Gość: guest IP: *.* 25.03.02, 10:35 Od kiedy moge podawac mojej coreczce bardziej konkretne jedzenie: ma juz 10 miesiecy, ale ani jednego zeba - wiec ciagle, obawiajac sie zachlysniecia, podaje jej papki - co dalej? Litka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: papki IP: *.* 25.03.02, 11:45 Mój mały ma 11 miesięcy i mimo,że ma 6 ząbków daję mu zupki, ziemniaczki, mięsko o konsystencji papki.Żeby uczył się gryżć daję mu chrupki kukurydziane-flipsy,biszkopty (gluten można już podawać od 10 miesiąca},a czasami jarzyny z zupki nie miksuję tylko rozdrabniam dobrze widelcem. Może też tak spróbujesz.Dziąsełka naszych bobasów są na tyle ostre, że całkiem sprawnie sobie radzą. Oczywiście nie można zostawić małej sam na sam z chrupką czy inną rzeczą.Myślę,że to jest dobry trening ,a samo gryzienie jest odruchem naturalnym i kiedy pojawią się ząbki nie powinno być problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina Re: papki IP: *.* 25.03.02, 15:57 To czy dziecko ma zeby nie jest takie wazne. Istotne jest to, ze kolo 7-8 miesiaca pojawia sie odruch zucia i dziecko tymi golymi dziaselkami sobie jedzenie "wymamla" (oczywiscie nie kawalek surowej marchewki, ale juz ugotowanej - jak najbardziej).Zreszta na poczatku i tak wyrastaja siekacze, a sama dobrze wiesz, ze to nie przednimi zebami sie zuje. "Nauka" zucia i gryzienia jest wazna nie tylko sama dla siebie, ale tez ze wzgledu na rozwoj mowy i zgryzu. I nie boj sie zachlysniecia, male dzieci naprawde nie maja sklonnosci do polykania wielkich kawalow, zawsze je "wyobracaja" w buzi.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwG Tydzień czy dwa? IP: *.* 25.03.02, 22:48 Wybieramy się latem na wczasy z naszym dwulatkiem (będzie miał wówczas 2 i pół roku). Wybraliśmy już nawet ośrodek (taki dla rodzin z małymi dziećmi). I stanęłam przed dylematem. Wyjechać na tydzień czy dwa. To nie kwestia urlopu czy finansowa. Ja właściwie sama o tym nie pomyślałam, wątpliwości zasiał mi mąż. Czy nasz synek to wytrzyma(mam na myśli pobyt)? To przecież duża zmiana w jego życiu. Nagle zupełnie inne miejsce, dużo ludzi (my oczywiście mamy zamiar jechać całą rodziną 2+1). Michał jest raczej spokojnym dzieckiem, chociaż jako dwulatek staje się bardzo ruchliwy i ciekawski. Poza tym jest alergikiem i strasznym niejadkiem.Czy Wasze dwulatki wytrzymywały dwutygodniowe wczasy? I jak?Jest to nasz pierwszy wyjazd z Michałem na wypoczynek (nie licząc wyjazdów około tygodniowych na wieś do babci- ale tam sami swoi)Ewa mama MIchałaPS. Ja bym wolała na dwa tygodnie, ale jeśli trzeba będzie wcześniej wracać....................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwG to nie tu!!!! IP: *.* 25.03.02, 22:59 Przepraszam, to nie ta lokalizacja.EG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: Tydzień czy dwa? IP: *.* 25.03.02, 23:05 Wydaje mi się,że chyba lepiej na dwa tygodnie. Twój synek na pewno będzie potrzebował kilku dni na aklimatyzację, przyzwyczajenie do nowego miejsca i przecież byłoby szkoda, gdyby musiał wracać do domu, gdy dopiero co odkryje przyjemności pobytu na wakacjach. Trzy lata temu byłam z moimi dziećmi na wczasach przez trzy tygodnie ( mój synek miał wtedy niecały rok) i bardzo dobrze im to zrobiło.Gorsza sprawa, jak Wy to wytrzymacie, bo z nieco późniejszych wyjazdów ( Jędruś miał własnie tyle ile Wasz Michał) to pamiętam, że po dwóch dniach mój mąż musiał mi przynosic posiłki do pokoju i tam jadłam razem z Jędrkiem, bo tak biegał po jadalni. Ale z drugiej strony, jeśli to jest ośrodek dla rodzin z małymi dziećmi, to takie sprawy powinny być tam na porządku dziennym. A może jak On się wyszaleje, to nabierze apetytu? Grunt to spokój, w końcu Wy też zasługujecie na wakacje, a Michałek na pewno sam się nie zagłodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Tydzień czy dwa? IP: *.* 26.03.02, 09:38 conajmniej dwa tygodnie, nasza Olka była w wieku 6-8 miesiecy, i 1,5 roku po dwa miesiące nad morzem, w tym roku też jedzie, za każdym razem jest zachwycona, myślę że wasze obawy są płonne - pozdrawiam - maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiap. Re: Tydzien´ czy dwa? IP: *.* 26.03.02, 11:00 Jedz koniecznie na dwa!!!! Tydzien zabierze aklimatyzacja i maly nie skorzysta.A na pewno wytrzyma. Martwcie sie o siebie....Po ubieglorocznym pobycie nad morzem bylam ledwo zywa, ale w tym roku tez jade, ale w sam srodek cywilizacji (prawie - na obrzeza Wladyslawowa), bo moje dzieci to alergicy i musze miec dostep do dobrych sklepow (w Niechorzu prawie nic nie moglam kupic - horror jedzeniowy!!!). Moz`e przezyje. I jeszcze to gotowanie dla nich... w restauracji sie nie wyzywia...Twojemu dziecku na pewno bedzie doskonale.kaska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest PRZEPIS NA PULPETY IP: *.* 27.03.02, 14:31 jAK ZROBIĆ PULPECIKI DLA MALUCHA , KTÓRY JEST UCZULONY NA JAJKO, ALE MIĘSKIEM NIE POGARDZI NP. KURCZACZKIEM? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiap. Re: PRZEPIS NA PULPETY IP: *.* 27.03.02, 14:39 Robie swoim dzieciom bardzo czesto bardzo proste pulpety:Zmielone miesko drobiowe (w naszym przypadku indycze - kupuje - mam doskonale miejsce, gdzie miela mi na miejscu piers indycza - mozna samemu ale ja jestem len) plus sol i troche bulki tartej - zrobic kulki i ugotowac w osolonej wodzie. Nie rozpadaja sie.Mozna je robic w roznych wariantach: najpierw podssmazyc i dalej jak zwykle pulpety. Dobrze jest dodac do mieska jakis szczypiorek. Z sosikiem lub bez - zalezy co moze jesc. Ale te najprostsze pulpeciki calkiem dobrze ?wchodza?.SmacznegoKaska Odpowiedz Link Zgłoś