willyfog 15.05.07, 14:20 Czy ktoś wie gdzie można dostać książkę Edwina Gordona "Umuzykalnianie niemowląt i małych dzieci"? Przewertowałam wszystkie księgarnie internetowe, wszędzie nakład wyczerpany... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lisabette Re: Edwin Gordon 15.05.07, 16:21 Też jestem chętna i nie mogę znaleźć. A może ktoś ma w wersji elektronicznej ? Odpowiedz Link Zgłoś
danois1 Re: Edwin Gordon 16.05.07, 12:34 Ja kupiłam jakieś 2 lata temu, teraz książka krąży po sąsiadach, pewnie dlatego jesteśmy chyba najbardziej umuzykalnionym osiedlem w Warszawie. Ksiązka super. Mnóstwo bardzo konkretnych, w odróżnieniu od Domana-grafomana, informacji. Nie jestem w stanie przesłać ksiązki w formie elektronicznej, ale umieszczę tu parę informacji z ksiązki, gdy znajdę więcej czasu. Póki co polecam zainteresowanym mamom, stronę z umuzykalnianiem wg metody Suzuki. Znajdziecie po wrzuceniu w googla "metoda suzuki". Odpowiedz Link Zgłoś
danois1 Re: Edwin Gordon 17.05.07, 17:39 Przekazuję kilka zasad, które polecał Gordon: 1. Jak najwcześniej etap wstępny: słuchanie muzyki. Ma to być prawdziwa muzyka, a nie bzykanie chińskich zabawek. Czyste dźwięki, wyraźnie zaznaczony rytm. Klasycy najbardziej wskazani, ale nie tylko. Ideał - żywa muzyka, do zrealizowania w rodzinach muzycznych. 2. Przeniesienie muzyki na ciało - kołysanie się z dzieckiem, ale całym ciałem, nie poleca się poruszania odzielnie rączkami, nóżkami dziecka, nie poleca się wymuszonych ruchów. Wszystko w takt muzyki. 3. Zakaz używania słów podczas prezentacji dziecku muzyki. Paradoksalnie głupie, ale chodzi o to, że słowa są dla dziecka bardzo silnym bodźcem, który odrwaca uwagę od dźwięków, czy rytmu. Mozna używać prostych sylab - ba-ba-ba, bim-bam-bom itp. Szczególnie w wieku 1-1,5 rok życia, kiedy rozwój mowy jest najbardziej intensywany poleca się muzykę bez słów. 4. śpiewanie, wg zasady z pkt-u 3. Należy pamiętać o tym, że ta sama melodia zaśpiewana szybciej lub wolniej, to dla dziecka dwie różne melodie, małe dziecko nie ma możliwości syntezy i analizy. Podczas śpiewania dziecku melodii trzeba dbać o właściwy rytm, tonację. 5. Wyliczanki - ćwiczenie poczucia rytmu, używać kombinacji prostych sylab. 6. Ok. 1,5 roku życia dziecko zacznie śpiewać, naśladując prezentowana muzykę. Będzie popełniało błędy. Nalezy powtórzyć fragment zaśpiewany w taki sposób, w jaki zrobiło to dziecko, a zaraz potem raz jeszcze, w sposób prawidłowy. Również bez słów, ewentualnie proste sylaby... Jak znajdę czas, to dopiszę więcej zasad. Ciekawe, czy i tym razem zostanę zakrzyczana przez sfrustrowane i zakompleksione mamy, próbujące udowodnić, że czynię wielką krzywdę swojemu dziecku, poświęcając mu czas i uwagę w sposób bardziej zaangażowany, niż wpuszczenie go samopas w brudną piaskownicę... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Edwin Gordon 17.05.07, 17:41 danois1 napisała: > Przekazuję kilka zasad, które polecał Gordon: > > Ciekawe, czy i tym razem zostanę zakrzyczana przez sfrustrowane i > zakompleksione mamy, próbujące udowodnić, że czynię wielką krzywdę swojemu > dziecku, poświęcając mu czas i uwagę w sposób bardziej zaangażowany, niż > wpuszczenie go samopas w brudną piaskownicę... > A taki piękny byłby post, gdybyś w nim nie zrobiła na koniec kupy. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Edwin Gordon 17.05.07, 17:50 Ja tam nie bedę krzyczec, ale to ma być ta metoda? Chyba każda matka, ktora ma muzyczne zacięcie, talent i kocha dźwieki zachowuje się w podobny sposób? Ja mam wyksztalcenie muzyczne, spiewałam pare lat w chórze, więc pewne rzeczy robiłam naturalnie, gdy zauważyłam, że córka lubi muzykę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
danois1 do "alpepe" 17.05.07, 18:05 Wybacz, jeśli Cię uraziłam. Rzeczywiście trochę mnie poniosło. Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś