nangaparbat3
10.11.11, 21:40
Przyszła corka wystrojona na imprezę, zaplotła sobie warkocz.
Mowię: Dziewczynka z dworku.
Ona (głaszcząc naszą sunię-wariatkę): I piesiusia z dworku.
Ja: I Kiciusia z dworku.
Corka: Nie, Kiciusia nie jest z dworku, Kiciusia jest z pałacu.
A jak Wasze Kiciusie?