Dodaj do ulubionych

Jedynactwo

08.04.11, 12:43
Wybaczcie wiem, że temat jest co jakiś czas wałkowany ale ja nie wyrobię psychicznie. Pracuję w dość dużej instytucji około 100 osób i średnio raz na tydzień słyszę: kiedy drugie dziecko, oj niech pani nie popełnia błędu jedynaka ja tak zrobiłam bo ja teraz żałuję, jedynak to kaleka, co będzie jak państwo umrzecie...itd.??? Nie mogę mieć drugiego dziecka bo skończyłoby się to szpitalem psychiatrycznym (z pierwszym mam bardzo traumatyczne przeżycia). Tłumaczenia, delikatne odpowiedzi czasem stanowcze i oschłe nie dają rezultatu ludzie muszą poprostu dać mi dobre rady. Zaczynam myśleć, że faktycznie popełniam błąd mojego życia i wszystkie te wypowiadane negatywy jedynactwa rzutują na moją psychikę. dodam, że jestem w wieku którym można określić "ostatni dzwonek". Tak mi ciężko na duszy
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Jedynactwo 08.04.11, 12:47
      co będzie jak państwo umrzecie.
      > ..itd.???

      powiedz prawde big_grin

      moze soczysty tongue_out opis tego w jaki sposob rozklada sie cialo po smierci powinien zniechecic do tego typu pytan tongue_out
      • mia_siochi Re: Jedynactwo 08.04.11, 14:13
        czarnaalineczka napisała:

        > co będzie jak państwo umrzecie.
        > > ..itd.???
        >
        > powiedz prawde big_grin
        >
        > moze soczysty tongue_out opis tego w jaki sposob rozklada sie cialo po smierci powinien
        > zniechecic do tego typu pytan tongue_out

        Może oni tak bardziej metafizycznie pytają big_grin
    • deodyma Re: Jedynactwo 08.04.11, 12:50
      wiesz, jak mnie pytali, kiedy bedziemy miec dziecko, gdy jeszcze dzieci nie mialam, odpowiadalam po prostu JESTEM BEZPOLODNa, nie moge miec dzieci.
      pytajacym robilo sie glupio i koniec tematu.
      gdy mialam jedno i pytali, kiedy bedzie drugie, bo syn nie ma sie z kim biedask bawic, odpowiedalam BO JAK TO Z KIM SIE BEDZIE BAWIL? Z PSEM!
      gdy urodzilam drugie, uslyszalam A KIEDY TRZECIE?
      odpowiedzialam A KTO BEDZIE PRACOWAL NA TROJECZKE DZIECI I NIEPRACUJACA ZONE?
      teraz pytania ustaly, ale przypuszczam, ze gdybym urodzila trzecie, zaczeliby pytac KIEDY CZWARTE?big_grin

      • echtom OT 08.04.11, 12:55
        > gdy urodzilam drugie, uslyszalam A KIEDY TRZECIE?

        A Ty w ogóle się pochwaliłaś, co i kiedy się urodziło? smile
        • deodyma Re: OT 08.04.11, 13:11
          ja raczej z tych nie chwalacych sie.
          a urodzil sie drugi syn lutego, dwa msc temusmile

          • deodyma Re: OT 08.04.11, 13:11
            oj, mialo byc 6 lutego.
            • echtom Re: OT 08.04.11, 13:27
              Gratuluję smile Czyli pytając o trzecie, mają pewnie na myśli dziewczynkę wink
              • hanna26 Re: OT 08.04.11, 13:40
                Przestań się przejmować za bardzo. Nie możesz ich po prostu olać?
                Ja mam 3 dziewczynki i dość często słyszę pytanie: No, kiedy wreszcie będzie chłopiec? Ja to olewam, ludzie tacy są i tyle. Większość mówi to z ciekawości, ale i życzliwości. Po co się przejmować?
                No, chyba że naprawdę zaczynasz uważać, że "cuś w tym jest" i może by tak itd. Ale to pole do dyskusji z mężem i samym sobą, a nie z gromadą innych ludzi.
              • deodyma Re: OT 08.04.11, 14:59
                echtom napisała:

                > Gratuluję smile Czyli pytając o trzecie, mają pewnie na myśli dziewczynkę wink
                >




                to tez, ale ja juz dziekuje bardzo.
                mnie dwojka w zupelnosci wystarczy.
    • echtom Re: Jedynactwo 08.04.11, 12:53
      Zawsze można powiedzieć, że nie możesz mieć więcej i podać uzasadnienie medyczne wink Btw. dziwią mnie takie pytania, bo jedynactwo jest tendencją widoczną od 20 lat - jeszcze się ludzie nie zdążyli przyzwyczaić?
    • sofi75 Re: Jedynactwo 08.04.11, 12:54
      Ja na takie pytanie zawsze odpowiadalam:
      "Nie sadzisz, ze to jest za bardzo prywatne pytanie?"
      lub cos w tym stylu

      Rozumiem Cie, bo tez jestem w sytuacji, kiedy drugiego nie bedzie chocbym na glowie stawala.
    • gazeta_mi_placi Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:03
      Hmmm...
      Powiedz, że niestety po pierwszym dziecku Twój mąż zachorował na świnkę i już nie może mieć więcej dzieci.
      • ewma Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:11
        Ja odpowiadam ...NIGDY.

        I więcej nie pytają smile
    • lilly_about Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:10
      Ja często odpowiadam pytaniem na pytanie: chcesz uczestniczyć w tym akcie stworzenia, że tak się interesujesz?
      • attiya Re: Jedynactwo 08.04.11, 20:27
        CUDOWNE big_grin
        zapamiętam to big_grin
    • niezwykladziewczyna Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:18
      betticzka napisała:
      co będzie jak państwo umrzecie.

      Odpowiadaj że nie będzie kłótni przy podziale majątku. wink

      Nie decydowałabym się na dziecko tylko dlatego że inni ludzie naciskają.
    • broceliande Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:21
      Ja mówię, że "Bóg nie dał".
    • izabellaz1 Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:21
      betticzka napisała:

      > Nie mogę mieć drugiego dziecka bo skończyłoby się to szpitalem psychi
      > atrycznym (z pierwszym mam bardzo traumatyczne przeżycia).

      Zobacz, tak dałaś się zaszczuć, że nawet musisz wymyślać jakieś "przeciw" dla drugiego dziecka smile
      Może Ci się najzwyczajniej w świecie nie chcieć posiadać drugiego dziecka i tyle. Bez tłumaczeń. Ze zwykłego lenistwa wink
    • drinkit Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:27
      Z całym szacunkiem, ale nie rozumiem jak dorosła osoba daje tak po sobie jeździć? Co to znaczy że ludzie przy Tobie pozwalają sobie na takie teksty i w ogóle pytają o sprawy prywatne? Jeżeli delikatne odpowiedzi nie dają rady to trzeba być mniej delikatnym. Problemem nie jest to że nie chcesz mieć dziecka, ale że nie spuszczasz na drzewo ludzi.
      • poppy_pi Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:47
        Nie wiem czmu ludzie tak demonizują jedynactwo. Nie znam ani jednego rodzeństwa, które nie może bez siebie żyć i jakoś szczególnie sobie pomagają (w jakiś 'lepszy' sposób niż pomagją sobie przyjaciele).
      • joanna_poz Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:48
        dokładnie.
        jesli ktoś nie rozumie grzecznych odpowiedzi typu
        - nigdy
        - nie planujemy
        - nie chcemy
        - bo tak zadecydowaliśmy

        to się kwalifikuje na odp:
        to nie Twoja sprawa i się odp....
    • jul-kaa Re: Jedynactwo 08.04.11, 13:56
      Po którymś z rzędu takim pytaniu odpowiedziałabym, że po pierwszym porodzie wycięli mi macicę. wink
    • black-cat Re: Jedynactwo 08.04.11, 14:12
      Odpowiadam (za przyzwoleniem mojego całkiem fajnego brata): "bo mam młodsze rodzeństwo, wiem jak to jest i nie zrobię tego mojej córce".
      Czasami odpowiadam jeszcze, że nie mogę.
    • majenkir Re: 08.04.11, 14:28
      etticzka napisała:
      >Zaczynam myśleć, że faktycznie popełniam błąd mojego życia



      Pewnie nie to chcesz uslyszec, ale ja wlasnie jestem jedynaczka i wiem, ze moja mama teraz zaluje, ze nie miala nas wiecej.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
    • lelija05 Re: Jedynactwo 08.04.11, 14:37
      No ale przecież, nie strzelicie sobie kolejnego dziecka, tylko po to by głupim babom przyjemność zrobić?
      To chyba prywatna sprawa, twoja i męża?
      Mnie się jeszcze nikt nie spytał kiedy następne, ciekawe czemu smile
    • zabulin Re: Jedynactwo 08.04.11, 14:53
      Och, u mnie jest czasem calkiem śmiesznie.

      na razie mam jedno dziecko i męczenie rodziny (męża rodziny!!!) juz się zaczyna.

      Bo niedobrze, zeby był jedynak, bo jedynacy sa:
      -rozpuszczeni
      rozwydrzeni
      -upośledzeni emocjonalnie
      -nieszczęsliwi
      - i w ogole sa okropni i maja okroppne życia

      Cała atrakcja jest wtedy ajk tyradę wyglasza jakas ciotka męża, ktorzy nie wiedza , ze jaj jsetem jedynaczką smile Co oczywiście od razu dobitnie oznajmiam i babusowi robi sie głupio, a ponieważ nie spuszczam z niego wzroku przez dluga chwilę, robi się rozkosznie czerwony a ja mam dziką satysfakcję, z tego że tak jej głupio!

      Tesciowa juz nie pyta, bo ajk pytala, to ja w rewanżu spytalam, czy pojdzie na emeryture i zajmie się wnukiem??


      Na poważnie. Jesli nie chcesz drugiego dziecka, nie miej go. Bo unieszczęśliwisz i jego i siebie.


      A jak ci daja dobre rady, to powiedz:

      Ty za mnie nie umrzesz, więc nie mowi mi jak mam życ"
      • ewelsia Protestuję! 08.04.11, 15:04
        Ja tylko powtórzę, co pisałam niedawno w jednym wątku: mam dość traktowania jedynaków jak dziwolągów, a rodziny 2+1 jako niepełnowartościowej. Rzygam tekstami typu, że krzywdzę dziecko itp. , że zostanie sam jak palec i w ogóle jaki to dramat. Nie znam żadnego przyzwoitego rodzeństwa, zawsze widzę tylko walkę i rywalizację oraz kontakty od święta.
        Najbardziej zabolał mnie tekst zamieszczony kiedyś w "Dziecku", że z jedynaków też wyrastają przyzwoici ludzie... Ten, (a raczej ta), kto to napisał jest po prostu nieprzyzwoitym debilem.
        To tylko i wyłącznie mój wybór, moje życie i moja sprawa. Tak jak inni mają prawo do piątki dzieci lub ich braku.
      • melea Re: Jedynactwo 08.04.11, 16:28
        To i tak dobrze. Mój teściu powiedział do mnie: "Nie będziecie mieli następnego dziecka? I co, będzie taką rozpieszczoną jedynaczką jak ty?"
        Przy każdym spotkaniu to samo - "Kiedy następne dziecko? Następny musi być syn!"
        Wigilijne życzenia: "Powiększenia rodziny!" Zero innych życzeń.
        Grzeczne zwrócenie uwagi nie działa.
    • julita165 Re: Jedynactwo 08.04.11, 15:00
      Co się przejmujesz ludzkim gadaniem smile po mnie takie teksty to jak woda po kaczce. Mnie męczyli czemu w ogóle nie mamy dzieci ale odpowiadałam po prostu ze śmiechem, że mi się nie chce bo leniwa jestem ...w większości wypadków jedyną odpowiedzią była opadnięta szczęka smile Teraz jestem w pierwszej ciąży i już wiem na pewno, że to będzie jedynak. Bo tak chce i już, koniec kropka i każdemu to w oczy powiem. Aktualnie szokuję więc otoczenie stwierdzeniami, że nienawidzę być w ciąży i czekam końca jak skazaniec końca wyroku, bardzo chcę mieć dziecko ale tylko to jedno jedyne dziecko i nie zamierzam karmić piersią smile gwiżdżę na to co ktoś sobie o tym myśli. Żyjemy w wolnym kraju smile
    • na_pustyni Re: Jedynactwo 08.04.11, 15:03
      Odpowiadam zgodnie z prawdą, że nie mogę mieć więcej dzieci. Aczkolwiek jest to lekko wqrwiające - te złote rady, troska, posądzanie mnie o wygodnictwo. Ja rozumiem, że Cię to może czasem zatykać.
    • penelopa40 Re: Jedynactwo 08.04.11, 15:12
      jeśli jedynak to kaleka to moja matka, ja, moja cioteczna siostra, mój mąż, jego cioteczna siostra, moje dziecko i jeszcze pare znanych mi różnych osób w różnym wieku są "kalekami",
      mam jedno dziecko, nie żałuję, że nie ma większej ilości! nie uważam, ze bycie czy posiadanie jedynaka jest jakimś wielkim blędem życiowym, nie czuję sie ani gorsza ani lepsza, nie przekonują mnie te argumenty o negatywach jedynactwa...... zresztą to było tyle razy wałkowane...
      paniom pytającym bym konspiracyjnym szeptem wyjaśniała, że nie mogę mieć dzieci, pozamykają gęby....jeśli nie po prostu powiedziała, zeby pilnowały wlasnych nosów...
      mnie jak miałam małe dziecko też mówiono - obce osoby, nie rodzina czy znajomi - kiedy drugie? ani nie moglam ani nie chcialam, na szczęscie urodziłam późno i jestem w takim wieku ze sie teraz nikt nie dopytuje...
    • atowlasnieja Re: Jedynactwo 08.04.11, 15:18
      Może dobitnie:
      -nie mam zdrowia na następne dziecko (psychika to też zdrowie) i może się to skończyć tragicznie
      -zdrowie mi nie pozwala



      a dla tych co są piewcami profitów z rodzeństwa
      -podobno ludzie fundują sobie kolejne dziecko gdy nie kochają pierwszego
      -większość znanych mi rodzeństw skacze sobie do oczów

      Dla namolnych:
      -I tak poszliśmy na kompromis bo mąż chciał 2 a ja ani jednego.
      -Wiesz czemu mam jedno dziecko? Bo nie da się mieć połówki.
    • klubgogo Re: Jedynactwo 08.04.11, 17:15
      Bzdura, ulegasz presji otoczenia, całkiem bez sensu.
      Mnie szlag trafia jak słyszę takie dogadywanie, ale skończyło się, gdy w powiedziałam co o tym myślę.
    • kawka74 Re: Jedynactwo 08.04.11, 17:21
      To nie jest kwestia jedynactwa, tylko tego, że pracujesz z takimi ludźmi. Jak będziesz miała dwoje dzieci, będą pytania, dlaczego nie troje. Jeśli będą jednej płci, to każą dorobić trzecie, żeby było płci odmiennej. Zawsze będzie źle, póki się nie postawisz.
    • hayet Re: Jedynactwo 08.04.11, 17:39
      co za bzdury z tym kalectwem u jedynaka...jak ktos ma tendencje do chowania kaleki spolecznej to nawet jakby mialo sie i 10tke dzieci to wszystkie kaleki beda
      jestem jedynaczka, samodzielna od 19 r.z. potrafie wszystko wokol sie zrobic od wielu wielu lat big_grin
      • czarnaalineczka Re: Jedynactwo 09.04.11, 15:09
        ale to chyba nie o taki rodzaj kalectwa chodzilo
    • lolinka2 Re: Jedynactwo 08.04.11, 18:03
      zawsze jest opcja odpowiedzi szokującej "ach, pani droga, gdyby nie aborcja, to już 10tkę bym miała...." - a to b.b.b.b. skutecznie zamyka usta, bo interlokutor traci orientację - czy kpisz czy o drogę pytasz wink
    • w-i-k-i Re: Jedynactwo 08.04.11, 18:46
      Ja tez nie zamierzam i jestem pewna, ze miec nie bede drugiego dziecka - z roznych powodow, ale przede wszyskim tych najwazniejszych egoistycznych. Po pierwsze bardzo dbam o siebie, swoj wyglad, figure itp. i nie pozwole by dziecko zabieralo mi czas, ktory poswiecam swoim potrzebom. Po drugie nie bawi mnie kolejny raz przechodzenie przez etap pieluch, mleczek, kaszek itp. Po trzecie nie mam najmniejszego zamiaru dzielic czasu i uwagi, ktora poswiecam mejemu jedynakowi na dwoje - od poczatku staramy sie aby mial wszystko co dla niego najlepsze i na najwyzszym poziomie. Jest jeszcze wiele innych powodow, ale te sa dla mnie najwazniejsze, wiec jesli ktos pyta - a pytaja czesto - to odpowiadam prosto, ze jestem egoistka, a tematy pieluch, smoczkow, kamienia w miejscach publicznych, ciaglych rozmow o dzieciach wszedzie gdzie popadnie, mnie wiec irytuja, nie dziwie sie wiec, ze ludzie chca od tego uciec, odpoczac, czy to ominac. W swoim przypadku stawiam na jakosc, a nie ilosc.
      • atowlasnieja Re: Jedynactwo 08.04.11, 19:02
        W sumie dobry tekst "Stawiam na jakość nie ilość", tylko trochę głupi mi by to było powiedzieć babce o której wiem, że jej ciąża(e) poleciała(y) chociaż z drugiej strony jak będzie taka zbyt namolna i będzie się za długo czepiać udając głuchotę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka