Dodaj do ulubionych

Polskie uczelnie na szarym końcu

16.08.12, 10:03
Właśnie ogłoszono światowy ranking wyższych uczelni na rok 2012, w którym wypadliśmy nie lepiej niż sportowcy. Po raz kolejny dwa najlepsze polskie uniwersytety znalazły się na szarym końcu - dopiero w czwartej setce na pięćset sklasyfikowanych.


Ranking uniwersytetów tutaj
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:06
      A Hiszpania które miejsce zajmuje w rankingu? Nie słyszałam jeszcze o światowej sławy (tak jak na przykład krakowski UJ) hiszpańskim uniwersytecie, ale może uchylisz rąbka tajemnicy?
      • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:14
        Nie chce mi się sprawdzać źródła, ale piszą, że Hiszpania jest lepsza od Polski:
        ..."Jak się okazuje, nasze uczelnie pozostają w tyle nie tylko za uniwersytetami ze światowej pierwszej ligi - czyli z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Kanady, Chin, Francji. Pozostają w tyle także za najlepszymi szkołami z wielu innych krajów - Szwajcarii, Hiszpanii, Włoch, Austrii, Belgii, Irlandii, Skandynawii, Argentyny, Meksyku, Brazylii, Izraela, RPA, Australii, Nowej Zelandii, Arabii Saudyjskiej, Rosji, Czech, Korei Płd...".
      • sueellen Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:17
        Bardziej od hiszpanskich interesuja mnie angielskie uniewersytety ktorych w pierwszej setce jest conajmniej kilka, a w pierwszej 10 dwa. Ale skoro tak bardzo intersuje Cie Hiszpania, spojrz na wyniki - Uniwersytet w Madrycie wyprzedza UW czy UJ o bagatela jakies 200 miejsc...

        Poza tym, hiszpanskich szkol załapało sie do rankingu 11, a polskich... az całe dwie. Zaznaczam, że porównujemy kraje o podobnej wielkosci i populacji.

        Brytyjczycy mają do dyspozycji 38 przyzwoitych uczelni.
        • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:35
          A Ty który zagraniczny uniwersytet skończyłaś? Bo kojarzę, że tylko polski, za nasze polskie podatki.
          • sueellen Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:45
            powiedzial ten co siedzi na zasiłku.
            Ba, i jeszcze stypendia naukowe mialam, wiec mozna powiedziec, ze mi za to płacono! tongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:31
              Nie umiesz się poprawnie i gramatycznie po polsku wypowiedzieć, a niby stypendium naukowe miałeś. Internet wszystko przyjmie, nawet to, że jesteś królową angielską....
              • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:31
                Miałaś miało być.
      • sueellen Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:27
        Wyniki:

        Wielka Brytania - populacja 58 789 194
        38 uniwersytetów, 9 w pierwszej światowej setce, dwa w czołówce dziesięciu najlepszych.
        Hiszpania - populacja 46 030 109
        11 uniwersytetów
        Polska - populacja 38 482 919
        2 uniwersytety
        • princess_yo_yo Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:33
          daj spokoj zaraz dostaniesz odpowiedzi jak to pl jest najlepszym zaglebiem inzynierow, lekarzy i kogo tam jeszcze.

          polskie uniwersytety sa jakie sa, zakurzone bastiony przeszlosci, to ze wypluwaja z siebie dobrych specjalistow to jest zasluga tych poszczegolnych jednostek a nie systemu edukacji czy danej uczelni.
          • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:36
            Jakoś polscy lekarze nie narzekają na brak zagranicznych ofert.
            Są zagraniczne strony z ofertami (np. ze Skandynawii) gdzie wręcz zachęcają polskich lekarzy do przyjazdu do nich.
            • princess_yo_yo Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:43
              tak samo jak zachecaja w wielu innych krajach, kwestia popytu i podazy, oznacza to ze uczelnie produkuja uzytecznych absolwentow tak jak napisalam wyzej, tyle i tylko tyle.
            • hanalui Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:58
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jakoś polscy lekarze nie narzekają na brak zagranicznych ofert.

              Bo lekarza wszedzie jak ma lekarstwo...zeby jeszcze tylko języki znali
    • fanaberiana Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:06
      ...jak zwykle Harvard prowadzi. Zastanawiam się dlaczego u nas jest tak mizernie? Mniej pasji i polotu?smile
      • katia.seitz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:31
        Tja, pasji i polotu uncertain

        Przede wszystkim: mamy mniej kasy. Poza tym system nauki i szkolnictwa wyższego jest od dawna patologiczny i ostatnia reforma niewiele tu zmieniła. Z grubsza jest tak, że po uzyskaniu habilitacji nie musisz już nic robić, masz gwarantowany stołek do końca życia. I znakomita większość profesury palcem nie kiwnie, aby robić sensowne badania (bo trzeba by się postarać o kasę, składać wnioski, popracować trochę słowem). W obliczu niskich pensji, koncentrują się na klepaniu godzin dydaktycznych "na boku", w marnych szkołach prywatnych.
        Jest grupa "młodych", którym chce się robić badania, ale tym z kolei trudno się przebić. Starzy robią wiele, żeby zachować status quo, więc blokują zatrudnianie ludzi po doktoratach. To taki obraz w skrócie od środka.
        • burina Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:49
          Zacznijmy od tego, że praktycznie nie ma szans na pracę na danym uniwersytecie, jeśli nie robiło się na nim doktoratu. Ja już nie mówię o zatrudnianiu obcokrajowców, najlepszych specjalistów. Problem jest już w momencie, gdy Polak po doktoracie za granicą (często za ciężkie stypendia wypłacane przez nasz rząd) nie ma szans na znalezienie pracy. Jeśli już to i tak musi zaczynać od stanowiska, jakie zwykle proponuje się doktorantom (czyli prowadzenie zajęć z zaocznymi) a temat badań wyznacza mu szef, który nigdy w życiu nawet na międzynarodowej konferencji nie był, a co dopiero mówić o publikacjach.
        • landora Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:57
          Dodać jeszcze należy stosunek wykładowców do studentów, studiowałam i w PL, i w UK, więc mam porównanie. W Polsce studenci to zło konieczne dla wielu wykładowców.
          Poza tym, w UK studia są płatne - pożyczkę na BA/BSc trzeba w końcu spłacić, za MA/MSc trzeba zazwyczaj zapłacić bez pomocy państwa. U nas są darmowe i studiują wszyscy, potem mamy ponad 100 osób kończących pedagogikę na jednym tylko uniwersytecie, w jednym roku! Wszyscy też idą na studia drugiego stopnia. W efekcie poziom się obniża.
          I wreszcie, program jest sztywny, w dodatku przeładowany bzdurnymi przedmiotami niepotrzebnymi do niczego, wprowadzanymi chyba tylko po to, żeby zasiedziali wykładowcy mieli pracę. Za to naprawdę przydatnych przedmiotów jest na niektórych kierunkach jak na lekarstwo.
          • katia.seitz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:16
            U nas są darmowe i studiu
            > ją wszyscy, potem mamy ponad 100 osób kończących pedagogikę na jednym tylko uni
            > wersytecie, w jednym roku!

            Jest jeszcze lepszy myk - wydziały i instytuty dostają dotację od państwa za każdego studenta "od łebka". Opłaca się więc ich przyjmować jak najwięcej, choćby maturę zdał na poziomie minimalnym - i nie wywalać, nawet jak student nic nie robi. System finansowania jest chory.

            > I wreszcie, program jest sztywny,

            Teraz już nie jest (nie ma być) - zlikwidowano tzw. minima programowe, o programie nauczania mają decydować wydziały uczelni, a nie ministerstwo. Ale niewiele to zmieni, ponieważ:

            >w dodatku przeładowany bzdurnymi przedmiotami
            > niepotrzebnymi do niczego, wprowadzanymi chyba tylko po to, żeby zasiedziali w
            > ykładowcy mieli pracę.

            Oczywiście - podstawowym kryterium przy układaniu planu zajęć jest zapewnienie wykładowcom możliwości realizacji pensum smile Serio, tak właśnie jest.
            • princess_yo_yo Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:22
              ale mnie to wcale nie dziwi, studiowalam na jednej z 'najlepszych' akademi ekonomicznych w pl, ktora pozniej przemalowala sie w 'uniwersytet'. przez 3 lata nie mialam chyba jednego przedmiotu ktory mial jakiekolwiek przelozenie na rzeczywistosc, jak przyszlo do wybierania tematu pracy magisterskiej to mi sie ta farsa znudzila i wyjechalam.

              potem okazalo sie ile wkladu wlasnego trzeba wlozyc w prace semestralna/roczna na uniwerytetecie w angli, nie wspominajac o przykladaniu wagi do zrodel - masowo produkowane prace magisterskie w pl to przy tym smiech na sali.
    • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:12
      A do niedawna chyba tylko Jagielloński zahaczał się w tych rankingach... Więc i tak postęp, nie?
    • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:34
      A mogę mieć do Ciebie jedno pytanie, ale pod warunkiem, że odpowiesz szczerze?
      W jakim celu zakładasz taki wątek tutaj?
      Co Tobą kieruje? Nawet z dziećmi czy tematami rodzinnymi to nie jest związane.
      Chcesz poczuć się lepsza bo rozmnożyłaś się z Hiszpanem i żyjesz za granicą czy o co chodzi?
      • sueellen Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:43
        Nie mam w otoczeniu Polaków z którymi mogłabym pogadać po polsku i pogadać o polskich sprawach. Dlatego piszę na polskim forum. Kiedy mieszkałam w Polsce, udzielałam się bardzo rzadko.
        • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:34
          Rozumiem, nie chodzi mi nawet o to, że w ogóle piszesz na tym forum tylko pytam dlaczego akurat taki temat na tym forum zapodałaś? Chciałaś się podbudować? Czy o co chodzi?
          Dlaczego akurat ten temat? Lepiej Ci jak pokopiesz na odległość Polskę?
          Nawet z rodzicielstwem ten temat nie wiele ma wspólnego byle tylko dokopać tak?
          • sueellen Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 13:05
            specjalnie dla Ciebie - przeciez rodzicielstwo Cie nie obchodzi!
            • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:46
              Że nie wspomnę o maniacko produkowanych wątkach pt. "Jak źle i strasznie jest w (.....wpisać dowolnie: GB, USA, Niemcy, Francja). Plus poetyka "A u was murzynów biją".
              • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:53
                Pokaż te wątki bo ich jakoś nie kojarzę a bywam na forum E-mama codziennie.
                Owszem jeden sama założyłam, ale dziwnym trafem nasza szanowna moderacja (która toleruje takie wątki jak ten tutaj lub produkowane w podobnym tonie przez naszą onetową trollicę) ten wątek skasowała.
                • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:17
                  Wybacz, sam sobie, kolego szukaj. Sporo tego było, bo codziennie nie siedzę, a w oczka mi się rzuciło.
                  Sam też domagałeś się wyjaśnienia, jakim prawem emigrantki mają czelność się na emamie odzywać. Bo w zasadzie powinny paszczę wsadzić w pierwszy, tfu, zasmarkany zagraniczny kubeł wepchnąć i zamilknąć z szacunkiem.
          • laqunta Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 13:16
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Dlaczego akurat ten temat? Lepiej Ci jak pokopiesz na odległość Polskę?

            Ci co zrobili ranking tez pokopali z odleglosci Polske, oj jak pokopali.
            Temat jak najbardziej interesujacy rodzicow, zwlasza tych, ktorych dzieci rozpoczynaja nauke na uczelniach .smile
            • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:30
              Póki co jak zwykle przy takich tematach najbardziej szczekają inne emigrantki, ciekawa sprawa....
              Dowartościowujecie się w ten sposób? Żałosne.
              • laqunta Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:57
                gazeta_mi_placi napisała:


                > Póki co jak zwykle przy takich tematach najbardziej szczekają inne emigrantki,
                > ciekawa sprawa....

                Zalosna jest Twoja wypowiedz. Kto nazywa ludzka mowe szczekaniem, no kto?
                Sama sobie odpowiedz.

                Mnie bardzo martwi, ze UJ jest prawie na szarym koncu, ale tez ciesze sie, ze amerykanskie uczelnie sa takie super - w pierwszej 20-stce jest ich az 17. smile


                • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 14:50
                  Kraj zdaje się co najmniej kilkanaście razy większy od Polski, dziwisz się?
      • aniorek Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 12:43
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Co Tobą kieruje? Nawet z dziećmi czy tematami rodzinnymi to nie jest związane.
        > Chcesz poczuć się lepsza bo rozmnożyłaś się z Hiszpanem i żyjesz za granicą czy
        > o co chodzi?

        A co toba kieruje jak zakladasz miliony watkow jakie to w UK pieklo na ziemi jest, jaka przestepczosc i ile otylych ludzi tam mieszka? big_grin Chcesz poczuc sie lepszy, bo zyjesz w Polsce, krainie mlekiem i miodem plynacej (i to chyba od tego mleka i miodu polskie spoleczenstwo jest coraz grubsze big_grin)?

        I mala wskazowka: moje pytanie jest retoryczne.
        • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 15:37
          Wybiórcza nasza moderacja, wątek (jeden) w którym zacytowałam nieciekawe rzeczy jakie są za mityczną granicą z innego forum moderacja wycięła.
          A posty typu jaka ta zagranica cacy, a Polska do niczego (jak na przykład ten) spokojnie sobie wiszą. Moderacjo, odpowiesz mi?
      • mkt1 Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 13:02
        czyzby ktos dzisiaj wstal lewa noga?
    • mary_lu Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:45
      Ten ranking uwzględnia przede wszystkim obecność na uczelni naukowów ze światowej czołówki. To normalne, że nasze niedofinansowane uczelnie nie będą miały ich zbyt wielu.

      Pytanie, czy zwykle najlepszy naukowiec jest najlepszym wykładowcą i jaki kontakt ma przeciętny student z noblistą.
      • sueellen Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 13:11
        taa, teraz z rankingiem cos nie tak. Zamiast przylaczyc sie do glosnej krytyki i pieprznac politykow w kupry zeby sie wzieli za szkolnictwo, znajduje sie wytlumaczenia - to "z rankingiem cos nie tak".
        • mary_lu Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:08
          Nie twierdzę, że "z rankingiem jest coś nie tak", ale że jest specyficzny i choć pewnie w dużym stopniu odzwierciedla jakość uczelni, to akurat niekoniecznie bada to, co faktycznie na jakość nauczania ma wpływ.

          Studiowałam na przeciętnej polskiej uczelni, uczyło mnie niewiele sław, ale raczej te sławy z największą liczbą cytowań nie były dobrymi nauczycielami. Za to zostali zaraz podkupieni przez znaną uczelnię prywatną.

          Moja kuzynka studiowała w Londynie podobny kierunek, na uczelni też niezałapującej się na ten ranking, ale nie tragicznej, ma bardzo fajny dyplom i duże możliwości przed sobą, kierowano ją na ciekawe staże, tylko że jej semestr składał się z 5-6 godzin zajęć tygodniowo...

          Czego by nie pokazywał ranking noblistów i cytowań, dalej twierdzę, że mamy to szczęście, że za darmo możemy zdobyć niezłe wykształcenie.
          • princess_yo_yo Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:20
            ale liczy sie rezultat tych zajec i ich przelozenie na realna wiedze i pozniejsze jej zastosowanie. 30 godzin dydaktycznych w tygodniu po to zeby wyrobic komus pensum i fakt ze przez nastepny miesiac jest sie w stanie wyrecytowac 2 formulki ktore nie maja zadnego wykorzystania praktycznego to nie jest miara jakosci wyzszego wyksztalcenia.
            • mary_lu Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:25
              Masz rację, ale to tak samo nijak ma się do tego rankingu.

              Moje najlepsze zajęcia, to te z osobami pracującymi w zawodzie, z marnym dorobkiem naukowym. "Wykłady" największej sławy i tak były mniej ciekawe i zapadające w pamięć, niż popularne podręczniki do tego przedmiotu.
          • jamesonwhiskey Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:18
            > Czego by nie pokazywał ranking noblistów i cytowań, dalej twierdzę, że mamy to
            > szczęście, że za darmo możemy zdobyć niezłe wykształcenie.

            nie bardzo rozumiem , to niezle wyksztalcenie przejawia sie praca na recepcji za 1200,
            albo jakims innym guwnianym zajeciem
            niezle wyksztalcenie to perspektywy a przedewszytkim umiejetnosc odnalezienia sie na rynku pracy
            w realnym swiecie z relanymi problemami
            a tego akurat polskie uczlnie nie ucza
            • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:39
              No mówię, że nasze są skoncentrowane na teoretycznej teorii.
              Nie znam się na mnóstwie rzeczy, nie wiem, jak ląduje nasza farmacja postawiona przeciwko farmacji z Oxfordu, ale bazując na obserwacjach szkoły mojego dziecka, dochodzę do wniosku, że u nas nauczyciele przedmiotów są szkoleni do dobrej/znakomitej znajomości przedmiotu (historii, matmy itd), mogą się posługiwać dumnym tytułem matematyka czy historyka, ale są średni z tego, co powinno być najważniejsze, czyli z uczenia dzieci.
            • mary_lu Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:58
              W recepcji pracowałam w czasie studiów za ponad dwa tysiące pensji, plus napiwki. Może moja uczelnia daje ciut lepsze perspektywy big_grin Akurat mój kierunek studiów nie daje teraz w Polsce przecietniakom wielkich zarobków, ale mój mąż po politechnice zarabia przyzwoicie, często pracuje dla firm zagranicznych i wtedy zarabia bardzo dobrze, brat po matematyce na UW zarabia świetnie i też z miejsca ma pracę za granicą za jeszcze lepsze pieniądze, siostra po Uniwersytecie Medycznym też ma nieźle, za granicą znajdzie pracę szybko. Po dobrych, państwowych liceach mamy niezłą znajomość przynajmniej jednego języka obcego.

              Żadne z nas za studia nie płaciło.
    • rosapulchra-0 Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 10:57
      To musi być jakaś ściema.
      Polska duma narodowa znowu dostała prztyczka w nos big_grinbig_grinbig_grin
      • mary_lu Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:01
        Nie ma z czego być dumnym, bo kazdy widzi, co reprezentują sobą przeciętne, wykształcone w Polsce, osoby za granicą. Metodologii rankingu przeczytać nie umieją, ani wyciągnąć wniosków.
      • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:35
        Zatem i Ty też bo i Ty jesteś Polką smile
        • niebieska.oktawia Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 11:38
          gazetko, ona i tak nie zrozumie smile
          • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 15:34
            Wiem, ale nie ustaję w dążeniach do tego aby coś dotarło do zakutego łba.
    • laqunta Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 12:33
      Nie dziwie sie, ze w polskim szkolinictwie wyzszym taka mizeria. Dziwie sie tylko tym pyszczacaym na szkolnictwo w USA. Smieszne jest to wieczene wytykanie Amerykanom nieuctwa. Mlodzi Amerykanie nie udaja nauki, oni naprawde musza sie uczyc. Mowie o szkolnictwie wyzszym.

      Jesli w szkole sredniej sa poziomy od najwyzszego AP, A, B, C w kazdym glownym przedmiocie i na AP jest pieciu najlepszych, a reszta powiedzmy 200 uczniow zalega poziomy nizsze, to mozna sobie wyobrazic jak selekcjonowana jest ta mlodziez pod wzgledem zdolnosci i checi. W Polsce matoly dostaja sie na UJ, wiem co mowie. Na swiadectwie maturalnym same dwoje, a na UJ i tak sie dostal, bo tatus mial znajomego.

      • laqunta Jeszcze dodam, 16.08.12, 12:40
        ze uczniow AP ucza w szkole sredniej nauczyciele akademiccy, (dochodzacy z najblizszej uczelni) albo z doktoratem.
        • konwalka co fakt, to fakt 16.08.12, 13:44
          gazeta narembal watkow o uk jak gupi czapek, naprodukowal...
          a co to biedactwo sie musialo nahulac po innych forach, gdzie az roi sie od dramatow- gdzies podobno byla gorzka kaszanka w sprzedazy#noszku... mac sad((

          ale za to obsmialam sie jak norka ze sztucznego futra, jak sie nasz piewca ziemi od wisly do tatr przepieknie yebnal razu ktoregos i zamiescil dramatyczny apel panny z uk o darowizny w postaci uzywanej tetry dla dzieciny,bo nie ma owa w co lac

          no i jak w kawale bylo- wszystko sie zgadzalo- tyle ze nie w uk a w polsce, nie samochody, tylko rowery i nie rozdaja, a kradna
          • gazeta_mi_placi Re: co fakt, to fakt 16.08.12, 16:09
            A dalej jesteś gruba czy już schudłaś i wyglądasz jak człowiek?
            • konwalka Re: co fakt, to fakt 16.08.12, 16:17
              jesli chodzi o mnie to dalej jestem gruba
              bardzo gruba
              i zbrzydlam, chociaz myslalam, ze juz bardziej nie mozna

              wyglad to jakies kryterium zezwalajace na wypowiadanie sie na forach?
              • gazeta_mi_placi Re: co fakt, to fakt 16.08.12, 16:28
                Wróć do Polski to szybko schudniesz i być może nawet zmądrzejesz.
                • aniorek Re: co fakt, to fakt 16.08.12, 22:28
                  poziomu riposty konwalki to ty gazeciarz w tym zyciu nie dosiegniesz nigdy, wiec nawet nie probuj. to tak jakby swinia baletu sie chciala nauczyc.

                  ale byloby zajebiscie jakby konwalka miala tyle czasu co ty na forum i trzepala 100 postow dziennie. chyba bym sie nie odkleila od kompa.
              • gazeta_mi_placi Re: co fakt, to fakt 16.08.12, 16:29

      • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:14
        ale watek nie jest o szkole sredniej a o uniwersytetach
        a wiadomo ze np w takim usa wiekszosc naukowcow jest zagraniacznych
        te uczelnie maja laureatow nobla za wykladowcow/profesorow (zwykle z calego swiata a nie tylko z usa), maja pieniadze zwykle zdobywane z przemyslu (bo na tym sie to tam opiera) i wybieraja sobie z najlepszych studentow z calego swiata - pisze tu o szczycie listy
        generalnie polskie a amerykanskie uniwerystety to inna bajka, inne metody zdobywania pieniedzy i inne metody pracy na codzien
        • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 16:50
          Tylko że tu się kółko zamyka: Ponieważ USA ma najlepsze uniwersytety, to może sobie wybierać najlepszych abiturientów, którzy kończą tam studia i mogą pracować naukowo....
          Znajoma z gimnazjalną córką opowiadała mi, że jakieś pobliskie college, które za jej czasów brało uczniów powiedzmy, czwórkowych, obecnie sprowadza sobie dzieciaki z maksem punktowym z SAT czyli ichniejszej matury...
          • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:43
            wszystko polega na tym ze tam od dawna bylo inaczej, pieniadze zdbywac trzeba samemu, zwykle z przemyslu, a pieniadze z przemyslu sa zwykle duze, wiec pieniadze zdobywane przez uniwersytet moga isc na lepsze wyplaty dla profesorow, wiec i latwiej zdobyc wybitnych ludzi ze swiata, innymi slowy kupic ich
            potem doszla slawa, ze taki a taki uniwerek ma wybitnych profesrow i potem juz sie krecilo...
            dalej, studia kosztuja od groma wiec juz pierwsze odsianie jest, dwa wybitni studenci maja stypendia, wiec znowu bierze sie smietanke


            Ponieważ USA ma najlepsze uniwersytety, to może s
            > obie wybierać najlepszych abiturientów, którzy kończą tam studia i mogą pracowa
            > ć naukowo....
            nie do konca sie zgodze, zwykle najwiecej ludzi przychodzi do danego uniwerku z zagranicy jak juz cos osiagnie, czyli ma czym sie pochwalis i zainteresowac danego profa zeby go sciagnal
            sa to zwykle studenci phd, postdocki i wyzej
            i to jest ta kadra dajaca punkty w sondazach
            na mastera raczej ciezej sie dostac z zagranicy bo jak taki czlowiek pokaze ze jest dobry? ocenami ze szkoly sredniej? to niewiele mowi, chodzi tu bardziej o ludzi ktorzy juz cos opublikowali w jurnalach miedzynarodowych, lub maja za soba list referencyjny od znanego w swiecie profa
            • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:47
              No ale widzisz, tamta szkoła była 20 lat temu słabawa, może teraz ma więcej forsy i może oferowac dobre stypendia najlepszym. Pewnie, jak ktoś ma równorzędną ofertę z Harvardu i takiego bardziej pcimiastego collegu to weźmie Harvard, ale jak nie ma kasy (znajoma mówiła o zaciągach w Chinach) to pewnie nie będzie się jakoś ostro opierał. Wiec szkoła zyska dobrych studentów, którzy sie będa w niej doktoryzować i za 10, 20 lat też sie pewnie pojawi w takim rankingu uczelni światowych.
              • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:51
                ale wlasnie o to chodzi, o pieniadze
                a z czasem to i slawa sie pojawiwink i ludzie beda ciagnac do danej uczleni dla notki w cvtongue_out
            • laqunta Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:19
              asia.asz napisała

              > nie do konca sie zgodze, zwykle najwiecej ludzi przychodzi do danego uniwerku z
              > zagranicy jak juz cos osiagnie, czyli ma czym sie pochwalis i zainteresowac da
              > nego profa zeby go sciagnal
              > sa to zwykle studenci phd, postdocki i wyzej
              > i to jest ta kadra dajaca punkty w sondazach
              > na mastera raczej ciezej sie dostac z zagranicy bo jak taki czlowiek pokaze ze
              > jest dobry? ocenami ze szkoly sredniej?

              Wezmy przyklad Harvardu. 11% zagranicznych sudentow undergraduate oraz 33% graduate czyli magisterki i doktoraty robia na Harvardzie, nie gdzie indziej. 22% zagranicznych profesorow. Reszta to Amerykanie. Wiec prosze nie bajdurzyc.
              • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:35
                mozesz mi dac linka gdzie to znalazlas
                a po drugie poczytaj co napisalam, ja sie odnioslam do phd i wyzej
                czyli absolutnie nie pisze o undergraduate a graduate jesli dotyczy mastera i phd to by sie zgadzalo
                raz ze pisalam ze mastera zwykle z zagranicy nie biora, to jak zostana ci sami phd to sie okaze ze jednak wiekszosc jest z zagranicy
                • princess_yo_yo Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:41
                  no nie do konca bo zadnej z tych figur nie mozna okreslic jako wiekszosc.
                • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:44
                  znalazlam, widze ze bazujesz na wikipedii
                  ja bazuje na doswiadcxzeniu (obracam sie w srodowisku uniwersyteckim) i glownie odnosnie mit, choc z harvardem tez mam stycznosc
                  jak spojrzalam na tabele dla mit to graduate international masz 44%, jak na lacznie mastery i phd to baaaardzo duzo, bo jak juz pisalam studentow mgr zwykle bierze sie swoich
                  do tego wez pod uwage jedno, czesto profesorowie po dostaniu sie na uniwerek staraja sie o obywatelswto (nie wiem jak jest jesli dostaja tylko permanent residece czy licza sie jako international czy juz jako lokalni)
                  • laqunta Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 01:32
                    > do tego wez pod uwage jedno, czesto profesorowie po dostaniu sie na uniwerek st
                    > araja sie o obywatelswto

                    (nie wiem jak jest jesli dostaja tylko permanent resid
                    > ece czy licza sie jako international czy juz jako lokalni)

                    Jako inernational.

                    Wez tez pod uwage, ze do miana international zaliczaja sie rowniez wykladowcy wystepujacy goscinnie. Znam paru, ktorzy wykladali w Harvard przez jeden- dwa semestry.
                    • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 01:44
                      > Wez tez pod uwage, ze do miana international zaliczaja sie rowniez wykladowcy w
                      > ystepujacy goscinnie. Znam paru, ktorzy wykladali w Harvard przez jeden- dwa se
                      > mestry.

                      to wiedzialam, bo to wszyscy na wizy, ale jesli chodzi o international to z tego co wyczytalam w necie (ale jesli masz lepsze info to moze masz racje) to
                      International applicants are individuals who need a visa in order to study in the United States.

                      For reporting purposes, “international” is understood as a non- U.S. citizen student, holding any visa status other than Legal Permanent Residency.

                      to z dwoch roznych uniwersytetow w usa, mozliwe ze na cale usa sie przenosi
                      czyli z tego mozna wnioskowac ze permanent jest traktowany jako lokalny
                      i w sumie jakis sens to ma, international musza sie grzebac w wizach i pozwoleniach a ci z permanent residence juz nie
              • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:53
                22% dla profesional to nie profesorowie!!!
                • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 18:54
                  tzn profesional nie oznacza kadre uczaca, czyli jak zalozylas profesorow
                  • laqunta Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 01:17
                    Oczywiscie, palnelam bzdure. Chodzi o studentow medycyny i prawa.

                    Przytoczylam dane wz wiki, zeby kazdy kto nie zna angielskiego mogl sobie przeczytac po polsku.

                    a tutaj

                    www.worldwide.harvard.edu/iws/facts/index.jsp
                    • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 01:28
                      nie wczytywalam sie za bardzo ale jest tu o studentach, czyli mgr? bo nawet jesli jest to o studentach mgr i phd to nadal baaardzo duzo jest tu international students (jak juz pisalam im wyzej tym wiecej ludzi zagranicznych) a jeszcze tak sobie pomyslalam ze nawet jesli jest to 20% wszystkich studentow to i tak jest to niesamowicie duzo w porownaniu do polski gdzie ilosc studentow zagranicznych jest bardzo mala (sorki nie chce mi sie szukac ile dokladnie ale u mnie na uniwerku-umk- na moim roku, nie bylo nikogo spoza polski, a i studentow phd na wydziale jakos nie pamietam)
                      pewnie to kwestia jezyka, ale mimo to samo porownanie daje do myslenia ze niestety jestesmy zamknieci na swiat, a usa wprost przeciwnie, otwiera sie jeszcze bardziej sciagajac najlepszych studentow/naukowcow z calego swiata do siebie
    • d.o.s.i.a Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:24
      Ja tam sie ciesze, ze za moj "prestizowy" kierunek na "prestizowym" UW nie musialam przynajmniej placic, bo bym ich chyba pozwala za strate finansowa i zmarnowane 5 lat, podczas ktorych nie nauczylam sie NIC.

      I tak uwazam, ze zmarnowalam 5 lat, muszac sie jeszcze utrzymac finansowo. Tylko wtedy nie bylismy jeszcze w Unii, wiec wyboru nie mialam specjalnie.

      Uniwerek w Anglii a w POlsce to jest niebo a ziemia. Tylko ludzi szkoda, bo Polacy sa b. inteligentni, tylko poziom ksztalcenia maja dramatyczny.
      • olena.s Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:43
        Mi się wydaje, że częścią problemu jest sztuczne "unaukowianie" edukacji. Sama studiowałam humanistycznie, dziennie, magistersko, na państwowej uczelni. Czyli 5 lat kierunkowego kształcenia. Po jakimś czasie, kiedy już miałam za sobą ze cztery- pięć lat pracy zawodowej, a więc faktycznej praktycznej nauki zawodu od zera, spotkałam dziewczynę, która kończyła na dobrej amerykańskiej uczelni dwuletnie zawodowe studium z mojej dziedziny. I gęba mi sie niestety rozwarła, bo szczeniara była o wiele lepsza! Nie z uwagi na talent (za młoda była, by oceniać) ale najwyraźniej mnie uczono teorii historycznych, a jej o wiele więcej nowoczesnej praktyki.
        W gębie ja bym pewnie wypadła lepiej w sensie teoretycznych rozważań na bazie wykładów i ćwiczeń, ale w praktyce ona ze świeżutkim dyplomem w łapce była lepsza niż ja z moim piątkowym, a jakże dyplomem.
        Przyszło mi wtedy do głowy, że gdyby nie ta durnowata magisterka, to może nie wklejaliby nam do programu ćwiczenia/wykłady z różnych teoretycznych teorii....
    • havana28 Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:25
      To bardzo ciekawe ale jednym z największych zaskoczeń z mojego 2-letniego pobytu w Wielkiej Brytanii był kontakt z ludźmi po uniwersytetach ze ścisłej brytyjskiej czołówki (Oxford, Cambridge) - branża farmaceutyczna jest nimi najeżona. I co? W niczym nie odstawali na plus ode mnie, absolwentki uczelni z polskiej ściany wschodniej... A pod względem dojrzałości emocjonalnej powiedziałabym, że część z nich zatrzymała się w rozwoju na poziomie uczniów szkoły średniej - fochy, szlochy, szepty za plecami, skargi do HR,bo ktoś na nich krzywo w pracy spojrzał zamiast konstruktywnego rozwiazywania problemów we właściwych perspektywach.
      • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:50
        wlasnie o to chodzi, zwykli studenci mastera czy nawet phd nie sa duzo lepsi niz ci z uniwerkow z innych krajow (zdarzaja sie wyjatki, czyli ludzie naprawde dobrzy i wybitni ale to maly procent)
        tym co ciagnie ich do gory i pozwala sie rozwijac i dojsc z czasem do wysokiej pozycji sa profesorowie stojay nad nimi (czesto to ci wybitni ludzie ktorzy z czasem cos osiagneli i nabrali doswiadczenia)
        oni wiedza co i jak robic, w co inwestowac czas, co odpuscic a co pociagnac, wysylaja na kursy czy sama praca z nimi rozwija
        smiem powiedziec ze taki sam czlowiek pod wodza dwoch innych profow (slabego z malo znanego uniwerku i dobry z czolowego uniwerku) rozwinie sie zupelnie inaczej oczywiscie na kozysc tego drugiego
        z tego wniosek ze warto byc studentem na czolowym uniwerku, jednoczesnie zdawac sobie sprawe ze ci ludzie czesto nie sa az tacy super dobrzy (tzn wiekszosc z nich) mieli tylko tyle szczescia/mozliwosci ze trafili tam gdzie trafili
        • asia.asz Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 16.08.12, 17:52
          korzysc nie kozysc
          sorki za blad
    • gaja78 Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 01:39
      Wyniki polskich uczelni są dla mnie zrozumiałe - brak pieniędzy na naukę robi swoje w takim a nie innym rankingu.

      Nurtuje mnie natomiast sprawa inna. A mianowicie: od wielu lat to amerykańskie uczelnie są w czołówce i ja - początkujący naukowiec - poszukujący zawzięcie coraz to nowszych źródeł wiedzy oraz studiujący pilnie tzw. "poważne" publikacje napotyka na swej drodze multum tekstów wyprodukowanych pod skrzydłami hamerykańskich uczelni. Jednakże sami autorzy z rzadka są amerykanami. I nie chodzi tylko o obce brzmienie nazwisk, "wytropienie" danego autora w internecie zwykle daje wynik taki, że kształcił się gdzie indziej, natomiast hamerykańska uczelnia przygarnęła go już po zdobyciu wyższego wykształcenia.
      • gazeta_mi_placi Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 14:48
        He he....
        • azjaodkuchni Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 15:15
          A ja jestem daleka od plucia na poziom na polskich uniwersytetach i politechnikach. W Singapurze spotkam absolwenta polskiej medycyny a wszyscy singapurscy ekspaci polskiego pochodzenia kończyli polskie uczelnie. Spora grupa biologów w Singapurze pracuje nad komórkami macierzystymi. Pracują pod okiem polskiego profesora, studia zaczynali w Polsce są na stypendiach magisterskich , doktoranckich różnie. Czemu pracują w Singapurze, bo nikt nie liczy papierków lakmusowych odczynników itp. Jak odniosą sukces to jako Uniwersytet singapurski nie polski sad i tu jest według mnie problem.
          • d.o.s.i.a Re: Polskie uczelnie na szarym końcu 17.08.12, 15:22
            > h odczynników itp. Jak odniosą sukces to jako Uniwersytet singapurski nie polsk
            > i sad i tu jest według mnie problem.

            Problem w tym, ze zahaczenie sie na uniwerku i na jakies badania w Polsce graniczy z cudem. Zawsze znajdzie sie ktos kto Cie zgnoi, bo jestes "nie swoj". Wiem, bo mam naukowca w domu, pracujacego w UK, bynajmniej nie w Polsce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka