agang
07.01.10, 20:57
co powiecie na wizytę koleżanki z psem (owczarek niemiecki) gubiącym
akurat sierść,w domu małe dziecko- wtedy roczne
a koleżanka bez dzieci i traktująca tak psa
pies biegał, sakakał,wypuszczony na podwórko skoczył na drzwi
balkonowe z rozpędu,bo chciał wejśc z powrotem
w końcu sam otworzył sobie drzwi wejściowe ,dosłownie rzucajac się
na nie
znajomi nocowali u nas,po psie został dywan z sierści i porysowane
drzwi od pokoju ,w którym spali