13.01.10, 20:55
mierzę siły na zamiary
kasa jest ze zwrotu podatku na dziecia, a co
matura zdana z angielskiego poziom rozszerzony na 5
na studiach egzamin na poziomie C na 4
niestety, 3 letnia przerwa w używani języka
i planuje
wakacje: intensywny kurs wakacyjny
przyszłe półrocze: kurs i egzamin
dam radę?
w szkole językowej namawiają mnie na co najmniej roczne przygotowanie
Obserwuj wątek
    • bombastycznie Re: FCE 13.01.10, 20:58
      dasz radę jeśli wiesz że umiesz język, ja też się przymierzam do FCE, ponoć jest
      łatwiejszy od rozszerzonej matury więc nie ma się czego bać, sama pisałam
      rozszerzoną i zdałam bez problemu, skoro piszesz, że Ty też to wystarczy
      odświeżenie nieco zasad i reguł tego języka i podejście do egzaminu. Powodzenia!
    • e_r_i_n Re: FCE 13.01.10, 20:58
      Nie mam pojęcia, czy dasz. Tak długa przerwa w używaniu języka pewnie swoje
      zrobiła. Plus nie mam pojęcia, co to znaczy poziom C na studiach.
      FCE nie jest trudny. To taki poziom średnio zaawansowany.
      • epistilbit Re: FCE 13.01.10, 21:02
        Poziom C na studiach:
        C1 - Osoba posługująca się językiem na tym poziomie będzie z łatwością rozumiała
        szeroki zakres trudnych, dłuższych tekstów, będzie wypowiadać się płynnie,
        spontanicznie, skutecznie i swobodnie posługiwać się językiem w kontaktach
        towarzyskich i społecznych, edukacyjnych i zawodowych, formułować jasne, dobrze
        zbudowane, szczegółowe, dotyczące złożonych problemów wypowiedzi ustne lub pisemne.
        • asia_i_p Re: FCE 14.01.10, 16:04
          Czyli to jest C1 według Common European Framework. Jeżeli dużo nie zapomniałaś,
          to półroczne przygotowanie według mnie starczy, bo doszłaś już do poziomu
          wyższego niż FCE. Według tego, co znalazłam w internecie i pokrywa się to z moją
          wiedzą, FCE to poziom B2, natomiast C1 to CAE (certificate of advanced english,
          tzw. Advanced). Nie wiem, czy twoje umiejętności mówienia są na zbliżonym
          poziomie. Tak czy siak chyba taniej będzie kupić zestaw próbnych testów, a
          jeszcze taniej ściągnąć go z internetu i zrobić, zamiast płacić za kilka
          miesięcy dłużej w szkole językowej.
    • iwoniaw IMO matura rozszerzona z ang. jest 13.01.10, 21:00
      trudniejsza niż FCE. Wiadomości i dasz radę.
      • iwoniaw odśwież wiadomości miało być n/t 13.01.10, 21:02

        • kocianna Re: odśwież wiadomości miało być n/t 13.01.10, 21:06
          Z poziomem C i matura rozszerzona na 90% to ja bym probowala nawet CAE -
          właściwie nie musisz czekać do wakacji, teraz kup sobie książkę z testami, w
          wakacje kurs i myślę, że do grudniowej sesji możesz podchodzić smile
    • echtom Re: FCE 13.01.10, 21:08
      Podchodziłam do FCE po kilku latach językowej przerwy i zdecydowałam się na
      roczny kurs przygotowawczy. Po wstępnym teście zaproponowali mi kurs na CAE, ale
      stchórzyłam. Jeśli naprawdę mierzysz siły na zamiary, może zaryzykujesz tę drugą
      opcję, bo FCE chyba teraz niewiele daje.
      • echtom PS 13.01.10, 21:10
        Z kursu byłam zadowolona, bo primo: motywacja do systematycznej nauki, secundo: walor towarzyski wink
      • e_r_i_n Re: FCE 13.01.10, 21:14
        Też bym to rozważyła. Z drugiej strony certyfikaty BC są specyficzne i FCE jest
        niezłym treningiem przed jednak bardziej wymagającymi CAE i CPE.
      • iwoniaw W sumie echtom i kocianna mają rację 13.01.10, 21:15
        FCE to nie jest żadne wyzwanie dla kogoś, kto zdał tak dobrze maturę i na
        studiach miał porządny lektorat, jeśli kurs to czemu nie na CAE?
    • i_love_my_babies Re: FCE 13.01.10, 21:21
      a wiecie może, czy po CAE można uczyć w podstawówce?

      bo po FCE zdaje się w klasach 1-3
    • wieczna-gosia Re: FCE 13.01.10, 21:24
      a tez bym rozwazyla CAE, daj spokoj FCE to egzamin gramatyczny kazdy to
      zda smile
      • joa66 Re: FCE 13.01.10, 21:26
        Poczytaj sobie tutaj:

        www.cambridgeesol.org/exams/general-english/fce.html
        www.cambridgeesol.org/exams/general-english/cae.html
    • rulsanka Re: FCE 13.01.10, 21:31
      A po co ci ten certyfikat? Pytam, bo FCE jest skierowany raczej do
      uczniów/studentów. Testuje w dużej mierze umiejętności niepraktyczne (np. ma
      rozbudowaną sekcję Use of English - czyli tzw. szeroko pojętą gramatykę,która
      dla dorosłego, biznesowego lub podróżującego użytkownika nie jest wartością samą
      w sobie). Osobie dojrzałej, nie planującej studiów za granicą, polecam raczej
      egzaminy TELC - są bardziej nastawione na komunikację. Zaletą TELCa jest też to,
      że ma wiele poziomów i można go zdawać na bezpiecznym B1 zamiast B2 jak w FCE.
      Jest też więcej dostępnych terminów. Dla biznesowców dobry jest LCCI. Fajny jest
      też TOLES - bo zdaje się jeden egzamin i dostaje się certyfikat na takim
      poziomie, ile otrzymało się punktów. Nie można go oblać. Z tych wszystkich
      egzaminów FCE jest najdroższe i wcale nie znaczy, że najlepsze.
      Co do tego, czy jesteś w stanie się nauczyć do FCE - wiele zależy od motywacji i
      nauczyciela. Stawiam na to, że tak, ale pomyśl też o innych egzaminach. Jeśli
      nadal chcesz zdawać egzamin British Council, to polecam CAE - nie wymaga dużo
      więcej umiejętności, a jest bardziej ceniony.
    • epistilbit Re: FCE 13.01.10, 21:58
      Na CAE się nie porywam.
      Bo równocześnie będę pisać i bronić magisterkę, chyba od tego szczegółu trzeba
      było zacząć tongue_out. Magisterka w języku angielskim.
      A po co mi?
      Specyficzna branża, maile muszą być po angielsku, dokumentacja podwykonawcza
      też. Ja to umiem, raczej nie popełniam byków, tylko nie mam czym się legitymować
      i za każdym razem przy kolejnym projekcie muszę udowadniać, ze nie jestem
      wielbłądem.
      • chiyo28 Re: FCE 13.01.10, 22:08

        Zdawałam FCE 9 lat temu i wtedy było łatwe. Nie wiem jak jest teraz,
        ale z tego co piszesz, to dasz rade spokojnie zdać. Ja tez bym Ci
        doradzała CAE.
        Powodzenia smile
      • mamongabrysi Re: FCE 13.01.10, 22:17
        skoro magisterkę piszesz po angielsku to idź na CAE albo i na FCE. jak ja
        robiłam studia to normalne było, że egzaminy praktyczne były na poziomie
        proficiency. dasz radę. daj spokój temu FCE
      • rubia88 Re: FCE 13.01.10, 22:17
        słucham? piszesz magisterkę po ang i obawiasz zdania egzaminu dla licealistów
        FCE? na jakiej uczelni takie cyrki odchodzą?
        • havana28 Re: FCE 14.01.10, 10:02
          Zgadzam się. Przyzwoicie i samodzielnie napisana po angielsku magisterka to poziom co najmniej CPE.
          • des4 FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 10:14
            ja znałem osoby z TOEFL i FCE i innymi hipersuperegzaminami,
            słownictwem i gramatyką wyklepanymi do bólu, których np. w USA nikt
            nie potrafił zrozumieć, ani one nie mogły zrozumieć tubylców...

            2-3 lata pobytu w kraju angielskojezycznym plus wyuczony basic
            English w 90% przepadków dają o niebo lepsze efekty praktyczne niż
            wszystkie egzaminy...
            • angazetka Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 10:16
              Tyle że autorka nie pyta, jak się nauczyć języka - chce mieć
              papierek stwierdzający, że go zna.
              • des4 Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 10:39
                no właśnie...
            • havana28 Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 10:44
              "po angielsku umiesz"

              polska jezyk trudna jezyk...
              • des4 Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 11:06
                odrobina myslenia i spostrzeżenie, że w tytule wpisu mieści się
                ograniczona liczba znaków, też jest trudna sprawą co dla
                poniektórych mniej lotnych, hehe..
                • havana28 Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 11:09
                  jasne hehe
            • asia_i_p Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 14.01.10, 16:07
              To o tyle dziwne, że w części ustnej FCE egzaminują native speakersi. No chyba,
              że to np. USA to było Chinatown albo hiszpańskojęzyczna dzielnica w Nowym Orleanie.
            • wieczna-gosia Re: FCE swoja drogą, a czy po angielsku umiesz??? 20.03.10, 07:50
              powiem ci szczerze ze duze czesciej jednak zdarza sie opcja ze ludzie
              nie maja FCE ani TOEFLa i nie sa w stanie dogadac sie ani z tubylcem
              ani z tambylcem ani w ogole z nikim kto nie jest Polakiem smile

              poza tym 2-3 letni pobyt w kraju anglojezycznym jest drozszy niz FCE
              smile
      • cherry.coke Re: FCE 14.01.10, 11:07
        > Na CAE się nie porywam.
        > Bo równocześnie będę pisać i bronić magisterkę, chyba od tego szczegółu trzeba
        > było zacząć tongue_out. Magisterka w języku angielskim.
        > A po co mi?
        > Specyficzna branża, maile muszą być po angielsku, dokumentacja podwykonawcza
        > też. Ja to umiem, raczej nie popełniam byków, tylko nie mam czym się legitymowa
        > ć
        > i za każdym razem przy kolejnym projekcie muszę udowadniać, ze nie jestem
        > wielbłądem.

        Jesli chcesz wzbogacic CV i udowodnic zawodowa znajomosc jezyka, to FCE
        rzeczywiscie niewiele ci da, to taki "szkolny" egzamin. Podejdz do CAE albo do
        ktorychs bardziej "profesjonalnych" wymienianych nizej. Potem nie bedzie ci sie
        juz chcialo robic wyzszych stopni, a FCE nie zrobi na nikim specjalnego
        wrazenia. Te egazaminy naprawde nie sa trudne, jesli masz poziom taki jak
        opisujesz + dodatkowy trening w pisaniu pracy. Zdasz spokojnie.
      • burza4 Re: FCE 20.03.10, 20:47
        epistilbit napisała:

        > Specyficzna branża, maile muszą być po angielsku, dokumentacja podwykonawcza >
        też. Ja to umiem, raczej nie popełniam byków, tylko nie mam czym się legitymować
        > i za każdym razem przy kolejnym projekcie muszę udowadniać, ze nie jestem >
        wielbłądem.

        a sądzisz, że parę literek w CV rozwiąże sprawę? jak dla mnie - szkoda kasy, i
        czasu.

        Sama w CV sygnalizowałam po prostu biegłą znajomość języka i zaznaczałam, że
        robiłam tłumaczenia techniczne. I to nie tylko wystarczyło, ale śmiem twierdzić
        - było bardziej interesujące niż świadectwo znajomości gramatyki, która
        niekoniecznie przekłada się na umiejętność pisania maili biznesowych.

        Na prośbę pracodawcy dokumentację powykonawczą poprawiałam po tłumaczu,
        tłumaczyłam też umowy, choć certyfikatu nie mamsmile Nie miałam tez nigdy problemu
        z udowadnianiem czegokolwiek.
    • kicia031 Re: FCE 14.01.10, 10:35
      Kup sobie pare testow i zobacz, jak ci idzie rozwiazywanie. To ci da
      najpewniejszy obraz aktualnych umiejetnosci - jedni zapominaja
      szybciej, inni wolniej.
    • cherry.coke Re: FCE 14.01.10, 11:00
      Dasz rade. Moim zdaniem mozesz sie spokojnie decydowac na CAE, ja zdalam CAE w
      wieku 20 lat na podstawie wylacznie nauki szkolnej (sensownej ale nie
      porywajacej, matura rozszerzona na 5, ale rozszerzony jezyk mialam inny) i
      semestru kursu, gdzie tluklismy cwiczenia. Egzamin nie byl wcale specjalnie
      trudny. Znajdz tylko naprawde dobry kurs i do wakacji czytaj w domu ksiazki po
      angielsku i ogladaj co sie da - w TV czy filmy w oryginale.
    • osa551 Re: FCE 14.01.10, 15:08
      Nie chodzi Ci chyba o First Certificate?

      To chyba nie jest taki trudny egzamin, bo u mnie na studiach to coś zaliczało na
      4 angielski po pierwszym roku, jak ktoś miał 5 to musiał zdawać normalnie egzamin.
      • chicoria Re: FCE 14.01.10, 15:42
        Też jestem za CAE. Z tego co piszesz, po roku przygotowań nie powinnaś mieć
        problemu ze zdaniem. IMO szkoda czasu i kasy na FCE.
    • panistrusia Re: FCE 14.01.10, 16:11
      Przede wszystkim zastanów się nad zmianą szkoły, bo ta albo
      nierzetelnie Cię 'zdiagnozowała', albo chce Cię naciągnąć na kasę, albo
      chce żebyś zdała do FCE na maksa, żeby im statystyki podwyższyć...
    • truscaveczka Re: FCE 15.01.10, 15:09
      FCE seems to be a quite difficult exam, as it is based on grammar
      mostly. I would consider taking up a CAE course for one schoolyear.
      CAE is is a more lifewise exam. You need more vocabulary and
      structures, but grammar is not as important as in FCE.
      • embeel Re: FCE 15.01.10, 15:42
        tez sie podpisuje obiema rencami wink pod CAE, moim zdaniem szkoda czasu i kasy na "Firsta".
        • ala_bama1 Re: FCE 15.01.10, 18:06
          A ja się przyznam: nie zdałam, potem zaszłam w ciążę i jakoś tam zaprzestałam
          nauki, a szkoda bo niewiele mi brakowało żeby zdać...
    • anorektycznazdzira Re: FCE 20.03.10, 18:01
      Po mojemu spoko dasz radę. Tylko do kursów się oczywiście przykładaj.
      Chyba, że do czegoś (praca?) potrzebujesz "A".
    • drinkit Re: FCE 20.03.10, 20:27
      Dasz rade spokojnie, pod warunkiem że będziesz regularnie tłuc do głowy testy FCE, bo one są w miare powtarzalne. Zdawałam FCE, co prawda jeszcze w ogólniaku, ale przygotowywanie własnie na tym polega.
    • ida771 Re: FCE 21.03.10, 23:26
      W Twoim przypadku szkoda kasy na FC. Na Twoim miejscu od razu robiłabym
      Advanced. Inwestowanie tylko w powtórkę jest bez sensu zwłaszcza że masz teraz
      dużo bardziej chłonny i dojrzały umysł.
    • alabama8 Re: FCE 09.07.10, 08:14
      A potrzebny ci ten certyfikat do czegoś? Czy też do "mania"
      certyfikatu?
      • izak31 Re: FCE 09.07.10, 09:13
        FCE jest banalny. 13 lat temu matura pisemna z angielskiego była na
        wyzszym poziomie niz FCE. tym bardziej,ze papier do niczego nie
        przydatny - szkoda kasy. lepiej pouczyc sie ze dwa lata i zrobic
        advance
    • anorektycznazdzira Re: FCE 09.07.10, 14:28
      epistilbit napisała:

      > i planuje
      > wakacje: intensywny kurs wakacyjny
      > przyszłe półrocze: kurs i egzamin
      > dam radę?

      NA LAJCIE!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka