Dodaj do ulubionych

Co za beznadzieja

21.07.11, 20:41
Nikomu nie życzę by jego matka i teściowa pozostawały w blizszych kontaktach , u mnie wiecznie z tego powodu są jakies problemy i beznadziejne sytuacje. Albo matka z tesciową przetwarzają informacje i radzą na nasz temat albo plotują a ostatnio jednak wydarzyło sie coś wyjątkowo beznadziejnego. Doszło do mnie że moja matka wypaplała mojej teściowej dosc intymne i kompromitujące fakty z mojej młodościsad mam dośc , pal licho że straciłam w jej oczach ale ona ma długi język i mam wrazenie ze podzieli sie wiadomosciami dalej sad bede albo juz jestem na jezykach rodziny mojego męza zapewne. Nie wiem jak moja matka moze mi robic takie rzeczy , ja nigdy nie wywlekałam brudów z naszego rodzinego życia i nawet męza nie informowałam o intymnych sprawach ktore ich dotyczą a co dopiero jego rodzinę. czy nie uwazacie ze to przesada?
Obserwuj wątek
    • braktalentu Re: Co za beznadzieja 21.07.11, 20:48
      Uważamy, że to przesada. Miałabym do matki cholerny żal i nie omieszkałabym go wyrazić.
      • elejna Re: Co za beznadzieja 21.07.11, 20:51
        i co mi z tego że sie wsciekne czy bede miała do niej zal jak to juz poszło w eter sad
        • sueellen Re: Co za beznadzieja 22.07.11, 00:28
          To nie miej żalu, tylko się nie odzywaj. Jak zapyta dlaczego to powiedz, że nie zamierzasz jej dawać materialu do kolejnych plotek i zagroź, że jeśli jeszcze raz wywlecze coś z Twojego prywatnego życia to się jej odwdzieczysz opowiadajac pikantnie jak to... i tu wstaw cokolwiek co wiesz o Mamie ale ona niekoniecznie chciałaby by inni ludzie wiedzieli.
    • czar_bajry Re: Co za beznadzieja 22.07.11, 00:16
      czy nie uwazacie ze to przesada?

      I to duża...
    • cherry.coke Re: Co za beznadzieja 22.07.11, 00:42
      Powiedz swojej matce, ze w momencie kiedy uslyszysz jakakolwiek aluzje od tesciowej lub rodziny twojego meza, puszczasz w obieg najgorsza plote, jaka znasz o niej samej, i poprawiasz druga w kolejnosci. Niech sie spoci. Moze ja to skloni do przynajmniej zamkniecia dzioba tesciowej, zeby nie puszczala dalej. Samej szkody niestety nic juz nie naprawi.
      Niektore ludzie to naprawde taborety.
      • elejna Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 21:34
        No i matka popsuła mi jak widzę relacje z rodziną męża ,częstując teściową rewelacjami z mojego życia osobistego , widzę że jest ewidentnie nie halo. Nie mam już wpływu na to co ci ludzie o mnie myślą ale mojej matki i jej mieszania mam dość , ona zawsze była zazdrosna o to że rodzina męza mnie szanuje podczas gdy ona ze swoją tesciową i szwagierkami zawsze darły koty ale dla mnie wciąż niepojęte że czerpie radość z wiszenia na mojej teściowej i siania fermentu , bo nie potrafie zrozumieć jak można działąc w ten sposób nieświadomie...

        Czy Wam sie zdarzyło zeby Wasza matka mieszała wam w stosunkach z rodziną męza??
        • marzeka1 Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 21:46
          A dlaczego pozwalasz na takie mieszanie? Bo osobiście po czymś takim, takiej nielojalności, zwyczajnie urwałabym i mocno schłodziła kontakty, a w ewentualnych rozmowach nie wychodziła poza small talk.
          • elejna Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 21:49
            A jaki mam wpływ na to że matka do tesciowej wykupiła abonament z darmowymi minutami , spedza z nią wakcje , przyjezdza do niej poza moimi plecami ? Nie mam na to wpływu tak jak i na to co do niej mówi , moga ja prosic i grozić ale i tak nie wezme jej na podsłuch 24 godzinny i będzie jak będzie. Ja nie mam na to wpływu ale aktualnie tak jak radzicie ochładzam relacje i nie daję sie wyprowadzic z równowagi , dystans.
            • marzeka1 Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 21:51
              Na to nie masz, ale masz na kontakty wzajemne, mówienie o waszym życiu. Tu- zero, po prostu zero informowania o czymkolwiek istotnym.
              • elejna Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 21:59
                tak jeśli mowa o aktualnym życiu moge ograniczac informacje ale każdy miał jakas mlodosc przeszłosc o której niekoniecznie chce informowac cały swiat a moja matka to zrobiła i pewnie na tym sie nie skonczy/ło.
                Ona oczywiscie tez ma rózne przejscia życiowe za sobą ale ja nie wyobrazam sobie że miałabym opowiadać o wstydliwych fakatch z jej życia, to pozostało w naszym domu i tyle.
                • marzeka1 Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:04
                  A dlaczego nie możesz jest wygarnąć w krótkich słowach wujka Staszka to, co zrobiła??? I przestać się kontaktować? Bo dużo można znosić, ale nie coś takiego.
                • alexa0000 Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:12
                  Twoja teściowa też jest fajna. Zamiast uciąc temt w zarodku i powiedzieć matce, że nie chce słuchać opowieści o Twoich intymnycch sprawach, wysłuchuje ich z wypiekami i skarmia nimi resztę rodziny.
                  • elejna Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:18
                    to jakby naturalne że się chłonie smaczki o innych , mało ludzi na planecie które się temu nie poddają a co dopiero teściowe (nawet te fajne )
                    • alexa0000 Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:26
                      Niekoniecznie. Nie, żebym zyła w rodzinie idealnej, ale u mnie jest podobna sytuacja-moja babcia natychmiast ucięła temat, dodająć,że nie chce słuchać opowieści o moim mężu (teściowa próbowała go po raz kolejny obsmarować w trakcie wizyty).
            • attiya Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:18
              w takim razie zerwij z nią kontakty, zabroń bywania w twoim domu, cokolwiek, co dałoby jej porządnie do myślenia
              i puść w obieg coś na maksa kompromitującego, nawet jeśli to jest nieprawdą, mało tego, twierdź uparcie, że masz na to dowody, ludzi, którzy to potwierdzą itepe
              nie odzywaj się do matki, jak coś będzie nei teges z ną, powiedz niech pomocy udziela jej twoja teściowa
              a co do plotki, to uparcie twierdź, że to nie prawda, że matka zazdrości ci wspaniałej teściowej, i chce zepsuć wasz dobry układ i idź w zaparte jeśli o to chodzi
    • elejna Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:24
      Mimo wszystko nie wyobrażam sobie teraz zasiąść z rodziną męża i dla równowagi , w ramach obrony czy odciągniecia uwagi opowiedzieć o ekscesach mojej matki uncertain
      • marzeka1 Re: Co za beznadzieja 26.07.11, 22:31
        I bardzo dobrze, że sobie nie wyobrażasz być taką jak matka, bardzo dobrze. Tyle że schłodziłabym do maksimum kontakty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka