tola_i_tolek
28.07.10, 11:06
Umówiłam się dziś z siostrą na zakupy- jestem w końcówce ciązy i
potrzebuje jeszcze parę drobiazgów dla dziecka.
Siosra siedzi z dzieckiem w domu i nagle dzwoni, że jednak ze mną
nie pojedzie bo jej mąż wraca wcześniej z pracy i gdzieś tam sobie
jadą razem. No żesz kurde, to co ja jestem zapchajdziura , z którą
mozna się spotkać jak już się nie ma nic innego do roboty.
Dodam , że jej mąż ma własną firmę i dość często jest w domu w ciągu
dnia a nie mają też dzis nic pilnego do załatwienia, więc spokojnie
mogła mu powiedzieć , że już się umówiła. Czuję się kompletnie
zlekceważona