Dodaj do ulubionych

Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsumenta?

    • sueellen Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 16:03
      Normalne.
      Kiedy mieszkalam w PL czesto kupowalam buty Rylko. Problem w tym, ze mam rozmiar buta 38 i zazwyczej te fasony, ktore mi sie podobaly albo byly wysprzedane, albo nie w tym kolorze. Zaczelam wiec przymierzac i ogladac w sklepie, kupowac w necie, to bylo juz ponad 5 lat temu. Teraz glownie kupuje w necie nawet bez ogladania na zywo. Jak dla mnie sklepy stacjonarne moga pozamykac...

      Prawo rynku, trudno.
      • jak_matrioszka Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 16:33
        Od 3 lat kupuje buty przez internet, bez mierzenia w sklepach stacjonarnych, bo w sklepach stacjonarnych takich w naszej wsi nie ma.
        Kiedy mierze jakas kiecke w sklepie, to wiem ze ta jedna, konkretna, jest OK, ma rowne rekawy i proste szwy. Kupuje ja nie szukajac szczescia w sieci, bo jak mam zaczac sie bawic w mierzenie z przerwami na odsylanie, to po co tracilam czas idac do sklepu? Rozwazanie zreszta czysto teoretyczne, bo przymierzyc w sklepie i kupic to samo przez siec to ja moglabym np. HM, w tej samej cenie, wiec oplacalnosc zabawy jest zadna.
        Mamy we wsi sklep z elektronika i AGD, na scianach wisza obrazki z opisami, ogladasz zdjecie i kupujesz, a potem przywoza zakupiony przez klienta sprzet. Obok jest sklep tej samej branzy, ktory ma towar w naturze (a przekrety robi w inny sposob). I powiem szczerze, wszystko kupuje tam, bo jak mi sie trafila zmywarka z walnieta elektronika, to wymiana potrwala godzine: odkrecenie uszkodzonej, droga do i ze sklepu z nowa i zainstalowanie nowej. W sklepie internetowym moze i kupilabym taniej, a w miedzyczasie przez kilka tygodni mylabym wszystko recznie.
    • ailia A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 16:11
      W Niemczech w niektórych sklepach pilnują,żeby klienci nie wyciągali komórek z kieszeni, bo wiele jest aplikacji porównujących ceny i ludzie sobie skanują kod kreskowy, a wtedy im wyskakuje, że to samo mogą kupić tu i tu za tyle i tyle.
      • graue_zone Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 16:18
        I co robią, jak wyciągniesz? Zabierają? A jak udowodnią, że nie chciałaś rozmawiać tylko skanować. Swoją drogą nigdy w Niemczech nie spotkałam się z czymś takim.
        • melmire Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 16:24
          Jakie to w sumie slodkie, ze kapitalizm zdaniem kapitalistow ma dzialac tylko na ich korzysc smile We Francji co pewien czas sie oburzaja ze mlodzi (i starzy) kupuja gry, muzyke i filmy w internetowych angielskich sklepach, a jakos nie spiesza sie odpowiedziec czemu ta sama gra, tego samego sprzedawcy, w sklepie internetowym francuskim kosztuje 5-10-20 euro wiecej ...
      • policjawkrainieczarow Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 18:04
        ailia napisała:

        > W Niemczech w niektórych sklepach pilnują,żeby klienci nie wyciągali komórek z
        > kieszeni,

        do przymierzalni tez za takim klientem smigaja?
      • amoreska Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 18:07
        Jeśli nie ma w widocznym miejscu powieszonego zapisu o takim zakazie, z podaniem podstawy prawnej, to szczerze mówiąc mogliby mi nastukać wink
      • gazeta_mi_placi Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 18:10
        Za klientami chodzą w tych sklepach do przymierzalni czy przed wejściem do przymierzalni telefony są im odbierane bo wszak w przymierzalni można swobodnie i kilkanaście zdjęć porobić telefonem.
        • amoreska Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 18:49
          A ja naprawdę jestem ciekawa, jak to jest fizycznie realizowane.
          • mysia125 Re: A aplikacje w telefonie? 06.05.12, 18:59
            Tez jestem ciekawa - podejrzewam, ze chodzi tu bardziej o sprzety typu AGD niz o ksiazki czy ciuchy. Mam wrazenie (ale nie jestem pewna) ze czytalam o takich praktykach w jakims mediamarkcie czy Saturnie. Nie wiem, jak to w koncu rozwiazali, ale widzialam, ze kod kreskowy na tabliczce z cena byl jakos przysloniety. Moze to dlatego wink

            Namietnie skanuje kody w produktach spozywczych, gdy jestem w sklepie z dziecmi, a one sie domagaja jakiegos syfu. Mam aplikacje pokazujaca, jaki jest sklad danego produktu - po zeskanowaniu dziec moze sam ocenic, jakie mu sie swiatelka wyswietlaja pod haslem : cukier/tluszcz/ogolna ocena. Nie wyobrazam sobie, ze ktos mialby mnie za to scigac po sklepie wink

      • edelstein Re: A aplikacje w telefonie? 07.05.12, 16:48
        Nie spotkalam sie,a ubraniom robie dosc czesto zdjecia jak nie moge sie zdecydowac, ktora bluzka bardziej mi sie podoba.Nigdy nikt mi nie zwrocil uwagi,a nie ukrywam sie wcale.Do meritum nie uwazam,ze to cwaniactwo,ale postawa bardzo nie fair wobec wlascicieli sklepow.Sama tak nie robie.I wiem jak wkurzajace jest jak klient sie poradzi co i jak,obejrzy towar,zada milion pytan,a potem pojdzie.Jest jasne,ze bedzie kupowal w internecie.
    • 3-mamuska Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 16:49
      amoreska napisała:

      > Gdy:
      > klient ogląda, przymierza towar (jakikolwiek) w sklepie stacjonarnym z premedyt
      > acją nie zamierzając go tam kupić, ponieważ zamierza dokonać zakupu gdzie indzi
      > ej (najczęściej przez internet) ze względu na korzystniejszą cenę, a stacjonarn
      > y sklep traktuje jako "salon przymiarkowy".
      >
      > Nieco offtopowa dyskusja wynikła w wątku o kupnie butów przez net, a ponieważ j
      > a uważam to za prawo konsumenta, chciałam też osobno przeprowadzić małą sondę:
      >
      > cwaniactwo czy prawo konsumenta ? Można krótko.

      Ja tak robie,ide do sklepu jest moj rozmiar,alee np.nie ma koloru takigo jaki sobie upatrzylam,i wtedy kupuje przez neta.Najczesciej jest to ten sam sklep.
      Buty dla dzieci ide do sklepu sprawdzic jaki rozmiar,a zamawiam przez net w clarksie wiec wlasciwie sklep na tym nie traci.

      Chodz ostatnio chcialam kupic synowi buty,weszlismy bo sklepu mieli buty z roznych firm w tym clarksa.
      I co kobieta sprawdzila rozmiar przyniosa kilka par butow,na kolanach sprawdzala czy sa dobre.
      Po czym okazalo sie ze nie maja numeru butow w takim kolorze jak chcialam.
      I podziekowalismy poszlismy bezposrednio do clarksa,no i naprawde glupio mi bylo bo kobieta byla swietna,no ale nie kupie butow ktore mi sie nie podobaja tylko dlatego ze pani byla mila.A buty mialy kolor sraczki okropny,a ja chcialm niebieskie.
      • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 19:28
        > Chodz ostatnio chcialam kupic synowi buty,weszlismy bo sklepu mieli buty z rozn
        > ych firm w tym clarksa.
        > I co kobieta sprawdzila rozmiar przyniosa kilka par butow,na kolanach sprawdzal
        > a czy sa dobre.
        > Po czym okazalo sie ze nie maja numeru butow w takim kolorze jak chcialam.
        > I podziekowalismy poszlismy bezposrednio do clarksa,no i naprawde glupio mi byl
        > o bo kobieta byla swietna,no ale nie kupie butow ktore mi sie nie podobaja tyl
        > ko dlatego ze pani byla mila.A buty mialy kolor sraczki okropny,a ja chcialm ni
        > ebieskie.

        Ale w tym wątku nie o to chodzi, czego połowa emam nie zrozumiała. To normalne, że jak chcę niebieską bluzkę, a jest w moim rozmiarze tylko czerwona, to trudno. Chodzi o sytuację, w której buty są, jest rozmiar, jest kolor, te, które chcesz, ktoś Ci pomógł je dopasować, poświęcił czas, a Ty podziękowałaś ślicznie i poszłaś to samo kupić w necie - zamiast kupić od razu w necie i ponosić ryzyko związane z zakupami na odległość. A ludzie chcą kupować taniej w necie, wykorzystując czyjś towar i czas do przymiarek w zwykłym sklepie.
        • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:25
          Ekspedient też traci czas (czasami nawet więcej) na nudzące się na wagarach nastolatki które tylko przymierzają albo Paniusie, które nie mają w planie żadnych zakupów, umówiły się na kawę w centrum handlowym, ale koleżanka się spóźnia to chociaż sobie poprzymierzają w międzyczasie albo kobietę, która chce sobie chociaż tylko przymierzyć drogą kieckę, chociaż z góry wie, że jej nie stać, a co...
        • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:35
          madzioreck, ja jestem klientem, ja decyduje jak wydac swoje pieniadze i komu je dac. Mam je wydac w jednym, bo pani jest mila, czy w innym (np. internetowym), bo cena mi odpowiada??
          Do prawa rynku nie tylko klient ma sie dostosowac, ale tez i sprzedawca. Moze miec super wyposazony sklep, serwowac kawe i ciastka za darmo, przemila obsluge - jesli cena bedzie wyzsza niz po sasiedzku, albo bedzie problem ze zwrotami i tak daleko nie zajedzie.
          • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:55
            Nikt Ci nie dyktuje, gdzie masz zostawiać swoje pieniądze, możesz kupować, gdzie chcesz. Po prostu traktowanie sklepu jak darmowej przymierzalni, z premedytacją, wiedząc, że nie kupisz tu, choćby skały srały, jest po prostu nie w porządku. Chcesz kupować w necie, to kupuj w necie, ze wszystkimi tego wadami i zaletami.
            • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:04
              Sklepy stacjonarne (nawet w czasach przed powszechnymi zakupami w internecie) zdają sobie sprawę z tego, że część osób będzie przymierzać i wyjdzie z pustymi rękami (z różnych powodów) i są do tego przyzwyczajone.
              Taki life.
              • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:42
                Zdają sobie sprawę i są przyzwyczajone. Nic nie mogą na to poradzić. Do chamstwa też jesteśmy przyzwyczajeni, co nie znaczy, że to jest OK.
                • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:51
                  To nie chamstwo, tylko ryzyko, ktore powinno byc wkalkulowane w biznes.
                  Otwierasz sklep i liczysz na to, ze kazdy klient cos kupi? Ze kazdy ciuch sprzeda sie po jednorazowym przymierzeniu? Nie robisz rozeznania, co sie sprzedaje, gdzie i za ile? To ignorancja.
                  Inna sytuacja - kolezanka kupila sobie buty, bardzo mi sie podobaja, choc sa drogie. Przymierzam jej, bo mamy taki sam rozmiar, leza swietnie, po czym szukam jak najtanszych - takze w sieci. Czy to tez nie w porzadku? Czy powinnam kupic je w tym samym sklepie co kolezanka?
                  • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:56
                    To było porównanie, nie mówiłam, że to chamstwo.
                    Jeśli nie odróżniasz subtelnych różnic w intencjach, to trudno.

                  • cherry.coke Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 00:17
                    notabelle napisała:

                    > To nie chamstwo, tylko ryzyko, ktore powinno byc wkalkulowane w biznes.

                    Jest wkalkulowane, podobnie jak na przyklad kradzieze sklepowe. Co nie czyni cwaniaka mniej cwaniakiem, albo zlodzieja mniej zlodziejem. W pewnym momencie nastepuje tylko przekroczenie masy krytycznej i kalkulowac sie przestaje caly sklep, ktory musi trzymac towar, czyscic go, zatrudniac obsluge do podawania, mierzenia i doradzania - ale jesli ruch jest duzy, a sprzedaz niska, to sie zamknie i tyle. Zostanie Tesco i ewentualnie sieciowki odziezowe, ktore maja swoja sprzedaz w necie i oplaca im sie, bo nikt nie bedzie specjalnie cwaniaczyl, skoro cena w sieci jest taka sama. Niezalezne sklepy padna. Poczytaj o zjawisku showrooming.
                    • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 09:25
                      Znak czasow.
                    • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 09:46
                      Tak samo od zawsze (przed czasami zakupów internetowych) było wkalkulowane to, że pewna część klientów będzie przymierzać, ale z różnych względów nie kupi (np. wyjątkowo wybredny gust lub pech bo jednak żadna z rzeczy nie leży tak jak trzeba).
                      Poza tym czy tak wiele jest osób mierzących ubrania i planujących te same ubrania kupić gdzie indziej? Wątpię. Myślę, że więcej jest osób typu nudzące się nastolatki na wagarach, wybrednie Panie, osoby których nie stać na daną rzecz, ale chciałyby choć przymierzyć itp.
                    • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 14:51
                      cherry.coke, showrooming, jak kazde zjawisko, wymaga jakiegos dzialania ze strony zainteresowanego.

                      Sklepy bronia sie przed kradziezami np. monitoringiem i doczepianiem tych nieszczesnych plastikowych tagow do odziezy czy dodatkow (przymierzenie np. okularow przeciwslonecznych graniczy wtedy z cudem); w ksiazkach czy plytach sa specjalne paski magnetyczne o ile pamietam. To odpowiedz na zjawisko shopliftingu.

                      Handlowcy beda stawac przed coraz to nowymi wyzwaniami i musza jakos na nie reagowac, zamiast obrazac sie na klienta czy wtlaczac go w poczucie winy.

                      Co zrobic z nieszczesnym showroomingiem? Zobowiazac klienta do zakupu przymierzonej rzeczy? Nikt nic w takim sklepie nie kupi. Moze zmienic asortyment, dostosowac ceny do oczekiwan klienta, wprowadzic zmiany, ktore zacheca klienta do zakupow w danym miejscu. Dobrze dokladnie sprawdzic rynek zanim otworzy sie niezalezny butik.

                      Troche mi to wszystko przypomina rynek pracy - jakis czas temu spadl popyt na nauczycieli rosyjskiego (znak czasow). Owczesni rusycysci tracili prace i mogli a) pozostac bez pracy i narzekac, b) przekwalifikowac sie i pracowac w innym zawodzie (lub uczac innego przedmiotu). Takie przyklady mozna mnozyc.



                      • cherry.coke Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 14:58
                        No to przeciez reaguja - probuja dopasowywac sie cenowo, ale to sie zwyczajnie nie da, bo koszta operacyjne sa inne. Mnostwo niezaleznych sklepow teraz wlasnie migruje do netu, a potem sie zamknie. Zostana wielkie sieci, luksusowe butiki, gdzie klient jest w stanie zaplacic za zakupy na miejscu, oraz szmateksy.
                        Tylko wtedy bedzie wielkie zdziwko i watki "czemu na deptaku w moim miescie jest tylko CCC, H&M i szmateksy".
                        • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 16:01
                          Znak czasow i prawo rynku (to niemal moja mantra w tej dyskusji)

                          Wezmy na przyklad zaklady fotograficzne - w czasach fotografii cyfrowej dostepnej dla kazdego nie maja juz takiej racji bytu jak kiedys. I co, nazwiemy cwaniakami tych, ktorzy sami robia zdjecia, przetwarzaja je komputerowo, drukuja u siebie a domu albo wysylkowo w sieci? Czy cwaniakami sa panstwo mlodzi, ktorzy zamiast do studio fotograficznego wybiora sie w plener, a zdjecia zrobi im zaprzjazniony fotograf-amator? Czy zrobienie sobie zdjecia do paszportu w automacie to tez cwaniactwo?? Acha, po wczesniejszym zorientowaniu sie ile wyzej wymienione uslugi kosztuja u profesjonalisty i obejrzeniu jego porfolio.

                          W UK poczta (Royal Mail) przezywa kryzys od jakiegos czasu, bo cwaniacy wysylaja mejle i esemesy zamiast listow i kartek, rachunki placa przelewami bankowymi zamiast odstac swoje w kolejce raz w miesiacu, wybieraja konkurencyjne firmy kurierskie.

                          Cwaniacy kupuja smartfony i smarttv, aby nagrywac filmy z tv lub sciagac je legalnie z Netflix czy Love.Film do obejrzenia w domowych pieleszach zamiast udac sie do lokalnej wypozyczalni DVD (sieciowka oczywiscie), sciagaja muzyke z iTunes zamiast zakupic CD w stacjonarnym sklepie.

                          Sieciowki tez obecnie nie maja lawo, w UK kilkanascie upadlo podczas obecnego kryzysu, m.in Woolworths z naprawde wieloletnia tradycja. Jeden przyklad z mojego podworka, raczej niemozliwy do zrealizowania w PL z racji inaczej dzialajacych ciuchlandow. Jesli ktos oddaje ciuchy do Oxfam i sa wsrod nich ubrania z Marks&Spencer, dostaje pieciofuntowy kupon do zrealizowania w M&S. Jak juz sie taki kupon ma, to przy okazji zakupow ciuchowych wstapi sie do M&S wlasnie i tam zostawi swoje pieniadze.


                          • cherry.coke Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 16:10
                            Ale ty chyba nie rozumiesz, o co chodzi. Oczywiscie, ze ludzie beda wybierac bardziej pasujace im uslugi, a bojkotowac drozsze/mniej wygodne tradycyjne.
                            Watek jest o cwaniactwie tych, ktorzy korzystaja celowo z zasobow uslug tradycyjnych, wiedzac, ze chcac zaoszczedzic nie dadza im zarobic. Nie stac cie na wygode, bo preferujesz niska cene - spoko, wolny wybor, wolny rynek. Ale jesli chcesz wygode za darmo, to jest sepienie...
                            • falka32 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 16:27
                              > Ale ty chyba nie rozumiesz, o co chodzi. Oczywiscie, ze ludzie beda wybierac ba
                              > rdziej pasujace im uslugi, a bojkotowac drozsze/mniej wygodne tradycyjne.
                              > Watek jest o cwaniactwie tych, ktorzy korzystaja celowo z zasobow uslug tradycy
                              > jnych, wiedzac, ze chcac zaoszczedzic nie dadza im zarobic. Nie stac cie na wyg
                              > ode, bo preferujesz niska cene - spoko, wolny wybor, wolny rynek. Ale jesli chc
                              > esz wygode za darmo, to jest sepienie...

                              Dokładnie tak. Można sobie nagrać samemu zaprojektować kuchnię w darmowym programie do projektowania i nie okradasz przy tym nikogo. Ale jak poprosisz firmę robiącą kuchnie o darmowy projekt w ramach oferty, z której wiesz doskonale, że nie skorzystasz, bo kuchnię zrobi ci szwagier na podstawie tego darmowego projektu ofertowego, to wtedy jest to dziadostwo.
                              • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 20:54
                                Kiedy robilam kuchnie 3 rozne firmy zrobily mi projekty i wycene, wybralismy jeden.

                                A gdyby spodobal mi sie projekt firmy A (rozwiazanie, na ktore nie wpadlismy wczesniej, inne spojrzenie na moja kuchenna przestrzen), ale wycena firmy B i firma B wycenilaby podobnie projekt firmy A - jestem cwaniara tak? No moglabym negocjowac cene z firma A, ale wtedy tez byloby to nie fair - w koncu nie wypada sie targowac (wedlug niektorych z innego watku).

                                A moze w obecnym watku chodzi o to, ze powoli tradycyjne sklepy staja sie przezytkiem (tak jak swojego czasu staly sie nim podroze dylizansem, bo pacz pani ludzie wola samochody), pojawily sie inne mozliwosci dokonywania zakupow, a wlasciciele sklepow jeszcze za tym nie nadazyli. Doszedl kryzys, ludzie licza sie z groszem, nic dziwnego, ze szukaja mozliwosci zakupienia towarow taniej. I nie na bazarku, nie chinskie badziewie, ktore rozejdzie sie po pierwszym praniu.

                                Moze zamknac ciucheksy i inne Ebaye, w koncu ludzie kupujacy towar z drugiej reki nie daja zarobic producentom owych towarow. Jeden przedmiot moze zmieniac wlasciciela wielokrotnie, producent zarobi na tym tylko raz.

                                • falka32 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 09:48
                                  > A gdyby spodobal mi sie projekt firmy A (rozwiazanie, na ktore nie wpadlismy wc
                                  > zesniej, inne spojrzenie na moja kuchenna przestrzen), ale wycena firmy B i fir
                                  > ma B wycenilaby podobnie projekt firmy A - jestem cwaniara tak? No moglabym neg
                                  > ocjowac cene z firma A, ale wtedy tez byloby to nie fair - w koncu nie wypada s
                                  > ie targowac (wedlug niektorych z innego watku).

                                  Czyli ukraść czyjś projekt jest bardziej fair, niż negocjować cenę? Cóż za podejście do etyki, no nie mogę.

                                  > A moze w obecnym watku chodzi o to, ze powoli tradycyjne sklepy staja sie przez
                                  > ytkiem (tak jak swojego czasu staly sie nim podroze dylizansem, bo pacz pani lu
                                  > dzie wola samochody), pojawily sie inne mozliwosci dokonywania zakupow, a wlasc
                                  > iciele sklepow jeszcze za tym nie nadazyli. Doszedl kryzys, ludzie licza sie z
                                  > groszem, nic dziwnego, ze szukaja mozliwosci zakupienia towarow taniej. I nie n
                                  > a bazarku, nie chinskie badziewie, ktore rozejdzie sie po pierwszym praniu.

                                  Ja ci radzę, zrób sobie przybliżony kosztorys sklepu tradycyjnego i zobacz, czy ty nadążysz. Jeżeli staną się przeżytkiem, to będą pozamykane, koniec kropka - i nie będzie gdzie mierzyć za darmo, bo nikt nie będzie płacił za lokal w śródmieściu, jeżeli nie będzie na nim zarabiał. Oczywiście, że każdy chce kupić taniej. Ja na przykład jestem głównie klientką wyprzedaży. Ale rozumiem, z czego żyją właściciele sklepów oraz projektanci kuchni i nie uważam, że powinni poświęcać swój czas i pieniądze dla satysfakcji obcych osób, które nie mają zamiaru dać im zarobić - ponieważ to jest ich praca, z której utrzymują rodziny, a nie misja społeczna.
                                  • franczii Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 10:21
                                    A jesli zainspiruje mnie jakas sukienka w sklepie i sama sobie taka uszyje to tez bedzie kradziez projektu?
                  • amoreska Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 12:46
                    CytatTo nie chamstwo, tylko ryzyko, ktore powinno byc wkalkulowane w biznes.
                    No właśnie.

                    A osoba, która towar ogląda czy przymierza, nie zamierzając kupić - nie jest ani złodziejem, ani chamem (pod warunkiem, że towaru nie niszczy, np. wspomnianym fluidem albo przez rozerwanie podczas wkładania "na siłę")
                • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 09:47
                  Też mi zdarzało się przymierzyć kilka rzeczy (lub butów) w sklepie i nie kupić nic bo jednak nic mi na 100% nie pasowało.
                  Też jestem chamką?
            • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:09
              madzioreck, a dlaczego nie?
              Stare przyslowie mowi - klient nasz pan.
              Sklep jest dla nas, nie ja dla sklepu.
              Niestety, tak wyglada konkurencja, wolny rynek. Sklep ma zabiegac o klienta - zobacz jakie przekrety robia supermarkety, aby jak najwiecej z nas wycisnac. Czy to jest w porzadku??
              W mojej malej miejscowosci jest jeden rzeznik, trzyma sie dzielnie pomimo supermarketowej inwazji taniego miesa. A dlaczego? Bo wychodzi klientowi naprzeciw. Bo moge zamowic u niego to, czego supermarket mi nie zagwarantuje. Bo mnie zna i wie, co moze mi sprzedac. Bo ma konkurencyjne ceny, a jakosc nieporownanie wieksza (ech to glebszy temat ...)

              • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:46
                notabelle napisała:

                > madzioreck, a dlaczego nie?
                > Stare przyslowie mowi - klient nasz pan.

                Tak, klient nasz pan. Niektórzy opacznie to rozumieją, to też głębszy temat. W tym kraju powiedzieć komuś, że jest czyimś panem, to ukręcić sobie bat na własny tyłek, to też głębszy temat.
                Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli niczego w danym sklepie nie zamierzam kupować, to do niego nie idę. Jak nie ma tego, czego szukam, to trudno. Jak źle wyglądam w tym, czego szukam, drugie trudno. Rozmyślam się, trudno. A tymczasem sklep jest beee, ale tylko, jak trzeba płacić, powycierać sobie twarz, ciało czy stopy towarem - to jest wg ematek OK. Nie mam pytań.
                • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:12
                  madzioreck, moja i Twoja swiadomosc konsumencka jest bardzo rozna.


                  • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:16
                    Właśnie widzę.
                    Z racji lat pracy w handlu widzę też, że"świadomość konsumencka" działa tylko w jedną stronę. Dobra, temat rzeka smile
                    • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:31
                      W ktora??
                      Moze jestem konumentem rozpieszczonym, bo u mnie mam prawa i jestem zachecana do ich egzekwowania. Ide do sklepu, przymierzam (albo i nie), kupuje, mam tyle i tyle dni na rozmyslenie sie, zwracam towar i nikt mnie nie rozlicza dlaczego. Zadna pani mi nosem nie kreci, ze zwrotow nie przyjmujemy, choc towar z wyprzedazy - w koncu przez jakis czas obracali moimi pieniedzmi.
                      Jaka jest ta druga strona swiadomosci konsumenta??
                      • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:37
                        Druga strona to już jest OT, ale dotyczy na przykład sytuacji, kiedy ktoś odnosi do zwrotu jakąś rzecz (przyjecie zwrotu towaru to dobra wola sklepu) - która jest bez metek, albo metka przypięta w innym miejscu, niż była, noszoną, przepoconą, i się jeszcze awanturuje, że sklep nie chce przyjąć.

                        > Zadna pani mi nosem nie kreci, ze zwrotow nie przyjmujemy, choc towar z wyprzed
                        > azy - w koncu przez jakis czas obracali moimi pieniedzmi.

                        Zdaje się, że w Polsce w ogóle nie ma obowiązku, aby sklep stacjonarny przyjmował zwrot, może, ale nie musi, i fakt obracania Twoimi pieniędzmi nie ma tu nic do rzeczy.
                        • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 23:05
                          Nie wiem jak jest w Polsce i czy cos sie w ostatnich czasach zmienilo, dlatego powiedzialam, ze konsumentem jestem rozpieszczonym (w PL nie mieszkam). Towar zakupiony moge zwrocic pod pewnymi warunkami, jesli ich nie spelnie - po ponosze ciucha, przepoce, oderwe metke, rozmysle sie po roku od zakupu - to moj problem. Jestem tego swiadoma.
                          Niektore sklepy moga nawet obnizyc cene towaru, jesli identyczny produkt znajde taniej gdzie indziej (choc czesto nie sa w stanie obnizyc ceny do internetowej).
        • 3-mamuska Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 01:58
          madzioreck napisała: . Chodzi o sytuację, w której buty są, jest rozmiar, jest kolor, te, które chc
          > esz, ktoś Ci pomógł je dopasować, poświęcił czas, a Ty podziękowałaś ślicznie i
          > poszłaś to samo kupić w necie - zamiast kupić od razu w necie i ponosić ryzyko
          > związane z zakupami na odległość. A ludzie chcą kupować taniej w necie, wykorz
          > ystując czyjś towar i czas do przymiarek w zwykłym sklepie.

          Na ebay-u te same buty byly tansze,ale czas wysylki to 8 dni roboczych,a buty byly potrzebne na juz a mialam juz upatrzone,to pewnie bym tylko rozmiar sprawdzila i kupila taniej.
          Ale ze buty byly potrzebne na juz,to chcielismy kupic w sklepie.
    • wendd Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 17:36
      To jest zdroworozsądkowe podejście do życia i korzystanie z możliwości jakie są dostępne.
      To jest przecież zupełnie normalne, że człowiek wybiera dla siebie taką opcję jaka jest dla niego najbardziej korzystna.
      Sklep chce zarobić jak najwięcej, a klient wydać jak najmniej.
      Taki jest rynek i taki jest handel.
      Klient szuka okazji, dobrej jakości za niską cenę, a sklepy prześcigają się w pomysłach i sztuczkach oraz różnych dziwnych promocjach aby z kieszeni klienta wyciągnąć jak najwięcej.
      Nie ma się co oburzać - trzeba po prostu myśleć i tak działać aby na kupowaniu bądź sprzedawaniu nie stracićsmile
      • amoreska Dopóki sklep nie oszukuje klienta 06.05.12, 18:00
        i vice versa, to poszukiwanie okazji jest moim zdaniem ok.
      • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:36
        wendd, zgadzam sie z Toba calkowicie.
    • minnie_su Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 17:44
      to taki wykwit okresu przejsciowego, kiedy sklepy internetowe jeszcze nie doszly do tego, ze moga zaoferowac przymierzanie a stacjonarne do tego, ze moga zmienic sie w internetowe.
      najpopularniejszy niemiecki sklep internetowy z obuwiem daje 90 dni na zwrot bez podawania jakichkolwiek przyczyn, wszystkie zwroty sa za darmo - oplaca je sklep, na zaplacenie butow dostaje sie kilka tygodni od odbioru tychze, w paczce z butami jest gotowa naklejka z adresem nadawcy i odbiorcy do zwrotu. mozna sobie zamowic kilka par tego samego modelu w roznych rozmiarach, kolorach, poprzymierzac, pochodzic po mieszkaniu, pomyslec. i albo odeslac, albo zaplacic. ceny zblizone do tych w sklepie. komfort kupowania raczej wyzszy.
      • mysia125 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 19:01
        minnie_su napisała:

        > najpopularniejszy niemiecki sklep internetowy z obuwiem daje 90 dni na zwrot be
        > z podawania jakichkolwiek przyczyn, wszystkie zwroty sa za darmo - oplaca je sk
        > lep, na zaplacenie butow dostaje sie kilka tygodni od odbioru tychze, w paczce
        > z butami jest gotowa naklejka z adresem nadawcy i odbiorcy do zwrotu. mozna sob
        > ie zamowic kilka par tego samego modelu w roznych rozmiarach, kolorach, poprzym
        > ierzac, pochodzic po mieszkaniu, pomyslec. i albo odeslac, albo zaplacic. ceny
        > zblizone do tych w sklepie. komfort kupowania raczej wyzszy.

        I nic dziwnego, ze swieca triumfy wink
    • klubgogo Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 19:50
      Bardzo często tak robię, nie ubrania, ale sprzęt rtv, agd. Oglądam, spisuję modele, porównuję, zamawiam w najtańszym sklepie internetowym.
      • arwena_11 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:42
        I ja również tak robię agd. Ostatnio robiłam zakupy do kuchni. Najpierw poszukałam w necie informacji, potem połaziłam po sklepach, żeby zobaczyć, jak to wygląda w realu. Kupiłam w necie w kilku sklepach. Zaoszczędziłam ok 4000-5000 koła.
        Jak kupowałam wannę, to w sklepie stacjonarnym zaproponowano mi ściągnięcie za cenę z katalogu kaldewaina ok 3500 zł. W sklepie internetowym ( ale zamawiałam osobiście, bo mam ich blisko ), mieli jakieś inne umowy z firmą i tą samą wannę dostałam za 2000. Drzwi do brodzika zamiast 1400, zapłaciłam 1000, podobnie brodzik też ok 300-400 zł różnicy.
        Teraz żałuję, że nie byłam taka mądra jak kupowałam glazurę i terakotę czy umywalki, wc Też bym z 2000-2500 zaoszczędziła. Ale zapłaciłam frycowe i nauczyłam się jak zaoszczędzićsmile
      • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:58
        Wydaje mi się, ze oblookanie sprzętu to trochę co innego niż mierzenie ubrań czy bielizny, które się brudzą i zużywają, bo se 5 pań przyszło zmierzyć, żeby sprawdzić rozmiar i zamówić w necie.
        • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:01
          A co za różnica czy pięć takich Pań jak mówisz czy 5 nastolatek nudzących się na wagarach albo jedna niezdecydowana, za to niedbająca o higienę Pani?
        • klubgogo Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:03
          A jak 5 pań przymierzy i na 5 pań nie pasuje? Też się brudzi. Prawo konsumenta. Nikt nie weryfikuje, czy kupię, bo w jaki sposób? A przymierzać mam prawo, bo jak inaczej kupić? Zakaz przymierzania wprowadzisz?
        • platki_sniadaniowe no raczej nie 06.05.12, 21:14

          bluzka kosztuje np. 100 zł a pralka 1700 zł
          kazdy otwiera, zamyka, zagląda,
          tak samo sie niszczy
          sprzedawca produkuje sie dwa razy tyle...
    • asia_i_p Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 20:29
      Nie wiem, czy cwaniactwo, ale odbieram to jako zachowanie mocno nie w porządku.
      • platki_sniadaniowe Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:16
        ale względem kogo?
        ekspedientki
        właściciela sklepu
        • asia_i_p Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:29
          Właściciela - ekspedientce raczej wszystko jedno.
          Wiedząc, że nie będę klientem, korzystam z tego, co on przeznaczył dla klientów. Nieelegancko.

          W każdej innej sytuacji - kiedy jestem "studentką na wagarach" albo "paniusią na wypadzie z koleżankami" - istnieje szansa, że jednak mnie skusi jakością towaru. W tym jednym przypadku istnieje pewność, że nie skusi.
          • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:36
            Wlasciciel sklepu jest tylko posrednikiem i jako taki powiniem miec rozeznanie w terenie (ceny u innych posrednikow, takze terenowych).
            Nie w porzadku jest obciazanie wina klientow za to, ze szukaja jak najlepszej dla siebie okazji.
            • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:47
              Niech szukają. Niech idą prosto tam, gdzie taniej.
              • platki_sniadaniowe Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:53
                a skąd mam wiedziec gdzie jest taniej jak nie poszukam?
                • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 21:57
                  dziewczyny, naprawdę nie rozumiecie, czy udajecie? Szukaj, gdzie najtaniej. I tam kupuj i przymierzaj.
                  • lola211 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:06
                    Znaczy sie- spodobaly mi sie buty, cena juz mniej, to zamiast najpierw zmierzyc, czy w ogole na nodze beda lezec wygodnie, mam obleciec pol miasta i dajmy na to w 3 sklepie przekonac sie, ze jednak ich nie chce, bo mnie piją w palec?
                    To sie w ogole kupy nie trzyma.
                    Mozna w tym kraju poki co mierzyc bez koniecznosci kupowania.I nikt nie musi sie tłumaczyc z intencji.To co proponujecie to jakas nadgorliwa lojalnosc wobec przedsiebiorcow.
                    • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:15
                      Nie musisz mi tłumaczyć. W tym kraju uczciwe jest nie to, co uczciwe, tylko to, czego nie udowodnią smile
                      Jeśli idziesz do sklepu po buty, i cena Cię zmrozi, to trudno. Jeśli wiesz, ile one tam kosztują i że w necie jest taniej, i idziesz je tylko przymierzyć, choć wiesz, że kupisz w necie, to nie jest OK. Takie moje zdanie.
                      • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:21
                        A czy ok jest windowanie cen towarow tak, aby pokryc koszty wystroju/wynajmu, aby wykorzystac fakt, ze jest to jedyny taki sklep w okolicy i nie ma konkurencji??
                        • lukas.2004 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 23:44
                          Akurat wliczenie w marże opłat za lokal jest jak najbardziej ok. Przecież musi jakoś zarobić na ten wynajem. To się wlicza w marże, podobnie jak wszelkie inne koszty utrzymania przedisiębiorcy. Przecież nie wyciągnie ze skarpety, żeby zapłacić koszt wynajmu ( a jeśli wyciącgnie, to wcześniej musiał jakoś zarobić, żeby do tej skarpety włożyć).
                        • falka32 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 16:41
                          > A czy ok jest windowanie cen towarow tak, aby pokryc koszty wystroju/wynajmu, a
                          > by wykorzystac fakt, ze jest to jedyny taki sklep w okolicy i nie ma konkurencj
                          > i??

                          Matkoboska, czy ty to poważnie piszesz? Ile ty masz lat? Nie mamy w tym kraju komuny od naprawdę długiego czasu, wypadałoby mieć jakiekolwiek pojęcie o ekonomii innej niż marksistowska.
                          Proponuję, załóż sama taki sklep i zobaczysz, ile czasu będziesz realizowała wtedy swoje szczytne idee wychodzenia frontem do klienta, umożliwienia mu mierzenia tego, co ma zamiar kupić nie u ciebie, obniżania cen do poziomu allegro i nie obciążania klienta ceną wynajmu lokalu na sklep...
                          • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 20:32
                            Wolny rynek jest marksistowski??
                            • cherry.coke Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 20:37
                              notabelle napisała:

                              > Wolny rynek jest marksistowski??

                              Jaki znowu wolny rynek? Czy na prawde nie rozumiesz, co jest gleboko nie tak w okresleniu "windowanie cen towarow tak, aby pokryc koszty wystroju/wynajmu"?
                              Podpowiedz: co twoim zdaniem ma pokrywac koszty wystroju/wynajmu sklepu, jesli nie ceny towarow? Spadek po babci wlasciciela? Zbiorka charytatywna?
                      • lola211 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:22
                        Naprawde nie wiem, o jakiej nieuczciwosci mówisz.
                        Normalna praktyka w sklepach jest to, ze klienci towar mierzą.
                        Czy kupia- to juz zupelnie inna rzecz.
                        Sklep umozliwia klientowi dokonanie przymiarki doskonale wiedzac, ze tylko czesc klientow cokolwiek kupi.
                        • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:33
                          Tak, masz tu rację. Natomiast uważam, że nie jest w porządku przyjście z zamiarem pomierzenia, żeby kupić gdzie indziej. Fakt, to nie do udowodnienia, i nic się z tym nie zrobi. Ale to nie w porządku, po prostu.
                          • aniorek Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 12:55
                            Ciuchy kupuje praktycznie wylacznie w internecie, bo lubie miec rzeczy, ktorych nie nosi pol miasta. Kupuje bez mierzenia, czasem musze odeslac.

                            Ale buty do maratonu zmierzyc po prostu raz MUSIALAM (teraz juz nie, kupuje te sama pare od paru lat). W sklepie stacjonarnym 200 euro, w internecie 100 euro. TO TA CENA w sklepie stacjonarnym jest nie w porzadku, bo nie ma dla niej ZADNEGO usprawiedliwienia (nie, koszty prowadzenia sklepu nie sa horrendalne w porownaniu z innymi krajami na Zachodzie, bo prostu tutaj zdziera sie z ludzi wiecej dla zasady). Nie poczuwam sie do bycia fair wobec sklepow, ktore nie sa fair wobec mnie.
              • volta2 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:02
                nie wiedziałam, że tak dużo osób traktuje takie z góry założenie że kupi w necie a poprzymierza w stacjonarce - za oczywiste.

                ja tak nie robię, uważam to za nieuczciwe i tyle, nie ma o co bić piany.

                jeśli nie potrzebuję niczego na gwałt - mogę poczekać na przesyłkę, wtedy kupuję by net, najczęściej allegro. wybierając starannie sprzedawcę. tam eż jest konkurencja ale jakby w tej samej lidze.
                jeśli potrzebuję pilnie idę do stacjonarki i już po necie nie szperam. wiadomo, że płacę więcej, ale między innymi za to, że mam od ręki.

                jedyne czego ta zasada nie dotyczy to klocków lego - tu od zawsze kupujemy w necie, natomast dzieci lubią wstępować do pobliskiego sklepu i oglądać opakowania. no i oni sobie oglądają te opakowania bez otwierania, bez przymierzania, bez spisywania numeru serii, bez angażowania czasu sprzedawcy.
                stoją i mają rozdziawione buzie, oczywiście wszystko by chcieli kupić.

                czasem tam kupujemy drobniejsze rzeczy, prezenty dla kolegów, więc jakoś tak ten sklep traktujemy płynnie.

                • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:05
                  Volta, no i właśnie o to chodzi. A emamy się głupio pytają, ale co, wolno przymierzać, prawo nie zabrania, mam prawo iść gdzie taniej... a co za różnica, a kto mi udowodni.
                  • lola211 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:08
                    Bo tak przeciez jest.
                    I patrzcie- sklepy stacjonarne mimo tego funkcjonuja.
                    Czyli nie jest tak zle.
                    • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 06.05.12, 22:14
                      Czy lepiej byloby, gdyby obowiazywala zasada - towar macany nalezy do macanta?? Dotknelam, przymierzylam, powachalam, musze kupic??
                      • wuika Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 09:27
                        Chyba, że pomimo macania w danym kolorze jednak nam nie do twarzy, a w biuście wszystko odstaje, za to biodra wyglądają - dla odmiany - koszmarnie? Wtedy też trzeba kupić, bo się pomacało?
            • asia_i_p Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 01:19
              Ależ OK jest szukanie najtańszej okazji. Nie OK - moim zdaniem - korzystanie z zasobów sklepu wiedząc, że nie będzie się jego klientem, że kupi się gdzie indziej.

              Co innego, jeśli przymierzy się sukienkę w sklepie i dojdzie do wniosku, że mnie jednak nie stać, a potem znajdzie tańszą w necie. Co innego, jeśli się regularnie upatruje modele w necie, wie, że się kupi tam, a do sklepu idzie tylko na mierzenie.
    • lukas.2004 Szanowne E-mamy 06.05.12, 23:37
      To postawcie się sytuacji sprzedacy w sklepie stacjonarnym. Sprzedaje w sklepie stacjonarnym jasne sukienki, wszystkie wybrudzone fluidem (takie właśnie dziś mierzyłam), wszystkie do prania w pralni. Kto je kupi? Klika pań mierzyło, a potem kupiło w sieci u dystrybutora. Dystrybutor ma w głębokim poważaniu sklepy, które biorą od niego hurtowo towar i wsieci sprzedają detalistom- po cenach hurtowych. Sklepikarz zostaje z towarem (bo przecież potencjalne klientki przymierzyły sobie i korzystająć ze swoich praw konsumenckich kupiły taniej w sieci u dystrybutora), który jest brudny, nadaje się tylko do prania. Za pralnię musi doliczyć, bo co ma robić z brudną kiecką. Po praniu sukienka juz w zasadzie nie jest nowa. dzięki prawom konsumenta sprzedawca musi z czasem zwijać interes.
      • bovirag Re: Szanowne E-mamy 06.05.12, 23:59
        a co mnie obchodza wlasciciele sklepow stacjonarnych. I tak, robie tak, prawo rynku. Co wiecej robie tak, np gdy upatrze sobie jakis ciuch na ebay`u staram najpierw isc do sklepu przymierzyc jak w tym wygladam, czy rozmiar ok, czy nie odstaje, dobrze lezy a potem i tak to rzecz kupie przez internet, bardzo czesto 70% taniej. Oczywiscie, ze tak robie i nie uwazam ze to nie uczciwe.
        • lukas.2004 Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 00:08
          Niech trafia się coraz więcej takich uczciwych konumentów - za jakiś czas nie będziecie mieli gdzie mierzyć.
        • lucyna_1980 Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 00:24
          A wychodząc ze sklepu po przymiarce mówisz:
          "Nie dziękuję - kupię na ebay'u" ??? Czy kłamiesz, że źle leży?
          Jak sama się z tym czujesz? Bo oszukujesz...
          • madzioreck Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 00:38
            O, wyobraź sobie, że klient potrafi powiedzieć wprost, i jeszcze poprosić o zapisanie modelu i rozmiaru, co by się nie pomylić smile
            • lucyna_1980 Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 01:07
              Ja dobrze o tym wiem... ale się zastanawiam jak taki "klient" sam się z tym czuje? To dla niego komfortowa sytuacja psychiczna? Bo ja bym się czuła prawie tak samo jakbym miała coś ukraść...

              A jeśli prosi o podanie modelu hmmmm... chyba powiedziałabym z uśmiechem że proszę sobie zapisać. Podałabym kartkę i długopis i powiedziała że mu przeliteruję....
              S kropka P kropka A kropka D kropka A kropka J kropka...
              Chciałabym zobaczyć minę tego "klienta" big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 16:04
                Ale co ukraść?
              • madzioreck Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 19:51
                lucyna_1980 napisała:

                > Ja dobrze o tym wiem... ale się zastanawiam jak taki "klient" sam się z tym czu
                > je? To dla niego komfortowa sytuacja psychiczna? Bo ja bym się czuła prawie tak
                > samo jakbym miała coś ukraść...

                Ty tak, ja też, j jeszcze parę osób, ale jak poczytasz ten wątek, to zobaczysz, że większość nie widzi w tym nic niestosownego, więc i poprosić o zapisanie, bo wie pani, w necie taniej, by im pewnie nie było głupio smile No chyba, że nie jest głupio tylko, jak nikt nie wie, po co się przyszło smile
            • gazeta_mi_placi Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 09:57
              A może w tym momencie skuszenie czymś klienta aby jedna kupił u Was? Np. może Pani kupić na internecie, ale my tutaj mamy od ręki i jeszcze taki gratis (kartę zniżkową) Pani dostanie?
          • bovirag Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 09:01
            Nikomu nie musze mowic dlaczego nie kupuje. Najczesciej oddaje rzeczy i mowie , ze dziekuje. Nikt nie zadaje mi pytania dlaczego nie.
      • gazeta_mi_placi Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 09:54
        Ja pamiętam rzeczy zabrudzone fluidem lub czymś innym splamione jeszcze przed czasami powszechnego internetu.
        Skąd masz pewność, że fluidem akurat ubrudziła Pani (Panie) która chciała kupić ten sam egzemplarz na Allegro?
        A może w ogóle akurat tego modelu nie ma na Allegro i uświniły "zwykłe" klientki?
        • lukas.2004 Re: Szanowne E-mamy 07.05.12, 19:13
          Ależ oczywiście nie mam takiej pewności.
    • zebra12 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 08:26
      A co to niby za cwanictwo. Mierzyć każdy może.
      W zeszłym roku upatrzyłam sobie kurtkę na córkę z H&M na Allegro. Kosztowała 75 zł. Poszłam do sklepu sprawdzić cenę - była dwukrotnie wyższa - 159 zł. Zmierzyłam więc ją i zamówiłam odpowiednio dobrany rozmiar na Allegro. Gdyby cena była taka sama, kupiłabym w sklepie.
      • najma78 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 08:49
        Na ogol nie kupuje odziezy ani obuwia przez internet. Ide do sklepow, ogladam, przymierzam i jesli cos pasuje to kupuje. Zalezy zreszta co kupuje, czasem pojedyncze rzeczy znajde w tkmaxx, innym razem np. w river islan albo bank, a jeszcze innym w asda. Ceny zakupu przez internet nie roznia sie az tak aby mialo to jakies znaczenie. Kiedys przymierzalam spodnie w river island ale nie bylo mojego rozmiaru w kolorze jaki chcialam wiec kupilam online. Buty kupuje tylko stacjonarnie. Nie korzystam z ebuy w celu kupowania ubran, butow czy kosmetykow. Zreszta ubran ani butow nie kupuje zbyt czesto, jakis czas temu ograniczylam to bo wydawalam kase niepotrzebnie.
    • czaroffnica24 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 10:00
      Swego czasu kochałam to.
      Praca w sklepie zabawkowym. 2 godziny pokazywania funkcji lalek interaktywnych, żeby na koniec usłyszeć "to już wiem, którą zamówię na allegro".
      Szef był wściekły, my również.

      Więc ja tak nie robię. Dla mnie to cwaniactwo.
      • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 10:03
        A gdyby powiedziała : "Dziękuję bardzo, jeszcze się w domu zastanowimy"?
      • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 14:19
        czaroffnica, a moze trzeba bylo wyjsc naprzeciw oczekiwaniom klienta i zaproponowac nizsza cene (po uzgodnieniu z szefem)?
        • lucyna_1980 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 17:19
          Do jasnej... sklep to nie jest targowisko! Jak chcesz kupić kurtkę z H&M tak jak zebra to idziesz mierzyc i podchodzis do kasy mówiąć "Jak mi Pani nie obniży ceny to kupię z neta "? big_grin
          • ira_07 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 15:47
            > Do jasnej... sklep to nie jest targowisko!

            No jasne. Ale skoro ludzie nie kupują, to coś trzeba wymyślić, prawda? Czyżby prawa rynku przestały działać? Nikt nie mówi o targowaniu się, tylko o szefie. Szef widzi, że za drogo to niech obniży ceny, jak czynsz za wysoki niech zmieni lokal. A jak nie chce to niech się wpienia dalej.

            Ja tak nie robię, ale nie widzę tu cwaniactwa. Cwaniactwem by było kupno, ubranie i oddanie jeśli nie ma śladów noszenia - oczywiście z góry zamierzone.

            A czy polskie ceny to już nie cwaniactwo? Czy ten sam towar sprzedawany drożej niż na zachodzie to nie cwaniactwo? Oczywiście, takie prawo, można sprzedać za ile się chce. Tak samo jak można tylko przymierzyć. Dlaczego ktoś aż tak się przejmuje kimś, kto tylko myśli jak go wydoić? To naturalne, że producent chce doić, a klient kupić jak najkorzystniej.

            ja
            > k zebra to idziesz mierzyc i podchodzis do kasy mówiąć "Jak mi Pani nie obniży
            > ceny to kupię z neta "? big_grin

            Zapewne po prostu odwiesza, mówi: dziękuję i wychodzi. A jak H&M zacznie odczuwać znaczące straty to ma problem i może za swoje szmaty obniży ceny.
            • falka32 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 18:58
              > A czy polskie ceny to już nie cwaniactwo? Czy ten sam towar sprzedawany drożej
              > niż na zachodzie to nie cwaniactwo? Oczywiście, takie prawo, można sprzedać za
              > ile się chce. Tak samo jak można tylko przymierzyć. Dlaczego ktoś aż tak się pr
              > zejmuje kimś, kto tylko myśli jak go wydoić? To naturalne, że producent chce do
              > ić, a klient kupić jak najkorzystniej.

              Ciekawe, że zarabianie na handlu detalicznym nazywa się dojeniem. W tym świetle, to faktycznie, jakakolwiek marża to dojenie klienta, buty i ciuchy powinny być sprzedawane bez marży, charytatywnie lub po kosztach, bo to towar pierwszej potrzeby ratujący życie i zarabianie na nich to prawie takie same draństwo jak odejmowanie sierotom chleba od ust.
              Producent i sprzedawca chce zarobić i w tym celu prowadzi sklep. Nie chce nikogo wydoić, tylko chce zarabiać pieniądze na życie poprzez dostarczanie ci możliwości zakupu butów. Ty w tym samym celu prowadzisz swoją firmę albo idziesz do pracy - też dostajesz pieniądze za coś, co robisz i chyba nie masz poczucia, że doisz pracodawcę?
        • lukas.2004 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 19:16
          Ale dystrybutorowi sprzedającemu detalicznie w cenach hurtowych (a tak się dzieje w sieci) żaden sklep nie dorówna.
          • franczii Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 21:20
            > Ale dystrybutorowi sprzedającemu detalicznie w cenach hurtowych (a tak się dzie
            > je w sieci) żaden sklep nie dorówna.

            Cena detaliczna nie dorowna ale sklep stacjonarny ma mnostwo mozliwosci, zeby zachecic klienta do tego, zeby placil troche wyzsza cene wlasnie w tym sklepie. Tylko trzeba sie troche przylozyc i powalczyc o tego klienta. Ja mam kilka sklepow stacjonarnych (nie tylko ciuchowych), w ktorych wole kupic nawet placac nieco wyzsza cene (nie jest to wprawdzie krotnosc ale zawsze) bo i tak mimo wyzszej ceny sie oplaca. Np. robiac zakupy dostaje bon rabatowy 30% na kolejne zakupy w tym wlasnie sklepie. Albo kupujac 3 atykuly najtanszy jest gratis albo kuujac wiecej niz jeden na drugi dostajesz upust, itp.
            • franczii Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 21:21
              nie mowiac juz o kartach punktowych, rabatach w dniu urodzin
              • amoreska Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 21:23
                Co ja akurat lubię, np. w Yves Rocher.
    • gardenia_nowak Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 10:25
      Prawo konsumenta. IMO to żadna różnica, czy łazisz po CH i przymierzasz np. przed weselem sukienki w różnych sklepach + buty z jeszcze innego i ostatecznie decydujesz się na jakiś komplet. Ja np. często kupowałam 2 pary butów w sklepie, gdzie można je zwrócić w ciągu iluś tam dni, następnie uderzałam do moich ulubionych sklepów typu ZARA, HM, Reserved, Orsay, czy co tam i przymierzałam cały zestaw. Natomiast ostatnio b. dużo kupuję przez net, bo nie mam czasu łazić po sklepach i w zasadzie nie mam problemu, że się zawiodłam - jak są podane dokładne wymiary poza rozmiarem, to wszystko pasuje, buty też. Z drugiej strony nie wiem, czy by mi się chciało specjalnie jechać do sklepu przymierzyć, a potem dopiero zamówić przez net. Pewnie już bym kupiła na miejscu, ale to może z tego względu że mieszkam teraz pod W-wą i do najbliższego rozsądnego CH mam jakieś 30-40 km samochodem albo kolejką, więc doliczając koszty benzyny/biletu oraz przesyłki, wychodzi na to samo.
    • shellerka Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 15:13
      cwaniactwo?
      kupuję tam gdzie taniej. przynajmniej staram się.
      jeśli miałabym wątpliwości, czy możliwość przymiarki, to skorzystałabym z tej okazji i przymierzyła daną rzecz w sklepie stacjonarnym, ale kupię tam gdzie jest taniej.

      nie uważam tego za cwaniactwo.
      cwaniactwem jest windowanie cen przez sprzedawców i potem nalepianie metek z niby obniżkami
      • edelstein Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 17:08
        Taaa dla przyjemnosci takie wysokie ceny daja,w koncu lokal,pracownicy,ubezpieczenia,prad nic nie kosztuja.Skoro w necie taniej to zamawiajcie z netu,poprzymierzajcie w domu i odeslijcie to co nie pasuje.
        • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 17:48
          Rozumiem, że jak poczytam opis danego produktu na stronie internetowej jednego sklepu a kupię jednak w najbliższym stacjonarnym to jestem oszustka? Wszak projekt strony internetowej i utrzymanie sklepu internetowego też kosztuje, a ja kupuję gdzie indziej, hi hi...
          • amoreska Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 07.05.12, 20:51
            A to też jest zastanawiające...
          • mynia_pynia Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 11:25
            powtórzyłam się
            poniżej ... sorry nie doczytałam.
            https://www.suwaczki.com/tickers/j5rbtrd8ob9z2fnp.png
          • edelstein Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 11:59
            Na serio nie trzeba opisow prodoktu i zdjec ogladac na stronie esklepu,sa miliony stron stricte informacyjnych.
            • aniorek Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 13:25
              edelstein napisała:

              > Na serio nie trzeba opisow prodoktu i zdjec ogladac na stronie esklepu,sa milio
              > ny stron stricte informacyjnych.

              produktu (tak samo jak po niemiecku)

              dlaczego niby mam szukac milionow stron "stricte informacyjnych", jesli moge wejsc na strone, na ktorej moge rzecz nie tylko obejrzec, ale i kupic?

              na tym polega handel, a jesli ktos bankrutuje z powodu ludzi, ktorzy przymierzaja ciuchy, a nie kupuja, to moze raczej powinien sie zastanowic, czy umie prowadzic ten biznes? I moze przerzucic sie na internetowa sprzedaz?
              • edelstein Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 15:13
                To literowka byla,mialo byc produktowz.Powaznie nic nie musisz szukac,wpisujesz nazwe i wyskakuja ci strony stricte porownawcze z cenami w danych sklepach,duzo wygodniejsze niz klikanie na wszystkie esklepy,by zobaczyc gdzie taniej.
                Chetnie poslucham rad co zrobic,by ludzie nastaeieni na kupno w internecie,a przymiarki i doradzanie w realu owa rzecz kupili z miejsca.Oczywiscie zakladajac,ze na. tym zarobie?nie wszystko da sie kupic przez internet na szczescie,z drugiej strony ja przez neta malo co kupuje i wole sklrpy stacjonarne.
              • lukas.2004 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 20:29
                na tym polega handel, a jesli ktos bankrutuje z powodu ludzi, ktorzy przymierza
                > ja ciuchy, a nie kupuja, to moze raczej powinien sie zastanowic, czy umie prowa
                > dzic ten biznes? I moze przerzucic sie na internetowa sprzedaz?

                Dziewczyny, problem jest w tym, że w sieci za bezcen sprzedają dystrybutorzy, którzy normalnie powinni obsługiwać sklepy, nie detalistów. A sprzedają po cenach hurtowych indywidualnym klientom. W ten sposób żaden sklep nie doskoczy do ich cen. Nie jest w stanie dać żadnej atrakcyjniejszej oferty bo ma dużekoszty- zapłacić za lokal, pracowników, zus. Przecież musi na to zarobić, a nie dokładać do interesu.
                Jeżeli chcesz kupić taniej, to bardzo proszę, ale nie cudzym kosztem.
                • notabelle Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 21:48
                  lukas, czasy sie zmieniaja, handel sie zmienia. 20 lat temu nie bylo supermarketow i galerii handlowych. Teraz mozemy robic zakupy wszelkie bez wychodzenia z domu. Kto wie co bedzie za kolejne 10/20/30 lat? Handel detaliczny to nielatwy kawalek chleba, dobrze to rozumiem, ale trudno wymagac od nas klientow abysmy nie korzystali z dostepnych mozliwosci - zwlaszcza w dobie kryzysu, kiedy ludzie licza sie z kazdym groszem.
                  • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 09.05.12, 10:12
                    Otóż to.
                • falka_85 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 23:27
                  > problem jest w tym, że w sieci za bezcen sprzedają dystrybutorzy, którzy normalnie powinni
                  > obsługiwać sklepy, nie detalistów.
                  A to ciekawe. Możesz wyjaśnić dlaczego powinni? I co to znaczy normalnie?
                  Wszystkich obowiązują takie same prawa rynku i każdy sprzedawca szuka najtańszego kanału dystrybucji, bo to oznacza większy zysk dla niego. Jeżeli może dotrzeć do jakiejś grupy odbiorców sam (nie ponosząc przy tym kosztów większych niż przy sprzedaży przez pośrednika), np. uruchamiając sklep internetowy, za pośrednictwem Allegro itd. to jaki sens ma sprzedawanie towaru kolejnemu pośrednikowi? Zbyt długi łańcuszek pośredników jest wręcz niekorzystny, bo do odbiorcy końcowego trafia produkt obłożony wielokrotną marżą, przez co mniej atrakcyjny.
                  • falka32 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 23:55
                    > A to ciekawe. Możesz wyjaśnić dlaczego powinni?

                    Mam wrażenie, że odpowiadam sobie samej smile
                    Powinni dlatego, że stając się konkurentami dla własnej sieci dystrybucji, zabijają swoją własną sieć dystrybucji i psują rynek, przyzwyczajając klientów do cen, których technicznie nie jest w stanie zaproponować im sklep, który od ciebie kupuje towar. Niektóre rzeczy w detalu na allegro kosztują taniej, niż w hurtowni. To jest myślenie o krótkoterminowym zysku, bo porządnej dystrybucji nie zbudujesz na samym allegro, a tym samym zamykasz sobie drogę do innych kanałów dystrybucji.
                    • falka_85 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 09.05.12, 20:03
                      Oczywiście, sytuacje o których piszesz mogą mieć miejsce, ale to tylko część prawdy, obecnie część producentów zwyczajnie nie potrzebuje rozbudowanej wielopoziomowej sieci dystrybucji i w tym kierunku to zmierza.
                      Składa się na to kilka kilka powodów.
                      Przede wszystkim łatwy, tani, szybki dostęp do informacji. Na przykładzie procesu zakupu deski do prasowania: gdyby nie było internetu i dobrodziejstw z nim związanych (przynajmniej w moim przypadku) zakup deski wyglądałby tak, że kupiłabym jedną z desek dostępnych w markecie, w którym zazwyczaj robię zakupy. Także aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że zakupię właśnie ten produkt, powinien być on dostępny w jak największej sieci sklepów detalicznych, a to wymaga rozbudowanej sieci dystrybucji. Jednak istnienie internetu zupełnie zmienia postać rzeczy. Decyzja o zakupie tego a nie innego produktu następuje przed ekranem komputera, deski nie muszą być w każdym sklepie, wystarczy, że będą np. w firmowym stacjonarnym sklepie producenta albo do zamówienia w sklepie internetowym. Także odwróceniu uległ proces, nie idę do sklepu i szukam produktu, ale najpierw znajduję interesujący mnie produkt, a potem szukam gdzie mogę go kupić.
                      Nie bez znaczenia jest też to, że systemy komputerowe pozwalają na obsługę znacznie większej liczby zamówień przy wykorzystaniu tych samych zasobów ludzkich. Dlatego wcześniej sprzedawca na danym poziomie dystrybucji mógł sprzedawać towar partiami po powiedzmy 100 sztuk, a obecnie jest w stanie realizować zamówienia na pojedyncze sztuki od końcowych odbiorców, i korzysta z tego bo mu się to bardziej opłaci.
                      Kupujący coraz bardziej przyzwyczajają się do zakupów przez internet. Ja np. ubrań przez internet nie kupuję prawie w ogóle, ale np. sprzęt komputerowy, agd, rtv, książki, płyty itd. praktycznie wyłącznie przez internet.
          • aniorek Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 13:17
            No wlasnie. big_grin Kazda witryna sklepu internetowego jest w stanie obsluzyc pewna maksymalna ilosc uzytkownikow w danym momencie. Jak najbardziej moze zdarzyc sie tak, ze te "przegladajace bez zamiaru kupna" moga zapchac serwer i uniemozliwic kupno kupujacym, przez co narazaja sklep na straty.

            W ogole cala ta dyskusja jest bez sensu, dobrze funkcjonujace sklepy maja wpisane to przymierzanie w koszty utrzymania, tak funkcjonuje handel. Tak samo jak perfumerie maja testery, ktore dostaja od producentow po bardzo niskich cenach, o ile nie za darmo (stad tez potem tanie testery na ebayu i allegro).
    • mynia_pynia Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 11:18
      A w drugą stronę? Czyli oglądanie rzeczy przez Internet, czytanie opinii, szukanie gdzie taniej a następnie kupno w sklepie?
      Toż to zbrodnia!!! Wózek tak kupowałam.
      Często stoję w sklepie i zastanawiam się czy coś kupić więc odpalam internet w tel. i czytam opinie, patrzę na ceny na allegro albo w porównywarkach - ale to dotyczy sprzętu agd, rtv, rzeczy dla dziecka w hurtowych ilościach, itp.
    • aniorek Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 13:31
      A te galerie handlowe co w Polsce wyrastaja jak grzyby po deszczu to tez przejaw wplywu handlu internetowego na stacjonarny? big_grin
    • suazi1 Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 13:32
      Prawo konsumenta. Przede wszystkim do wyboru najatrakcyjniejszej oferty. Poza tym nie mam obowiązku utrzymywać sklepów, które sztucznie "pompują" ceny. Jak kogoś na to stać - proszę bardzo. Ja nie mam takiego zamiaru.
      • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 15:12
        Otóż to.
        Pamiętam jak w jednym z markowych sklepów z odzieżą sportową zrobiliśmy zakupy za kilkaset złotych. Poprosiliśmy o większą reklamówkę.
        Ok, reklamówka ale płatna (1zł czy 2zł).
        No jak sklep sępi nawet na głupią reklamówkę od klienta który zrobił zakupy za ponad 500 zł to niech potem nie płacze, że ktoś woli kupić w internecie bo taniej.
    • white.apple Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 14:00
      madzioreck:
      >Wydaje mi sie, ze oblookanie sprzetu to troche co innego niz mierzenie ubran czy bielizny, które sie brudza i zuzywaja, bo se 5 pan przyszlo zmierzyc, zeby sprawdzic rozmiar i zamówic w necie.
      Dobrze napisalas: wydaje ci sie. Jak strata jest u ciebie to jest zle, jak sama cwaniaczysz jest ok.
      • madzioreck Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 08.05.12, 21:28
        > Dobrze napisalas: wydaje ci sie. Jak strata jest u ciebie to jest zle, jak sama
        > cwaniaczysz jest ok.

        Ja nie cwaniaczę. Co mam kupić, to idę i kupuję, i nie żyłuję 10 zeta na bluzce, ani nie zawracam dupy sprzedawcy, żeby se potem pralkę w necie kupić. No ale każdy sądzi według siebie.
        • gazeta_mi_placi Re: Przejaw cwaniactwa czy zwyczajne prawo konsum 09.05.12, 10:13
          A nigdy Ci się nie zdarzyło pójść do sklepu, przymierzyć jedną lub kilka rzeczy i wyjść jednak z pustym rękami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka