Dodaj do ulubionych

wredna koleżanka

06.02.10, 16:16
Witam. Od jakiegoś czasu zastepuję koleżankę ktora jest na urlopie
macierzyńskim i wraca do pracy z końcem lutego w zwiazku z czym
pracuję w biurze z dziewczyną bardzo wredą i podłą min. zwalała nie
raz wine za swoje będny na mnie ,itp. Probowałam z nia rozmawiać ale
rozmowy te nie przynosiły zadnego efektu po jakims czasie znów
robiła mi na złość lub doprowadzała do sytuacji w których było mi
przykro.Bardzo sięcieszę z faktu że będę z nią tylko jeszcze parę
dni i wracam do swojego pokoju i wspópracowników normalnych. Proszę
o radę jak ja pożegnac co jej powiedzieć żeby jej w pięty weszło i
żeby czuła się tak samo jak ja przez nią .chciałabym zeby to była
słodka zemsta z mojej strony .Doradzcie cos fajnego. Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • nutka07 Re: wredna koleżanka 06.02.10, 16:58
      Ignoruj ja calkowicie.
    • gazeta_mi_placi Re: wredna koleżanka 06.02.10, 17:20
      Powiedz,że jest głupią suką.
    • zona_mi Re: wredna koleżanka 06.02.10, 17:36
      > słodka zemsta

      Tort z napisem: Nareszcie odchodzisz.

      A tak naprawdę - ignoruj, bo jak się jeszcze kiedyś spotkacie
      służbowo, to ona znów się zemści itd.
    • imasumak Re: wredna koleżanka 06.02.10, 18:27
      Utnij jej głowę i nasikaj do szyi.
    • marripossa Re: wredna koleżanka 06.02.10, 18:29
      Jej w pięty nic nie pójdzie tylko będzie jeszcze miała satysfakcję, że Ci tak
      działa na nerwy. Takich ludzi się zawsze ignoruje - tylko to im idzie w pięty.
      • funky_mamma Re: wredna koleżanka 07.02.10, 11:15
        marripossa napisała:

        > Jej w pięty nic nie pójdzie tylko będzie jeszcze miała satysfakcję, że Ci tak
        > działa na nerwy. Takich ludzi się zawsze ignoruje - tylko to im idzie w pięty.

        Zgadzam się w 100%.
    • deodyma Re: wredna koleżanka 06.02.10, 19:34
      ignoruj i rob swoje.
      usmiechaj sie do niej od czasu do czasubig_grin
      nic bardziej nie doprowadza do szalusmile
    • miminko Re: wredna koleżanka 06.02.10, 21:54
      dobrze gadaja dziewczyny!!!

      ja swojego czasu mialam pare wrednych, zawistnych kolezanek w pracy, ktorym nie
      pasowalo ile zarabiam, jak sie ubieram, skad jestem, etc.
      z racji swojego stanowiska musialam obslugiwac ich dzial. probowaly mnie
      ponizac, zwalac na mnie swoje obowiazki, ale ja postanowilam, ze wszystko bede
      robic z usmiechem na ustach i nigdy nie bede na nie narzekac. taka uprzejma
      obojetnosc i niewinna mina - nie mialy sie do czego przypieprzyc. i to je
      wku...alo najbardziej, ze jechaly po mnie ile wlezie a ja nic. kiedys jedna z
      nich sfrustrowana wykrzyczala mi, ze jestem wyniosla ksiezniczka. och, jaka
      mialam wtedy satysfakcje.

      na takie sytuacje jest jeden sposob - klasa. upieklabym jej na zakonczenie tort
      z napisem 'dla najmilszej kolezanki, bede tesknic'

      hyhy
      • wejscie.smoka Re: wredna koleżanka 07.02.10, 21:04
        chciałam napisać
        "dziękuję za tak zwane miłe towarzystwo"
        ale opcja z tym tortem jest lepsza
        hahaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka