nefrologa . juz nie wspomnę o kupie .

      taa, zasikany pampers ma tyle samo bakterii co zasikane majtki. Swoja droga ciekawe: nefrologa
      trzeba sluchac ale jak pediatra powie zeby nie wysadzac niemowlat na nocnik to na pewno tak mu
      sponsorzy z Huggies przykazali wink))
      • magda270519761 Re: do edytkus 03.11.05, 20:28
        No to pogratulować - 3 latek w pampersie i jeszcze mamusia się chwali!
        A skoro ci nie przeszkadza , że załatwia sie w pampersa to czemu tak nerwowo
        reagujesz na mój post , a tak wogóle to przeczytaj go dokładnie!
        • agagor2 Re: do edytkus 03.11.05, 20:47
          Ja nie uważam żeby post edytkus był nerwowy raczej zawiera dużą dawkę humoruwink
          Temat nocnikowania nie koniecznie zobowiązuje do zachowania "grobowej powagi"

          • madziulaw Re: do edytkus 03.11.05, 21:46
            agagor2 napisała:

            > Ja nie uważam żeby post edytkus był nerwowy raczej zawiera dużą dawkę humoruwink
            > Temat nocnikowania nie koniecznie zobowiązuje do zachowania "grobowej powagi"


            grobowej powagi? oczywiście, że nie, ale gdzie tu humor????? za to dużo
            złośliwości, no i czasami lepiej nic nie powiedzieć niż użyć komentarza w stylu
            -
            • agagor2 Re: do edytkus 03.11.05, 22:58
              A teraz juz zwątpiłam crying
              Ja widzę humor i nie rozumiem dlaczego podważasz moje subiektywne odczucie????????
              Może mi tego jeszcze zabronisz, bo skoro Ty nie dostrzegasz tego co ja to
              oznacza z całą pewnością, ze racja stoi po Twojej stronie?
              Skoro Ty odbierasz to jako złośliwość - ok. Masz do tego pełne prawo. Ja
              odbieram to zupełnie inaczej i też mam do tego prawo. A może jednak nie mam?
              • madziulaw Re: do edytkus 03.11.05, 23:56
                A teraz juz zwątpiłam crying
                > Ja widzę humor i nie rozumiem dlaczego podważasz moje subiektywne odczucie?????
                w którym miejscu podważam????!!! --
                • agagor2 Re: do edytkus 04.11.05, 00:45
                  >to jest właśnie przepychanka słowna
                  Dobrze, że wiesz co uprawiasz smile
        • edytkus Re: do edytkus 04.11.05, 05:51
          magda270519761 napisała:

          > No to pogratulować - 3 latek w pampersie i jeszcze mamusia się chwali!

          Bosz, no co za matka ze mnie wyrodna. Nie dosc ze dziecko w pampersach to ja sie z tym nie kryje.
          Chyba samowolnie zrzeke sie praw rodzicielskich wink)

          > A skoro ci nie przeszkadza , że załatwia sie w pampersa to czemu tak nerwowo
          > reagujesz na mój post >

          nerwowo? wydaje Ci sie wink) mnie zastanawia dlaczego takim jak Ty przeszkadzaja dzieci pow. roku
          zalatwiajace sie do pieluchy? ani to Twoje dziecko, ani to nie Ty zmieniasz pieluchy, ani jego kariera od
          pieluchy/nocnika nie zalezy! Sa dzieci ktore ucza sie chodzic w 8 m-cu a sa takie ktore zaczynaja
          dopiero w 16-ym. Tak samo jest z nocnikiem - na wszystko przyjdzie pora. Mnie osobiscie zwisa i
          powiewa w jakim wieku inne dzieci pozegnaly sie z pielucha i smiesza mnie takie watki jak ten gdzie
          matka na sile musi pochwalic sie prawdopodobnie jedyna umiejetnoscia swego dziecka: zrobilo kupe na
          nocnik (zeby chociaz to byla kupa we wzorek albo pachniala kwiatkami). A zreszta, nawet gdyby Twoje
          dziecko robilo zlote kupy do zlotego nocnika i potrafilo wymienic ich sklad chemiczno-organiczny to i
          tak moje, zasikane lub nie, bedzie ladniejsze i madrzejsze i co mi zrobisz? LOL
          Wiesz, troche mi Ciebie zal (ale tylko troche wink, teraz do konca zycia bedziesz opowiadac o swoim
          "sukcesie" i truc nim glowe matce przyszlych wnukow. I to bedzie jedyny kamien milowy ktory bedzie
          mial dla Ciebie znaczenie no bo co moze sie rownac tak podnioslemu wydarzeniu i tak niesamowitej
          umiejetnosci jak zrobienie kupy na nocnik w niemowlectwie? Moze powinnas sobie nadac order
          wczesnego nocnika? Moja trzylatka doskonale posluguje sie komputerem i porusza sie po dzieciecych
          stronach internetowych (ucza tego w przedszkolu) ale jakie takie to ma znaczenie skoro robi to z
          pielucha na pupie, prawda? wink)

          Edziecko to chyba jedyne forum, a Polska jedyny kraj w ktorym taka wielka wage przyklada sie do
          nocnikow wink) Zastanawia mnie czy wczesne nocnikowanie nie ma przypadkiem powiazania z
          obsikanymi trawnikami, piaskownicami i psimi kupami na kazdym kroku? wink) Bo trzeba przyznac ze
          amerykanskie dzieci sikaja do pieluchy nawet do 4 roku zycia (tak wiem, a do tego sa grube i glupie wink)
          a pijaczkow zalatwiajacych potrzeby publicznie oraz zanieczyszczonych psimi odchodami chodnikow
          jak na lekarstwo?! Moze na emeryturze przeprowadze jakies badania w tym temacie wink
          • magda270519761 Re: do edytkus 04.11.05, 07:26
            Zostawiam twój post bez komentarza i życze dużo spokoju i pozdrawiam .
    • madziulaw Re: podsumowanie 04.11.05, 09:40
      Dzieki Dziewczyny za dyskusję, która zmusiła mnie do małej bitwy na słowa. Ale
      czasmi jest mi to potrzebne, bo wychodzę z wprawy. Generalnie lubię takie
      polemiki, o ile jest w nich i coś mądrego i coś śmiesznego i sporo dystansu.
      Byle bez jadu i złośliwości, bo to ani przyjemne ani rozwijające ani nauczyć
      się niczego nie można.

      Posty Mam które sadzają swoje dzieci na nocnik wcześnie, z sukcesem/ bez
      problemu, mają na celu poinformowanie o tym inne mamy, że to skutkuje, że
      można, że nic się nie dzieje złego jeśli sadza się na nocnik wcześnie, że
      pomaga, że jest wiele korzyści. I to tyle. Nic więcej. Nie chodzi tu o kłótnie,
      przepychanki
      • madziulaw Re: podsumowanie 04.11.05, 09:52
        Przepraszam, że jeszcze sie narzucam, ale dodam tylko, że dziecko kojarzy ---
        kupę z nocnikiem -
        • makabra1203 Re: podsumowanie 04.11.05, 10:12
          Magdo,
          Dziękuję za sensowne podsumowanie. Z ciekawością przyglądałam się dyskusji,
          którą rozpętałam.
          Również mogę jedynie zachęcić do wczesnego sadzania na nocnik. Nawiasem mówiąc
          dzięki tej dyskusji poznałam nowe słowo obowiązujące na tym
          forum: "nocnikowanie" smile
          Pozdrawiam,
          Maria
          • madziulaw Re: podsumowanie 04.11.05, 10:31
            do zobaczenia przy innej okazji.
            Buziaki/ pa/dobrego dnia/ weekendu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka