Olała mnie baba wstrętna

28.07.10, 11:06
Umówiłam się dziś z siostrą na zakupy- jestem w końcówce ciązy i
potrzebuje jeszcze parę drobiazgów dla dziecka.
Siosra siedzi z dzieckiem w domu i nagle dzwoni, że jednak ze mną
nie pojedzie bo jej mąż wraca wcześniej z pracy i gdzieś tam sobie
jadą razem. No żesz kurde, to co ja jestem zapchajdziura , z którą
mozna się spotkać jak już się nie ma nic innego do roboty.
Dodam , że jej mąż ma własną firmę i dość często jest w domu w ciągu
dnia a nie mają też dzis nic pilnego do załatwienia, więc spokojnie
mogła mu powiedzieć , że już się umówiła. Czuję się kompletnie
zlekceważona sad
    • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 11:15
      Cytat tola_i_tolek napisała:
      > Siosra siedzi z dzieckiem w domu i nagle dzwoni, że jednak ze mną
      > nie pojedzie bo jej mąż wraca wcześniej z pracy i gdzieś tam sobie
      > jadą razem. No żesz kurde, to co ja jestem zapchajdziura , z którą
      > mozna się spotkać jak już się nie ma nic innego do roboty.


      No coz...dla mnie tez moj wlasny maz, moja wlasna rodzina i czas z
      nia spedzany wazniejszy niz siostra big_grin
      • moofka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 11:21
        > No coz...dla mnie tez moj wlasny maz, moja wlasna rodzina i czas z
        > nia spedzany wazniejszy niz siostra big_grin

        serio?
        i jak sie umawiasz to zawsze robisz z gęby cholewę?
        • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:16
          Cytat moofka napisała:
          > serio?
          > i jak sie umawiasz to zawsze robisz z gęby cholewę?


          O ile dobrze dojrzalam autorka umowila z siostra dzis, a chwile
          potem owa siostra to odwolala, to chyba nie byla jakas najpilniejsza
          i najwazniejsza sprawa wiec jak mam wybierac co wazniejsze to
          wybiore to co rzeklam, siostra bedze na drugim miejscu niestety. Do
          robienia z geby cholewy to jeszcze daleko, siostra powinna akurat to
          rozumiec, moja przynajmniej rozumie.
          Poza tym chyba zakupy dzieciowe to mozna sobie samemu zrobic.
          • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:34
            Ja zrozumiałam, że były umówione dziś, czyli, że wcześniej się umówiły na dzień
            dzisiejszy.
            Kobieta najwyraźniej z tych, dla których portki w domu najważniejsze, i w imię
            mężowskiego zarządzenia spuszcza po brzytwie własną, ciężarną siostrę.
            No i owszem, zakupy można zrobić samemu, tylko w końcówce ciąży z kimś jest
            lżej. Każda normalna osoba to zrozumie.
            • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:47
              Cytat imasumak napisała:
              > Ja zrozumiałam, że były umówione dziś, czyli, że wcześniej się
              umówiły na dzień
              > dzisiejszy.


              Raczej nie bo autorka zle sie czula wiec skad mogla wiedziec ze dzis
              poczuje sie lepiej?

              Cytat
              > Kobieta najwyraźniej z tych, dla których portki w domu
              najważniejsze, i w imię
              > mężowskiego zarządzenia spuszcza po brzytwie własną, ciężarną
              siostrę.


              A moze z tych co meza widuje nieczesto bo zapracowany i kazda chwila
              z nim cenna, za to siostre widuje dosyc czesto bo jedna chora a
              druga nudzi sie z dzieckiem w domu big_grin

              Cytat
              > No i owszem, zakupy można zrobić samemu, tylko w końcówce ciąży z
              kimś jest
              > lżej. Każda normalna osoba to zrozumie.


              Czyli chodzilo o to ze autorka tragarza nie bedzie miec? Moze cos ci
              sie pomylilo na tego typu ciezkie zakupy rzeczy dla malucha to sie
              meza bierze, a siostre najwyzej jako doradce big_grin

            • lidia341 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 21:16
              Dokładnie zgadzam się z tobąsmile
      • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 12:12
        Jasne, bo - jak wszyscy wiemy - siostra nie jest własną rodziną.
        • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:23
          Cytat angazetka napisała:
          > Jasne, bo - jak wszyscy wiemy - siostra nie jest własną rodziną.


          Wlasna rodzina sa tez rodzice, dzieci, kuzynki, itd. Co w zwiazku z
          tym? Chyba potrafisz wywaloryzowac kto jest dla ciebie w tej calej
          grupie zwana rodzina najwazniejszy?
          Choc po ilosci watkow dotyzacych problemow w rodzinie, z rodzina
          niektorzy moga miec problem. No i potem biora sie takie wateczki ze
          mezunio robi to co chce mamunia (czyli tesciowa) i zone ma w d.. lub
          brat i sostra meza wazniejsze niz zona itd, itp
          • tola_i_tolek Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:36
            Ale tu nie chodzi o to czy ważniejszy mąż czy siostra.
            Dla mnie też najważniejsze jest dziecko i mąż, ale jeśli jestem z
            kimś konkretnie umówiona i nagle dzwoni mąż z tekstem: wyszedłem
            dziś wcześnie z pracy, może skoczymy na spacer to mówię mu: przykro
            mi, ale umówiłam się już wcześniej z siostrą i nieładnie byłoby ją
            wystawić, możemy pospacerować jak wrócę.
    • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 11:33
      A niech jej myszy wszystko zjedzą wink

      Powiedziałaś jej co o tym myślisz?
      • tola_i_tolek Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 11:50
        Jeszcze nie, ale niech ją tylko spotkam....
    • mruwa9 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 11:57
      ty tak serio?
      Chyba obie jestescie siebie warte...
      Ja bym tam miala znacznie wiecej wyrozumialosci dla wlasnego
      rodzenstwa czy przyjaciolki. Podejrzewam, ze tez siedzisz w domu, w
      koncowce ciazy, wiec co za roznica, czy pojdziesz na te zakupy dzis
      czy jutro, czy pojdziesz sama? Nie rob z siebie ofiary, bo to
      zalosne.
      • moofka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 12:03
        a moze wlasnie ma ciazowego dola i bardzo chciala sie z nia spotkac
      • tola_i_tolek Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 12:04
        Chciałam dziś bo wyjatkowo dobrze się czuję- pierwszy raz od dwóch
        tygodni. Generalnie nie chodzi o jakieś głupie zakupy tylko o zasadę-
        jak sie z kimś umawiam to nie odwołuję tego w ostatniej chwili
        tylko dlatego, że ktoś inny zaproponował mi spotkanie.
      • kawka74 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 12:08
        Po pierwsze - skoro to końcówka ciąży, być może była to ostatnia okazja do
        zrobienia zakupów.
        Po drugie - niesłowność jest nie w porządku.
        • mruwa9 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:00
          daj spokoj, jaka nieslownosc? I czy naprawde trzeba byc az tak
          skrajnie zasadniczym w relacjach z rodzona siostra? Zero
          zrozumienia, tolerancji czy elastycznosci? Dla mnei po prostu takie
          relacje miedzy rodzenstwem brzmia jak z innej planety, no, ale jak
          sobie poscielesz...
          • kawka74 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:06
            Czyli jedna siostra ma prawo olać drugą, a ta druga nie ma prawa się z tego
            powodu wściec? Jedna ma prawo do zrozumienia, tolerancji i elastyczności, a
            druga ma siedzieć cicho i rozumieć, tolerować oraz być elastyczną?
            Zresztą, jak sądzę, autorka wątku się po prostu zirytowała, wyrzuciła z siebie
            złość i tyle; nie sądzę, żeby miało to dalekosiężny wpływ na siostrzane relacje.
            • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:13
              Nie ma. Bo człowiek powinien wiedzieć, ze najważniejszy jest on sam.
              Czyli - jesli obiecuje, a mu nie pasuje - powinien się czuć z
              obietnicy zwolniony, jakim prawem siostra w ciąży ma wymagać, aby
              zrezygnować z czegokolwiek tylko dlatego,z e było się umówionym?
              Wiadomo, ze umowa jest tylko do momentu, gdy się ma coś fajniejszego
              do roboty.
              Czym innym jest powiedzenie zdrowej siostrze "przepraszam, cos mi
              wypadło, umowimy się innym razem", a czym innym zostawienie na
              lodzie siostry w zaawansowanej ciąży, z która sie miało robić zakupy
              dla dziecka.
              • bloopsar Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:44
                > Czym innym jest powiedzenie zdrowej siostrze (...), a czym
                > innym zostawienie na lodzie siostry w zaawansowanej ciąży

                No prosze, a mowia ze 'ciaza nie choroba' tongue_out
                • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 17:13
                  bloopsar napisała:

                  No prosze, a mowia ze 'ciaza nie choroba' tongue_out


                  Choroba nie, ale przyznasz, że nie jest to stan wolny od dolegliwości
            • mruwa9 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:18
              siostra nie olala, tylko zmienily jej sie plany, o czym
              poinformowala, zadzwonila, uprzedzila, kazdemu moze sie zdarzyc,
              Tobie absolutnie nigdy sie to nie zdarzylo?
              gdyby to byla moja siostra, to wykazalabym wiecej empatii i
              zrozumienia, zamiast obrazac sie jak male dziecko w piaskownicy.
              • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:28
                mruwa9 napisała:

                siostra nie olala, tylko zmienily jej sie plany, o czym
                poinformowala, zadzwonila, uprzedzila, kazdemu moze sie zdarzyc,


                No faktycznie, bardzo elegancko. Wpierw komuś coś obiecać, a potem się nie
                wywiązać, bo pojawiła się atrakcyjniejsza alternatywa.


                Tobie absolutnie nigdy sie to nie zdarzylo?


                Olać ciężarną siostrę, chorą matkę czy teściową? Nie.


                gdyby to byla moja siostra, to wykazalabym wiecej empatii i
                zrozumienia


                Gdyby to była moja ciężarna siostra, to też bym wykazała więcej empatii i
                zrozumienia, a mąż musiałby poczekać.
                • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:32
                  Cytat imasumak napisała:
                  > No faktycznie, bardzo elegancko. Wpierw komuś coś obiecać,
                  a potem się nie
                  > wywiązać, bo pojawiła się atrakcyjniejsza alternatywa.


                  To wpierw to pewnie kilka godzin wczesniej bo akurat dzis autorka
                  poczula sie lepiej tongue_out

                  Cytat > Olać ciężarną siostrę, chorą matkę czy teściową? Nie.


                  CO ty bredzisz...jakie olanie? Siostra swietnie sie czuje na zakupy
                  moze smigac sama

                  Cytat > Gdyby to była moja ciężarna siostra, to też bym wykazała
                  więcej empatii i
                  > zrozumienia, a mąż musiałby poczekać.


                  Szczerze to wspolczuje twojemu mezowi ze wszyscy wazniejsi niz on big_grin
                  • tola_i_tolek Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:40
                    A ja współczuje Twojej dalszej rodzinie i przyjaciołom- w końcu mąż
                    najważniejszy i można bez wyrzutów sumienia innych wystawić.
                  • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:41
                    hanalui napisała:

                    To wpierw to pewnie kilka godzin wczesniej bo akurat dzis autorka
                    poczula sie lepiej tongue_out


                    I wystarczy kilka godzin wcześniej. Umowa, to umowa.

                    CO ty bredzisz...jakie olanie? Siostra swietnie sie czuje na zakupy
                    moze smigac sama


                    Na tyle się czuje dobrze, że może iść na zakupy. Wiadomo, że z
                    siostrą/przyjaciółką i łatwiej, i bezpieczniej. I proszę, nie strugaj wariata,
                    że nie wiesz o co chodzi.

                    Szczerze to wspolczuje twojemu mezowi ze wszyscy wazniejsi niz on big_grin


                    Mojemu mężowi nie musisz współczuć. On sam rozumie, że nie zawsze i nie w każdej
                    sytuacji jest pępkiem świata.
                    • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:57
                      Cytatimasumak napisała:
                      > I wystarczy kilka godzin wcześniej. Umowa, to umowa.


                      I ja mam normalna rodzine ktora rozumie ze cos moze nagle wypasc,
                      ktos moze smienic zdanie, plany, zadzwonila wczesniej uprzedzila,
                      rozwiazala umowe tongue_out

                      Cytat> Na tyle się czuje dobrze, że może iść na zakupy. Wiadomo,
                      że z
                      > siostrą/przyjaciółką i łatwiej, i bezpieczniej. I proszę, nie
                      strugaj wariata,
                      > że nie wiesz o co chodzi.


                      Serio nie rozumiem, bo ja uwielbiam robic zakupy sama, cala ciaze
                      smigalam bez "opieki", a gdybym jej potrzebowala tez potrafilabym
                      zrozumiec ze ktos ma wazniejsze priorytety i nie tylko moje
                      widzimisie jest najwazniejsze, tym bardziej jak ktos swiadczy mi
                      przysluge i zgadza sie mi towarzyszyc, mi pomoc. Poza tym nie jestem
                      na tyle niemota by sobie nie porardzic z czyms takim jak zakupy
                      dzieciowe, jestem osoba samodzielna dla ktorej koncem swiata nie
                      jest to ze nie moze isc z siostra na zakupy

                      Cytat > Mojemu mężowi nie musisz współczuć. On sam rozumie, że nie
                      zawsze i nie w każde
                      > j
                      > sytuacji jest pępkiem świata.


                      Mam nadzieje ze tez to rozumiesz kiedy woli swoja mamusie zamiast
                      ciebie, swoich kolegow zamiast ciebie itd...bo zwykle to zony maja
                      problemy ze sa olewane przez mezow i ze ci maja o wiele wazniejsze
                      sprawy niz one same tongue_out.
                      • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 17:07
                        hanalui napisała:

                        I ja mam normalna rodzine ktora rozumie ze cos moze nagle wypasc,
                        ktos moze smienic zdanie, plany, zadzwonila wczesniej uprzedzila,
                        rozwiazala umowe tongue_out


                        Też mam normalną rodzinę. Taką, na którą mogę liczyć.


                        Serio nie rozumiem, bo ja uwielbiam robic zakupy sama, cala ciaze
                        smigalam bez "opieki", a gdybym jej potrzebowala tez potrafilabym
                        zrozumiec ze ktos ma wazniejsze priorytety i nie tylko moje
                        widzimisie jest najwazniejsze, tym bardziej jak ktos swiadczy mi
                        przysluge i zgadza sie mi towarzyszyc, mi pomoc. Poza tym nie jestem
                        na tyle niemota by sobie nie porardzic z czyms takim jak zakupy
                        dzieciowe, jestem osoba samodzielna dla ktorej koncem swiata nie
                        jest to ze nie moze isc z siostra na zakupy


                        To, że Ty z przyjemnością śmigałaś sama, to nie znaczy, że każdy tak może. Ja
                        też, będą w wysokiej ciąży, umawiałam się z siostrą, z przyjaciółką, z mamą i
                        nikt nie twierdził, że jestem niemotą tongue_out


                        Mam nadzieje ze tez to rozumiesz kiedy woli swoja mamusie zamiast
                        ciebie, swoich kolegow zamiast ciebie itd...bo zwykle to zony maja
                        problemy ze sa olewane przez mezow i ze ci maja o wiele wazniejsze
                        sprawy niz one same tongue_out.


                        Nawet nie wiesz, jak bardzo chybiłaś tongue_out
                        • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 17:42
                          Jakos się nie dziwię, ze wszedzie musisz śmigać sama...
                          • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:07
                            verdana napisała:
                            > Jakos się nie dziwię, ze wszedzie musisz śmigać sama...

                            Jak dla mnie, zwlaszcze teraz kiedy mam dziecko, to wrecz nagroda a
                            nie kara big_grin, bez marudzenia dziecka, poganiania kogokolwiek tongue_out
                            Ale w sumie nie dziwie ci sie...sama nie potrafisz robic to i
                            rozumiesz podobne sobie tongue_out
                        • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:18
                          imasumak napisała:
                          > Też mam normalną rodzinę. Taką, na którą mogę liczyć.

                          Tez moge liczyc, i na dodatek jak mi cos waznego czy mniej waznego
                          wypadnie i nie bede mogla sie pojawic, na dana chwile dotrzymac
                          slowa to nikt sie smiertelnie na mnie nie obrazi, ze jak zadzwonie i
                          uprzedze to mnie zrozumieja tongue_out.
                          Ale wiesz...teraz rozumiem czemu tu tak czesto takie czesto watki o
                          jatkach rodzinnych o pierdoly...bo niektorzy durne zakupy, ktore
                          ktos odwolal traktuja jak smiertelna obraze i zamach na swoja osobe.

                          Ja
                          > też, będą w wysokiej ciąży, umawiałam się z siostrą, z
                          przyjaciółką, z mamą i
                          > nikt nie twierdził, że jestem niemotą tongue_out

                          Tak, tak...to wszystko tlumaczy, a ja takie zakupy robilam z mezem
                          bo dziecko wspolnie z mezem mamy a nie z mama, przyjaciolka
                          czy siostra tongue_out

                          > Nawet nie wiesz, jak bardzo chybiłaś tongue_out

                          Watpie czy chybilam skoro w wyskiej ciazy nie bylo meza do pomocy
                          tylko mamy, przyjaciolki, siostry tongue_out
                          • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:21
                            > Tak, tak...to wszystko tlumaczy, a ja takie zakupy robilam z mezem
                            > bo dziecko wspolnie z mezem mamy a nie z mama,
                            przyjaciolka czy siostra tongue_out

                            Powiedz od razu, że nikt cię nie lubi i nikt nie chce z tobą nigdzie
                            chodzić, tylko mąż, bo musi tongue_out
                            • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:26
                              angazetka napisała:
                              > Powiedz od razu, że nikt cię nie lubi i nikt nie chce z tobą
                              nigdzie
                              > chodzić, tylko mąż, bo musi tongue_out

                              Wiesz...ja z przedszkolem skonczylam dawno temu, z zagrywkami lubie,
                              nie lubie tez dawno temu, zakupy z kolezankami to robilam w
                              podstawowce i w szkole sredniej kiedy mialo sie durnowate potrzeby i
                              potrzeba bylo opinii kolezanek, teraz potrafie decydowac sama. tongue_out
                              Ale pewnie nie zrozumiesz, bo po pierwsze musisz ukrywac przed mezem
                              wydawana kase i robione zakupy, po drugie pewnie i tak nie ma ochoty
                              z toba nigdzie na zakupy chodzic stad te poszukiwania kolezaneczek,
                              siostrzyczek i towarzyszek podobnej niedoli tongue_out
                              • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:04
                                Czyli - nie masz żadnych zanjomych, prócz męża. Nikogo bliskiego,
                                znajomi skończyli sie w szkole - teraz został tylko mąż, który musi.
                                przykre.
                                • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:29
                                  verdana napisała:

                                  > Czyli - nie masz żadnych zanjomych, prócz męża. Nikogo bliskiego,
                                  > znajomi skończyli sie w szkole - teraz został tylko mąż, który
                                  musi.
                                  > przykre.

                                  A gdzie niby wyczytalas ze nie mam znajomych? Ze znajomymi, rodzina
                                  spedzam ciekawiej czas niz ciagajac ich lub oni mnie po zakupach tongue_out
                                  • malila Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 09:38
                                    hanalui napisała:
                                    > A gdzie niby wyczytalas ze nie mam znajomych? Ze znajomymi,
                                    rodzina
                                    > spedzam ciekawiej czas niz ciagajac ich lub oni mnie po zakupach tongue_out

                                    A to udaje Wam się w ogóle spotykać? Bo biorąc pod uwagę Twój i
                                    zapewne znajomych pogląd, iż w każdej chwili można odwołać spotkanie
                                    z powodu tego, że się akurat zachciało czegoś innego - to dość
                                    trudne i niepewne przedsięwzięcie;-P
                              • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:12
                                Nie mam męza, więc pudło tongue_out
                                A kupowanie z przyjaciółką rzeczy dla jej dziecka jest dla mnie
                                przyjmenością, ale ty tego nie rozumiesz, bo tylko pan mąż dla
                                ciebie się liczy.
                                • moofka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:17
                                  szczerze mowiac nie cierpie zakupow z mezem
                                  a z siostra i ofszem smile
                            • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:03
                              Biedy mąż - jedyna ostoja swojej żony, jej jedyne towarzystwo. Nie
                              pójdzie z żona - samiutka zostanie.
                              Nie wiem, komu bardziej współczuć...
                          • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:33
                            hanalui napisała:
                            bo niektorzy durne zakupy, ktore
                            ktos odwolal traktuja jak smiertelna obraze i zamach na swoja osobe.


                            W mojej rodzinie odwołanie wspólnych zakupów nie jest powodem do śmiertelnej
                            obrazy co nie znaczy, że jest zwyczaj odwoływania ich z byle powodu.

                            Ja też, będą w wysokiej ciąży, umawiałam się z siostrą, z
                            przyjaciółką, z mamą i nikt nie twierdził, że jestem niemotą tongue_out


                            Tak, tak...to wszystko tlumaczy, a ja takie zakupy robilam z mezem
                            bo dziecko wspolnie z mezem mamy a nie z mama, przyjaciolka
                            czy siostra tongue_out


                            Źle sobie to wytłumaczyłaś dziewczynko, gdy ja byłam w ciąży, mój mąż pracował w
                            odległości około 500 km ode mnie, więc część zakupów siłą rzeczy musiałam
                            organizować z kimś innym.

                            Watpie czy chybilam skoro w wyskiej ciazy nie bylo meza do pomocy
                            tylko mamy, przyjaciolki, siostry tongue_out


                            Ojej, użyłaś sobie?
                            • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:51
                              imasumak napisała:
                              > Źle sobie to wytłumaczyłaś dziewczynko, gdy ja byłam w ciąży, mój
                              mąż pracował
                              > w
                              > odległości około 500 km ode mnie, więc część zakupów siłą rzeczy
                              musiałam
                              > organizować z kimś innym.

                              Serio zle? Co za troskliwy maz zostawia wlasna zone w zaawansowanej
                              ciazy by liczyla na laske i nielaske znajomych i rodziny?
                              Siostre dla ktorej wazniejszy wlasny slubny maz nalezy zrownac z
                              blotem, bo jakzesz ona smie....natomiast faceta dla ktorego wlasna
                              slubna zona i ich wspolne dziecko jest mniej wazna niz praca
                              wszystko tlumaczy. Serio wspolczuje
                              • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:56
                                Ubawiłaś mnie teraz dziewczynko big_grin
                                Idź już odpocząć tongue_out
                                • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 22:11
                                  Nie, ona ma racjęsmile
                                  W takiej rodzinie mąż jest jedyną ostoja - nikt inny się nie
                                  zatroszczy, nie spotka, nie umowi. Nie ma męża - nie ma do kogo ust
                                  otworzyć, ani nie moze liczyć, ze rodzina czy znajomu pomoga - bedą
                                  mieli cos lepszego do roboty.
                                  W takiej sytuacji mąż nie może się od zony ruszyć na krok - nikt
                                  inny jej nie pomoże, nie pogada z nią. Jest jedyny na swiecie.
                      • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 17:41
                        Cóż, rozumiem, ze wszyscy wola kogoś zamiast Ciebie i odwolują
                        spotkania w ostatniej chwili, więc przywyklaś.
                        Ale to jeszcze nie powód, zebuy sie tak ciskać.
                        • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:04
                          Cytat verdana napisała:

                          > Cóż, rozumiem, ze wszyscy wola kogoś zamiast Ciebie i odwolują
                          > spotkania w ostatniej chwili, więc przywyklaś.


                          Pudlo robaczku. Ja sie nie umawiam z rodzina/znajomymi na robienie
                          zakupow, bo mamy inne ciekawsze rzeczy do roboty, zakupy robie z
                          mezem lub sama.
                          • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:18
                            No zobacz, a ja dziś byłam z przyjaciółką w ósmym miesiącu ciąży na
                            zakupach i czuję się szczęśliwa, żeśmy się spotkały.
                            Ludzie są rózni, a twoja prawda jest tylko najtwojsza, ale
                            niekoniecznie jedyna słuszna.
                            • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:21
                              angazetka napisała:

                              > No zobacz, a ja dziś byłam z przyjaciółką w ósmym miesiącu ciąży
                              na
                              > zakupach i czuję się szczęśliwa, żeśmy się spotkały.

                              A gdybyscie nie mogly sie spotkac to obrazilabys sie smiertelnie?

                              > Ludzie są rózni, a twoja prawda jest tylko najtwojsza, ale
                              > niekoniecznie jedyna słuszna.

                              Dlatego w pierwszym poscie powiedzialam ze ja wybralabym swojego
                              meza bo jest dla mnie wazniejszy niz siostra, czy przyjacioka...tak
                              ciezko zrozumiec?
                              • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:11
                                > A gdybyscie nie mogly sie spotkac to obrazilabys sie smiertelnie?

                                Gdyby mnie wystawiła - byłoby mi przykro. To chyba normalne?

                                > Dlatego w pierwszym poscie powiedzialam ze ja wybralabym swojego
                                > meza bo jest dla mnie wazniejszy niz siostra, czy przyjacioka...

                                Zawsze i wszedzie jest wazniejszy? No to gratuluję.
                                • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:38
                                  angazetka napisała:
                                  > Gdyby mnie wystawiła - byłoby mi przykro. To chyba normalne?

                                  No coz...tak banalnej rzeczy jak zakupow z kims nie rozpatruje w
                                  kategoriach wystawienia. Jak wspomninalam w czasach podstawowki i
                                  moze poczatkow szkoly sredniej tak...to byla ta kategoria
                                  wystawienie big_grin
                          • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:02
                            Cóż, współczuję rodziny i znajomych, z ktorymi człowiek nawet nie ma
                            ochoty się spotkać...
                          • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 10:29

                            hanalui napisała:

                            Ja sie nie umawiam z rodzina/znajomymi na robienie
                            > zakupow, bo mamy inne ciekawsze rzeczy do roboty,


                            a dlaczego zakupy mają nie być ciekawe ?
                            czyli dla ciebie zakupy to przykry obowiązek.
                            A może dla innych to przyjemność ? Fajnie spędzony wspólnie czas ?
                            • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 10:54
                              iwles napisała:
                              > a dlaczego zakupy mają nie być ciekawe ?
                              > czyli dla ciebie zakupy to przykry obowiązek.
                              > A może dla innych to przyjemność ? Fajnie spędzony wspólnie
                              czas ?

                              Mea culpa, masz racje...nie pomyslalam ze dla niektorych wycieczki
                              do supermarketu i decydowanie czy kupic zielone czy czerwone spiochy
                              mieszcza sie w kategorii "fajne spedzanie wolnego czasu" i sa
                              jednyna pewnie mozliwa i dostepna rozrywka. Juz troche nie mieszkam
                              w PL i zapomnialam te widoczki z supermarketu gdzie przy koszu
                              zakupowym gromadzi sie 3 pokoleniowa rodzina, w odswietnych
                              ubrankach prosto po kosciele i debatuja nad proza zakupowa tongue_out.
                              • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 10:59
                                Nic nie rozumiesz, przyznać ci trzeba smile
                              • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 11:13

                                ech, faktycznie, skoro ty wszelkie zakupy robisz tylko w koszach w zatłoczonym
                                supermarkecie z kilometrową kolejką do kasy, nie wiesz co to sklepy dziecięce
                                (albo i inne "tematyczne"), nie widziałaś na oczy galerii handlowych - to teraz
                                rozumiem twoją niechęć w ogóle do robienia zakupów.
                                • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:27
                                  iwles napisała:
                                  > ech, faktycznie, skoro ty wszelkie zakupy robisz tylko w koszach w
                                  zatłoczonym
                                  > supermarkecie z kilometrową kolejką do kasy, nie wiesz co to
                                  sklepy dziecięce
                                  > (albo i inne "tematyczne"), nie widziałaś na oczy galerii
                                  handlowych - to teraz
                                  > rozumiem twoją niechęć w ogóle do robienia zakupów.

                                  Cos ci sie pokickalo, chyba nie zrozumialas wiec jak krowie na rowie
                                  lopatologicznie...w zbyt wielu
                                  sklepach/marketach/supermarketach/centrach handlowych bylam, zbyt
                                  wiele ich widzialam by sensacyja byly dla mnie zakupy, bym z tego
                                  robila wydarzenie dnia, po czym produkowala rozczarowanie ze ktos
                                  nie chcial ze mna na owe zakupy isc, ale naprawde rozumiem ze dla
                                  kogos to moze byc wielka halo po widywaniu zieleniaka i piekarni w
                                  swojej dziurze tongue_out
                                  • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:42

                                    no cóż, widać muszą być na świecie i tacy ludzie, którzy nie znajdują radości w
                                    codziennym życiu i muszą mieć ku temu specjalną okazję np. grill i alkohol.
                                    • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:51
                                      iwles napisała:
                                      > no cóż, widać muszą być na świecie i tacy ludzie, którzy nie
                                      znajdują radości w
                                      > codziennym życiu i muszą mieć ku temu specjalną okazję np. grill i
                                      alkohol.

                                      Zabawne ze akurat z rozrywek innych poza zakupami to tylko grill i
                                      alkohol ci przyszedl do glowy big_grin. No coz...kazdy ceni swoja miara tongue_out
                                      • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 13:07

                                        Nie "inne poza zakupami" tylko "specjalne", bo jeśli miałaś na myśli np.
                                        spotkanie na kawie czy wspólne kino ze znajomymi, to raczej zaliczam do
                                        "powszedniości dnia codziennego" niż do "okazji specjalnych".
                                        • slonko1335 Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 13:31
                                          > Nie "inne poza zakupami" tylko "specjalne", bo jeśli miałaś na myśli np.
                                          > spotkanie na kawie czy wspólne kino ze znajomymi, to raczej zaliczam do
                                          > "powszedniości dnia codziennego" niż do "okazji specjalnych".
                                          >

                                          Iwles jakie spotkania czy kino ze znajomymi?: " Wszystko w domu mialam
                                          porobione,posprzatane, zakupy porobione, ugotowane, gazety przegladniete,ksiazki
                                          przeczytane a tu jeszcze fura wolnego czasu i co z nia robic do 17, kiedy maz
                                          wroci. Ilez mozna sam na sam siedziec w parku,lazic na spacery, przegladac
                                          internetu, ilez mozna robic sobiedrzemek kiedy dziecko spi? itd. "

                                          więc tzreba zrozumieć, że jak się nie ma się lubi to sie lubi co się masmile
                          • bird_song Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 16:32
                            Cytathanalui napisała:
                            > Ja sie nie umawiam z rodzina/znajomymi na robienie
                            > zakupow, bo mamy inne ciekawsze rzeczy do roboty, zakupy robie z
                            > mezem lub sama.


                            no w zasadzie nie dziwie sie ze zakupy robisz sama skoro mieszkasz w
                            Irlandii a rodzina w Polsce tongue_out


              • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:31
                Absolutnie nigdy - jak obiecałam coś osobie, ktora tego
                potrzebowała, to nigdy nie nawaliłam.
              • kawka74 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:36
                > siostra nie olala, tylko zmienily jej sie plany

                Ładnie opakowane paskudztwo nie przestaje być paskudztwem.

                > Tobie absolutnie nigdy sie to nie zdarzylo?

                Siostrze 'się nie zdarzyło'. Siostra uznała, że ma ciekawsze rzeczy do roboty.

                > gdyby to byla moja siostra, to wykazalabym wiecej empatii i
                > zrozumienia,

                Gdyby to była moja siostra w końcówce ciąży, zwalniałby mnie z obietnicy tylko
                pożar i wszystko powyżej.
    • tempera_tura Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 12:05
      Rozumiem Cię. Dla mnie siostra w ciązy to priorytetsmile Z mężem jestem na codzień. Zresztą chodzi o siostre!!!!!! Nie o koleżanke.
    • billeczka1 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:07
      A może jej mąż zaplanował dla nich coś bardzo fajnego i dlatego zrezygnowała ze
      wspólnych zakupów. Pewnie wyszła z założenia, że zakupy może zrobić z Tobą
      jutro, a to co zaplanował jej mąż może zrobić tylko dziś
      • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:14
        No tak. Trudno bowiem zrezygnować z jakiejś przyjemnosci i po co?
        Tylko dlatego,z ę sie cos obiecalo? Bzdura. najwazniejsze jest to,
        aby MNIE bylo fajnie.
      • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:24
        billeczka1 napisała:

        A może jej mąż zaplanował dla nich coś bardzo fajnego i dlatego zrezygnowała ze
        wspólnych zakupów.


        Fakt, ludzie mają różne priorytety, nie oznacza to, że zawsze słuszne.
        Ja jednak uznałabym, że ważniejsze jest wywiązać się z wcześniejszej obietnicy
        wobec ciężarnej siostry. Mąż ze swoimi niespodziankami zawsze może poczekać.
      • tola_i_tolek Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:24
        Nie , nie zaplanował niczego wyjatkowego, wiem to na pewno. Po
        prostu w ostatniej chwili okazało sie, że ma kilka godzin wolnego.
        Niestety to nie pierwszy taki numer mojej siostry i jest mi
        zwyczajnie przykro.
        • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:29
          Gdzie mieszkasz, może ja pomogę Ci w tych zakupach? smile
        • mruwa9 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 14:46
          ma kilka godzin wolnego, to i na zakupy mozecie pojsc kilka godzin
          pozniej. Sklepy ani nie znikna, ani nie uciekna.
          Mysle, ze obie jestescie siebie warte- zarowno Ty, jak i Twoja
          siostra jestescie egoistkami zapatrzonymi jedynie w czubek wlasnego
          nosa, siostra, bo Cie wystawia do wiatru,a Ty, bo nie masz za
          milimetr zrozumienia dla cudzego zycia.
          • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 15:38
            mruwa9 napisała:

            a Ty, bo nie masz za
            milimetr zrozumienia dla cudzego zycia.


            O matko, czy poczucie krzywdy oznacza brak zrozumienia? Poszłaś z tym tekstem
            jak z armatą na komary. Nie masz za milimetr zrozumienia dla cudzego życia tongue_out
    • madame_edith Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 15:32
      Masz rację, też bym się wściekła.
      Choć akurat my się z siostrą szanujemy i nie wywijamy sobie takich numerów.
      • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:38
        madame_edith napisała:
        > Choć akurat my się z siostrą szanujemy i nie wywijamy sobie takich
        numerów.

        ALe mi straszny numer, jedna nagle ozdrowiala w koncowce ciazy,
        druga sie nudzila i sie umowily, a potem zmienila zdanie,
        zawdzwonila to sie siostrunia obrazila ze jak ja siostra smie olewac
        bo na zakupy ktore sobie ona wlasnie w tej chwili zaplanowala smie
        nie isc i woli kilka godzin z zapracowanym mezem spedzic, no
        straszny numer i szok.
        Jak ktos powiedzial wyzej, warte siebie, w kazdym calu
        • tola_i_tolek Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 16:41
          Bardzo szybko wyrabiasz sobie opinie o ludziach.
        • pade Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 19:57
          jak ktoś ma kilka godzin wolnego w ciągu dnia to raczej nie jest
          zapracowany
          hanalui, nie masz za grosz empatii
          • verdana Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:06
            To nie empatia, to zazdrość.
            Jak człowiek nie moze wyjść z domu ani z nikim z rodziny, ani z
            żadnym znajomym, wychodzi tylko sam lub z mężęm - to nie nalezy się
            wyzłosliwiać. To naprawdę jest bardzo przykre.
            • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:34
              verdana napisała:

              > To nie empatia, to zazdrość.
              > Jak człowiek nie moze wyjść z domu ani z nikim z rodziny, ani z
              > żadnym znajomym, wychodzi tylko sam lub z mężęm - to nie nalezy
              się
              > wyzłosliwiać. To naprawdę jest bardzo przykre.

              Tak, tak...z pewnoscia zazdrosc.
              Powtorze jeszcze raz bo widze ze masz problemy ze zrozumieniem
              tekstu pisanego: Jak dla mnie, zwlaszcze teraz kiedy mam dziecko,
              samotne zakupy to wrecz nagroda a
              nie kara
              , bez marudzenia dziecka, poganiania kogokolwiek
              • mruwa9 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:42
                hanalui, chyba nadajemy na tych samych falach wink
                mnie w ogole smieszy takie robienie z igly widly, trzeba byc bardzo
                malym i malostkowym, zeby traktowac tak banalna sytuacje w
                kategoriach zyciowej obrazy.
                BTW moja siostra mieszka na drugim koncu Europy, widujemy sie, w
                dobrym ukladzie, przez kilka dni w roku. W tym roku udalo sie
                spotkac na cale 4 dni,zaplanowalysmy sobie wspolne, babskie lazenie
                po sklepach, na ktore obie mialysmy wielka chrapke, a tu trafila sie
                siostrze ekstra praca, nie musiala, ale chciala, bo i ekstra kasa, i
                inne wzgledy (choc nie bylo to obowiazkowe). No i dwa z tych
                czterech dni diabli wzieli, siostra zniknela w pracy na calusienkie
                dnie. I do glowy by mi nie przyszlo strzelac fochy z tego powodu, bo
                wystarczy troche empatii, zeby zrozumiec sytuacje.
                • moofka Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:45
                  no ekstra praca ekstra kasa to jest chyba inny powod niz maz wrocil z
                  pracy
                  • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:55
                    moofka napisała:

                    > no ekstra praca ekstra kasa to jest chyba inny powod niz maz
                    wrocil z
                    > pracy

                    A skad wiesz po co ten maz wrocil z pracy? Moze mieli sex
                    zaplanowany bo sie o dziecko staraja. Czy myslisz ze trzeba sie
                    kazdemu spowiadac dlaczego i wdawac sie w szczegoly czemu sie chce
                    akurat z mezem troche czasu spedzic?
                    • kawka74 Dorabiasz pokręconą ideologię do prostej sprawy 28.07.10, 21:12
                      Piękne, piętrowe i coraz bardziej abstrakcyjne konstrukcje myślowe.
                      A autorce wątku po prostu zrobiło się przykro z powodu niesłowności (i to, o ile
                      dobrze zrozumiałam, kolejnej, nie pierwszej) siostry.
                  • malila Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 09:54
                    moofka napisała:

                    > no ekstra praca ekstra kasa to jest chyba inny powod niz maz
                    wrocil z
                    > pracy

                    Ale co Ty, Moof, opowiadasz. Przecież to oczywiste, że jak mąż wraca
                    z pracy, to żona musi być zwarta i gotowa na wszystkie potrzeby
                    pana. No dobra, nie zawsze musi być zwarta.
              • slonko1335 Re: Olała mnie baba wstrętna 28.07.10, 20:52
                Jak dla mnie, zwlaszcze teraz kiedy mam dziecko,
                > samotne zakupy to wrecz nagroda a
                > nie kara
                , bez marudzenia dziecka, poganiania kogokolwiek

                rozumiem, że dla ciebie jedyna opcja albo z dzieckiem albo samotnie jak mąż z
                dzieckiem posiedzi bo nie ma nikogo więcej chętnego..... no cóż nie dziwię się
                wcale....
    • deodyma Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 09:26
      to idz sama na te zakupy i juz.
      ja tam najlepiej czuje sie wtedy, gdy na zakupy ide sama i
      nienawidze chodzic na nie z kimkolwiek, nawet z kolezankami, czy
      przyjaciolkami.
      • angazetka Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 10:11
        > to idz sama na te zakupy i juz.
        > ja tam najlepiej czuje sie wtedy, gdy na zakupy ide sama

        Ło matkoicórko. Nie każdy ma tak jak ty. I problem nie leży chyba w
        samych zakupach, tylko w niesłowności siostry.
        • deodyma Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:52
          > Ło matkoicórko. Nie każdy ma tak jak ty. I problem nie leży chyba
          w
          > samych zakupach, tylko w niesłowności siostry.


          rozumiem, ale na miejscu autorki watku przeszlabym nad tym do
          porzadku dziennego, chociaz jak widac babka sie wkurzyla.
          jesli o mnie chodzi, to nienawidze chodzic na zakupy z kimkolwiek,
          jak to kiedys jedna z moich przyjaciolek spedzila blisko 4 godz w
          jednym sklepie, poniewaz na jakis tam ciuch nie mogla sie zdecydowac
          i wtedy sobie powiedzialam NIGDY WIECEJbig_grin
      • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 10:38

        deodyma napisała:

        > to idz sama na te zakupy i juz.
        > ja tam najlepiej czuje sie wtedy, gdy na zakupy ide sama


        o matko. Przecież tu nie chodzi o zakupy typu chleb i mleko, tylko (tak
        zrozumiałam) o coś w związku z mającym się urodzić dzieckiem. A skoro siostra
        dziecko ma - to bardziej nawet jej obecność jest mile widziana, zawsze coś
        praktycznego doradzi.
        • deodyma Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:53
          iwles, ja nie mam na mysli zakupow spozywczych, ale typu ciuchy,
          buty itp...
          • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 13:49

            z chodzeniem na zakupy podobnie jest jak z chodzeniem do kina: niektórzy lubią
            chodzić sami, inni wolą w towarzystwie smile
    • tully.makker Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 11:34
      Zaden mezczyna nie bedzie szanowal kobiety, ktora rzuca wszystko i
      leci na jego skinienie. Bo taka kobieta sama sie nie szanuje.
      • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:15
        tully.makker napisała:

        Zaden mezczyna nie bedzie szanowal kobiety, ktora rzuca wszystko i
        leci na jego skinienie. Bo taka kobieta sama sie nie szanuje.


        Delikatnie podniosłam ten argument w wątku, to się okazało, że mam swojego męża
        za nic wink
        • hanalui Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:45
          imasumak napisała:

          > tully.makker napisała:
          >
          > Zaden mezczyna nie bedzie szanowal kobiety, ktora rzuca
          wszystko i
          > leci na jego skinienie. Bo taka kobieta sama sie nie szanuje.

          >
          > Delikatnie podniosłam ten argument w wątku, to się okazało, że mam
          swojego męża
          > za nic wink

          Delikatnie w watku juz podnioslas ze zostalas olana przez wlasnego
          meza i sila rzeczy (jak to samodzielnie okreslilas)
          musialas
          robic zakupy z kims innym, bo twoj malzonek "z
          szacunku do ciebie" wolal sobie znalezc prace 500 km dalej niz
          sluzyc zonie w potrzebie big_grin
          ALe on pewnie tez dlatego zeby go zona bardziej szanowala, zeby nie
          byc na jej skinienie, by nie rzucac dla niej wszystkiego, bo wlasny
          szacunek najwazniejsszy, co jak widac swietnie mu sie udalo, bo
          sikasz po nogach i z duma obwieszczasz jak niezaleznie musialas sie
          zdawac na wole i niewole rodziny i znajomych bo w koncu od tego sa tongue_out
          • moofka Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 12:50
            alez z ciebie zajadle babsko
            pfuj
          • imasumak Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 13:00
            Nie dość że głupia jesteś, to jeszcze wulgarna. OT.
          • iwles Re: Olała mnie baba wstrętna 29.07.10, 13:02

            hehehe
            jak to trudno zrozumieć (i wybaczyć), że ktoś może mieć rodzinę i przyjaciół, na
            których zawsze może liczyć.
          • imasumak A zresztą, ustosunkuje się: 29.07.10, 13:08
            hanalui napisała:

            Delikatnie w watku juz podnioslas ze zostalas olana przez wlasnego
            meza i sila rzeczy (jak to samodzielnie okreslilas)
            musialas
            robic zakupy z kims innym,


            Siłą rzeczy, ponieważ jego nie było na miejscu, widywaliśmy się tylko w
            weekendy, ale nawet gdyby był cały czas, czasem wolałabym się wybrać z siostrą
            czy przyjaciółką, jasne?



            bo twoj malzonek "z
            szacunku do ciebie" wolal sobie znalezc prace 500 km dalej niz
            sluzyc zonie w potrzebie big_grin


            Nie wolał sobie znaleźć, tylko miał już tą pracę gdy się poznaliśmy,
            potem zrobił wszystko, żeby ją zmienić i tak też się stało, paniała?

            ALe on pewnie tez dlatego zeby go zona bardziej szanowala, zeby nie
            byc na jej skinienie, by nie rzucac dla niej wszystkiego, bo wlasny
            szacunek najwazniejsszy, co jak widac swietnie mu sie udalo, bo
            sikasz po nogach i z duma obwieszczasz jak niezaleznie musialas sie
            zdawac na wole i niewole rodziny i znajomych bo w koncu od tego sa tongue_out


            Tego komentować nie zamierzam, jest to poniżej mojej godności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja