Dodaj do ulubionych

cos znajduję w domu i nie wiem co to

28.09.09, 11:28
Od czasu do czasu znajduję w pokoju na panelach COŚ. Dziś młody bawił się drzwiami, trzaskał i to chyba z drzwi wypadło, bo rzeczywiście tylko w tym miejscu to znajduję. Dzrzwi są stare, z podwójnej sklejki, z przestrzenią w srodku, więc to pewnie stamtąd.
Jak wygloda TO. Kolor niezmielonego ziarna kawy, kształt, taki jak hmm kupa świnki morskiej, tylko na końcach bardziej zaokrąglone, coś jak tabletki kapsułki. Gładkie jest to. Na całej długości (ok. 7mm) ma takie maluteńki jakby ząbki, na wys. 0,5mm, porównałabym to do płetwy uncertain. No i jak rozgniotłam, to jest puste w środku, wewnętrzne ścianki ma pofałdowane jakby pancerzyk. Jest to jakby wysuszone..

No i teraz tak. Karaluchów, ani prusaków (myślałam, ze to ich jaja) nie ma, widziałabym, w nocy często wstaję. Ale kilka lat temu, były jeszcze, takie duże, czarne, błyszczące, nawet nie wiem, jaki to rodzaj był. Wypleniliśmy, jak teściowa pojechała. Moze to ich jaja? Tylko że to puste jest, zamknięte, więc nic stamtąd nie wylazło.

Macie jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • szyszunia11 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 11:30
      moze jakis stary, wyschniety kleszcz?
      • matysiaczek.0 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 11:37
        ale to nie był jeden, dziś wypadło trzy, wcześniej, kilka razy po parę sztuk...sporo tego, temu pytam, moze w sumie kilkanaście.
        • kfiatuszek80 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 11:58
          Ja myślę ze to właśnie te kokony prusaków ,one mają je przy dupce-
          odwłoku,z tego wylęgają się małe prusaki.Moja babcia też miała w
          drzwiach,a prusaków w domu nie było.Daj Boże by były to wyschnięte
          kokony,bo z jednego takiego ponoć sporo maluchów wyleżć potrafi
          brrrrrrr...Ja bym drzwi wywaliła,a jeśli nie możesz spryskaj je
          środkiem na prusaki ,karaluchy bądż owady biegające.
          U mnie w domu kiedyś byłu prusaki wstrętne,i tak właśnie jak
          opisujęsz dokladnie wyglądały ich kokony z których wylęgają się
          młode.
    • krejzimama Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 12:01
      Teściową przydusiło, nie zdążyła do kibelka i teraz to wyschło i wylatuje.
      Uważaja żeby z kawą nie pomylić.
    • margerytka69 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 12:19
      To mogą być takie skorupki, z których wychodzą białe robaczki (nie
      wiem, jak to się fachowo nazywa), w każdym razie u nas też to było i
      okazało się, że mamy robaki, one z tego czegoś właśnie wychodziły.

      Te robaki były białe, ze 3 mm długości, lub nawet więcej. Zalęgły
      się nam w bakaliach, które zostały po Bożym Narodzeniu. No i zanim
      zauważyliśmy, rozeszły się do mąki, makaronów, kasz itp. Wszystko
      wywaliliśmy, a szafki przetarliśmy octem.

      Od trzech lat jest spokój. I już nie trzymamy bakalii, a dokładnie
      to się w daktylach zalęgły.

      Poprzeglądaj może kuchnię dokładnie, w zakamarkach, szafkach, nie
      tylko z jedzeniem. Całe stado tych odwłoków znalazłam w szafce z
      talerzami, miskami, jakimis deskami, których na codzień nie używamy
      i nikt tam nie zagląda.
      • osa551 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 12:22
        dokładnie to samo co u margerytki miałam. Odtąd trzymam wszystko w kuchni w
        szczelnych pojemnikach a nie w torebkach
        • margerytka69 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 12:27
          u mnie jeszcze tych białych robaków bardzo dużo pod meblami było,
          nie wiem, dlaczego akurat tam sobie upatrzyły miejsce dla siebie, a
          meble stoją na nogach, ale mają taką jakby nakładkę, że wygladają,
          jakby nie były na nogach - mam nadzieję, że wiecie, co mam na
          mysli big_grin

          jak tą nakładke odsunełam, to tam było ich chyba z 50, brrrrrr

          nie wiem, jak one się zdążyły tak rozmnożyć, że mysmy tego nie
          widzieli, bo tak na codzień to nie było ich widać
          • osa551 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 12:30
            u mnie były nawet w doniczce od kwiatka, który stał na szafce. Ja wezwałam pana
            od dezynsekcji i deratyzacji i on zlał mi kuchnię jakimś preparatem.

            Moje wlazły nawet do silnika od miksera ... normalnie masakra, też ich wcześniej
            nie było widać.
            • margerytka69 Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 12:35
              ło matko, do silnika nawet? to u mnie tak hardkorowo nie było big_grin

              główne miejsca to pod meblami, w szafce z rzeczmi sypkimi i w
              szafce, do której bardzo rzadko zaglądamy z różnymi naczyniami


              nam zajęło bite 8 godzin, żeby do każdego zakamarka dotrzeć,
              wydezynfekować

              i chyba się udało, bo od 3 lat ich nie ma, a teraz sprawdzam co
              trochę wszystkie zakamarki
    • matysiaczek.0 kurcze sprawdziłam 28.09.09, 12:44
      wszystkie szfki w kuchni, pojemniki otwarte, garnki, miski talerze...no nic nie ma, nawet w pawlaczu patrzyłam, do którego zaglądałam ostatnio 3 lata temu jak teściówka nas opuściła i wwaliłam tam niepotrzebne rzeczy...pod zlewem pusto, nawet jedną szfke przesunęłam. Nie ma robali, jest lekki bałagan ale nic w kuchni żyjącego nie ma.

      tych karaluchów pozbyliśmy sie pryskając (tzn facio-spec pryskał) wszystko i wszędzie gdzie się dało. Czy to możliwe, ze to jajeczka tych paskudów były, tylko od pryskania wyginęły? Tyle lat leżą tam (w drzwiach), wyschły i tyle..przez Was siedzie z nogami zadartymi pod brodę i aż mnie mdli, ze mogę na coś nadepnąć jak wstane
      • margerytka69 Re: kurcze sprawdziłam 28.09.09, 13:20
        to ja nie wiem Matysiak, u mnie było to, co opisałam, i te odwłoki
        też takie suche były

        a mieszkasz w bloku, czy domu?
        bo jak w bloku to mogło wam coś od sąsiadów przejść

        a jesteś pewna, że wszzystko sprawdziłas?
        ja sprzatałam w kuchni na bieżąco, pod meblami też i one mimo
        wszystko jakoś nie dały się zauważyć

        bakalie były kupione w grudniu, a my te robale zauważyliśmy w lipcu,
        i pomimo, że w międzyczasie pod meblami było myte parę razy, to nikt
        ich nie zauważył i nagle w lipcu zrobio się ich tam całe mnóstwo, ja
        nie mam bladego pojęcia, jak to się stało


        a karaluchy to bardziej można poznać po takich kupach czarnych, co
        zostawiają
      • myga Re: kurcze sprawdziłam 28.09.09, 15:31
        Wywal te drzwi, albo niech maz je rozkreci (tam, gdzie pusto)i zobaczysz, czy
        one tam sa, najwyzej wywalisz i wymyjesz wszystko, bo inaczej to bedziesz tak
        mieszkac w strachu.
    • hedonistka Re: cos znajduję w domu i nie wiem co to 28.09.09, 15:29
      Obejrzyj se obrazki i zobacz czy cos pasuje:

      www.tinyurl.pl?jsp5uOpT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka