Dodaj do ulubionych

Wymuskane mamuśki

05.04.11, 11:05
Mam taką w otoczeniu, zawsze wygląda dobrze ,nawet w domowych pieleszach z dziecmi na głowie , super zadbana , wypielęgnowana , dobrze ubrana. Zastanawiam sie ile energii trzeba włożyć w to by tak sie dopieszczac wizualnie to jednak wymaga sporej koncentracji na sobie. Jak się to robi ?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:06
      Znaczy rozmemłana nie jest?
    • nihiru Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:07
      po raz pierwszy w mojej historii na forum to napiszę:

      a co? żal d.pę ściska?

      smile
      • mozyna Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:07
        To ja sie niesmialo podepne...smile
        • tezee Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:12
          Ale nie , tu nie chodzi o bycie rozmemłaną ja zakładam że zdrowa , normalnie funkcjonująca kobieta nie bedzie sie błakać z kołtunem na głowie cały dzień. Mi chodzi o wymuskanie na zasadzie perfekt maniciure, tip top włosy , staranny makijaż ,wszystko na pics glancuś ponad normę bycie jak spod igły w kazdych okolicznościach.
          • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:17
            Makijaż perfekcyjny zajmuje mi 10 minut, włosy nawinięte wieczorem na grube wałki, wyglądają dość długo na ułożone,

            >w kazdych okolicz nościach.

            widujesz ją przez cały dzień?
            • czarnaalineczka Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:56
              włosy nawinięte wieczorem na grube wał
              > ki, wyglądają dość długo na ułożone,

              spisz w wałkach?
              • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:08
                Tak , co trzy dni - mniej więcej
                Wiem, wiem..
                Mam już tak doprecyzowane "ułożenie" wałków, że na boku śpię bez większego problemu..to jest bólu tongue_out
                • a1ma Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:32
                  Mąż się pewnie cieszy wink
                • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 11:28
                  spanie w wałkach plus dwójka dzieci- albo zero sexu albo fuks i maż to akurat wałkowy fetyszysta.
                  • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 11:55
                    Eeee po drodze jest pełno możliwości:
                    - nawijanie wałków już "po",
                    - seks w samochodzie, w drodze do pracy lub z pracy
                    - starszy na meczu koszykówki- trwają nawet do 22:00 , mały zasypia o 19:00,
                    Generalnie bardziej utrudnia - obecność starszego syna, niż obecność wałków.

                    Zero seksu - to nie my wink
                    • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:05
                      Sorry, ale odpowiedź dość przewidywalna. Te, co śpią z dziećmi zawsze odpisują, że mozna na podłodze, inne, że w dzień mozna oddać dziecko do dziadków, natomiast te, co śpią w wałkach, że można w aucie albo w przerwie na lunch jak akurat walków nie ma. Tak czy siak, serio pisząc, utrzymuję mojego męża w przekonaniu, że jestem piękna zawsze, naturalnie etc i w takich np. wałkach nie potrafilabym mu się pokazać, nawet "po".
                      • black.joanna Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:24
                        To już chore moim zdaniem. I co, mąż nie wie jak naprawdę wyglądasz? To dopiero zakłamanie...
                        • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:33
                          Sprecyzuj co to znaczy "nie wie jak naprawdę wyglądasz", bardzo mnie ciekawi twoja interpretacja.
                          Owszem, nie wie jak wyglądam w wałkach, ani jak wygladam z rozgniecionymi na twarzy płatkami owsianymi, nie kojarzę też, żeby mnie widział z poprzyklejanymi wogół dupska plastrami do depilacji bikini- czyżbys radziła, że najwyższy czas to nadrobić?
                          • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:37
                            Rano po przebudzeniu daje radę popatrzeć na Ciebie dłużej niż 3 minuty? Czy masz przygotowany worek i w te pędy do łazienki?
                            Płatki na twarzy są takie mniam i eleganckie, a moje wałki się nie podobają?
                            • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:46
                              Zakładam, ze trzymasz się tematu (wiem, że niesłusznie) big_grin
                              Czyli rano masz na twarzy rozgniecione płatki a nieco niżej oklejone plastry do depilacji?
                              Ja, gdybym miała, napewno naszykowałabym na rano i worek.
                      • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:28
                        > Sorry, ale odpowiedź dość przewidywalna
                        ??? Ma być taka jaka Ci pasuje?
                        Serio pisząc - można nawet w pracy, kiedy się razem pracuje i ma się taką "wrażliwość" na seks, jaką my mamy.
                        > utrzymuję mojego męża w przekonaniu, że jestem piękna zawsze,
                        Zawsze???
                        > w takich np. wałkach nie potrafilabym mu się pokazać, nawet "po".
                        Mój mąż nie znosi podkolanówek, tłustych włosów i flanelowych koszul - i w nich mu się nie pokażę, ale wałki jakoś przełyka i dlatego nadwyrężam tę cienką granicę, która dzieli mnie od aseksualności. Mam inne sposby , albo on je ma? Nie napiszę, bo są dość nieprzewidywalne jak na to forum.
                        Generalnie dość mnie wkurzyłaś, a do tej pory nawet Cię lubiłam. Ech.
                        • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:43
                          Ale czym? To tylko dyskusjabig_grin
                          Nie należy brac specjalnie do siebie.

                          Tego też nie bierzwink :
                          > Mój mąż nie znosi podkolanówek, tłustych włosów i flanelowych koszul - i w nich
                          > mu się nie pokażę, ale wałki jakoś przełyka i dlatego nadwyrężam tę cienką gra
                          > nicę, która dzieli mnie od aseksualności.
                          ...a więc zgadłam, wałkowy fetyszysta

                          A teraz serio. Naprawdę nie śpię w wałkach, z powodów, które podałam. Wałki jednak mało ważne, denerwuje mnie, że jak powstaje post a'la ten tytułowy, zawsze autorka się dowie, iż coś jest z nią mocno nie tak, intelektualnie chyba, bo organizacja extra-super-wypicowania to pestka, a w ogóle to zazdrości bo nie umie.

                          (>a do tej pory nawet Cię lubiłam.
                          dziękuję)
                          • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:50
                            > Ale czym? To tylko dyskusjabig_grin
                            > Nie należy brac specjalnie do siebie.
                            Bo ja taki mały choleryk, ciśnienie w górę , a za minutę po wszystkim wink
                            > ...a więc zgadłam, wałkowy fetyszysta
                            No rzeczywiście..dziwnie ja akceptuje. Zrobię wywiad.
                            > dziękuję
                            smile
                  • sueellen Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 13:31
                    Też mialam patent na wałki kiedy mieszkałam sama. Moj męzczyzna nienawidzi wałków. Mówi, ze wygladam w nich jak jego matka a on z matką nie będzie sypiał tongue_out Co ciekawe, mój eks też nie chcial mnie widzieć w wałkach... bo w walkach chodziła jego byla zona i za bardzo mu ją przypominały. No to wałki od paru lat w szafie a ja co rano walczę ze szczotką i suszarka. wszysko przez facetów!
            • lejdi111 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:11
              • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:17
                > cholera to emamy pokazują się facetom w wałkach

                Noo, a dla zupełnego zgorszenia dodam - czasami pozostawiają je na głowie, dla urozmaicenia życia seksualnego tongue_out i zakładają do tego fartuszek i podkolanówki big_grin
                • truscaveczka Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 13:42
                  https://www.jokesandhumor.com/jokes/pictures/housewife.jpg
                  MSPANC :d
                  • wespuczi Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 18:23
                    tak wlasnie jestem wymuskana na codzien wink
            • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 19:28
              mikas73 napisała:

              > Makijaż perfekcyjny zajmuje mi 10 minut,

              Makijaz w 10 minut nie moze byc makijazem perfekcyjnym a jedynie na szybko naciapaniem tu kremikiem, tu kredeczka, tu maskara, tu blyszczykiem - taki to powinna wykonywac dziewczyna w sredniej, a nie dorosla kobieta ktorej zwykle cera wymaga juz nieco zabiegow typu nawilzenie, korekcja przebarwien, wypryskow, ochrona przed UV, wyszczotkowanie i podkreslenie brwi, jakas maskara, nalozona conajmiej w 2 warstwach itp....tych z urodzenia urodziwych po przebudzenia serio naprawde malo (choc jak wiem tlumy sie odezwa ze wygladaja suuuuuuuuuuuuuuuupppppppppprrrrrrrrr big_grin), a i te powinych jakis basic ochronno-pielegnacyjny stosowac.
              • nanuk24 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 19:34
                a nie dorosla kobieta ktorej zwykle cera wy
                > maga juz nieco zabiegow typu nawilzenie, korekcja przebarwien, wypryskow, ochro
                > na przed UV, wyszczotkowanie i podkreslenie brwi, jakas maskara, nalozona conaj
                > miej w 2 warstwach itp....

                Chyba ci sie cos pomylilo. to nie to forum! Emama i wypryski?!tongue_out
              • sanrio Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:24

                > Makijaz w 10 minut nie moze byc makijazem perfekcyjnym a jedynie na szybko naci
                > apaniem tu kremikiem, tu kredeczka, tu maskara, tu blyszczykiem - taki to powin
                > na wykonywac dziewczyna w sredniej, a nie dorosla kobieta ktorej zwykle cera wy
                > maga juz nieco zabiegow typu nawilzenie, korekcja przebarwien, wypryskow, ochro
                > na przed UV, wyszczotkowanie i podkreslenie brwi, jakas maskara, nalozona conaj
                > miej w 2 warstwach itp....tych z urodzenia urodziwych po przebudzenia serio nap
                > rawde malo (choc jak wiem tlumy sie odezwa ze wygladaja suuuuuuuuuuuuuuuupppppp
                > pppprrrrrrrrr big_grin), a i te powinych jakis basic ochronno-pielegnacyjny stosowac.


                WHAT???? Chyba Tobie tyle to czasu zajmuje bo mało urodziwa jesteś, nie znam żadnej która musi robić to co tu wypisałaś. No tak, ale one są w okolicach trzydziestki, z Twojej perspektywy to pewnie dziewczyny ze średniej?tongue_out
                • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:58
                  sanrio napisała:
                  > WHAT???? Chyba Tobie tyle to czasu zajmuje bo mało urodziwa jesteś, nie znam ża
                  > dnej która musi robić to co tu wypisałaś.

                  A gdzie ja napisalam ze ktos musi? Nie musi, a powinien, a czy robi czy nie to jego wlasna i prywatna sprawa. Jak dla mnie to mozesz sie machnac kredka i maskara na czerwonych swiatlach, przypudrowac nos bez lusterka, potem w pracy przejechac szminka czy blyszczykiem do lyzki i tyz bedzie smile...zajmnie o wiele mniej czasu...pewnies z natury super urodziwa (jak wspominalam wczesniej beda tlumy)
                • w-i-k-i Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 03:38
                  Ja znam - siebie, choc nie mam problemow z cera (czyt. maskowanie wypryskow), to dokladne oczyszczenie skory, nalozenie bazy, podkladu, wyprofilowanie brwi, kosci policzkowych, wybor cieni do oczu, wymodelowanie rzes - makijaz oczu uwielbiam szczegolnie i doprowadzam go do perfekcji, itp. pozniej fryzura w zaleznosci od stylu i okazji- lacznie zabiera mi to ok. 2 godzin czasami do 3. Nie chodzi o to, ze nie jestem zbyt urodziwa i dlatego musze robic wszystkie te zabiegi, wrecz przeciwnie, ja poprostu uwielbiam wygladac dobrze, perfekcyjnie, byc jak to tu powiedziane- zawsze wymuskana i miec poczucie zadbania od stop do glow. Uwielbiam tez te smieszne pytania jak ja to robie i kiedy, ze zawsze tak ladnie wygladam no i oczywiscie wzrok zazdrosci, tych, ktore jak tu pisza makijaz robia w 10 minut (to widac!!!!!!) - bezcenne. Dla mnie wszystko jest sprawa dobrej organizacji, a bycie matka nie usprawiedliwia tuszy, babcinych ciuchow, fryzury zwanej nocna abstrakcja albo zemsta fryzjera (o kolorzye wlosow nie wspomne) oraz pseudo makijazu w 10 minut, zeby nie bylo ze sie nie maluje.
                  • angazetka Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 09:21
                    Gdybym miała malować się przez 2-3 godziny dziennie, to umarłabym z nudów.
                    • sanrio Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:10
                      angazetka napisała:

                      > Gdybym miała malować się przez 2-3 godziny dziennie, to umarłabym z nudów.

                      ona nie maluje, ona modelujebig_grin
                  • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 09:22
                    Istnieje cała gama opcji pomiędzy wymuskana a zaniedbana. Stąd właśnie się biorą potem wątki typu "podziwiam, że masz czas na czytanie". Bo wszystko jest kwestią priorytetów. Ja nie mam czasu na szykowanie się gdziekolwiek 3 goedziny. Mam za to dokładnie te same 3 godziny na to, żeby poczytać, bo to uwielbiam bardziej, niż wyglądać jak z pudełeczka. Wystarczy mi, jeśli wyglądam dobrze, a to zajmuje mi mniej czasu.
                    • ahhna Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 14:38
                      Ja nie tylko 3 godzin, ale nawet godziny nie poświęcę na muskanie. Gdzieś to mam. Makijaż robię 5 minut i choć wiem, że taki makijaz za wiele nie kryje, a może przydałoby się, to trudno. Masz całkowitą rację: kwestia priorytetów. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że im jest się starszym, tym perfekcyjny wygląd pochłania więcej energii, czasu i pieniędzy. Mnie tam szkoda. Już wolałabym strzelić sobie makijaż permanentny raz na dwa lata.
                      3 godziny to już charakteryzacja jest, nie makijaż smile
                  • paulka25 Re: Wymuskane mamuśki 07.04.11, 10:36
                    Rozumiem więc, że jeśli idę do pracy na 7 to powinnam wstać o 3.30 żeby się perfekcyjnie umalować tudzież wymodelować? Ja w takim razie wolę zostać przy moim 15 minutowym makijażu na codzień.
              • amidala Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:29
                Z kosmetyków posiadam cienie do oczu, kredkę i puder. Nigdy w życiu nie szczotkowałam (!?!?!?!?!) brwi i podejrzewam, że nie jestem jedyna.
                Makijaż i uczesanie włosów zajmuje mi góra 10 minut dziennie. Od wielkiego dzwonu, gdy naprawdę się muszę postarać, 30 minut razem z ubieraniem i wyborem kreacji.
                Zawsze uważałam, że to kwestia organizacji i podstawowej wiedzy, co komu pasuje, a co nie.
                Mam już bliżej czterdziestki niż trzydziestki, aczkolwiek dają mi z reguły dychę mniej. Miło, ale wiem, że to kwestia genów i wrodzonej nienawiści do opalania się - słońce niszczy skórę.
                Więc zapewniam, że są ludzie, którzy nie muszą spędzać pół dnia przed lustrem, zwłaszcza mając więcej niż trzydziestkę, żeby wyglądać jak człowiek.
                • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 23:59
                  amidala napisała:

                  > Z kosmetyków posiadam cienie do oczu, kredkę i puder. Nigdy w życiu nie szczotk
                  > owałam (!?!?!?!?!) brwi i podejrzewam, że nie jestem jedyna.

                  No coz...mozna nie robic, nie ma takiego obowiazku, ale to akurat bardzo wazny element twarzy, ktoremu wypadaloby poswiecic nieco czasu.

                  > Makijaż i uczesanie włosów zajmuje mi góra 10 minut dziennie. Od wielkiego dzwo
                  > nu, gdy naprawdę się muszę postarać, 30 minut razem z ubieraniem i wyborem krea
                  > cji.

                  Nie zebym chciala byc zlosliwa, ale panie w PL w pewnym wieku robia sobie tzw baranka ktory faktycznie nie wymaga wiele do oporzadzenie big_grin

                  > Więc zapewniam, że są ludzie, którzy nie muszą spędzać pół dnia przed lustrem,
                  > zwłaszcza mając więcej niż trzydziestkę, żeby wyglądać jak człowiek.

                  A w to nie watpie...niektore/rzy lubia wyszorowana mydlem blyszczaca buzie big_grin - to z takiego serialu komediowego Pan wzywal milordzie wink


                  A tu znalazlam taka cool mamuske, pewnie moglaby sie ta pani podpisac pod twoim postem (za wyjatkiem glowy bo ta zmienie co chwile), niestety to ze ma cien, kredke i puder widac...i raczej ma to pejoratywne znaczenie, brak kremu i dbania o skore twarzy widac picasaweb.google.com/104906370267810998225/MojeRoznePortreciki#

                  Tu take typowe mamusie jakich pelno na placach zabaw -...zeby nie bylo...maja pryszcze, przebarwienia i dalo by sie cos zrobic by wygladaly bardziej urodziwie picasaweb.google.com/gregorzaj/PiotrekINieTylko#5186809160595446706
                  picasaweb.google.com/marzecadrianna/15MajaMajWka2008NaBiaOCe#5198072593991713810
                  picasaweb.google.com/agitta6/ZFrAnI#5264910618705511410
                  picasaweb.google.com/MichasLacki/15IschglAustriaMarzec2009#5322399772196521810
                  • w-i-k-i Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 03:51
                    Przerazajace te zdjecia, w przenosni i doslownie, nasowa sie pytanie o brak luster w domu i o sens rozpowszechniania takiego wizerunku. Dokladnie jest to typ dbania o siebie w postaci tzw. 10 minutowego makijazu, tandety zwanej wedlug nich moda itd. itd. Niesmaczny widok.
                    • sta-fraszka nie moge sie powstrzymac, tak? 06.04.11, 04:59
                      w-i-k-i napisała:

                      > Przerazajace te zdjecia, w przenosni i doslownie, nasowa sie pytanie o brak lus
                      > ter w domu i o sens rozpowszechniania takiego wizerunku. Dokladnie jest to typ
                      > dbania o siebie w postaci tzw. 10 minutowego makijazu, tandety zwanej wedlug ni
                      > ch moda itd. itd. Niesmaczny widok.

                      Mnie sie nasuwa pytanie o brak słownika ortograficznego w domu i sens rozpowszechniania tej wiedzy.
                      • maja_sara Re: nie moge sie powstrzymac, tak? 06.04.11, 22:58
                        smile smile
                  • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 06:59
                    Widzę, że lubisz „tarzać się” w ludzkich niedoskonałościach. Nic nie poradzę, że nie mam pryszczy na twarzy, ale mam za to rozstępy na brzuchu – lepszy dzień? Żenująca jesteś.

                    Dzisiaj malowałam się 9 minut. Podkład, puder (raczej dla wymodelowania owalu), róż (lubię w kremie a ty?) to chwila przecież. Stawiam na makijaż oka. Używam trójkolorowych cieni, tusz (baza + 2 razy kolor), kredka i żel do brwi, błyszczyk. Voila! W dziennym makijażu nie używam bazy pod podład, bazy pod cienie, korektorów worów pod oczami i innych niedoskonałości (tak! bezczelnie nie potrzebuję). Makijaż wieczorowy zajmie mi niewiele więcej, przydymiony robię po mistrzowsku i tyle. No nic nie poradzę, że „hanalui -mistrzyni makijażu” zajmuje to … no ile? Radzę kupić lepszej jakości kosmetyki, nie trzeba ładować tony podkładu i nie odpada po godzinie.

                    Przestań się tak cieszyć bez potrzeby (big_grin big_grin big_grin); potrzeba uwypuklenia dystansu?, samoobrona? kompleksy bezsensownych wypowiedzi?
                    • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 11:30
                      mikas73 napisała:
                      > Dzisiaj malowałam się 9 minut. Podkład, puder (raczej dla wymodelowania owalu),
                      > róż (lubię w kremie a ty?) to chwila przecież. Stawiam na makijaż oka. Używam
                      > trójkolorowych cieni, tusz (baza + 2 razy kolor), kredka i żel do brwi, błyszcz
                      > yk. Voila!

                      Swietnie ze masz taka predkosc. Dla mnie zadbanie o wlasna twarz podobnie, jak cala reszte to nie wyscig. Tak jak nie jem na stojaco, byle szybko, tak i nie dbam o wyglad, zwlaszcza twarz wyscigujac sie z czasem. Makijaze w 9 minut widac i zaprezentowalam je na zdjeciach.
                      Poza tym zastanawia mnie jak modelowalas owal? Czym? Pudrem, podkladem? Jesli juz to trzeba by bylo uzyc 2 kolorystycznie podkladow dobrze je zbledowac przy uczyciu pedzla, zeby wymodelowac, z palca mogloby byc nieco trudniej, choc nie niemozliwe
                      Roze w kremie sa jednymi z najtrudniejszych do nakladania (nie do kazdej cery poza tym) jesli sie chce to zrobic dobrze, kolor nalezy budowac, blendujac i dokladajac, to zajmuje troche czasu. Najwprawniejsze makaup artist przynajmniej tak twierdza...akurat ja ze wgledu na moja cere preferuje sypkie lub w kamieniu.

                      W dziennym makijażu nie używam bazy pod podład, bazy pod cienie, ko
                      > rektorów worów pod oczami i innych niedoskonałości (tak! bezczelnie nie potrzeb
                      > uję).

                      Swietnie, ale cyba jakis krem nawilzajacy, oczysczenie pred nalozeniem stosujesz...czy woda z mydlem wink? I serio ciesze sie ze nie masz worow, ja tez, korektor pod oko naklada sie rowniez po to by je rozswietlic i podkreslic. Wiekszosc ludzi nawet najbardziej urodziwych ma w kacikach oka niebiesko-szary kolor, wynikajacy z cienszej skory pod okiem. Mozna go zostawic, a mozna go skorygowac zeby wygladac bardziej swiezo, swietliscie, wyraziscie, mlodziej smile

                      Makijaż wieczorowy zajmie mi niewiele więcej, przydymiony robię po mistrz
                      > owsku i tyle. No nic nie poradzę, że „hanalui -mistrzyni makijażu”
                      > zajmuje to … no ile? Radzę kupić lepszej jakości kosmetyki, nie trzeba ła
                      > dować tony podkładu i nie odpada po godzinie.

                      Ciesze sie ze jestes mistrzynia, ja nie jestem bo zajmuje mi to dluzej niz 9 minut sad, podobnie jak znanym mi osobom ktore robia to nawet i profesjonalnie i z pewnoscia i kosmetyki, i wprawna i precyzyjna reke maja.
                      Jak wspominalam dla mnie to nie wyscig, ja stawiam na jakosc a nie na predkosc tongue_out.
                      A...i nie narzekam na moje kosmetyki, ale chetnie przyjme porady jakimi to mozna sie tak szybko i swietnie pomalowac, jakie to gwarantuja cuda w 9 minut smile, bo ja akurat mam rozne i highstreet, i te profesjonalne jak Illamasqua, Mac, jak i Inglota i kie pieron no nie da sie
                      • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:00
                        Ten post dużo przyjemniejszy.
                        Mam za soba 20 lat doświadczenia w makijażu i już to umiem. Używam pędzla, róż - zdecydowanie palcami.
                        Nie wliczam oczyszczania twarzy i nakładania kremu - to pielęgnacja, nie makijaż.
                        A linkowanie powyższych zdjęć uważam, za małoeleganckie.
                        • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:57
                          mikas73 napisała:

                          > Mam za soba 20 lat doświadczenia w makijażu i już to umiem. Używam pędzla, róż
                          > - zdecydowanie palcami.

                          Wow... nadal nie rozumiem jak za pomoca podkladu i pudru mozna wymodelowac? Pewnie chyba wiesz zeby cokolwiek wymodelowac to ze 2 kolory trzeba. No chyba ze ten roz wliczasz...ale to raczej do kolorytu i zdrowego wygladu niz do modelowania
                          No i tak...ten typ rozu to lepiej palcami wychodzi co nie znaczy ze go nie trzeba budowac i to zajmuje troche czasu.

                          > Nie wliczam oczyszczania twarzy i nakładania kremu - to pielęgnacja, nie makija
                          > ż.

                          To przygotowanie pod makijaz i bez tego ani rusz. Jesli zaczniemy liczyc osobno to, osobno tamto to sie moze okazac ze siedzimy w lazience tyle samo big_grin

                          > A linkowanie powyższych zdjęć uważam, za małoeleganckie.

                          No kurcze...to jak zobrazowac cos o czym sie mowi surprised? Czy slajdy podczas prezentacji tez uwazasz za nieeleganckie?

                          A...i jakie to kosmetyki gwarantuja 9 minutowe cuda bo niezmiernie mnie to ciekawi
                          • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 13:24
                            O matko! Hanalui , jak ty uparta jesteś, z tym modelowaniem, budowaniem i całą resztą.
                            Kładę podkład pół tonu jasniejszy, modeluję delikatnym pudrem-bronzerem: kości policzkowe, podbródek i nos - wyszczuplam. Znam już dobrze mają twarz i wiem czego jej trzeba. Koniec i kropka.
                            Kosmetyki? Nie używam Chanell - za drogi na moją kieszeń ale np.Bourjois - cienie , świetne, tusze raczej Loreala. Mnie takie pasują.
                            Daj już spokój. I tak uważam, że wtopiłaś z tymi zdjęciami.
                            • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 15:30
                              mikas73 napisała:

                              > O matko! Hanalui , jak ty uparta jesteś, z tym modelowaniem, budowaniem i całą
                              > resztą.
                              > Kładę podkład pół tonu jasniejszy, modeluję delikatnym pudrem-bronzerem: kości
                              > policzkowe, podbródek i nos - wyszczuplam. Znam już dobrze mają twarz i wiem
                              > czego jej trzeba. Koniec i kropka.

                              No uparta jestem smile. Jak to pol tonu jasniejszy, jasniejszy od czego? To potem by pasowalo do szyji i dekoltu to to przyciemniasz? Przecie to sie maska robi jak za jasno, pol tonu to sporo Modelowanie bronzerem to jeden pedzel, do normalnego pudru pasujacego z podkladem jeszcze jeden a do nosa kolejny, to zajmuje nieco czasu. Jak zalatwiasz jednym pedzlem (choc nie bardzo wyobrazam sobie duzym pedzlem machac i wyszczuplac nos to trzeba go wyczyscic - znowu czas. No serio chce zrozumiec jak sie mozna w 9 minutach zmiescic ze wszystkim

                              > Kosmetyki? Nie używam Chanell - za drogi na moją kieszeń ale np.Bourjois - cien
                              > ie , świetne, tusze raczej Loreala. Mnie takie pasują.

                              Wow...czyli tak samo "tanie" jak ja tongue_out

                              > Daj już spokój. I tak uważam, że wtopiłaś z tymi zdjęciami.

                              No ja tak nie uwazam..obraza majestatu ematek jesli ktos pokaze jak wyglada przecietna kobieta na placu zabaw. No tak wyglada!!!!...A tu nagle wszystkie huzia na jozia bo ktos sie osmielil pokazac przecietne oblicze ematki, ktora dumna jak paw ze ma 10 min makijaz.
                              No tak wyglada i kropka, takie sie spotyka na ulicach, takie wstawiaja foty na publiczne galerie.
                              Jak jezdzicie po Martynowicz, tej chudawej modelce czy jakiejs tam innej celebrity, wlepiajac jej foty z pudelka, czy innych tabloidow, ktore robione zza krzakow przez papparazzi to jest ok, ale jak ktos wstawi i pokaze przecietna babe z dzieciam i placu zabaw to juz wtopa. No urocze. Czyzby sie ematka zawstydzila jak wyglada?
                          • anulka.p Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:28
                            >
                            > > A linkowanie powyższych zdjęć uważam, za małoeleganckie.

                            Małoeleganckie? Nazwijmy rzecz po imieniu. Zwykła chamica z ciebie hanalui i tyle. Pokaż swoje fotki w takim razie i dowiedz się jak cię ludzie widzą. Jestem dziwnie pewna, ze bardzo byś zdziwiła.
                            • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:41
                              anulka.p napisała:

                              > Małoeleganckie? Nazwijmy rzecz po imieniu. Zwykła chamica z ciebie hanalui i ty
                              > le. Pokaż swoje fotki w takim razie i dowiedz się jak cię ludzie widzą.
                              Wow...a pewnie kobicie idacej do dojenia krow w koralach oczy bys wydlubala z zazdrosci.
                              Czyzby ktoras fota byla twoja? tongue_out
                              • angazetka Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:47
                                Powiem ci wprost: z chamstwa czynisz cnotę. Nie na tym polega bycie damą.
                              • anulka.p Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:59
                                hanalui napisała:

                                > anulka.p napisała:

                                > Czyzby ktoras fota byla twoja? tongue_out

                                Nie wiem, bo nie zaglądałam. W przeciwieństwie do ciebie nie interesują mnie zdjęcia nieznanych mi osób, nie grzebię ludziom po ich albumach.

                                >Wow...a pewnie kobicie idacej do dojenia krow w koralach oczy bys wydlubala z z
                                > azdrosci.
                                Tak, z zazdrości o te korale. Strasznej.
                                <ściana>
                                • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 18:32
                                  anulka.p napisała:
                                  > Nie wiem, bo nie zaglądałam. W przeciwieństwie do ciebie nie interesują mnie zd
                                  > jęcia nieznanych mi osób, nie grzebię ludziom po ich albumach.

                                  No super, epitetami walisz a nawet nie zagladnelas, pewnie ta sama kategoria co nie widziała filmu, nie czytała książki ale na wszelki wypadek wali na oślep, na wszelki wypadek demonstracje, protest, plucie, żałosne jednym słowem. Świadczy tylko o tobie.
                                  Tak grzebie, grzebie po internecie, grzebie po forach, po mapach, po googlach, grzebie w
                                  sklepach i bibliotekach, wstydzić się nie mam czego. Jeśli ogólnodostępne to znaczy ze mogę sobie w tym grzebać, gdyby wolno nie było byłoby zablokowane, płatne, czy chronione hasłem, kuma? Wątpię

                  • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 10:35
                    Bardzo nieeleganckie to zamieszczenie przykładowych zdjęć moim zdaniem. Czy to o takim zachowaniu Twoja babcia mawiała, że "dama zawsze pozostaje damą"? Bardziej by się przydało Twoje zdjęcie, żebyśmy dla odmiany wiedziały, jak się to robi prawidłowo.
                    • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 11:48
                      kiniox napisała:

                      > Bardzo nieeleganckie to zamieszczenie przykładowych zdjęć moim zdaniem.

                      Sorry...ale te zdjecia sa ogolnodostepne, skoro ktos umieszcza je nie blokujac do nich dostepu to chyba chce zeby ktos je ogladal, z nich korzystal. Co w tym nieeleganckiego? Nieeleganckie byloby jeslibym powiedziala ze to ja zrobilam te zdjecia i podala sie za ich autora, wklejajac tylko foty bez linkow i zrodla.
                      Czy czytanie tego co ktos cos napisal, cytowanie kogos z podaniem zrodla, ogladanie czyjejs pracy fotograficznej, podawanie linku do czyjegos artykulu tez nieeleganckie?
                      • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 11:59
                        Nie. Cel zamieszczenia tych zdjęć w kontekście dyskusji uważam za nieelegancki. Jeśli tego nie rozumiesz, to przyznaję, że nie potrafię wyjaśnić. Co innego, gdybyś na każdym przykładzie pokazała, co dana kobieta mogła zrobić i jak konkretnie, żeby wyglądać lepiej. Ty tylko wkleiłaś zdjęcia z komentarzem, jak nie powinny wyglądać niektóre mamuśki i to właśnie uważam za nieeleganckie. Zupełnie jak pokazywanie na kogoś palcem w podstawówce i wykrzykiwanie "gruby, gruby", dlatego, że się pokazuje publicznie ze swoją tuszą.

                        hanalui napisała:
                        Nieeleganckie byloby jeslibym powiedziala ze to ja zrobilam te
                        > zdjecia i podala sie za ich autora, wklejajac tylko foty bez linkow i zrodla.

                        To by było nie tylko nieeleganckie. Byłaby to kradzież.
                        • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:20
                          kiniox napisała:
                          Co innego, g
                          > dybyś na każdym przykładzie pokazała, co dana kobieta mogła zrobić i jak konkre
                          > tnie, żeby wyglądać lepiej. Ty tylko wkleiłaś zdjęcia z komentarzem, jak nie po
                          > winny wyglądać niektóre mamuśki i to właśnie uważam za nieeleganckie.

                          No ale przeciez komentarze byly w poprzednich postach...w tym o tuszowaniu niedoskonalosci, kremach, makijazu w 10 minut, nakladaniu i dbaniu o cere. Trzeba sie powtarzac, zebys zrozumiala ze to kontynuacja calej rozmowy, a to ilustracja wlasnie tego jak to wyglada kiedy ktos tego nie robi?
                          • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 15:20
                            Czym innym jest zamieszczenie zdjęcia pani x i dopisanie poniżej: o, na przykład ta pani powinna zamaskować worki pod oczami produktem x, podkreślić cośtamcośtam produktem y, zmienić fryzurę na fryzurę z, zmienić kolor bluzki etc. i wtedy wyglądałaby o niebo lepiej, a nie jak zaniedbana mamuśka. Zaś zupełnie czym innym jest napisanie: kobiety, niektóre z was są koszmarnie zaniedbane, a w następnym poście wysyłanie linków do zdjęć z informacją: o, właśnie o takie pasztety mi chodziło. Oczywiście byłaś bardzo skuteczna w przekazaniu swojego punktu widzenia. Jednocześnie jednak IMO byłaś nieelegancka. I jeśli nadal nie rozumiesz, to znaczy, że już nie zrozumiesz, tylko w tym kontekście Twój tekst o byciu damą w każdych warunkach jest trochę na wyrost.
                            • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 15:47
                              kiniox napisała:

                              > Czym innym jest zamieszczenie zdjęcia pani x i dopisanie poniżej: o, na przykła
                              > d ta pani powinna zamaskować worki pod oczami produktem x, podkreślić cośtamcoś
                              > tam produktem y, zmienić fryzurę na fryzurę z, zmienić kolor bluzki etc. i wted
                              > y wyglądałaby o niebo lepiej, a nie jak zaniedbana mamuśka.

                              A ja mysle ze cokolwiek bym napisala czy nie napisala i tak Tusk bedzie winien big_grin, zeby sparafrazowac prezesa.
                              Zwyczajnie ematka nie potrawi przelknac i z godnoscia przyjac ze tak wyglada, ze tak wyglada 10 minutowe dbanie o urode

                              Zaś zupełnie czym i
                              > nnym jest napisanie: kobiety, niektóre z was są koszmarnie zaniedbane, a w nast
                              > ępnym poście wysyłanie linków do zdjęć z informacją: o, właśnie o takie pasztet
                              > y mi chodziło.

                              A dokladnie w ktorym miejscu cos takiego znalazlas? Czy zwyczajnie tak sobie pomyslalas o zdjeciach ktore wstawilam i tak ci sie pod palce nasunelo?

                              I jeśli nadal nie rozumies
                              > z, to znaczy, że już nie zrozumiesz, tylko w tym kontekście Twój tekst o byciu
                              > damą w każdych warunkach jest trochę na wyrost.

                              Pomililas dame z zawstydzona pensjonarka big_grin
                              • angazetka Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:13
                                Dama nie nabija się z wyglądu innych. Dama nie obraża ludzi, zwłaszcza gdy nie maja oni mozliwości obrony. Dama nie ma radochy z dokopywania innym.
                                No, chyba że jesteś taką damą w 9 minut tongue_out
                                • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:37
                                  angazetka napisała:
                                  > Dama nie nabija się z wyglądu innych. Dama nie obraża ludzi, zwłaszcza gdy nie
                                  > maja oni mozliwości obrony. Dama nie ma radochy z dokopywania innym.
                                  > No, chyba że jesteś taką damą w 9 minut tongue_out

                                  O tym babcia nic nie mowila, raczej twierdzila ze trzeba byc soba, wyrazac swoje zdanie, protestowac jak cos sie nie podoba, czasy kiedy kobieta nie ma glosu dawno minely, nensjonarskie wypada, nie wypada tez smile
                                  Jak juz wspomnimalam cos sie komus myli: dama to nie ciele ktore zagryza jezyk lub plonie z zawstydzenia, a mam wlasnie wrazenie ze wystarczylo udzerzyc w stol, a odezwaly sie nozyce tych ktore wlasnie podobnie wygladaja do owych zaprezentowanych pan big_grin i nagle sie zgorszyly ze ktos wyciagnal to na swiatlo dzienne
                                  • angazetka Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:46
                                    > O tym babcia nic nie mowila, raczej twierdzila ze trzeba byc soba, wyrazac swoj
                                    > e zdanie, protestowac jak cos sie nie podoba

                                    A babcia mówiła coś o kulturze osobistej i szacunku wobec innych ludzi?
                                  • anulka.p Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:52
                                    hanalui napisała:

                                    >
                                    >
                                    > O tym babcia nic nie mowila, raczej twierdzila ze trzeba byc soba, wyrazac swoj
                                    > e zdanie, protestowac jak cos sie nie podoba, czasy kiedy kobieta nie ma glosu
                                    > dawno minely, nensjonarskie wypada, nie wypada tez smile

                                    Ok Hanalui skoro sama zachęcasz - pozwól, ze wyraże swoje zdanie - piszesz prymitywne kretynizmy, mylisz artykułowanie opinii z chamstwem i bezmyślnością. Musisz się strasznie nudzisz, ze grzebiesz ludziom po ich zdjęciach i znosisz na to forum, choć raczej nikt nie ma ochoty oglądać. Pisanie o "byciu damą" brzmi jak groteska. Ty nawet nigdy nie stałaś kolo damy, to nie twój pułap.
                                    >
                              • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:23
                                Raczej Ty pomyliłas SIĘ myśląc o sobie jako o damie. Masz też problem ze zrozumieniem, że krytyka twoich wypowiedzi nie zawsze jest pochodną kompleksów i problemów emocjonalnych rozmówcy. Nigdzie nie ukrywam, że nie jestem wymuskaną mamuśką. Jestem normalną, przeciętną mamuśką, jakich wiele na tym forum. Mam dwuletniego synka i jestem w szóstym miesiącu ciąży. Bliżej mi do czterdziestki, niż do trzydziestki i wolę poświęcić trzy wolne godziny na książkę, niż na makijaż. Nigdy w życiu nie uczesałam brwi inaczej, niż palcem. Jak wyglądałam w ostatnią sobotę w piaskownicy z moim synem możesz obejrzeć na zdjęciu w mojej galerii. Tak się zwykle uśmiecham do mojego męża, który robił to zdjęcie i mało poświęcam czasu na zastanawianie się, ile mam dzięki temu nowych zmarszczek, a jeszcze mniej na to, co o mnie myślą inne mamuśki w piaskownicy i poza nią. Aha, zapomniałabym, zwykle wstydzę się raczej za swoje zachowanie, jeśli zachowam się nieodpowiednio, niż za swój wygląd. Też powinnaś czasem spróbować. Wyglądem nikomu raczej krzywdy nie zrobisz. Najwyżej chwilową przykrość estetyczną.
                                • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:56
                                  kiniox napisała:

                                  Nigdzie nie ukrywam, że nie jestem wymuskaną mamu
                                  > śką. Jestem normalną, przeciętną mamuśką, jakich wiele na tym forum. Mam dwulet
                                  > niego synka i jestem w szóstym miesiącu ciąży. Bliżej mi do czterdziestki, niż
                                  > do trzydziestki i wolę poświęcić trzy wolne godziny na książkę, niż na makijaż.

                                  Super, i co w zwiazku z tym? Chcesz czytac, czytaj...tylko nie miej potem pretensji ze ktos widzac twoja fote moze uwazac ze wlasnie jestes przecietna mamuska ktora dba o siebie 10 minut

                                  > Nigdy w życiu nie uczesałam brwi inaczej, niż palcem. Jak wyglądałam w ostatni
                                  > ą sobotę w piaskownicy z moim synem możesz obejrzeć na zdjęciu w mojej galerii.
                                  > Tak się zwykle uśmiecham do mojego męża, który robił to zdjęcie i mało poświęc
                                  > am czasu na zastanawianie się, ile mam dzięki temu nowych zmarszczek, a jeszcze
                                  > mniej na to, co o mnie myślą inne mamuśki w piaskownicy i poza nią.

                                  Jak cie nie obchodzi jak wygladasz i co mysla o tym inni, jak sie ubierasz, dbasz o siebie to czemu walczysz jak lwica o owe panie, one tez pewnie sie nie interesowaly jak wygladaja i co inni na to i wstawily foty. W internetowej wiosce skoro robisz cos publicznie dajesz innym prawo do wyrazania swojego zdania o tym czyms, komentowania, czy ci sie to podoba czy nie. PRzykro mi ze masz z tym problem
                                  • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 17:05
                                    Z tego samego powodu, dla którego nie oglądam Idola i podobnych programów. Brak poczucia obciachu za własne zachowanie u innych ludzi powoduje, że wstydzę się za nich. Wyrażenie mojej opinii pomaga mi na tę ułomność.
                  • sanrio Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:16
                    No piękne to te mamusie z placów zabaw nie są, zwykłe szaraki, akurat ja mam przyjemność nie obracania się w towarzystwie takich myszy. Fakt - przy porównaniu z tymi paniami, kobieta pomalowana, uczesana i zadbana może się wydawać ufoludkiem kiedy ktoś ma tylko takie emploi na co dzień do oglądania.
                  • ahhna Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 14:54
                    > A tu znalazlam taka cool mamuske, pewnie moglaby sie ta pani podpisac pod twoim postem

                    Nieładnie. Ale skoro dałaś te zdjęcia, to ci powiem, że z wyjątkiem pierwszej faktycznie trochę zaniedabanej pani reszta jest całkiem fajna. A ostatnia (blondynka) wręcz urocza, naturalna i po prostu ładna. Wszystkie uśmiechnięte, widać, że dobrze im we własnym ciele. Sto razy wolę taki wariant niż sztywną wyfiokowaną panią, która nie poruszy się za bardzo, bo jej się brew jeszcze rozwichrzy albo podkład rozmaże. Uśmiech sobie dawkuje, żeby zmarszczek mimicznych sobie nie robić, a do sklepu nie wyjdzie bez filtra 50+. Nic tylko po palcu z dzieckeim ganiac i sporty uprawiać. Nikt żadnych ograniczeń nie musi już na nas nakładać, my same sobie to robimy...
                    • ahhna Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 15:01
                      Po placu, oczywiście smile
                • tezee Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 08:58
                  Jasne że tak , żeby wyglądac jak człowiek wystarczy te przysłowiowe 10 minut na makijaż i kilka na ogarnięcie ale my nie mówimy o standardzie , ja wciąż myslę o wymuskaniu , to perfekcja, dopracowanie wizualne to się wiąże z masą czasu i pracy.
                  Ja np nie jestem kobietą leniwą natomiast lece jak burza z każdą czynnością bo taki juz amm sposob bycia .wszystko robie szybko na już ,energicznie , mam tak ze sprzataniem , gotowaniem , w pracy takze z dbaniem o siebie. ja bym sie zanudziła jakbym miała 45 minut aplikowac sam podkład itd Mnie nuży , nudzi poświecanie godzin nad śleczeniem nad jakas czynnoscią i to dotyczy kazdej sfery mojego życia.
              • asia_i_p Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 06:58
                A jak ktoś bardzo wprawny?
                Na tym programie "Jak się nie ubierać" makijaże robi taka sympatyczna blondynka - i jej to idzie raz dwa. Z tym, że bazą, podkładem i pudrem rzeczywiście muska a nie pokrywa kryjącą warstwą centymetr po centymetrze
              • a.nancy Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 10:31
                > maga juz nieco zabiegow typu nawilzenie, korekcja przebarwien, wypryskow, ochro
                > na przed UV, wyszczotkowanie i podkreslenie brwi, jakas maskara, nalozona conaj
                > miej w 2 warstwach itp....

                no i dalej nie widzę, dlaczego ma zająć więcej niż 10 minut
                chyba, że te wypryski i przebarwienia są tak maskaryczne, ale wtedy to już problem medyczny a nie kosmetyczny
                naciapanie "dziewczyny w średniej" (krem, maskara, błyszczyk) to 3 minuty smile
          • broceliande Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:18
            Znaczy widać, że godzinę w łazience na robienie włosów?
            Są kobiety, które po chleb nie wyjdą bez pełnego makijażu. W sumie nie mój typ, ja jestem trochę flądra.
            • tezee Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:27
              To jest własnie taki typ który każdego dnia ślęczy nad sobą , dba , pielęgnuje , maluje , układa i są efekty ale okupione max koncentracją na swoim wyglądzie. Nie przychodzi jej to łatwo naturalnie , zresztą nie ma takich kobiet które są tip top juz po wstaniu z łozka bez wysiłku. Mozna miec warunki , urodę , piękną , cere włosy ale wymuskany wygląd zawsze wymaga nakładu pracy.
              • czarnaalineczka Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:58
                >zresztą nie ma takich kobiet które s
                > ą tip top juz po wstaniu z łozka bez wysiłku.

                jak to nie ma ?
                a ja ? big_grin
              • misia_matysia Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:18
                > zresztą nie ma takich kobiet które są tip top juz po wstaniu z łozka bez wysiłku. Mozna miec warunki , urodę , piękną , cere włosy ale wymuskany wygląd zawsze wymaga nakładu pracy.

                A jeszcze można sobie zrobić makijaż permanentny i bez nakładu pracy można wyglądać tip top ale tylko pod warunkiem, że się ma urodę, piękną cerę i włosy wink Dla niektórych dbanie o siebie jest po prostu naturalne i dzieci w tym nie przeszkadzają.

              • sanrio Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:25
                ??????????????????????????? nie wierzę co wy tu piszecie. Chyba straszne z was pasztety.
            • czarnaalineczka Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:57
              moja siostra nakladala makijaz przed wyniesieniem smieci big_grin
              z wiekiem jej przeszlo smile
          • mozyna Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:20
            Moze tak lubia, moze tak sie dobrze czuja, moze...(wpisz tysiac innych powodow)...
            Co Ci do tego? Zapytaj taka osobiscie, to sie dowiesz. Zapytaj inna wymuskana, dowiesz sie czegos innego.
            Niektore kobiety np. nie wyobrazaja sobie nie miec dlugich wlosow i zalozyc spodnie zamiast sukienki. Kazdy jest inny (banal, ale prawdziwy).
          • lusitania2 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:21
            life is brutal i w tej dziedzinie - niektóre, żeby wyglądać perfekcyjnie muszą się ciężko napracować, innym wychodzi to odruchowo. Dostały od natury pewną rękę i nie muszą się 3 razy przymierzać do każdej rzesy, zmysł kolorystyczny, wyczulenie na ogólną estetykę (poświęcą tą minutę na przetarcie butów przed wyjściem) - i wcale nie spędzając godzin przed lustrem wyglądają jak z pudełeczka.
          • madame_zuzu Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:25
            w brew pozorom, dbanie o swój wygląd na picus glancus dla wprawionej osoby nie jest wcale czasochłonne.
            Potrafię tak wyglądać codziennie i zajmuje mi to godzinę ( ale ja od zawsze nawet po bułki do pobliskiego sklepu muszę mieć mejkap i włosy ułożone i ładnie wyglądać.)
            Wyznaję zasadę mojej babci ( która całe życie mieszkała na wsi prowadząc duże gospodarstwo z krowamitongue_out) Babcia zawsze powtarzała, że prawdziwa kobieta powinna być elegancka nawet jak idzie doić krowy big_grin I babcia np/. zawsze nosiła na szyji korale.

            U mnie teraz z tym picowaniem się trochę gorzej, bo stany depresyjne powodują niechęć do wszystkiego, ze wstawaniem z łóżka włącznie. Ale dochodzę do siebie tongue_out
            Ja po prostu lubię ładnie i zadbanie wyglądać
            • madame_zuzu Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:27
              aha. ta moja godzina picowania, to liczona jest od momentu wstania z łozka do wyjscia z domu. Wliczone w to picie kawy i prasowanietongue_out
              • mitazonda Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:32
                takie "wymuskanie" nie jest nawet zbyt trudne czy czasochłonne, włosy czyste i w miarę ułożone. co do makijażu, wiem z autopsji: ja np. zagęściłam i troszkę przedłużyłam rzęsy, i 24h mam piękne oczy, tyle, że raz w miesiącu chodzę uzupełniać i tyle. trochę podkładu, różu, to zajmuje ok 3 minut, i też jestem " wymuskana" nawet jak wstaję z łóżka
            • sniyg Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:30
              madame_zuzu napisała:

              > w brew pozorom, dbanie o swój wygląd na picus glancus dla wprawionej osoby nie
              > jest wcale czasochłonne.
              > Potrafię tak wyglądać codziennie i zajmuje mi to godzinę (...)

              > U mnie teraz z tym picowaniem się trochę gorzej, bo stany depresyjne powodują n
              > iechęć do wszystkiego, ze wstawaniem z łóżka włącznie. Ale dochodzę do siebie :

              Takie picowanie się to trochę perfekcjonizmem zalatuje.
              W dodatku u ciebie dziedzicznym, patrz przekaz babci.

              To, ze babcia cós mówiła, nie znaczy że to mądre. To zazwyczaj taki kod, który powiela
              kolejne pokolenie, nie zastanawiając się głębiej czy ma sens.

              Perfekcjonizm chodzi w parze z depresją. Dlatego czasem lepiej sobie odpuścić
              i nie zakładać koniecznie korali do dojenia krów.
              • jul-kaa Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:43
                sniyg napisał:
                > Perfekcjonizm chodzi w parze z depresją. Dlatego czasem lepiej sobie odpuścić
                > i nie zakładać koniecznie korali do dojenia krów.

                Mam taką koleżankę perfekcjonistkę, dzień bez makijażu nie istnieje, ona sama zawsze jak spod igiełki, dziecko (półroczne!) podobnie. Ale życie osobiste - tragicznie sad Wiem, że to nie norma, ale u niej niestety taki dupościsk i perfekcjonizm przyniósł kiepskie efekty.
              • madame_zuzu Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:57
                z tym perfekcjonizmem u mnie to nie do konca tak. Ja lubie po prostu byc na tip top. Robię wiele rzeczy mechanicznie, nie zastanawiając się nad sensem malowania oczu itd.
                Nie mam jednak jakis stresów i oporów teraz by wyjśc z domu nieumalowana z luźną fryzurą.
                Ale zakładam wtedy okulary ciemne (cały rok mam tu b.słonecznie, więc nie wyglądają dziwnie czy sztucznie, jakby mogły wygladac podczas pochmurnego dnia)
            • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 19:54
              madame_zuzu napisała:

              > Wyznaję zasadę mojej babci ( która całe życie mieszkała na wsi prowadząc duże g
              > ospodarstwo z krowamitongue_out) Babcia zawsze powtarzała, że prawdziwa kobieta powinna
              > być elegancka nawet jak idzie doić krowy big_grin I babcia np/. zawsze nosiła na szy
              > ji korale.

              A moja ze prawdziwa dama jest zawsze dama.
              Ja nawet do porodu miałam maskare i pomadke na ustach, a pierwsza rzeczą która zrobiłam po posadzeniu mnie po cesarce 5 godz wcześniej, ktora w planach nie byla, to poprosiłam o kosmetyczke by się doprowadzić do uzywalnosci, jak pozwolono mi sie przespacerowac kilka godz pozniej polecialam slamazarnym krokiem umyć głowę i zrobić włosy...a co? Niech dziecie widzi ze mama zadbana. No ale u mnie na liście do zabrania do szpitala oraz na szkole mówiono ze powinno się mieć ulubione kosmetyki (w granicach rozsadku jesli chodzi o zapachy) coś co sprawi ze kobieta będzie się czuła dobrze, komfortowo, zadbanie
              • mozyna Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 23:39
                Ja ide do fryzjera przed porodemsmile
          • deodyma Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 14:26
            no nie wiem, ale musialabym na wlasne oczy ta kobiete zobaczyc, bo moze sie okazac, ze nawet bez makijazu swietnie wyglada i nie musi sobie az tak duzo czasu poswiecac, jak Ci sie wydaje, zeby wygladac tak, jak wyglada.
          • anorektycznazdzira :D :D :D 06.04.11, 11:26
            Leżę i kwiczę!!! big_grin
            Wiedzialam, że zaraz się dowiesz, że jesteś zazdrosnym, źle zorganizowanym kocmołuchem, bo wypicowanie się na maxa każdej e-matce zajmuje 6 do 9 minut
            big_grinbig_grinbig_grin
    • lelija05 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:35
      No ale przecież jeśli dzieci np śpią, lub starsze się bawią, to co za problem zrobić coś ze sobą.
      Poza tym, kto ci każe np chodzić w dresie po mieszkaniu, można włożyć coś innego, np wygodne jeansy i już lepiej się wygląda i czuje zarazem (ja tak mam, nienawidzę dresów)
      Zrobienie makijażu zajmuje jak ktoś wcześniej pisał 10 min, z ułożeniem włosów,to różnie, zależy jakie kto ma.
      Ja przed chwilą się obcięłam i zajęło mi to 5 min, dziecko było ze mną w łazience,przypatrując się z zainteresowaniem smile
      • broceliande Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:41
        Sama się obcinasz? A jaki fryz masz?
        • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:46
          Moje włosy tnie koleżanka, która hobbystycznie strzyże psy.
          Próbowałam odejść i oddawałam się w ręce różnych specjalistów, a i tak z płaczem wracam do koleżanki, tnie najlepiej! Siebie też potrafi, ale nie jest zadowolona… (perfekcjonistka wink )
          • ylunia78 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:51
            Moja kuzynka.Dwójka dzieci,jedno szkolne,drugie przedszkolne.Zawsze ma:
            zrobioną fryzurę,
            manicure i niestety tipsy
            zawsze ubrana,nawet kilka razy dziennie inaczejwink
            opalona(solarium)
            Makijaż ZAWSZE!
            dziewczyny też zawsze wystrojone(córki)
            Ale mąż na wszystko pracuje,ona siedzi w domu,dzieci pół dnia w szkole i przedszkolu,a jak wracają ona jedzie do swojej mamy na obiadekwink
            Więc chyba takie maja na to czas i możliwości.
            Nie,nie zazdroszczę,bo widzę,że jej brakuje pracy (zawodowej też)i męża,bo jest co 2tyg w domu.
        • lelija05 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:48
          Podcinam, włosy mam krótkie, więc nie kłopotu.
          Jak mnie dopadnie takie "coś", to wtedy biorę nożyce i tnę - od razu lepiej się czuję smile
          Ale tył to zostawiam fryzjerce.
          • broceliande Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:50
            Aaa, ja mam długie, ostatnio mąż podcinał mi tył, a po bokach mam takie resztki cienowane i nie wiem co zrobić.
            • lelija05 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:55
              Miałam tak kiedyś, długie włosy urosły w końcu do pasa i postanowiłam coś z nimi zrobić, zaczęło się od cieniowania, a po niecałym roku eksperymentów siadłam na fotelu cytując klasyka, tnij waść wstydu oszczędź i już chyba z 6 lat mam krótkie i sobie chwalę smile
              • broceliande Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:59
                Naprawdę?
                Ja co jakiś czas wymyślam, że grzywka albo krótkie (dwa razy). Zaczynam zapuszczać następnego dnia i tylko mnie wkurzają zanim nie urosną na tyle, żeby można było zrobić koka zapinanego spinką automatyczną.
                To już zawsze bedę miała długie.
                Tak wiedźmowata będębig_grin
                • lelija05 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:07
                  Mnie pomógł program do stylizacji fryzur - taki w sumie prymitywny, fryzury z lat 80,90-tych smile
                  Ale zobaczyłam, że pasuje mi grzywka, co mnie bardzo zaskoczyło.
                  No i potem poszło smile
                  A poza tym, łatwiej mi było podjąć decyzję, bo ja mam bardzo cienkie włosy i wyglądałam jak topielica, gdybym wyglądała jak wiedźma, to by nie było problemu smile
                  Mnie się zawsze marzyły długie, czarne loki, takie właśnie wiedźmowate smile
    • nihiru Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:51
      tak po prawdzie, to ja nigdy nie byłam typem wymuskanym. teraz jest o tyle gorzej, że kiedyś robiłam bardziej staranny manicure - często francuski, a teraz zaledwie pilnuję żeby nie mieć połamanych paznokcismile

      a z włosami zawsze miałam problem - ciągle mam wrażenie, że są nieułożone. może ma z tym coś wspólnego fakt, że muszę je myć codziennie i już nie chce mi się ich suszyć, więc najwyżej prostownicą z rana po nich przejadę.
    • dziub_dziubasek Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 11:58
      Ja do niedawna myslałam, że to zajmuje cholernie duzo czasu. Ale po ostatnim urlopie, kiedy to miałam więcej czasu na zajęcie się sobą stwierdziłam, że dbanie o siebie tak na codzień wcale nie jest czasochłonne. Jedyne co mi czasu nie zajmuje to makijaż (nie maluje się wcale) oraz włosy (zwykle noszę rozpuszczone, więc jakoś specjalnie ich nie układam).
    • nowi-jka Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:06
      tez znam jedna taka i zawsze wpedza mnie w doły smile
      ale ona:
      - non stop podrzuca dziecko do tesciowej bo chce do fryzjera bo chce w spokoju zakupy zrobic bo chce miec wolny wieczór, ja podrzucam dziecko babci naprawde naprawe jak musze bo wychodze z załozenia ze sie na nie decydowałam swiadomie i musze poniesc wszelkeiniewygody z tym zwiazane, nie lubie go "sprzedawać" a oddając syna babci bo chce poczytac zagryzło by mnei sumienie
      - jej szefem jest jej maz wiec nie goni po pracy z jezykiem do pasa bo musi dziecko odebrac z przedzszkola tylko idzie dopracy i wychodzi z pracy keidy ma potzrebe etc
      Moze ja w takich okolicznosciach tez byłabym wymuskanasmile
    • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:14
      Sądzę, że to wypadkowa wprawy i zdolności, jak ze wszystkim. Im dłużej ćwiczysz, tym lepiej ci to idzie. Poza tym faktycznie niektóre kobiety potrzebują na to mniej czasu, bo więcej dostały od natury. Co więcej, co nie każdy sobie uświadamia, w pewnych regionach Polski łatwiej się o siebie dba, niż w innych, co zauważam podczas licznych podróży. Konkretnie chodzi o to, że inne powietrze, inna woda, inny stopień zanieczyszczenia powodują, że np. krócej układasz włosy, a po myciu są one bardziej błyszczące nawet bez odżywki, nie musisz tak często nawilżać skóry, a i tak wygląda lepiej, masz ładniejszą cerę itp. Istotne są też dobre i czasem bardzo drogie kosmetyki, co odkryłam lata temu dzięki pewnej bogatej koleżance. Kupiła puder, który był wart połowe mojej ówczesnej pensji i przy mnie machnęła po nim pędzlem, a potem po swojej twarzy. W kilka sekund cała jej twarz nabrała wyrazu, a oczy blasku i właściwie nic już więcej nie trzeba było robić. Po moim tanim pudrze nie następowała taka metamorfoza. Musiałam się w tym celu naprawdę naprawcować. Nie mówiąc już o tym, że dobrze też jest mieć świetną, uniwersalną, dobrą jakościowo bazę ciuchową. Spójrzcie na niektóre zdjęcia Angeliny Jolie. Ma na sobie dżinsy, białą koszulkę i zwykłą marynarkę, a wygląda jak zrobiona, bo jej ubrania są świetnej jakości, perfekcyjnie skrojone i dobrane do jej sylwetki (o co akurat u niej nie trudno).
      • nihiru Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:38
        > amia, w pewnych regionach Polski łatwiej się o siebie dba, niż w innych, co zau
        > ważam podczas licznych podróży. Konkretnie chodzi o to, że inne powietrze, inna
        > woda, inny stopień zanieczyszczenia powodują, że np. krócej układasz włosy, a
        > po myciu są one bardziej błyszczące nawet bez odżywki, nie musisz tak często na
        > wilżać skóry, a i tak wygląda lepiej, masz ładniejszą cerę itp. Istotne są też

        Oj, prawda! Przykładowo na Mazurach moje włosy wyglądają lepiej bez odżywki niż na Mazowszu po.
    • madami Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 12:37
      To nie tak, że "to jednak wyma
      > ga sporej koncentracji na sobie. Jak się to robi ?"

      po prostu są kobiety, dla których te wszystkie czynności związane z dbaniem o siebie lubią, potrzebują i traktują czysto mechanicznie czyli bez spięcia i zbytniej refleksji nad nimi.
    • asia_i_p Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 16:30
      Kwestia priorytetów i upodobań. Dla ciebie peeling to może być koszmarnie nudne zadanie do wykonania, ona się może nim rozkoszować przy miłej muzyce. Ty nie wyobrażasz sobie nie pościerać kurzy, ona nie wyobraża sobie nie zrobić makijażu. Co kto lubi. A koncentracja na sobie to bardzo pozytywna rzecz, moim zdaniem.
    • nutka07 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 17:37
      Bree?

      https://www.channel4.com/entertainment/tv/microsites/D/desperatehousewives/images/pictures/cast/bree/4.jpg
    • chusteczka4 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 17:50
      Ja przyzwyczaiłam się już tak to robienia makijażu, że bez niego bym nie odważyła sie wyjść, jakoś jest to u mnie normą i nie widzę w tym nic złego, zawsze na to znajdę czas
    • chusteczka4 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 17:53
      Jeszcze dodam, że czasami spotkam na ulicy jakąś mamę idącą z wózkiem zaniedbaną z włosami rozczochranymi na wszystkie strony bez makijażu i nie wygląda to fajnie, każda kobieta powinna o siebie zadbać, takie moje zdanie i wiadomo, że lepiej wyglądają te "wymuskane", niż "zaniedbane".
      • mijaczek Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 18:04
        chyba kazdy wie co musi zrobic, zeby jakos wygladac?
        jak sie nie ma tego we krwi to sie bedzie wygladac jak fleja, bo po prostu nie bedzie to komus przeszkadzalo.
        natomiast jesli norma jest dla ciebie pewien standard to w pol godziny sie wyrobisz ze wszysktim, co iles tam tygodni pojdziesz do fryzjera, na mani/pedi i nie bedzie to dla ciebie czyms nadnaturalnym...
        zeby zdarzyc na autobus o 6.36 wstaje o 5 nad ranem i o 6.15 jestem gotowa do wyjscia, wlosy myje i ukladam codziennie, makijaz, etc.
      • kiniox Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:55
        Cóż, po urodzeniu mojego syna, na samym początku, bywały takie dni, że dziękowałam niebiosom, jeśli udało mi się wziąć prysznic i nie śmierdzieć. I z tamtych czasów mi zostało, że ilekroć widzę zaniedbaną mamę z niemowlęciem, to czuję dla niej wyłącznie współczucie. Nie, nie wygląda to fajnie, ale nie wymagam od kobiet, żeby były nadludźmi i wiem, że milion jest możliwych powodów, dla których zadbanie o siebie czasem człowieka po prostu przerasta.
        • mikas73 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 08:06
          I z tamtych
          > czasów mi zostało, że ilekroć widzę zaniedbaną mamę z niemowlęciem, to czuję dl
          > a niej wyłącznie współczucie.

          Mam tak samo - to się nazywa "pokora" smile
          • ahhna Re: Wymuskane mamuśki 07.04.11, 12:03
            Nazywa się też wyobraźnia i empatia
      • asia_i_p Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 06:55
        No daj spokój, po co zmieniać, kiedy było tak fajnie? Twój pierwszy post mówił wszystko - a drugi zaczyna wojnę, dokopując drugiej stronie.
    • leeloo2002 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 18:20
      to sie ma w genach + dobre nawyki
    • nanuk24 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 19:46
      To ja sie wylamie.
      Zeby wygladac jak porzadna dziewczyna z porzadnej dzielnicy musze postac troche dluzej niz przecietna emama przed lustrem. Jak jestem zrobiona w ciagu dnia na tip top to oznacza, ze nie bylam w pracy - czyli ze mialam czas by kolo siebie pobiegac.
      na cale szczescie maz tez piekny nie jest, wiec nie musze sie obawiac, ze jakas ladniejsza ode mnie na niego poleci, a brzydsze ode mnie kobiety tez chyba ze swieca szukac. Wiec jestem o meza spokojna.
      • hanalui Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 20:08
        nanuk24 napisała:

        > na cale szczescie maz tez piekny nie jest, wiec nie musze sie obawiac, ze jakas
        > ladniejsza ode mnie na niego poleci, a brzydsze ode mnie kobiety tez chyba ze
        > swieca szukac. Wiec jestem o meza spokojna.

        Jak dla mnie błąd w założeniu... O urodę i wygląd dba się dla siebie, dla swojej wewnętrznej potrzeby a nie dla męża, kochanka czy kogo tam jeszcze, ot to się ma w genach bez względu na wszystko
        • nanuk24 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 20:19
          Slicznie, tyle ze na forum panuje ogolny poglad, ze pierwszy najmniejszy pryszcz i plaskie buty sa zagrozeniem dla zwiazku. Wiec ja delikatnie zwracam uwage, ze mnie to nie dotyczy, bo maz tez ma pryszcze i bambosze.

          Tak mnie przekonalas, ze az poszlam sie umyc i zeszlam do piwnicy po szczotke do ukladania wlosow.
      • tosterowa Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:21
        Ja nie wyglądam jak porządna dziewczyna z porządnej dzielnicy, nie chodzę w makijażu jak nie mam ochoty, nie mam problemów z wyjściem z domu w dresie i jest mi z tym fantastycznie. Mało tego, jakbym miała się muskać, codziennie misternie układać włosy, czesać rzęsy (???), zakładać korale to bym się czuła jak ostatnia dziunia, a tego bym nie zniosła!

        Ale jak ktoś się lubi stroić, to mi nie przeszkadzawink
        • mdmaj2371 Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:32
          u mnie podstawa to dobrze i w miare czesto zrobione wlosy czyli dobre obciecie i w moim przypadku pasemka. To juz polowa sukcesu, bo nie ma nic gorszego jak siano na glowie. Dobrze dobrane ciuchy to tez duzy + bo jak widze panie w przyciasnych lub przykrotkich bluzeczkach to mi sie smiac chce. Z makijazu to mam zrobione "stale" brwi i tylko tuszu uzywam - dla mnie wystarczy.
          Na wielki dzwon jestem zrobiona na szczegolna okazje na codzien wygladam przyzwoicie - nie wstyd isc kolo mnie.
    • sanrio Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 22:20
      Jak się to robi ?
      normalnie - wstaje się rano, idzie do łazienki, myje, maluje, ubiera w ładne, czyste, nie powyciągane ciuchy. Jeszcze masz jakieś pytania?
      • zonajana Re: Wymuskane mamuśki 05.04.11, 23:56
        Ja tez pytania nie lapie...
        codziennie rano biore szybki prysznic plus make up, plus ubieranie, zajmuje mi to 30 min, w tym czasie corka zajmuje sie maz. Na codzien nosze makijaz, mam ulozone wlosy, nosze pracowe ubranie typu koszule i szpilki. Maz mloda rano karmi i przewija, ja sie ubieram, potem ja do zloba zawoze. Kompletnie nie uznaje sie za wymuskana mamuske. Jestem soba, wychodzac z domu mam na sobie ubranie pasujace do pracy biurowej, makijaz, dodatki, jestem po prysznicu i zmianie bielizny. Wyrabiam sie w mniej niz 30 min.

        Choc prawda, zostawanie w domu rozleniwia wink
        Zostaje jeden dzien w domu i wiem, ze do 13.oo jestem w pizamie, zero makijazu, zero szpilek itd. Jak nie ma musu, to sie nie chce, hehe.
    • lilly811 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 07:07
      Ja lubię nawet siedząc cały dzień w domu dobrze wygladać- potrzebne mi to do komfortu psychicznego- dlatego rano myję głowę, maluję się i nie jest mi wszystko jedno w co się ubiorę smile
    • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 11:24
      Robi się to następująco: wychodzi się za nadzianego gościa,
      a minimum za takiego, co to widać, że zaraz będzie nadziany.
      W dzisiejszych czasach wymuskanie się kosztuje, a jeszcze wiecej kosztuje czas, który trzeba na to poświecić, czyli: własnej pracy zawodowej nie za wiele lub wcale plus zastosować mechasniczne ułatwiacze ułatwiacze życia i półprodukty.
      • sanrio Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:20
        Hahaha, dobre dobre.
      • aniawroclaw1 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:40
        ??
        qrcze, nie zgodzę się z Tobą.
        Mi naprawdę nie wiele czasu zajmuje aby dorbze wyglądać.
        Włosy same sie dobrze układają i nie musze je codziennie rano chłostać suszarkami i wałkami.
        Ciuchy szykuję sobie wieczorem i rano poprostu w nie wskakuję.

        Mam makijaż permamenty, więc nie specjalnie długo rysowanie urody mi nie zajmuje.
        • anorektycznazdzira Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 12:51
          OK, tylko w temacie było o WYMUSKANIU. E-matki utraciły (o Boże, napiszę to!!!) zdolność czytania ze zrozumieniem tongue_outtongue_out
          Mi też niewiele czasu zajmuje, aby dobrze wyglądać, co nie zmienia faktu, że makijaż permanentny, regularnie dobre tipsy i fryzjer, plus dobrej jakości kosmetyki to również inwestycja. Ale "wymuskanie się", nawet po zainwestowaniu w powyższe nadal zabiera XYZ-razy więcej czasu, niż normalne zadbanie o ładny wygląd.
          • aniawroclaw1 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 15:51
            Racja. Tipsy to spora inwestycja czasu. Szczególnie jak się jeden złamie wiec dwie godziny u kosmetyczki murowane. Ja nie nosze tipsów bo mi się nie podobają i dla mnie są niewygodne ( mimo, ze czasu mam dużo ku rozpaczy niektórych ePirani ). Generalnie też, nie rzucam się na eGardła innym eMam jeśli takie tipsy noszą.

            Tak wogóle co oznacza to wymuskanie ? Jaka jest różnica pomiedzy dbaniem o siebie a bycie wymuskanym ? I nawet jeśli jakas mama ma czas na wiele zabiegów upiększajacych bo ma dużo swobody, czasu i kasy i taki jej wybor - to co w tym złego, bo nie za bardzo rozumiem troski niektórych w tym temacie ??


            • nanuk24 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:02
              Wroc do pierwszego postu, bo autorka watku wlasnie pisze o wlozoznej energii i pracy w to by kazdego dnia wygladac jak z zurnala.
              A ja w zyciu bym nie zaplacila za masaz relaksacyjny, ktory trwa 9 minutbig_grin
          • nanuk24 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 15:57
            > OK, tylko w temacie było o WYMUSKANIU. E-matki utraciły (o Boże, napiszę to!!!)
            > zdolność czytania ze zrozumieniem tongue_outtongue_out


            O dzieki Ci, bo myslalam ze fiksujewink

            To sa ematki, ktore jesli mowa o zadbaniu i wymuskanu widza jedynie wymalowana facjate(chyba wszystkie maja lustra jedynie na wysokosci twarzy), zapominajac o calej reszcie. Choc, zaraz co ja - glupia pisze - emamy nie maja suchej skory, celullitisu, popekanych naczynek, a piedicure i manicure robia - podobnie jak makijaz - w 3 minuty.
            • aniawroclaw1 Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 16:05
              ... jeszcze jak cos wymaga " sporej koncentracji na sobie" ( och, boszszsze !! ) to zapewne okrrropna eGoistka. Kiedy ona wychodzi z domu na basen ( masaz, fitness, jogging - odpowiednie skresl ) to zapewne jej dziecko w agonii lezy przy jej stopach proszac o szklanke wody.
              Niektore w swej zawisci i nienawisci do tych kolezanek ( bo pewnie mialy zawsze ladniejsze kolezanki ) zupelnie sie pogubily.
    • sueellen Re: Wymuskane mamuśki 06.04.11, 13:26
      Normalnie.
      Jak idziesz do pracy, wstajesz rano i spędzasz min godzinkę na przygotowaniu się, tak?
      Prysznic, wlosy, makijaż, ubranie.
      Kiedy zostajesz w domu, robisz dokladnie to samo jakbyś miała iśc do pracy, tylko zamiast "mundurka pracowego" zakładasz ciuchy domowe, sportowe czy takie po prostu na ulice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka