Dodaj do ulubionych

Postawa teściowej

18.01.10, 17:28
Nie rozumiem tej kobiety i w sumie nie wiem jak mam się do jej
zachowania odnieść. W skrócie opiszę sytuację. Od paru lat mam
znikome kontakty z teściami. Powodem tej sytuacji był mój sprzeciw
przeciwko ich stosunkowi do mojej osoby. Teściowa b. intensywnie
wtrącała sie w małżeństwo, bunotwała męża, do mnie zwracała sie w 3
osobie poprzez męza,przyjeżdzała nie zapowedziana z rańca w
niedziele, zostalam obgadana ze mialam cc, ze co za kobieta ze mnie
ze nie potrafialam utrzymac ciązy (wcześniak)a nasz syn,byl nazywany
nagminnie imieniem Juleczka(niespelnione marzenie teściowej o
córce). W końcu przestalam byc miła i powiedziałam stop I nastąpiła
obraza. Przez 3 lata mialam z nimi ograniczone kontakty, jakieś 3
spotkania u nich w domu i 2-3 u nas. I ok. Zaczeła sie w miare
normalnie zachowywac, jakimś dziwnym sposobem zaczęła ze mną
rozmawiać "face to face"
Jednak wkurza mnie jedna kwestia... nie chce mówic do niej mamo!za
te jej zachowanie, fakt owszem mówiłam przez jakis cza spo ślubie
mamo ale ta kobieta na to nie zasługuje.(dodam ze sama wychowalam
syna przez 3 lata bez jej pomocy jakiejkolwiek i jestem dumna z
siebie jak paw ze nic jej nie zawdzieczam smile
Powiedzcicie jak z tej sytuacji wybrnąć? Ostatnio chcialam byc
kulturalna i w II dzień swiąt podziękowalam za gościnie per pani
(pomijam fakt ze tesciwoa caly czas siedziala na dywanie i bawila
sie zabawkami z wnukami)Zaczęła artystka kręcic afery, płakać na
zawołanie, ze mam mówić jak chce ale nie pani, a najlepiej mamo ,
mamo! Powiedziałam jej , zejestem osobą kulturalną i nie będe pani
tykać. A ona znów płacz... i dupa blada dałam sie babie
zmanipulowac, bo powiedzialam: do widzenia mamo!
Jeszcze jedna kwestia, jak to rozegrać, Teściowa oczekuje, hołdów,
prezentów, na urodziny, imieniny, a o moich nie pamięta. Lecz
doskonale wie kiedy mam, bo jej siostra w ten dzien też obchodzi.
Czy z mojej strony też wypada "zapomniec"?
Kolejna sprawa, ktora mnie niepokoi, niebawem tesciowa nie bedzie
pracowac. Mąż chce mamusie wykorzystac jak syn-przedszkolak
zachoruje. Ja sie nie zgadzam.Bo wiem ze zacznie się wtracanie.Poza
tym mąż mi nie wierzy ze mamusi bedzie sie nudzić(ma 54 lata) jak
nie bedzie pracowala, nie ma prawie żadnych koleżanek, gazet nie
czyta, do kina nie chadza ale uwielbia sprzątać.
Obserwuj wątek
    • lykaena Re: Postawa teściowej 18.01.10, 17:35
      Nalezy w poważnej , spokojnej rozmowie zapytać czy obchodzimy imieniny/ urodziny
      w rodzinie,
      czy kupujemy sobie prezenty- jeśli u was tak już jest ustalone
      , to możesz wysłać kartkę, nie jest to ostenatacyjne, chamskie, wyraża pamięć o
      danej osobie i tyle.
      Takim zachowaniem pokażesz teściowej ,że masz w d jej ostentacyjne ignorowanie.
      Ale po pierwsze rozmowa -szczera z mężem lub /i z teściową.
      Inaczej się nie da żyć
      • mikolla Re: Postawa teściowej 18.01.10, 17:47
        O widzisz. O kartce nie pomyslałamsmile
        Z mężem doszłam już do "ładu" od tych paru lat jak ograniczyłam
        kontakty, a (teściowa) próbowała "ukarać" syna za to ze jest po
        mojej stronie.Na różne sposoby, typu:nie złożenie życzeń
        urodzinowych, bądz złożenie życzeń z okazji ślubu tylko jemu... mnie
        pomijala, zaparaszanie na niedizelne obiadki tylko meża z synem,
        przestał jedzic zwierzać się i skończyło się zapraszanie prawie
        jakiekolwiek.Tesciowa jest zła, że nie ma już wpływu na nasze życie.
        (jak to ona mówiła ze musi trzymac ręke na pulsie co sie dzieje w
        nasyzm małżeństwie a ja jej to skutecznie ograniczyłam)
        • kol.3 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 18:22
          Skoro utrzymywałaś dystans z teściową przez kilka lat, to raczej rób to
          nadal. To co opisujesz to kliniczny obraz niewyżytego babska, które
          zatruje Wam życie, jeśli ją wpuścicie za próg.
          Na marginesie: jeśli teściowa ma 54 lata, to mam wrażenie że emerytura
          od 55 roku życia już jej nie obejmuje, czy się mylę?
          • mikolla Re: Postawa teściowej 18.01.10, 18:45
            Dzięki.
            Tylko jak wytłumaczyć mężowi, ze nie chce jej pomocy w razie choroby
            synka. Mąż twierdzi, ze mam być na dystans i jak nie będzie innej
            możliwości zostawienia syna to z nią.Obawiam się ze znów zacznie
            się "jazda" mąż upiera się ze nie, bo ja mam dystans i cięty żart.
            ps- co do emerytury, nie znam szczegółow, ale tesiowej zakład pracy
            w lutym zamyka działalność. Podobno jak nie podejmie pracy przez 6 m-
            cy to ma prawo isc na emetyture
    • drinkit Re: Postawa teściowej 18.01.10, 18:07
      Twoja historia jest zobrazowaniem tego, co dziwi mnie w polskich kobietach. Potrafiłaś ochłodzić znacznie stosunki z tego powodu, że źle się do Ciebie odnosiła, wtrącała w małżeństwo, etc. etc. Brawo. A nie potrafisz poradzić sobie z histerią z powodu, że nie mówisz do niej "mamo"? No proszę Cię! Po tekstach typu "nie potrafi donosić ciąży" nie ma nawet o czym gadać. Mówisz że nie i oznajmiasz dlaczego.
      A swoją drogą to jest jakieś chore w naszym kraju. Można mieć parchate stosunki z tesciami, robić sobie przykrości, ale "mamo, tato" trzeba mówić. Choroba jakaś.
    • ihanelma Re: Postawa teściowej 18.01.10, 18:12
      Powiedziałabym, że mama nigdy by ci nie powiedziała (i tu konkrety)
      czy nie zachowała się w określony sposób, i że to są rzeczy nadal
      dla ciebie bolesne. I że w świetle historii waszych stosunków
      histerie "o mamę" nie są teraz na miejscu.

      Psychopatka tak z opisu modelowa.
      • embeel Re: Postawa teściowej 18.01.10, 18:45
        zastanawiam sie, czy to tylko w naszej kulturze jest taki wymuszony ped do
        mowienia do matki meza "mamo". Dla mnie mama jest tylko jedna i nie bede sie do
        obcej kobiety w ten sposob zwracac i zadna histeria by mnie do tego nie zmusila.
        mam szczescie, bo tesciowa jest kulturalna i kochana i nigdy w zyciu by takiego
        numeru jak Twoja nie wywinela, i zwracam sie do niej od zawsze, czyli od ponad
        10 lat per "pani" ( w doslownym tlumaczeniu - po francusku per "vous", bo tak
        jest przyjete w tej rodzinie) i nigdy nie bylo z tym problemu.

        Wspolczuje i uwazam, ze nie musisz sie lamac i poddawac manipulacji.

        A co do tematu prezentow, to na nie tez trzeba zasluzyc smile.
        Co komu po powierzchownych podarunkach jesli w sercu lod i pogarda dla synowej.
        Tak bym jej to przedstawila.
    • nanuk24 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 18:45
      Uciac kontakty i nie wpuszczac za prog, a juz z ta opieka nad waszym
      dzieckiem to maz pojechalwink Wybic mu to z glowy.
    • mikolla Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:00
      Kobitki, napisałam ten post bo sie denerwuje. W srode jest
      przedstawienie w przedszkolu z okazji Babci i Dziadka. I po
      przedstawieniu z racji tego,że przedszkole jest bardzo blisko moi
      rodzice i teściwie jeszcze wpadają na kawke. Niestety w tym dniu mam
      wolne ja i mąż. Chyba pilnie będe musiała wyjść smile)
      pozdrawiam
    • joanna29 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:14
      Co do prezentu: na święta dostałam od teściowej 3 pary rajstop
      zwykłych o 2 numery za duze (L a nosze S) i do tego wieszak nie wiem
      do czego w kształcie kaczki plastkowy. Następnie prezent otworzyła
      tesciowa. Kupiłam tesciowej do jej kolekcji porcelanowy zestaw
      solniczka-pieprzniczka. Zarzenowanie i zawstydzenie na jej twarzy -
      widok bezcenny.
      Jak masz kupic prezent to najlepiej taki co tesciowej w gardle
      stanie.
      Mów teściowej po imieniu. Jak zwracasz się bezpośrednio to unikaj
      formy, albo mój mama .... - tu imię męża coś tam.
      Jak dziecko zachoruje w przedszkolu to idz na zwolnienie, z czasem
      sie uodporni.
    • katka_tk Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:19
      Ja z podobnych powowdów co ty też miałam problem i mowię tak jak się nalezy,
      czyli teściowo. Mamy braci, siostry, mężów, zony szwagrow, zięciów, bratowe i
      TEŚCIOWE. nie widzę powodów by obcą babe nazywać inaczej.
      • ledzeppelin3 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:22
        Mów w trzeciej osobie, np. "Niech włoży krem do koszyczka!"
        • nanuk24 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:45
          i to jest najlepsze rozwiazaniesmile
        • imasumak Re: Postawa teściowej 19.01.10, 10:10
          ledzeppelin3 napisała:

          Mów w trzeciej osobie, np. "Niech włoży krem do koszyczka!"


          Ja tak mówiłam do mojej pierwszej teściowej - w sumie na jej własne życzenie.
          Zaczęło się od tego, że kilka dzień po ślubie powiedziałam:
          "Mamo, proszę Cię, włóż krem do koszyczka", a ona na to się oburzyła, że mówię
          do niej w drugiej osobie i że to brak szacunku, bo powinnam mówić: "Niech mama
          włoży krem do koszyczka, proszę".
          Spełniłam jej żądanie i zwracałam się do niej w trzeciej osobie, konsekwentnie
          unikając słowa "mama".
    • deodyma Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:23
      dlaczego jej po prostu nie olejesz?
      olej ja i bedziesz miala swiety spokoj.
      szkoda Twoich nerwow.
      • cel55 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:42
        Haloo gdzie są obrończynie teściowych?
        Jeszcze się nie odezwały?
        Jeżeli są synowe, to sa teściowe. Jak by traktowała Cię jak córkę to
        wypadało by mówić mamo, ale bynajmniej tak nie jest. Odizoluj babę jak
        się da.

        • czar_bajry Re: Postawa teściowej 18.01.10, 19:49
          big_grin jak dawno nie było nic o złej teściowejtongue_out
          • ewelsia Re: Postawa teściowej 18.01.10, 20:04
            No właśnie, dawno w żadnym poście nie było tyle kobiecej solidarności i wsparcia
            dla poszkodowanej synowej smile
            Wcale nie żartuję, doskonale autorkę rozumiem, mam podobnego babsztyla za
            teściową, z tym, że jest już po 60 -tce, a od ubiegłej soboty ta kobieta
            przestała dla mnie istnieć, po kolejnym numerze ,jaki wykręciła.
            Nie będę nic doradzać, bo nie jestem w stanie nic mądrego powiedzieć, sama
            szukam wsparcia i nie mogę znaleźć...mogę tylko powiedzeć,droga autorko wątku -
            trzymaj się, jestem w podobnej sytuacji. Zawsze to raźniej.smile
    • ka_siulek1 Re: Postawa teściowej 18.01.10, 22:32
      Jejku...az normalnie nie wierzę w to co czytam...to są kobitki które
      też nie trawią swoich tesciowych??? Jakis czas temu opisywałam swój
      problem z teściową - o kurcze, ale się mi oberwało, ze nie rozumieją
      co mnie drażni itd. Co prawda wątek zupełnie inny,ale moja zalazła
      mi nieźle za skóre, nie cierpię baby...generalnie współczuję Tobie -
      rozumiem jak się czujesz...ja już 11 lat "walczę" z matką mojego
      męża, może i niezawsze mam rację, ale wiem jak cięzko jest się do
      kogoś przekonać kto wyrządził Ci tyle przykrego...chyba nigdy się
      nie przestawisz i raczej do tego nie namawiam. Nie doradzę nic, bo
      sama się borykam ze swoją teściową i nie znalazłam rozwiązania.
      zyczę tylko jak najmniej podobnych sytuacji.
    • majenkir Re: Postawa teściowej 19.01.10, 00:05

      mikolla napisała:
      > nasz syn,byl nazywany
      > nagminnie imieniem Juleczka(niespelnione marzenie teściowej o
      > córce).

      Baba ma cos z glowa... uncertain
    • kozica111 Re: Postawa teściowej 19.01.10, 06:56
      A nie można komunikować wprost co boli?
      Ty kobiecie nie podeszłaś- wiec zastosowała walkę pośrednią,Ty niestety robisz
      to samo.Jak się coś nie podoba najlepiej od razu zareagować i powiedzieć że
      sobie nie życzysz/ nie podoba Ci się itp;
      chce "mamo" to powiedz że Ci niezręcznie bo ona wiele lat mówiła o Tobie w
      trzeciej osobie i już.
      • meg303 Re: Postawa teściowej 19.01.10, 09:15
        To chyba nie w tym rzecz, ze nie podeszła. Takiej teściowej żadna synowa nie
        pasowałaby. Ten typ tak ma. Nawet w aniele znalazłaby wady.
    • whiteczeremcha Re: Postawa teściowej 19.01.10, 09:48
      uciemiężone synowe współczuję, ale gdyby wysłuchać drugiej
      strony ,to może i na waszej kryształowej postaci znalazła by się
      jakaś rysa...
      • des4 dokładnie 19.01.10, 10:31
        znamy relację tylko jednej strony, w której pojawia się okrutna
        niewydarzona teściowa i koncyliacyjna autorka...

        a prawda, jak to zwykle bywa, leży pewnie po środku...
        • truscaveczka Re: dokładnie 19.01.10, 11:46
          Yes, yes, yes!
          Nie zawiodłyście nadziei!
          Są, są obrończynie teściowych!
          <biegnie po popcorn i pifko, będzie jateczka?>
    • franczii Re: Postawa teściowej 19.01.10, 11:47
      a nie mozesz sie zwracac do niej po imieniu? Bo przez pani to rzeczywiscie jak
      do obcej osoby. Ewentualnie na ty bez dodawania tego nieszczesnego mamo? Chociaz
      twierdze, ze najzdrowsze jest zwracanie sie po imieniu.
      • edit38 Re: Postawa teściowej 19.01.10, 12:01
        To też dużo zależy od teściowej. Znam takie osoby które na 100% obraziłyby się
        gdyby taka "gó...ara" zwracała się do nich po imieniu.
        • franczii Re: Postawa teściowej 19.01.10, 12:21
          Przede wszystkim synowa nie jest gowniara. Jest dorosla osoba, do ktorej tez
          nalezy sie zwracac w odpowiedniej formie. Dlaczego obca kobieta, ktora bez
          zadnego skrepowania zwraca sie do innej doroslej kobiety po imieniu mialaby sie
          obrazac za to ze ta druga jej po imieniu odpowie?
          • edit38 Re: Postawa teściowej 19.01.10, 13:14
            Wiesz co to pytanie to nie do mnie bo wg mnie nie ma nic złego w tym że się do
            drugiej osoby mówi po imieniu. Stwierdzam jedynie fakt że są osoby upierdliwe,
            które uważają że z racji wieku należy im się "większy szacunek" niż innym. Mam
            taki przypadek u siebie w pracy, niby mówi do mnie na pani ale kiedyś podczas
            wymiany zdań zaczęła do mnie na TY ja do niej dalej na pani aż mi się w końcu
            wyrwało TY (nie imię tylko takie bezosobowy Ty) myślałam że mnie zeżre ze
            złości, bo jak to ja taka smarkula (32 lata ona 50 z hakiem) do niej na ty
            mówię. Z opisu autorki można wnioskować że jej teściowa może być takim typem jak
            ta baba z mojej pracy.
    • maniolka05 mówić albo w trzeciej osobie albo per babcia ;D 19.01.10, 12:10
      unikać ile sie da a w razie ataku odpowiedzieć grzecznie acz dosadnie
    • ka_siulek1 Re: Postawa teściowej 19.01.10, 12:50
      U mnie też były takie problemu odnośnie mówienia "mamo" czego nie
      rozumiem...ale ok. Mówię "mama" np. "Chce mama kawy??" nigdy nie
      zwracam się bezposrednio...mój mąż w ogóle nie mówi np "tato" do
      mojego ojca, też ma znim kiepskie relacje i nie mówi, a nikt go nie
      zmusza czy nie terroryzuje, zwraca się jakoś tam, ale unika tego
      słowa jak ognia i nam to nie przeszkadza. Generalnie zauważyłam ze
      to kobiety mają z tym problem, czyli teściowe...czemu nie wiem. Moja
      też o mnie często mawia "ona", nie nawidzę tego!!! Tylko że mówi
      tak jak coś komuś o mnie opowiada, mężowi np. to wtedy ona to ona
      tamto...takie tam....pokrecone to wszystko. Ja rozumiem autorkę
      wątku...ciężko się tak zyje., można by olać, ale nie każdy ma taki
      charakter, nie każdy umie...
    • mikolla Zwróciłam się do teściowej per teściowa 24.01.10, 19:49
      Odważyłam się jej przeciwstawić i nie mówic do niej mamo tak jak ona
      (obłudna kobieta) sobie życzy.
      Zwracałam się do niej w formie per teściowa... i tą ją kompletnie
      zaskoczyło. Miałam wrażenie że padnie .
      Mąż i cała reszta rodzinki (moi rodzice)komletnie zaskoczeni. Mąż na
      plus. Moja mama mówi, ze powinnam jej ustąpic i dla dobra mówic tak
      jak chce ona, bo to dziwnie brzmi(zapytalam czego się teściowa
      napije? na końcu języka miałam kawa, herbata czy płaszcz?.
      Ja jestem z siebie dumna. Czy to obrażliwe zwracanie się teściowa,
      kiedy nią jest?
      • jansen25 Re: Zwróciłam się do teściowej per teściowa 24.01.10, 20:19
        Teściowa ciężka , ale i Ty masz zadatki, żeby się stać taką samą.
      • nihiru Re: Zwróciłam się do teściowej per teściowa 24.01.10, 22:17
        zaraz, zaraz - w pierwszym poście napisałaś, że awantura poszła o to, że
        powiedziałaś do niej "pani". teraz twierdzisz, że mówisz jej per "teściowa" - to
        o co w końcu chodzi?

        moim zdaniem (wyłamię się z ogólnego chórkusmile) jeżeli do tej pory mówiłaś
        "mamo", a teraz ni z gruszki, ni z pietruszki zaczęłaś mówić "pani", to wygląda
        rzeczywiście dziwnie.

        jeżeli tak strasznie przeszkadza Ci mówienie do niej "mamo", to trzeba było
        poczekać do następnego numeru jaki ona wywinie i powiedzieć jej, że skoro ona
        nie traktuje Ciebie jak córki, to nie widzisz powodu aby ją traktować jak matkę.
        i uprzedzić że od dzisiaj będziesz się w związku z tym zwracała do niej per
        "teściowa". mówienie komukolwiek w rodzinie "pan/pani" jest dla mnie w ogóle
        niewyobrażalne.
        • imasumak Re: Zwróciłam się do teściowej per teściowa 25.01.10, 10:58
          nihiru napisała:

          zaraz, zaraz - w pierwszym poście napisałaś, że awantura poszła o to, że
          powiedziałaś do niej "pani". teraz twierdzisz, że mówisz jej per "teściowa" - to
          o co w końcu chodzi?


          Przecież opisała swoja sytuację - na początku małżeństwa próbowała mówić "mamo",
          jednak nie była dobrze traktowana, kontaktów przez jakiś czas nie było, a ona
          teraz ma problem jak się zwracać. Przy świątecznym spotkaniu powiedziała do
          teściowej przez "pani" ale zrobiła się z tego afera, więc przy kolejnym
          spotkaniu powiedziała do niej "teściowa".
          Nie wiem, co w tym niezrozumiałego smile.

      • lampka_witoszowska Re: Zwróciłam się do teściowej per teściowa 25.01.10, 01:30
        jak dla mnie ok - tesciowa to teściowa, kogo to obraża? teściową?

        czujesz, że nei chcesz jej mówić mamo, to nie mów
      • kamelia04.08.2007 Re: Zwróciłam się do teściowej per teściowa 25.01.10, 11:08
        czy teściowa sobie zy czy jeszcze herbaty? teściowo, to, a teściowo tamto...
        dość to oficjalnie i na dystans, ale bez przesady, na pewno to nie jest obraźliwe. Nie chcesz mówić do niej mamo, to nie. Matka to matka, a teściowa, to teściowa (choć często i matka tez potrafi być wredna oraz zajść za skórę)
    • mondovi Re: Postawa teściowej 25.01.10, 14:25
      moja teściowa zwraca się do mnie per "kochanie". ja zarówno jej i teściowi mówię
      "pani/pan". nigdy nie zaproponowali mi innej formy. zyczeń na urodziny/imieniny
      nie składają. Plus jest taki, że są nieobecni, nie wtrącają się, nie krytykują,
      nie obgadują.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka