verbena80
13.11.12, 11:39
Pomóżcie. Zacznę od tego, że córka nigdy nie miała problemów z nauką od poczatków swojej edukacji. W ostatnich latach srednia troche powyzej 4. Lepiej z przedmiotów tzw. humanistycznych, trochę gorzej ze ścislych. Od tego roku, a jest w ostatniej klasie gimnazjum, zmienil się nauczyciel matematyki. jestem swiezo po wywiadówce. Dowiedzialam sie na niej, ze corka ma z tego przedmiotu 9 ocen niedostatecznych, niczym nie pokrytych.Córka nie zglaszala wiekszych problemów z tym przedmiotem, chodzila na wszytskie zajecia dodatkowe, ma 100% frekwencję, poprawiala sprawdziany widocznie bezskutecznie. Zadaję sobie pytanie, dlaczego zataila te oceny...byc moze nie chciala nas martwic (mielismy bardzo trudny okres). A teraz zmierzam do sedna- ani wychowawca, ani nauczyciel - doslownie nikt nie powiadomil nas, ze corka ma tak ogromne problemy z tym przedmiotem. Ja, jako rodzic, sadzilam, ze skoro szkola nie zglasza problemu, a corka dotychczas byla dobra uczennica, sama sie nie pytalam. Czekalam na wywiadowke. Na pytanie, dlaczego wczesniej nikt mnie nie powiadomil, zalatwilabym korepetycje- od wychowawczyni dowiedzialam sie, ze ona nie jest po to, by wydzwaniac do rodziców z każdą jedynką, od nauczycielki matematyki usylyszalam, ze corka nie moze juz poprawic zadnej jedynki, bo termin minal. Aha, zero jakiej kolwiek wpisanej jedynki w zeszycie przedmiotowym i dzienniczku.Co ja mam zrobic???