Dodaj do ulubionych

Błędna diagnoza-co dalej?!

31.10.11, 20:57
Drogie Mamy,
Jestem nowa na tym portalu,moja kolezanka czesto tutaj zaglada i to ona namowila mnie aby własnie w tym miejscu napisac, poniewaz nie mam pojecia co robic dalej.
Oto cała sytuacja:
Od 1 wrzesnia synek(2latka i 10miesiecy) poszedl do prywatnego przedszkola(mieszkamy w stolicy)chodzil tam ponad 2 tygodnie kiedy z dnia na dzień zaczal chorowac,rozumiem ze czesto dzieci chodzace do przedszkola choruja bo duzo o tym słyszałam.Poszłam z synkiem do pediatry i okazało sie ze miał zapalenie oskrzeli,dostał antybiotyk i brał go przez tydzien,po zakonczeniu brania antybiotyku przetrzymalam go jeszcze tydzien w domu,aby wyzdrowial na dobre.Poszlam na wizyte kontrolna i wszystko bylo ok wiec od nastepnego tygodnia od poniedzialku poszedl do przedszkola. Chodził do środy..całe trzy dni kiedy zobaczylam wieczorem ze mial goraczke,nic wiecej,zero kataru czy kaszelku,dalam syrop przeciwgoraczkowy ale pomagalo tylko na jakis czas,w czwartek bylo podobnie,ale przespal ladnie cala noc wiec darowalam sobie wizyte u lekarza.Niestety w piatek od poludnia znowu goraczka a co gorsze mały okropnie łapał sie za ucho,wkładał do niego paluszki a kiedy chciałam sprawdzic co sie dzieje to okropnie płakał niedajac sie nawet dotknac do ucha sad Jeszcze tego samego dnia po 18 poszlam z nim na ostry dyzur do przychodni poniewaz wczesniej pediatra byl niedostepny(prywatnie i panstwowo).Czekalam z małym ponad 2 godziny w kolejce kiedy sie udało.Nie ukrywam ze kazdy rodzic wychodzacy z gabinetu byl w szoku jak wychodzil,jedna pani ktora wczesniej wyszla zaczela sie smiac ze pierwszy raz widzi takiego lekarza ale sami zobaczymy dlaczego.. jak sie okazało pani doktor ktora przyjmowala dzieci na ostrym dyzurze chyba byla swiezo po studiach poniewaz chorob szukala w ksiazkach po objawach!(katar,kaszel,goraczka),nazwy lekow wyszukiwala w drugiej ksiazce a dawkowanie syropow liczyla na kalkulatorze. Długo zastanawiala sie nad synkiem co mu jest,zapytala czy na cos ostatnio chorowal wiec powiedzialam ze na zapalenie oskrzeli na co ona "tak,to zapalenie"bylam zaskoczona bo przeciez na wizycie kontrolnej był juz zdrowy.Wspomnialam tez o uchu ze tak reaguje ale pani doktor stwierdzila zagladajac do ucha ze jest ok a moze cos promieniowac z oskrzeli do gardla.Bylam zdziwiona.Dostal antybiotyk..Jednak obiecalam sobie ze w poniedzialek i tak pojde z nim na kontrole do naszej pediatry.
Niestety cała sobote byl okropnie marudny i mial goraczke,noc przespal tez zle ale najgorsze nadeszlo w niedziele.Mały obudził sie rano z okropnym płaczem a poduszka była ubrudzona ropą,ktora wyciekała z ucha. Zabrałam go szybko na pogotowie,pediatra byl zdziwiony kiedy powiedzialam ze jest na antybiotyku bo ma zapalenie oskrzeli-stwierdził "zapalenie oskrzeli?!to jest pani tak głupia co ta lekarka ktora postawiła taka diagnoze!" Jak sie okazało nie bylo zapalenia oskrzeli tylko bardzo ostre zapalenie ucha ze stanem ropnym i obrzekiem. Synek dostał bardzo silne antybiotyki i sterydy,całą głowke dookoła ucha miał czerwona i spuchnieta na balona. Niestety konieczny był zabieg pod narkozą i wsadzenie do ucha drenu.Spedziłam z Synkiem całe 12dni w szpitalu,dziecko okropnie sie nacierpiało i niestety przez najblizsze miesiace do wygojenia ucha czeka nas siedzenie w domu.Zime najlepiej jesli dziecko spedzi w domu-tak doradzila nam lekarka ktora w szpitalu leczyla ucho.Siedze jak na iglach,co 3 tygodnie mamy wizyty u laryngologa.Niestety dopiero jak ucho sie dogoi lepiej to bedzie mozliwe wykonanie badanie sluchu lecz lekarze mowili abysmy z mezem byli gotowi na to ze dzieci po az tak silnych zapaleniach ucha(jak powiedziala mi pani lekarka ostatnio w tym szpitalu gdzie przebywal synek tak ciezki przypadek z uchem mieli 2 lata temu a przyjmuja tam codziennie dzieci z zapaleniem ucha!) najczesciej maja ubytki na słuchu. Lekarka ktora leczyla ucha powiedziala ze to bardzo duzy blad ze lekarka na ostrym dyzurze postawila taka diagnoze bo takie zapalenie ucha nie robi sie z dnia na dzien a stan zapalny u synka byl juz od kilku dni i dobry lekarz ktory sie zna na 100% by to napewno zauwazyl.Powiedziala nawet ze moze mi wydac oswiadczenie ze poprzedni lekarz popelnil niedopatrzenie i bład.
Dzisiaj rozmawialam z mamą i ciocia,mysle o tym aby napisac skarge na ta doktorke do kierownika przychodni,fakt jest mloda i chyba bardzzooo niedoswiadczona,chc
e leczyc ok ale nie w przychodni na ostrym dyzurze i to w dodatku maleńkie dzieci!


Co Wy Drogie Mamy o tym sądzicie??
Co powinnam zrobić?Mam mętlik w głowie przez to wszystko ale wiem jedno-tego tak nie zostawie! Przepraszam za błedy i bardzo prosze o rady!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 31.10.11, 21:53
      Dlatego, gdy moje dziecko zabolało ucho (2 razy się zdarzyło) to od razu jechałam do laryngologa, prywatnie niestety.
      Pewnie przyjdzie Ci się sądzić, ale ja się na tym nie znam, więc nie doradzę.
      Współczuję i zdrówka życzę.
    • an_ni Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 31.10.11, 22:24
      happy_mum27 napisała:
      > Zabrałam go szybko na pogotowie,pediatra byl zdziwiony kiedy powiedzialam ze jest na >antybiotyku bo ma za palenie oskrzeli-stwierdził "zapalenie oskrzeli?!to jest pani tak głupia co >ta lekarka ktora postawiła taka diagnoze!" Jak sie okazało nie bylo zapalenia oskrzeli tylko >bardzo ostre zapalenie ucha ze stanem ropnym i obrzekiem.
      ZGADZAM SIE Z LEKARZEM
      trzeba bylo naciskac na tamta lekarke na dokladne zbadanie a jesli mialas watpliwosci czy ona sie zna, isc do innego lekarza a nie czekac kolejne 2 doby na rozwoj sytuacji!

      > Dzisiaj rozmawialam z mamą i ciocia,mysle o tym aby napisac skarge na ta dokto
      > rke do kierownika przychodni,fakt jest mloda i chyba bardzzooo niedoswiadczona,
      > chce leczyc ok ale nie w przychodni na ostrym dyzurze i to w dodatku maleńkie dzieci!
      >
      chyba spadlas z ksiezyca, wiadomo ze na izbach przyjec czy dyzurach przyjmuja zazwyczaj mlodzi i niedoswiadczeni lekarze, inni zarabiaja pieniadze

      powinnas miec pediatre na stale i zapomiec o jezdzeniu na izby przyjec
      • perd-ido Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 31.10.11, 23:37
        an_ni napisała:

        > ZGADZAM SIE Z LEKARZEM
        > trzeba bylo naciskac na tamta lekarke na dokladne zbadanie a jesli mialas watpl
        > iwosci czy ona sie zna, isc do innego lekarza a nie czekac kolejne 2 doby na ro
        > zwoj sytuacji!
        Jasne, zgadzam sie! Tyle, ze nie upowaznia to lekarza z ostrego dyzuru do podawania nietrafnej diagnozy. Jesli sie nie zna mogl to powiedziec przykro mi NIE WIEM. Nienawidze takich wszechwiedzacych lekarzy czy sa mlodzi czy starzy. Mojego kilka razy zle diagnozowano, ale na szczescie nie w takich dramatycznych przypadkach. Jedynie jedna starsza doktor powiedziala, ze niestety nie wie co to jest. Nie rozpoznala, ale nie wpakowala w mlodego niepotrzebnych lekow. Teraz mamy swoja pediatre, ktora jest swietna w tym co robi.
        >
        > chyba spadlas z ksiezyca, wiadomo ze na izbach przyjec czy dyzurach przyjmuja z
        > azwyczaj mlodzi i niedoswiadczeni lekarze, inni zarabiaja pieniadze
        >
        Niestety wielokrotnie zdarzalo mi sie byc na ostrych dyzurach. U nas rozwiazane jest to w ten sposob, ze gdy przychodzi mama z dzieckiem schodzi do niej pani doktor z neonatologii. Takze, diagnozy nie robia osoby niedoswiadczone. Faktem jest, ze sporo jest tez ludzi mlodych, ale nie sa oni zostawieni sami sobie i moga zapytac osoby bardziej kompetentnej.

        > powinnas miec pediatre na stale i zapomiec o jezdzeniu na izby przyjec To prawda.

        Do autorki: Nie jest teraz wazne, ze nie sprawdzilas diagnozy, ktora wydawala Ci sie watpliwa. Poszlas do lekarza, bo dziecko bylo chore i oczekiwalas rozpoznania i podjecia wlasciwego leczenia. Wazne jest, ze mloda lekarka podala bledna diagnoze, nie pytajac sie nikogo i uswiadomila Tobie, ze jest to zapalenie oskrzeli narazajac dziecko na powiklania, bol i wielodniowe leczenie w szpitalu. Nie jestem osoba zlosliwa, ale w tej sytuacji nie puscilabym tego plazem. Jesli dziecko bedzie mialo problemy ze sluchem, czego Ci szczerze nie zycze do konca zycia bedziesz pamietala jej gebe, a dziecko moze wymagac aparatu czy czegos tam...(oczywiscie tego nie zycze!!!). Takie sprawy trzeba zalatwiac na goraco, nie czekaj az bedzie przedawniona a slad po niej z papierow szpitalnych zniknie.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia!
      • sheer.chance Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 00:10
        taak... a jak sie ktos na forum przyzna, ze konsultuje sie z wiecej niz jednym lekarzem, albo zglosi watpliwosci co do diagnozy, to jest wielkie huzia pt. "jak smiesz garkotluku podwazac lekarskie kompetencje" i "najgorsze, jak sie glupim gesiom wydaje, ze sa madrzejsze od specjalistow".
        Moze gdyby nie takie nastawienie, latwiej by bylo dziewczynie zaufac intuicji i zawiezc dziecko od razu do innego lekarza.
        • czar_bajry Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 00:18
          hm, co my myślimy pytasz się, no cóż sadzimy, że młodzież strasznie się nudzi jak ma wolne od naukitongue_out
        • perd-ido sheer.chance 01.11.11, 00:20
          Tylko, ze ta dziewczyna (autorka) nie zna opinii forumek, bo jak pisze jest tu nowasmile
          • sheer.chance Re: sheer.chance 01.11.11, 00:39
            Dlatego ja do an-ni, ktora nowa nie jestsmile
      • zebra12 Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 08:14
        Mówisz o prywatnym pediatrze na telefon? Bo ten w przychodni bywa raz na dzień przez kilka godzin bez świąt i sobót. Zostaje dyzur...
        • an_ni Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 20:02
          zaraz powiesz ze nie wszystkich na to stac, wiem
          ale mozna sobie lepiej radzic niz jechac wieczorem na izbe przyjec czy na dyzur skoro dziecko caly dzien i 2 dni wczesniej bylo chore i to mocno chore, mozna bylo pojsc do przychodni, wcisnac sie jednak do lekarza a nie czekac na wieczor
          kazdy chyba wie ze izba przyjec /dyzur to godziny czekania, to byle jacy lekarze w pospiechu diagnozujacy, ze z temp. ktora trzyma dziecko od 3 dni nie jezdzi sie na dyzur tylko idzie sie w ciagu dnia do lekarza
          lekarce nic nie udowodnisz, moze zawsze powiedziec ze 2 dni wczesniej objawow zap. ucha nie bylo

    • saguaro70 Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 07:29
      Skargę możesz napisać, ale gó... osiągniesz. Lekarze w Polsce nie mają przyzwoitości, i za błędy nie odpowiadają. Są kryci przez innych.
      Mieliśmy kiedyś taką sytuację, identyczną. Z tym, że raniutko. Lekarz- konował stwierdził zapalenie gardła, a było zapalenie ucha. Wiedzieliśmy o tym.. Lekarz był wredny jak żmija. Ponieważ nie podobała nam się diagnoza, to od razu bez ceregieli poszliśmy na chama na pediatrię i zażądaliśmy wizyty ordynatora. Ordynator stwierdził zapalenie płuc i zapalenie uszu. Skończyło się zastrzykami.
      Jak moje dziecko wyzdrowiało to zrobilismy awanturę.Lekarz został przez nas tak zjebany, że chcieli wezwać policję. Bo dostała w japę..
      Dalej tam pracuje. I zawsze jak jadę na dyzur do szpitala to pytam czy on tam jest. Jesli tak, od razu udaję się na pediatrię.
      Możesz napisać skargę, ale szkoda Twoich nerwów i zdrowia. Odpuść, choć to trudne i w środku Cię telepie. Mozesz co najwyzej iść do tej pani niby- doktor i opowiedzieć o tym co zrobiła.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
      • saabena Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 18:21
        > Jak moje dziecko wyzdrowiało to zrobilismy awanturę.Lekarz został przez nas tak
        > zjebany, że chcieli wezwać policję. Bo dostała w japę
        No to mam nadzieję, że takie prostytuty "dające w japę" jak wy - wylądowały tam gdzie ich miejsce - w sądzie cywilnym?
    • damajah Re: Błędna diagnoza-co dalej?! 01.11.11, 20:30
      Ponieważ mam sporo negatywnych doświadczeń z lekarzami i uważam że wielu jest takich którzy leczyć nie powinni i niestety nie mam zaufania - po takiej akcji nie puściłabym płazem. Nie interesuje mnie czy pani doktor młoda czy stara, niedoświadczona czy doświadczona. Trzeba się było uczyć na tych studiach a jak się czegoś nie wie to się prosi kogoś doświadczonego o pomoc, a jak nie ma kogo to się powinno mieć na tyle przyzwoitości żeby się przyznać że się nie wie. Niestety miałam do czynienia dużo ze studentami medycyny i lekarzami i uważam że już na studiach wyrabia się w nich poczucie że są kimś "ponad" i niestety niewielu potem potrafi powiedzieć "nie wiem"
      Na Twoim miejscu poradziłabym się prawnika i złożyła jakiś pozew a szczerze to prawdopodobnie zaangażowałabym w to media. Jeśli dziecko miałoby uszkodzony słuch to rozpętałabym piekło dla pani doktor. Ale wszystko drogą oficjalną, na piśmie i grzecznie. Rękoczynów bym nie uprawiała ani nie załatwiała niczego pokątnie. Ta kobieta będzie leczyć inne dzieci (i szkodzić im swoją niekompetencją)
    • dulcymea11 Nauczka 01.11.11, 21:25
      Droga happy_mum27 - bardzo Ci wspolczuje - naprawde. Szkoda dzieciaczka.

      Teraz jednak naraze sie na lincz.
      Dziecko bolalo ucho a Ty uwierzylas w nawrot zapalenia oskrzeli?
      Licze, ze Twoje dziecko wyjdzie ze wszystkiego obronna reka a ta nauczka bedzie wzmocnieniem pozytywnym.
      Diagnoza to jedno ale Twoj instynkt i logika - to zupelnie co innego.

      Moje dziecko diagnozowaly 3 wiodace szpitale w stolicy przez 2 lata. Mam segregator badan, przeswietlen, usg. Odwiedzalismy gabinety prywatne wiekszosci specjalizacji, pana z chinskiej medycyny, homeopate. Przez te 2 lata lekarzom i innym cudotworcom niestety nie udalo sie wyciagnac zadnych sensownych wnioskow, choc objawy byly dosc klarowne (jak dla mnie) to badania niczego nie potwierdzily. Tylko i wylacznie moj upor, moje przeczucie, przesiadywanie w internecie oraz doswiadczenia innych matek pomogly nam wyjsc z tego. 2 lata probowalam na lekarzach wymusic, ze mam racje, caly czas wskazywalam na powiazanie objawow i oczywista przyczyne, ale bezskutecznie bo ja jestem laik a z badania czarno na bialym pokazuja, ze to NIE TO, wiec mam siedziec i sluchac jasnie oswieconych bo oni wiedza lepiej.
      Po 2 latach (bez diagnozy) zaryzykowalam podaniem specyfiku, ktory mialam w reku na poczatku tej calej gehenny ale nie zaufalam (balam sie). Tylko dlatego, ze osobiscie znalam matke i dziecko, ktore ten specyfik zastosowalo - podalam go swojemu dziecku po 2 latach walki z sama soba. Nie wiem co byloby gdybym nie znala ich osobiscie. To ogromna odpowiedzialnosc i wielki strach ale jak widzisz jak Twoje dziecko kluja, badaja, szukaja i tylko rozkladaja rece i Cie odsylaja do innych... Po podaniu przeszlo w ciagu tygodnia.



      Ja naprawde mam super doswiadczona pediatre, ufam jej ALE co ona moze? Ja nauczyli leczyc objawy a nie szukac prawdziwego zrodla infekcji. Idziesz z bolem gardla - dostajesz leki na bol gardla ale DLACZEGO to gardlo cie boli? Dlaczego Twoje dziecko mialo zapalenie ucha? Wirus? Bakterie? A moze paciorkowiec lub gronkowiec? Moze system immunologiczny?
      Nie wszystko wychodzi w badaniach. Jakim cudem uwierzylas, ze ucho to oskrzela? nie mam pojecia....

      Ciezko jest zachowac logike i dystans bo internet zalewa Cie masa informacji a Ty nie masz kompetencji, zeby sama zweryfikowac co jest prawda a co nie ale jak dalej bedziesz tak slepo wierzyc lekarzom to... sama widzisz jak to sie moze skonczyc.
      No i z tymi antybiotykami to... ostroznie


      W sprawie lekarki nie sadze, ze mozesz cokolwiek zrobic. Masz ta niewlasciwa diagnoze na pismie oraz kolejny dokument (na pismie) od innego lekarza, ze taki stan dziecka byl wynikiem zlej diagnozy? Masz kogos, kto zaswiadczy za Toba?
      Jedyne co mozesz, to obsmarowac na wszelkich forach pania doktor z imienia i nazwiska, opisac swoja sytuacje i moze dzieki temu wiele innych dzieci uniknie zlej diagnozy.
      Walka z lekarzem w tym kraju to po prostu strata czasu i energii.
      • kiszczynska Re: Nauczka 01.11.11, 22:20
        Nie jestes lekarzem! Nie mzoesz wiedziec co dziecku dolega
        Pisz skrge, bo to ze ktos tak debilny ma odstep do dzieci jest karygodne.
        Nie nauczyl sie niczego w skzole, to z czym do pacjentow!!
        Pisz skarge. Jedna nic nie zorbi, a no pojawia sie inne!!

        Nie darujj
        tylko tego nie odpuszczaj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka