Dodaj do ulubionych

o ławeczkach

09.05.06, 13:16
Czy Wasze dzieci maja ławeczkowe potrzeby? Malgos nie moze przejechac koło
ławki, na ktorej nikt nie siedzi i sie nie zatrzymac, bo jest krzyk na pół
parku. A jak są trzy ławki koło siebie, to koniec.Robimy tam przystanek i ona
chodzi od jednej do drugiej, a ja za nią, bo są komary (dziś 5 zatłukłam).
Meczące sie to robi nieco.
Obserwuj wątek
    • duramgama Re: o ławeczkach 09.05.06, 13:25
      Srajdzinka właśnie dziś prawie 40 minut (!!!) siedziała ze mną GRZECZNIE na
      ławeczce. Zjadła, wypiła, poukładała kamyczki, powoziła je swoim małym
      samochodem, a potem zażyczyła sobie pójść do piasku. Bez awantur opuściła plac
      zabaw (nie-by-wa-łe!!!), potem popchała swój wózek, pomachała pani siedzącej na
      balkonie i bez specjalnego zaproszenia skierowała sie do klatki. Anioł wcielony.
      Zdaje się, że zgubiła dziś gdzieś swoje różki.
      Na uczciwego znalazcę nic nie czeka. Pogonię kijem od szczotki!wink

      A teraz błogo śpi. Ledwie ją położyłam, zamknęła oczęta. I to godzinę wcześniej
      niż zwykle.

      I była ze mną w sklepie. BARDZO grzecznie pozwoliła sobie przymierzać czapki, a
      potem ze stoickim spokojem przyglądała mi się, kiedy wybierałam dla niej body
      (nawiasem mówiąc miałam wydać dziś pieniądze na siebie - oczywiście całą
      zawartośc portfela opróżniłam płacąc za dzieciece ubrania. Zgroza. Który to już
      raz..?)
      • mmala6 Re: o ławeczkach 09.05.06, 14:12
        u nas lawki nie.U nas SAMOCHODY! z dwoja zlego wole lawki, bo sa raz
        czysciejsze, dwa bardziej stabilnewink
        • kangur4 Re: o ławeczkach 09.05.06, 14:13
          a co, Mateusz tak te samochody klepie, że się wywracają?
          • duramgama Re: o ławeczkach 09.05.06, 14:18
            Trzeba mu kupić lewarek na Gwiazdkęsmile
          • mmala6 Re: o ławeczkach 09.05.06, 14:32
            nie ale raz przezylam chwile grozy jak Matek macal sobie tylny zderzak jakiegos
            wypasionego terenowca.Terenowiec mial ciemne szyby i nie widzialam ze w srodku
            jest kierowca.Zorientowalam sie jak zapalil silnik....Ruch jakim zabralam Matka
            od tylu tego samochodu byl ruchem szybszym niz mrugniecie powieki.
            Dlatego wole lawki.
            • kangur4 Re: o ławeczkach 09.05.06, 14:36
              No tak, to wiele tłumaczy. ławki mają to do siebie, że znienacka nie
              odjeżdżaja.
              BTW - u nas ławki też sa fajne, ale nie do siedzenia, tylko upartego wchodzenia
              i schodzenia.
              • enja11 PIŁKI!!!!!! 09.05.06, 14:43
                Piłki są najlepsze na świecie! Nie są w ułamku tak stabilne jak samochody, nie
                wspominając o ławkach, ale są cudowne. Można biegać i je kopać (tak tak, drogie
                koleżanki, piłkarz mi rośniewink))), można biegać z piłką w radośnie
                wyciągniętych do góry łapkach, można ją rzucać do mamy. Jachu ja tylko widzi
                piłkę na placu zabaw (w domu ma, ale za dużą, jakoś ciągle mi wyrodnej nie po
                drodze kupić mu mniejsząwink) to leci na oślep. Dobrze, że prowadzam go na
                smyczy bo kolana ma cały czas nieuszkodzone.
                • kangur4 Re: PIŁKI!!!!!! 09.05.06, 14:52
                  Oj, tak, tu się zgadzę, piłka ("pijka") to bardzo dobry wynalazek. Mój mąż
                  sportowiec aż ręce zaciera, bo M ma na punkcie piłek zupełnego fijoła. Od kilku
                  dni śpi z wielką, autentyczną piłką do koszykówki (takim wilsonem, z jakim
                  rozmawiał Tom Hanks na bezludnej wyspie w "Cast Away").
                  A oprócz tego w łóżeczku ma: małpę, krowę, kota, misia, wiewiórkę, żółwia,
                  mysz, konika morskiego, puste opakowanie po Garnier sucha skóra, za małego
                  kapcia i zegar ukradziony z nocnej szafki.
                  • mmala6 Re: PIŁKI!!!!!! 09.05.06, 14:54
                    Mateuszowi musze kupic jakas pilke, bo nie tylko jedna pluszowa, ktora sie nie
                    odbija i nie mozna jej brac na dwor oraz dwie dmuchane plazowewink
                    Kangur, a czy TH nie rozmawial z pilka do siatkowki??kojarzy mi sie,ze taka
                    biala byla....
                    • kangur4 Re: PIŁKI!!!!!! 09.05.06, 14:58
                      Tak, jego Wilson był od siatki, nasz Wilson jest od koszykówki.
    • wiolkak zwierzątka 09.05.06, 15:21
      ławki są do kitu - nuda, piłki takie sobie, samochody jak jadą to ewentualnie,
      ale każdy piesek zostanie zaczepiony, dzisiaj dopadła takiego olbrzyma
      znajomych, który nie jest taka świnia jak Figa i nie uciekał! no co za
      szczęscie! co z tego, ze nos miał wiekszy niż dłoń Kaśki? wielkie halo!
      • pampeliszka Re: zwierzątka 09.05.06, 15:25
        biedne zwierze...
        • wiolkak Re: zwierzątka 09.05.06, 15:26
          jakiś głupi, wyglądal na zadowolonego
    • el_sylwana kwiatki i listki !!!! 09.05.06, 15:39
      Nie ma nic ciekawszego niż roślinki. Najpierw trzeba je powąchać potem zerwać i
      pomiętosić i na koniec wsadzić do paszczy, a potem śmiać się w głos jak mama
      próbuje to dziadostwo w drodze łagodnej perswazji z paszczy wydostać. Jeszcze
      psy są na topie. Jak Ulka widzi takiego kudłatego delikwenta to odraz robi do
      niego „waławaławł. Ach i jeszcze zapomniała bym inne dzieci a szczególnie
      CHŁOPCY !!!! leci gotowa do całowania
      • kubona Re: kwiatki i listki !!!! 09.05.06, 21:14
        przegląd techniczny wszytskiego co się rusza, nieważne czy samochód czy rower,
        czy hulajnoga. koniecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka