stokrota113
15.11.11, 19:05
Jak to było u Was z ciążą i L4? Pewnego dnia dostarczyłyście L4 do pracy i nie pojawiałyście się przez kolejne miesiące, donosząc kolejne zwolnienia, czy uprzedziłyście szefa, że czujecie się coraz gorzej i pewnie pójdziecie na zwolnienie? Czy relacje z szefem miały wpływ na Waszą decyzję? Czy zdarzyło się komuś, że szef powiedział, że kobieta w ciąży powinna pracować do samego końca, bo nawet jeśli źle się czuje to "głowę ma sprawną" i może pracować i on na pewno nie zatrudni nikogo na zastępstwo (obowiązki rozdzieli innym pracownikom).