Dodaj do ulubionych

Trudna sprawa.

07.08.11, 20:43
Jest spadodawca i spadkobierca dosc sporej fortuny. Spadkodawca zaczyna nienawidziec spadkobiercy, mocno to demonstrujac. Jak powinien postepowac spadkobierca wobec spadkodawcy? Co robic, by troche pomniejszyc te nienawisc, ulzyc w cierpieniu spadkodawcy?
Cierpienie wynika z mysli o smierci i niemoznosci pogodzenia sie z tym, ze majatek przejmie ktos inny.
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 20:46
      >Jak powinien postepowac spadkobierca
      > wobec spadkodawcy?
      zalezy czy nadal chce byc spadkobierca suspicious
      • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 20:52
        Wlasciwie nie ma wyboru. Musi tez utrzymywac kontakt ze spadkodawca z powodu rodzinnych powiazan.
        • minnie_su Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:07
          > Wlasciwie nie ma wyboru

          bez_seller, wybor to ma za to spadkodawca wink
          • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:17
            minnie_su napisała:

            > > Wlasciwie nie ma wyboru
            >
            > bez_seller, wybor to ma za to spadkodawca wink

            Nie ma wyboru. Trzyma sie spadkobiercy rekami i nogami, jednoczesnie nienawidzac go.
            • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:26
              bez_seller napisała:

              > minnie_su napisała:
              >
              > > > Wlasciwie nie ma wyboru
              > >
              > > bez_seller, wybor to ma za to spadkodawca wink
              >
              > Nie ma wyboru. Trzyma sie spadkobiercy rekami i nogami, jednoczesnie nienawidza
              > c go.
              >

              "Zamknij oczy i myśl o spadku"
              • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:34
                wartosc.energetyczna napisała:

                > "Zamknij oczy i myśl o spadku"


                Spadkobierca darzy spadkodawce uczuciem i chcialby ulzyc mu w cierpieniu i udrece. Tylko jak?
                • czarnaalineczka Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:36
                  pavolonem big_grin
                • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:41
                  bez_seller napisała:

                  > wartosc.energetyczna napisała:
                  >
                  > > "Zamknij oczy i myśl o spadku"
                  >
                  >
                  > Spadkobierca darzy spadkodawce uczuciem i chcialby ulzyc mu w cierpieniu i udre
                  > ce. Tylko jak?

                  musisz chyba jaśniej pisać, bo na razie to mamy fortunę, fortunę i fortunę a tu się nagle problem zrobił międzyludzki
                  • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:43
                    Pisze wystarczajaco jasno. To Ty widzisz tutaj fortune, fortune, fortune.
                    • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:47
                      bez_seller napisała:

                      > Pisze wystarczajaco jasno. To Ty widzisz tutaj fortune, fortune, fortune.

                      nie tylko ja, inni w wątku także. może rychły denat też się zorientował?
                      • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:51
                        wartosc.energetyczna napisała:

                        > bez_seller napisała:
                        >
                        > > Pisze wystarczajaco jasno. To Ty widzisz tutaj fortune, fortune, fortune
                        > .
                        >
                        > nie tylko ja, inni w wątku także. może rychły denat też się zorientował?

                        Jacy inni. Co Ty bredzisz?
    • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:10
      chodzi ci o poradnik: jak się nie dać wydziedziczyć?
      • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:16
        Chodzi mi o sposob na zneutralizowanie u spadkodawcy traumy z powodu tego, ze swoj wlasny majatek musi, z racji wieku, zapisac na kogos innego. W dodatku przyplatala sie do spadobiercy nienawisc z tego powodu.
        • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:23
          bez_seller napisała:

          > Chodzi mi o sposob na zneutralizowanie u spadkodawcy traumy z powodu tego, ze s
          > woj wlasny majatek musi, z racji wieku, zapisac na kogos innego. W dodatku przy
          > platala sie do spadobiercy nienawisc z tego powodu.

          może na początek przestań do niego mówić per "spadkodawca", bo brzmi to jak "rychły denat"
          • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:27
            To tylko na uzytek forum.
            • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:34
              bez_seller napisała:

              > To tylko na uzytek forum.

              a co to za majątek, że z racji wieku przyszłego denata musi być przepisany na spadkobiercę jeszcze za życia denata? to się przecież załatwia po śmierci, więc to nie temat na teraz. może ta nienawiść bierze się stąd że spadkobierca za bardzo pali się do fortuny?
              • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:41
                Wiesz co to jest testament?
                • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:46
                  bez_seller napisała:

                  > Wiesz co to jest testament?

                  a bez testamentu nie będziesz dziedziczyć? no to rzeczywiście Houston, mamy problem
                  • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:49
                    wartosc.energetyczna napisała:


                    > a bez testamentu nie będziesz dziedziczyć? no to rzeczywiście Houston, mamy pro
                    > blem
                    >

                    Bez testamentu tez.
                    • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:51
                      bez_seller napisała:

                      > wartosc.energetyczna napisała:
                      >
                      >
                      > > a bez testamentu nie będziesz dziedziczyć? no to rzeczywiście Houston, ma
                      > my pro
                      > > blem
                      > >
                      >
                      > Bez testamentu tez.

                      no to jaki sens w testamencie?
                      • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:54
                        Zapytaj prawnika, mnie sie nie chce tlumaczyc.
                        • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:56
                          bez_seller napisała:

                          > Zapytaj prawnika, mnie sie nie chce tlumaczyc.

                          to akurat da się zauważyć big_grin
                          • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:59
                            wartosc.energetyczna napisała:

                            > bez_seller napisała:
                            >
                            > > Zapytaj prawnika, mnie sie nie chce tlumaczyc.
                            >
                            > to akurat da się zauważyć big_grin
                            >

                            PS: ale ja ci chętnie wytłumaczę, jeśli jesteś jedynym spadkobiercą ustawowym to nie musisz ciągać denata do notariusza żeby pogadać o jego śmierci. i tak wszystko dostaniesz, nie martw się
                            • minnie_su Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:05
                              PS: ale ja ci chętnie wytłumaczę, jeśli jesteś jedynym spadkobiercą ustawowym t
                              > o nie musisz ciągać denata do notariusza żeby pogadać o jego śmierci. i tak wsz
                              > ystko dostaniesz, nie martw się

                              a to niby dlaczego? ten (jak narazie niedoszly) spadkodawca moze podarowac swoja wielka fortune komu mu akurat przyjdzie ochota ja podarowac danego dnia. zachowek tu pomijam. to wyglada raczej na "strzezonego pan bog strzeze" ze strony spadkobiercy (tez niedoszlego, jak narazie wink )
                              • lusitania2 Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:06
                                minnie_su napisała:

                                >>
                                > a to niby dlaczego?

                                bo podobno wcale nie o pieniądze tu chodzi wink
                              • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:11
                                minnie_su napisała:

                                > PS: ale ja ci chętnie wytłumaczę, jeśli jesteś jedynym spadkobiercą ustawowym t
                                > > o nie musisz ciągać denata do notariusza żeby pogadać o jego śmierci. i t
                                > ak wsz
                                > > ystko dostaniesz, nie martw się
                                >
                                > a to niby dlaczego? ten (jak narazie niedoszly) spadkodawca moze podarowac swoj
                                > a wielka fortune komu mu akurat przyjdzie ochota ja podarowac danego dnia. zach
                                > owek tu pomijam. to wyglada raczej na "strzezonego pan bog strzeze" ze strony s
                                > padkobiercy (tez niedoszlego, jak narazie wink )

                                tam wcześniej gdzieś było, że spadkobiercy nie grozi ucieczka fortuny w cudze ręce, bo "spadkodawca nie ma wyboru" - domyślam się że wszystkie opcje już obstawionewink więc po co ciągać dziadka żeby potwierdził co ma być po jego śmierci, jeśli podobno myśl o śmierci go przeraża?
                                PS: mogę się mylić i za dużo dopowiadać, ale wątkodawczyni na pytania reaguje monosylabami więc ciężko się zorientować w sednie historii
                            • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:23
                              wartosc.energetyczna napisała

                              PS: ale ja ci chętnie wytłumaczę, jeśli jesteś jedynym spadkobiercą ustawowym t
                              > o nie musisz ciągać denata do notariusza żeby pogadać o jego śmierci. i tak wsz
                              > ystko dostaniesz, nie martw się

                              Jest takie powiedzenie, ze kazdy sadzi wg siebie.
                              • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:25
                                bez_seller napisała:

                                > wartosc.energetyczna napisała
                                >
                                > PS: ale ja ci chętnie wytłumaczę, jeśli jesteś jedynym spadkobiercą ustawowym t
                                > > o nie musisz ciągać denata do notariusza żeby pogadać o jego śmierci. i t
                                > ak wsz
                                > > ystko dostaniesz, nie martw się
                                >
                                > Jest takie powiedzenie, ze kazdy sadzi wg siebie.

                                a znasz też takie:
                                nie dziel skóry na niedźwiedziu?
                                • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:47
                                  A czy Ty w ogole wiesz o czym pisze, o co pytam?
                                  • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:51
                                    bez_seller napisała:

                                    > A czy Ty w ogole wiesz o czym pisze, o co pytam?

                                    wiem tyle ile napisałaś (o fortunie, testamencie, spadkodawcy), próbowałam się kilkukrotnie dopytać ale nie umiesz odpowiedzieć pełnym zdaniem o co ci chodzi poza tą fortuną
    • mirmunn Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:54
      no cóż,
      skoro sama napisałaś już o tej fortunie
      - jeśli możesz być spadkobiercą ustawowym - nie masz problemu
      - jeśli chcesz byc jedynym spadkobiercą nie dzieląc się z innymi uprawnionymi ustawowo lub twój spadek zależy od testamentu - masz problem, nawet w ostatnim tchnieniu można testament zmienić, a inni mogą go podważyć
      - jeśli chcesz tylko ulżyć cierpieniu - po co te teksty o fortunie? jeśli spadkodawca może (zdrowie itp- nie jest chyba jeszcze umierający?), to niech wyda kasę i nie będzie nienawiścismile

      -
      • mirmunn Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 22:54
        a, jeszcze zawsze możesz obiecać, że odrzucisz spadeksmile hihi
      • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:01
        mirmunn napisała:

        > no cóż,
        > skoro sama napisałaś już o tej fortunie
        > - jeśli możesz być spadkobiercą ustawowym - nie masz problemu
        > - jeśli chcesz byc jedynym spadkobiercą nie dzieląc się z innymi uprawnionymi u
        > stawowo lub twój spadek zależy od testamentu - masz problem, nawet w ostatnim t
        > chnieniu można testament zmienić, a inni mogą go podważyć
        > - jeśli chcesz tylko ulżyć cierpieniu - po co te teksty o fortunie? jeśli spadk
        > odawca może (zdrowie itp- nie jest chyba jeszcze umierający?), to niech wyda ka
        > sę i nie będzie nienawiścismile
        >
        > -

        o, ty też się uczepiłaś tej fortuny, a tu o uczucia międzyludzkie chodzi! smile

        • mirmunn Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:05
          > o, ty też się uczepiłaś tej fortuny, a tu o uczucia międzyludzkie chodzi! smile
          jasnesmile
          dla każdego kto... nie dziedziczyłsmile
      • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:07
        mirmunn napisała:

        > no cóż,
        > skoro sama napisałaś już o tej fortunie
        > - jeśli chcesz tylko ulżyć cierpieniu - po co te teksty o fortunie?

        Napisalam o fortunie, zeby dac obraz, ze nie o 20 tys. chodzi.

        jeśli spadk
        > odawca może (zdrowie itp- nie jest chyba jeszcze umierający?), to niech wyda ka
        > sę i nie będzie nienawiścismile

        Jest stary i nie ma sily na wydawanie.
        • wartosc.energetyczna Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:17
          bez_seller napisała:

          > mirmunn napisała:
          >
          > > no cóż,
          > > skoro sama napisałaś już o tej fortunie
          > > - jeśli chcesz tylko ulżyć cierpieniu - po co te teksty o fortunie?
          >
          > Napisalam o fortunie, zeby dac obraz, ze nie o 20 tys. chodzi.

          a jakie to ma znaczenie czy chodzi o 20, czy o 220 tys?
          • bez_seller Re: Trudna sprawa. 08.08.11, 00:02
            wartosc.energetyczna napisała:
        • mirmunn Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:19
          mojaś ty altruistko
          to złóż notarialne oświadczenie, że odrzucasz spadek
          zawsze potem możesz cichcem wykazać wadę oświadczenia woli

          a tak w ogóle - to nie rozumiem problemu
          ale ja nie mam zwyczaju drążenia bliskich w temacie testamentusmile
    • selavi2 Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:09
      Spadkodawca niech anuluje testament i weźmie się za wykorzystanie swojego majątku na przyjemne i luksusowe życie oraz na psychoterapię, zeby sobie ulzyć w strachu.
      I nie żartuję. Ale nie wiem na ile wiekowa jest ta osoba.
      Ale jesli to mocno starsza osoba to może mieć początki alzheimera lub demencji.
      W ogóle to starsze osoby tj. takie po 80-tce najczęściej, mają schizy, ze ktoś chce je otruć, zyczy im smierci itp.
      Tak czy inaczej lekarz psychiatra dobiera i przepisuje leki i przy schizie i przy Alzheimerze czy demencji. Jeśli to coś w tym stylu można pogadać z jakąś doświadczoną opiekunką nad osobami starszymi z zaburzeniami, bo czasem prostymi zachowaniami można poprawić wspólny komfort bycia. Albo poszukać grup wsparcia w internecie.
      • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:15
        Ale jesli to mocno starsza osoba to może mieć początki alzheimera lub demencji.
        > W ogóle to starsze osoby tj. takie po 80-tce najczęściej, mają schizy, ze ktoś
        > chce je otruć, zyczy im smierci itp.

        Dziekuje, wlasnie dokladnie o to chodzi.
        • alexa0000 Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:21
          A jest w ogóle jakakolwiek mozliwość w takiej sytuacji? Te zmiany sa nieodwracalne przecież? Spadkodawca powinien chyba spróbować pomóc sobie w celu popracowania nad poczuciem winy.
          • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:29

            alexa0000 napisała:

            Spadkodawca powinien chyba spróbować pomóc sobie w celu popracowa
            > nia nad poczuciem winy.

            Spadkodawca czy spadkobierca?

            • alexa0000 Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:34
              Spadkobierca oczywiście, pomyłka.
          • selavi2 Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:31
            Niewiele wiem na ten temat, ale kojarzy mi się, że podstawą nie tyle leczenia co usprawniania jest Nootropil, który wspomaga krażenie mózgowe i poprawia pamięć i koncentracje, czasami działa cuda a czasami niekoniecznie. Zdaje się, ze mogą w grę wchodzić jakieś leki przeciwlękowe, ale to już trzeba się rozejrzeć za specjalistą. Prawdopodobnie ktoś, kto się specjalizuje w geriatrii, będzie mógł pomóc skuteczniej niż lekarz rodzinny czy psychiatra.
            Powodzenia
            • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:58
              Ale jak przekonac do pojscia do lekarza? Ale nazwe leku zapisuje i poszukam odpowiednikow.
              Dziekuje.
          • bez_seller Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:51
            alexa0000 napisała:

            > A jest w ogóle jakakolwiek mozliwość w takiej sytuacji? Te zmiany sa nieodwraca
            > lne przecież? Spadkodawca powinien chyba spróbować pomóc sobie w celu popracowa
            > nia nad poczuciem winy.

            To tez. Spadkodawca nie moze sie pogodzic ze staroscia i cala frustracje przelewa na bogu ducha winnego spdkobierce, tylko dlatego, ze jest wlasnie spadkobierca.
            • alexa0000 Re: Trudna sprawa. 07.08.11, 23:59
              Bez_seller, ale czy ta osoba ma urojenia? Jeśli tak, mozna stosować leki psychotropowe. Jeśli urojeń brak, może antydepresanty będą skuteczne?
              • bez_seller Re: Trudna sprawa. 08.08.11, 00:09
                Niestety ma juz urojenia, ale dziala samodzielnie. Dba bardzo o zdrowie, nie bierze nawet srodkow przeciwbolowych, wiec namawianie na antydepresanty uzna za atak na nia.
                • alexa0000 Re: Trudna sprawa. 08.08.11, 00:16
                  No to są trzy opcje.
                  1. Poprosić o domową wizyte lekarza i mieć nadzieję,że chory zgodzi się na leczenie.
                  2. Skontaktować się lekrzem osobiście, opowiedzieć o objawach, dostac receptę na leki i podawać choremu bez jego wiedzy.
                  3. Zostawić sprawę tak, jak jest.
                  • bez_seller Re: Trudna sprawa. 08.08.11, 00:46
                    Chyba na razie trzeba to zostawic. Jak rozmawiac ze spadkodawca, jak rozladowac napiecia, co mozna zrobic "domowym sposobem"?
                    • selavi2 Re: Trudna sprawa. 08.08.11, 00:53
                      Ty sama poszukaj odpowiedniego specjalisty geriatrii i umow się z nim na rozmowę w sprawie tej osoby. Nie wolno podawać żadnego z leków bez konsultacji z lekarzem. Poszukaj w internecie grup wsparcia czy forów tematycznych. W sumie to jedyne co możesz, to zająć się sobą, zeby nie zwariować i nauczyć się odpuszczać. Kontakt z osobami, które nauczyły się radzić z sobą i z chorymi bliskimi bardzo dużo daje.
                      Nawet tu możesz wrzucić watek, tylko konkretniej go zatytułuj.
                    • alexa0000 Re: Trudna sprawa. 08.08.11, 08:48
                      Nie wiem, czy istnieją domowe sposoby. Moja rodzina nie miała na to remedium, rodziny koleżanek również.

                      Tu masz trochę na temat trudności z leczeniem:

                      online.synapsis.pl/Co-robic-gdy-bliska-chora-psychicznie-osoba-nie-chce-sie-leczyc/
                      Może być tak,że rzeczywiście będzie trzeba odpuścić, przynajmniej na razie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka