Dodaj do ulubionych

piszczące dziecko

23.07.09, 17:38
moja prawie 14-miesięczna córka bardzo glośno piszczy-w chwilach
smutku i radości-dzisiaj np byłam z nia na placu zabaw i wyraźnie
się wyrózniała na tle innych dzieci ( mniej więcej rówieśników)
właśnie głośnymi radosnymi okrzykami i przeszywajacym piskiem (
jedna z matek nazywała ja gadułką i piszczałką, w żłobku mówia na
nia niby żartem: drzyj)czy to jest normalne? czy ona z tego
wyrośnie? co mam robić żeby ja od tego odzwyczaić?
Obserwuj wątek
    • fabryka.lodow.napatyku Re: piszczące dziecko 23.07.09, 17:41
      a czemu chcesz ja od tego odzwyczajac?
      niech sobie popiszczy jak ma tyle energii
    • moofka Re: piszczące dziecko 23.07.09, 17:42
      no chyba kiedys wyrosnie wink
      wiem o czym mowisz, ostatnio poznalam rowiesnika synka (tez po roczku troche)
      ktory piszczal i z nerwow i z radosci i z nudow i przy zabawie i przy jedzeniu
      dzwieki nieznosne, wysokie i strasznie glosne, urocze kochane dziecko, ale
      cieszylam sie ze moje tak nie ma smile
      matka rece zalamywala
      sposobu zeby oduczyc chyba nie ma, bo jak, nauczy sie inaczej komunikowac to
      przestanie
      • zona_mi Re: piszczące dziecko 23.07.09, 18:07
        > cieszylam sie ze moje tak nie ma smile

        Moofka, Twój synek jest cudowny - pewna moja krewna jest nim po
        prostu zakochana smile
        • moofka Re: piszczące dziecko 23.07.09, 19:33
          sie rozplywam wink
          prosze od nas serdecznie krewną pozdrowic smile
    • triss_merigold6 Re: piszczące dziecko 23.07.09, 19:14
      Wyrazy współczucia Tobie i otoczeniu. Ponieważ akurat tej formy
      ekspresji nie toleruję to darłam się równo na dziecko jak tylko
      próbowało piszczeć i jakoś nie próbowało zbyt często.
      • zuzia1982 Re: piszczące dziecko 23.07.09, 20:00
        niestety jak krzycze na moja córeczkę to ona sie ze mnie po prostu
        śmieje, powtarzam ciąle że nie wolno piszczeć ani krzyczeć, odwracam
        jej uwagę , mówię do niej szepem z nadzieja że zachęcę ja do tego
        samego-ale nic nie działa.
        • triss_merigold6 Re: piszczące dziecko 23.07.09, 20:27
          Widocznie nie krzyczysz serio. Nawet małe dziecko po mimice i tonie
          głosu matki powinno załapac, że coś jest nie halo i coś się matce
          bardzo nie podoba. Powtarzac to sobie możesz... jeśli mówisz to w
          taki sam sposób jak komunikat typu "o wróbelek" czy "zjedz zupkę" to
          trudno żeby działało.
          • ciociacesia pomijajac juz sama tresc rady 24.07.09, 09:34
            coby 'powaznie' wydrzec sie na roczniaka za eksperesje radosci
            to g. prawda ze dziecko po tonie i mimice powinno załapac. moja ma 10 mies
            wystarczy ze powiem 'nie wolno' a ona strzela focha, buzka w podkuwke i sie
            normalnie obraza na mnie. a jak sie poprztykałam z mezem i krzyki były jak
            njbardziej na powaznie choc nie do dziecka to ta zaraza smiała sie z nas
            jakbysmy szopke ku jej radosci odstawali
    • deodyma Re: piszczące dziecko 23.07.09, 20:02
      chcesz odzwyczaic dziecko od piszczenia?
      a po co?
      moj tez piszczy a ma 20 msc.
      kolezanki corka ma poltora roku i tez piszczy.
      i co z tego, ze piszcza?
      z czasem im to przejdzie i piszczec przestana.
      ciekawa jestem, czy dzieci tych mamus, ktore byly na placu zabaw, to
      niby nie piszcza?
      • burza4 Re: piszczące dziecko 25.07.09, 16:29

        deodyma napisała:

        > chcesz odzwyczaic dziecko od piszczenia?
        > a po co?

        a bo na przykład doprowadza to otoczenie do wylewu krwi do mózgu?

        lecialam ostatnio samolotem z takim kwiczącym bachorem i bynajmniej
        nie małym a kilkuletnim, szczerze żałowałam że kagańców nie robią
        • deodyma Re: piszczące dziecko 26.07.09, 20:47
          no to ja swojego powinnam chyba zatluc za piszczenie w takim raziebig_grin
          co do kagancow, to chyba w piszczeniu by dziecku nie przeszkadzal?
    • na_pustyni Re: piszczące dziecko 23.07.09, 20:43
      przyjmij, że to kolejny etap wyrabiania zdolności mówienia, przejdzie na pewno -
      wiem, co mówię smile
      • ala_bama1 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 06:44
        Mój też tak ma (17 miesięcy)
        Czytałam kiedyś fajny artykuł "piszczę więc jestem" i trochę się podbudowałam
        że nie jestem z tym sama. Powiem więcej mój synek oprócz piszczenia wydaje
        czasem dzwięki do niczego niepodobne. Ma własny język trochę przypominający
        japoński a gada jak najety.
    • chicarica Re: piszczące dziecko 24.07.09, 08:41
      Współczuję. Nie trawię takiego dźwięku.
      • karolciaa23 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 08:54
        to jest jej sposób okazywania radości czy smutku, nie rozumiem czemu byś miała
        jej od tego odzwyczajać, przeszkadza ci to, czy może się wstydzisz?
        • chicarica Re: piszczące dziecko 24.07.09, 09:34
          Na przykład dlatego, że przeszkadza to otoczeniu.
          Na plac zabaw koło mojego bloku przychodzi właśnie taka piszcząca dziewczynka.
          Dla mnie luzik, bo z okna ledwo ją słyszę, no i jest to tylko chwila w sumie,
          ale serdecznie współczuję tym, którzy muszą ją znosić przez dłuższy czas.
          • triss_merigold6 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 10:21
            Powiem krótko - strzeliłabym w tyłek. Oczywiście swoje za takie
            piski a nie cudze. Niewiele rzeczy wkurza mnie bardziej niż taki
            nagły pisk, to jakby ktoś mi igłę w d... wsadził znienacka.
          • lacitadelle Re: piszczące dziecko 24.07.09, 11:27
            > Na przykład dlatego, że przeszkadza to otoczeniu.
            > Na plac zabaw koło mojego bloku przychodzi właśnie taka piszcząca dziewczynka.
            > Dla mnie luzik, bo z okna ledwo ją słyszę, no i jest to tylko chwila w sumie,
            > ale serdecznie współczuję tym, którzy muszą ją znosić przez dłuższy czas.

            No tak, bo jak człowiek idzie na plac zabaw, to oczekuje atmosfery jak w
            filharmonii. O matko, kobiety, to normalne, że dzieci się głośno zachowują.

            Nie wiem, po co to piszę, bo i tak wiem, jakie dostanę odpowiedzi, ryby i dzieci
            głosu nie mają i trzeba im to jak najszybciej uświadomić, stosując
            najskuteczniejsze metody wychowawcze, czyli przemoc psychiczną i fizyczną.
            • chicarica Re: piszczące dziecko 26.07.09, 20:43
              Ja nie IDĘ na plac zabaw. Ja ten plac zabaw mam niedaleko okna.
              Na szczęście, jak już napisałam, nie słyszę tego zbyt mocno i dzieciak nie
              przychodzi zbyt często. Serdecznie współczuję tym, którzy to dziecko mają w
              najbliższym otoczeniu, bo jest to niestety mocno uciążliwe - ten pisk jest dość
              donośny...
              Co do przemocy psychicznej i fizycznej - wiesz, jakoś inne dzieci tak nie
              piszczą, a nie sądzę żeby cała reszta dzieciarni bawiącej się na tym placu zabaw
              doświadczała przemocy jako narzędzia zmuszającego do niepiszczenia.
    • super-mikunia Re: piszczące dziecko 24.07.09, 09:26
      mój ma prawie 9 m-cy gdy zaczyna piszczeć, koniec zabawy i wkładam
      go do łóżeczka (taki trochę time out wink ) czasem działa czasem
      nie...dodam, że też mam problem z konsekwencją, więc może działałoby
      lepiej wink
      • kropkacom Re: piszczące dziecko 24.07.09, 09:54
        Z takiego piszczenia się chyba wyrasta. Dziecko ma wiele "nieciekawych" etapów
        czy z każdym trzeba walczyć?
    • marychna31 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 10:38
      Ja tradycyjnie raczej uczulę niż uspokoję. Takie piszczenie może być oznaka
      problemów z układem nerwowym. Jeśli ewidentnie wyróżnia się na tle rówieśników.
      A w jakich sytuacjach dziecko tak piszczy? Np hałasu i chaosu w koło? Czy
      faktycznie na okazanie radości? A może w sytuacji wielkich emocji (tych dobrych
      i złych), jakby nie radząc sobie z ich natłokiem. A może w ogóle (pozornie) bez
      związku z kontekstem?

      Jeśli coś cię niepokoi, w związku z rozwojem dziecka zawsze lepiej pokazać je
      specjaliście (DOBREMU!!!!).

      Pisze tak bo mnie dużo rzeczy niepokoiło w związku z rozwojem synka, ciągle mnie
      lekarze uspokajali, ze wszystko ok a ja jestem przewrażliwiona a potem się
      okazało, ze miałam rację i szkoda, ze nikt wcześniej sie tym nie zajął....
      • super-mikunia Re: piszczące dziecko 24.07.09, 11:07
        no tak ale o jakich Ty sytuacjach piszsz konkretnie?
      • zuzia1982 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 12:41
        piszczy z radości , kiedy cos chce, jak jest podekscytowana , ze złosci piszczy.
        klapsa nie dam na pewno, lekarz mówi ze to uroda tego wieku
        • super-mikunia Re: piszczące dziecko 24.07.09, 15:39
          Eheś chodziło mi o wczesniejszą wypowiedź bo ruzumiem, że autorce
          chodziło o autyzm i chciałam, aby przybliżyła sytuacje w której jej
          dziecko piszczało bo domyślam się, że akurat w przypadku autyzmu
          pisk nie ma większego powiązania z sytuacją jest irracjonalny, czego
          nie można powidzieć o dziewczynce, która piszczy bo chce tym coś
          wymusić, lub okazuje tym radość
          • vatum Re: piszczące dziecko 26.07.09, 08:28
            Piszczenie może mieć podłoże neurologiczne. Mojej koleżanki córka tak
            piszczała, tak dziwnie właśnie, jak żadne inne dziecko i okazało się,
            że ma problemy. Teraz już jakby wyrosła ale miała i ma w dalszym
            ciągu dziwaczne zachowania.
            Ale też inne dzieci mogą podłapać takie piszczenie od koleżanek czy
            kolegów - moja córka przyjaźniąc się z piszczałką sama zaczęła tak
            piszczeć smile
    • mniemanologia Re: piszczące dziecko 24.07.09, 11:17
      Mój dwuipółlatek wiszczy strasznie. W zabawie, z radości. Z chęci
      zwrócenia na siebie uwagi. Świdruje w uszy strasznie, ale nie
      denerwuje nas to szczególnie.
      • azile.oli Re: piszczące dziecko 24.07.09, 12:59
        Owszem, sa dzieci piszczace, nawet sporo, na szczęście moje takie
        nie były, bo bym się wykończyła, nie toleruję takich ostrych
        dźwięków. Jeśli to cudze dziecko, to spoko, jestem w stanie znieść,
        na ulicy, na placu zabaw, nawet pod oknem, bo mogę to okno
        zamknąć.Wkurza mnie w kawiarni ,l jestem w st5anie znieść w
        sklepowej kolejce, tam i tak jest szum. Gdy mnie ktoś z
        taką ''piszczałką'' odwiedza, trudno, zacisnę zęby, jak już nie mogę
        wytrzymaćź czasem zwrócę uwagę w żartobliwy sposób, jeśli matka nie
        reaguje (bo przyzwyczajona), ale nie na zasadzie, że mi przeszkadza,
        tylko np ciocię już ucho boli, albo zwyczajnie daję coś atrakcyjnego
        do zabawy.
        Znam natomiast 14-latkę, która nie wyrosła z piszczenia, choć jest
        normalną, inteliugentną dziewczyną.
        Powiem tylko tyle, że na obozie codziennie za karę jumpowała, bo jej
        piski docierały nawet do pokoju trenerów, piętro niżej.
    • mamam_net Re: piszczące dziecko 24.07.09, 14:23
      Mój synek też głośno piszczał, teraz raczej już krzyczy. Ostatnio
      coraz mniej, więc chyba z tego powoli wyrasta- a ma już prawie 19
      miesięcy. Ale jeszcze niedawno straszył wszystkie dzieci spotkanie
      na spacerze- z radości wydawał takie odgłosy, że inne maluchy się po
      prostu bały. No cóż, nie tylko pod tym względem wyróżnia się spośród
      rówieśników- jest o wiele bardziej żywiołowy i odważny od innych
      dzieci, więc taka chyba jego uroda.
      • zuzia1982 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 16:26
        moja córka też jest bardzo zywiołowa, ciągle usmiechnięta ,
        zadowolona i ogólnie bardzo rezolutna (oczywiście moge być
        nieobiektywna . a może ta zywiołowość i piszczenie to pierwsze
        oznaki adhd? (boje sie bo ponoc mój mąż miał zdiagnozowane jakieś
        niewielkie nasilenie adhd własnie)
        • lacitadelle Re: piszczące dziecko 24.07.09, 16:29
          jakiś czas temu czytałam artykuł, w którym ekspert od ADHD mówił, że tego
          zaburzenia absolutnie nie można zdiagnozować przed 5 rokiem życia.
          • zuzia1982 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 16:35
            wiem , wiem -ale pewnie jakieś oznaki już widac wcześniej. ale
            pewnie przesadzam , moze po prostu ma taki temperament żywiolowy i
            tyle
        • mamam_net Re: piszczące dziecko 25.07.09, 12:35
          Bez przesady z tym adhd- teraz rodzice bardzo często tłumaczą
          zachowanie swoich dzieci właśnie tą przypadłością, a przecież
          wiadomo, że każdy człowiek (dziecko też) ma inny temperament.
          Wydaje mi się, że po prostu niektóre dzieci piszcząc wyrażają swoje
          emocje- na razie inaczej nie potrafią smile Ale tak jak napisałam
          wcześniej, mojemu synkowi już troche te wrzaski się chyba znudziły
          więc jest szansa, że z czasem to minie zupełnie, ale pewnie w to
          miejsce będziemy mieć inne powody do zmartwień smile
    • przeciwcialo Re: piszczące dziecko 24.07.09, 16:24
      Jedyne piszczące dziecko które znam to niespełna dwuletni chłopczyk
      z problemami.
      Na palcach zabaw takich "piszczałek" nie widuje.
      • zuzia1982 Re: piszczące dziecko 24.07.09, 16:31
        jakimi problemami?
        no i może ja dodam że ona nie tylko piszczy ale ogólnie jest
        bardzo "rozgadana" dużo "gada" po swojemu, mówi juz kilka słów (
        mama, tata , baba, papa, mniam-mniam, brum brum, hau hau, nie ma,
        nie, da , to, chce, ćwi ćwi-to ptaszek), często nam coś
        próbuje "tłumaczyć". ogólnie jest bardzo komunikatywna-kilka razy
        słyszałam jak mamy chłopców starszych od mojej zuzy mówiły, na jej
        przykładzie, że dziewczynki sie lepiej i szybciej rozwijaja od
        chłopców. więc nie wydaje mi się żeby to był jakis problem rozwojowy-
        chyba po prostu to piszczenie jej sie podoba i trudno jest pozbyć
        się tego nawyku
    • asiula1987 Re: piszczące dziecko 25.07.09, 17:01
      ciesz ze sie ze dziecko jest zdrowe i ma sile piszczec i gadac czy gaworzyc, to
      chyba nie jest duzy problem ze dziecko sie dobrze rozwija
    • ahhna Re: piszczące dziecko 26.07.09, 00:41
      Mój synek też piszczy, zwykle z radości, ale nie tylko. Nie martwi mnie
      to, nie przeszkadza, a jeśli jesteśmy wśród innych, staram się odwrócić
      jego uwagę, coby inni się nie czepiali smile Ale na ogół nikt się nie czepia,
      ludzie są wyrozumiali, a w kolejce przepuszczają zawsze smile
      • czar_bajry Re: piszczące dziecko 26.07.09, 00:56
        Po co masz ją odzwyczajać od piszczenia- sama z tego wyrośniesmile
        I jeszcze jedna rada nie porównuj swojego dziecka do jego rówieśników, ani teraz
        ani jak podrośnie, każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija i inaczej
        zachowuje i w większości mieści się w tzw. "normie"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka